Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
brzozak2    236

aha jak o spulchnienie chodzi to moze i tak, wczesniej pisales o podsiakaniu wody i dlatego myslalem, ze to do wody sie odnosi.

 

ja u siebie nie stosuje przed redliniarka niczego poza plytka uprawa, bo powyciagam wilgoc i tyle bedzie z robienia redlin :P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

nie nie o kapilary wodne, w sumie moglem to lepiej rozdzielić, chodziło mi o sadzarkę z głęboszem że niby wystarczy

 

w sumie to Ja nie mam zielonego pojęcia jak u was jest III klasa gleby jak cały czas wodę macie :blink: chyba że przez hardcor z uprawą :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

no normalnie jest taka klasa gleby. moje gospodarstwo ma nawet wiekszosc 4 klasy, a wody tyle, ze hoho. z kazdej strony z gory, dolu, po bokach. kilkumetrowe kanaly pokopane, obok pompy, zapory i inne, a i tak wody w brud.

 

co ma woda do klasy gleby? przeciez badajac glebe szuszysz probke i mierzysz ile wilgoci odparowuje, ile trzeba uzyc sily by pobrac ta wode itp. ale nie nie przynosisz przeciez blota w wiaderku z woda do analizy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Lukasz1987    57

to ja o tych klasach gleb muszę poczytaj bo zawsze myślałem, że to zdolność do pochłaniania i magazynowania wody na polu a nie w warunkach laboratoryjnych :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Często klasy III i IV to gleby klas I i II, ale o wadliwych stosunkach wodno-powietrznych. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Daj Mi wędkę zamiast ryby, jest o tym jakaś literatura? ;) bo u Brata to dopiero na świętach będę i pewnie do tego czasu zapomnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

to ja o tych klasach gleb muszę poczytaj bo zawsze myślałem, że to zdolność do pochłaniania i magazynowania wody na polu a nie w warunkach laboratoryjnych :huh:

no w sumie to nie wiem jak w naturalnych warunkach mozna to zbadac.

byc moze gdyby moje gleby zawiesc gdzies gdzie nie ma wysokiego poziomu wody gruntowej, wcale by jej nie trzymaly - nie wiem. po prostu u mnie nie musza B) .

 

klasa bonitacyjna okresla troche wiecej czynnikow.

 

w holandii masz gleby rozne, a wszedzie regularnie rosnie 14 ton pszenicy, a rekordowo to i nawet 16.

rozsady dzis mozna produkowac w ogole bez ziemi i wcale gorzej nie rosna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olo5310    0

panowie u nas używają agregatów ścierniskowych zamiast orki wygląda to tak po żniwach robią raz agregatem potem pryskają żeby słoma szybciej zginała następnie robią przed siewem kolejny raz agregatem ( w jesieni ) i sieją

robią dość głęboko drugi raz ( 15 cm ) ja osobiście nie widziałem różnicy w schodach i plonach na pewno tak uprawa zmniejsza zużycie ropy a do tego szybciej można uprawić pole

Edytowano przez olo5310

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian007    2

Łukasz według mnie lepiej by było gdyby nie traktować ziemi zbyt intensywnie glebogryzarką. Nie znam gleb jakie uprawiasz i nie wiem jakie mają właściwości ale jestem pewien że po przejeździe tej maszyny napewno nie jest to struktura gruzełkowata, to jest taki fajny dla oka puszek tylko czy obsypanie taką glebą to najlepsze rozwiązanie.. zniszczona struktura to słaby dostęp powietrza i wody szybkie przesychanie łatwość zaskorupiania się i idealne warunki dla wschodów chwastów. ja staram się by wykonane redliny po ich rozsunięciu były z gruzełek i by dolna krawędź bruzd nie była spulchniona. u mnie to wygląda tak; orka, brona, nawóz, uprawa( bierna) z sadzeniem. a może by mogło być tak.. po żniwach zerwanie ścierni, po jakimś czasie(2 tyg.) obornik mieszanie go z ziemią i siew poplonu motylkowatego. Jesienią talerzówką zmieszanie go z ziemią. Wiosną nawozy i głębokie spulchnienie np. ścierniskówką, sadzenie wraz z uprawą bierną. Obornik się rozłoży poplon też i zostawią trochę mulczu który nie umieszczony głęboko będzie gdzieś blisko w redlinie okryty ziemią. Wyraź swą opinie na ten temat. Myślisz ze tak by można uprawiać i myśleć 0 40t.? Czy jednak orka musi być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

No właśnie

Nie znam gleb jakie uprawiasz

Agregat ścierniskowy nie uprawi gleby jak uprawowy i są za duże grudy, po przejeździe sadzarki z glebogryzarką jest zachowana struktura gruzełkowata na należytym poziomie, jak kiedyś robiliśmy uprawowym to dochodził jeszcze jeden przejazd a teraz jak jest nowa sadzarka z glebogryzarką to jeden przejazd mniej

Mój odnośnik

U nas struktura jest na podobnym poziomie tyle, że kolor ziemi inny ;) układ sadzarki też mamy inny, zdjęcie można powiększyć

Co do bezorkowej to się nie wypowiem bo nigdy nie sadziliśmy ale JJ zawsze jak o tym zaczyna to że ścierniskowy musi mieć dużo łap :lol: na metrze ;)

Edit:

Co do plonów to jest tyle czynników że nie wiem co także to trzeba by było dokładniej przemyśleć

Na forum jest sporo tematów o ziemniakach tam zapytaj więcej osób się udzieli, może ktoś coś próbował to da znać

Edytowano przez Lukasz1987

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian007    2

No fajniusi ten agregacik i gruzełki na redlinie też są więc chyba wszystko ok. Jedak u mnie na pewno wyglądało by to inaczej ta tym piasku ale to już inna bajka. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci Łukaszu wysokich plonów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

Dziękuje bardzo i wzajemnie, agregat też mi się podoba choć go tylko konserwuję <_< bo sadzi Ojciec, ale cena już jest nie fajna :(

Każda ziemia jest inna dlatego każdy musi sam dojść jak ją uprawiać na piasku zapewne ominęlibyśmy ścierniskowy i dali na przód jeden bierny i by wystarczyło, także powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Do tematu o rzepaku:

Ja rzepak sieję po pszenicy ozimej, zaraz po zbiorze uprawiam płytko na jakieś 3-5cm agregatem talerzowym, aby poschodziły samosiewy zbóż oraz chwastów, po czym przed siewem rzepaku uprawiam, na 20-25cm, agregat mam IV belkowy, 3m, 12 łap czasami używam pożyczonego III belkowca 12 łap/3m ale inny wał ;) Co zauważyłem rzepak lubi dobrze doprawioną glebę dlatego staram się wykonać pierwszy zabieg z jak największą prędkością co prowadzi do lepszego zerwania ścierni. Na ściernie stosuję EM w ilości do 8l ( większa ilość jest szkodliwa dla próchnicy o czym pisałem w innych tematach) lub "ekosłomę" i podobne. Stosuję te preparaty w celu szybszego rozłożenia resztek pożniwnych. Rzepak wysiewam siewnikiem na redlicach talerzowych UG Poznaniak ( w zeszłym roku stał nieużywany, bo miałem uprawowo-siewne na testach) a w tym idzie na sprzedaż. Ogólnie Poznaniak cudem techniki nie jest ale się sprawdził :) Z przodu na TUZie mam zapięty agregat talerzowy.

Ogólnie to jestem zadowolony z osiągniętych wyników w uprawie rzepaku przy wykorzystaniu technologii bez płużnej. Plon spadł w 2 roku uprawy, ale po około 3-4 latach w zależności od pola powrócił do stanu kiedy orałem.

Odnośnie bron talerzowych. Pożyczyłem w tamtym roku bronę na talerzach fi660mm uprawiłem kawałek na 20cm głębokości i nie zauważyłem różnicy pomiędzy gruberem który uprawiał na tą głębokość.

Co do gleb to mam gleby które zajmują 1% powierzchni Polski :D także co niektórzy zapewne domyślają się jakie to. Na forum już o tym pisałem. Co do cięższych gleb to posiadałem glinkę III klasy którą sprzedałem w tym roku i to właśnie na niej odnotowywałem największe korzyści płynące ze sprzedaży pługa, gdyż gleby na których "władam" teraz sporo wybaczają błędów w uprawie.

Co do gruberów, głębokość pracy w przedziale 20-25cm, odstęp między łapami od 20 do 25cm, sam mam 25cm i jest znośnie ale nowy ma być na 20-23cm. Zabezpieczenie w zależności od posiadanych gleb, części robocze dostosowane do głębokości bo przecież nie uprawisz łapą 300mm na głębokości 25cm gdy może pracować ona do 15cm. Także dłuta są potrzebne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas1982    0

Witam, zaczynam zabawę z uprawą bezorkową i proszę o radę. Po przeczytaniu tego forum ułożyłem płodozmian. Czekam na uwagi.

Dysponuję nast maszynami

http://www.farmet.pl/maszyny-rolnicze/kultywatory-spulchniajace-duolent.html na wale pierścieniowym

http://www.pomltd.com.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=51&Itemid=150 na talerzach i wale t-ring

 

Mój płodozmian

rzepak

pszenica

pszenżyto

buraki

j jary

 

-po rzepaku pod pszenice

 

-po zbiorze nawiezienie gnojowicy oraz bronowanie w poprzek w celu rozgarnięcia słomy

- po ok 10 dniach od zbioru(gdy rzepak zacznie kiełkować) gruber na ok 10 cm (w zależności od ilości resztek pożniwnych)

- zaszczepienie emami chyba z greenland przed drugim przejazdem

-na początku września gruber drugi raz na 18-20 cm

- po 10-14 dniach agr upr-siewny i siew pszenicy (koniec września)

 

 

po pszenicy pod pszenżyto

 

- po zbiorze słomy nawiezienie gnojowicy oraz gruber na 6-8c

- na dwa tyg przed siewem zaszczepienie emami oraz gruber na 18-20 cm

- po 10-14 dniach siew pszenżyta

 

 

po pszenżycie pod buraki

 

- po zbiorze gruber na 6-8cm

- w październiku wywiezienie obornika i gruber na ok 20cm w celu dobrego wymieszania obornika z siewem poplonu.

- zaszczepienie emami (na wiosnę)??

- gruber na 30-35cm

- po 10-14 dniach siew buraka

 

po burakach pod jare

 

- po zbiorze korzenie gruber na 18-20cm z jednoczesnym wysiewem poplonu

- wiosną wywiezienie gnojowicy

- zaszczepienie emami oraz gruber na 30-35 cm (po ubiciu przez holmera) (czy te emy mi nie uciekną za bardzo w głąb??)

- po kilku dniach agr upr-siewny i siew jarych

 

po jarych pod rzepak

 

- wywiezienie obornika

- gruber na 8cm (lub głębiej w celu dobrego wymieszania z obornikiem)

- po 10-14 dniach zaszczepienie emami oraz gruber na 30-35cm

- po 10 dniach agr uprawowo siewny

 

 

I to by było na tyle. czekam na wskazówki. Pozdrawiam

-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Po co szczepić bakterie po zbożu jak zbierasz słomę?

Obornik możesz zaszczepić jeszcze na pryzmie to wyjdzie taniej.

Po burakach za płytko jak dla mnie na jesień, nie ma sensu uprawiać na wiosnę na taką głębokość bo wysuszysz glebę, na jesień daj na 20-25 cm (chyba że nie masz głębosza to ile da radę) po burakach nie daję EM, bo nie widzę sensu, tak jak po słomie którą do zeszłego roku zbierałem.

Pod rzepak po jęczmieniu jak nie ubijesz pola to na 25 cm wystarczy w zupełności.

Obawiam się także sprzętu jak dla mnie gruber II belkowy to za mało, a ten uprawowo-siewny może mieć za gęsto umieszczone redliczki uprawiające.

Może pomyśl nad jakąś talerzówką. Ona wymiesza dokładnie resztki i obornik także będzie wygodniej siać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas1982    0

Tak ale chcę najpierw zaszczepić pole tymi bakteriami.

EM wprowadzone do środowiska natychmiast zaczynają wydzielać pożyteczne substancje takie jak minerały, witaminy, kwasy organiczne i antyoksydanty, których unikają patogeny. EM zamieniają w glebie mikroflorę, dzięki temu proces chorobotwórczy zostaje wyparty na rzecz witalności i zdrowia roślin. Gleba odzyskuje siłę rodną, pobiera więcej składników pokarmowych, odstrasza pasożyty, które żerują na słabych roślinach.

Więc chyba warto??

 

A od przyszłego roku Emy chcę wprowadzać z gnojowicą oraz obornikiem.

Co do sprzętu, pożyjemy zobaczymy.

Dziadkowi Andrzejowi spulchniacz na taką szerokość się sprawdzał także jestem dobrej myśli.

A Emy chcę wszczepić dlatego aby mój początek z bezorkową uprawą wypadł możliwie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
EM wprowadzone do środowiska natychmiast zaczynają wydzielać pożyteczne substancje takie jak minerały, witaminy, kwasy organiczne i antyoksydanty, których unikają patogeny. EM zamieniają w glebie mikroflorę, dzięki temu proces chorobotwórczy zostaje wyparty na rzecz witalności i zdrowia roślin. Gleba odzyskuje siłę rodną, pobiera więcej składników pokarmowych, odstrasza pasożyty, które żerują na słabych roślinach.

Stosuję EM i jakoś nie zauważyłem:

-wzrostu minerałów w glebie, co nasypałem i oddał przedplon tyle było

-wzrostu plonu, plotka głosi że należy je stosować na "chorą" glebę, więc jak ktoś doprowadził do tego to już jego problem i wzrost bakterii w długofalowej naprawie nic nie przyniesie.

-wzrostu ochrony fungicydowej także nie zauważyłem

-nie pobiera więcej tylko wspomaga pobieranie, bo jakby pobierała roślina więcej to po co je stosować? żeby zamiast 23 kg N na tonę pszenicy sypać np 25 kg?

-jak odstrasza pasożyty?

za dużo rozmawiałeś z handlowcami ;)

EMy nie pomogą w dobrym początku tylko dokładność wykonanych zabiegów ;)

Andrzej uprawia bez pługa ziemię lat chyba 17 i zachowuje się ona całkowicie inaczej niż moja sześciolatka bez pługa, a już na pewno inaczej niż twoja orana.

Życzę udanego startu :) Tylko nie bez powodu producenci maszyn do bezorkowej mają łapy od 20 do 30 cm oddalone od siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas1982    0

Janek ale moja 16 10 łap nie uciągnie i w tym problem. Ja dobierałem maszynę do ciągnika a nie odwrotnie. Może kiedyś dokupię takiego fantoma (max25cm) np a duolentem (max35cm) będę jeździł jak przyjdzie potrzeba głębiej. Czas pokaże. Ale na niecałych 40ha nie ma co szaleć ;).

 

A cz Emy nadają się do picia przez ludzi?? Mam wieczne problemy z gardłem, może by pomogło?? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

są III tematy o EM i podobnych tam pytaj ;) ja na gardło biorę 50 czyścioszki i pomaga :P

W agregatach jest ten myk że jeśli masz 10 łap na 3m w 2 belkach to ciągnik może ich nie pociągnąć, a jak te 10 łap jest w 2m i 3 belkach to idzie bez problemu. U16XX ma 155 KM to te 12 łap w III czy IV belkach powinien iść, w razie co na głęboko można jedną łapę zdejmować ;)

Ja wielkoobszarowy nie jestem, ale zainwestowałem i mam, po przejściówki bywają najgorsze. Stosowanie maszyn do bezorkowej przy orce na nieko0rzyść nie wychodzi odwrotnie jest już gorzej.

Pisałeś, na forum oraz na priw więc odpisuję, to co wiem z doświadczenia i ostrzegam przed błędami jakie ja kiedyś popełniłem, także rób jak chcesz. Ja co miałem dać od siebie to dałem jak wykorzystasz rady będzie mi miło, jak nie to trudno może komu innemu się przyda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

lukas1982 płodozmian myśle że dość dobry bo po rzepaku dwa razy zboże przez te dwa lata pozbędziesz się samosiewów

rzepaku pod buraki. Po burakach nie wiem czy głebiej spulchniać na zimę gdyż wiosną będzie trudniej wjechać w glebę do uprawy, ponieważ gleba glęboko spulchniona gleba ma dużą pojemność powietrzno-wodną. Jesienna płytsza uprawa pozwoli wiosną wcześniej wjechać w pole. Z doświadczenia wiemy że pozostawienie pola po burakach przy bardzo późnym kopaniu buraków, nieruszając jej jesienią. Wiosną nieruszona gleba pozwala bardzo wcześnie wjechać na nią z uprawą. Głębokość wiosenna zależy od agregatu, maszyny która spulchni i jednocześnie dodusi i zagęsci wierzchnią warstwę gleby przy jednoczesnym siewie. Z resztą możesz zrobić doświadczenie np. część pola tak jak pisałeś spulchnij na jesień płytko a kawałek dla doświadczenia głębiej a wiosną odwrotnie i bedziesz wiedział jak uprawiać. Ale rok roku nie równy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas1982    0

No i Panowie posiałem bezorkowo :D

Rzepak jeszcze starym Mazurem bo nowego mi za późno przywieźli i wschody naprawdę obiecujące.

Glebę zaszczepiłem EM w ilości 20l/ha bezpośrednio przed gruberem dzień przed siewem. Z maszyn jestem mile zaskoczony bo żadnych większych grudek na polu nie ma a ten wał w Farmecie tak pięknie ziemię zostawia (sąsiedzi mający talerzówki z Unii byli zachwyceni) że samym siewnikiem szło by jechać.

Mój błąd został popęłniony po rzepaku gdzie za długo czekałem z pierwszym przejazdem (rzepak miał ok 10-12cm. Otóż lebioda była już wtedy za bardzo wybujała. Duolent poradził sobie co prawda bez problemu, natomiast na uprawowo siewnym trochę mi się zatykało.

Obeszło się bez glifosatu (tylko na 3ha testowo opryskałem pa jednym przejeździe gruberem gdy zamosiewy miały ok 10cm. Rezultat taki że gruber przed siewem radził sobie bezproblemowo i tu i tam.

I najważniejsze 1634 dała radę :rolleyes: :rolleyes: . Pod rzepak jechałem na 30 cm trójką na żółwiu ale szedł. Wydajność była 1ha/h

Pod zboża na 20cm wydajność 1,5ha/h.

Ogólnie jestem zadowolony i czekam na wschody ozimin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rami    6

talerzówką nie da się zastąpić orki można gruberem którego zęby wytrzymują uprawę ziemi do 30cm wtedy napowietrzasz ziemie i łatwiej uprawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co Ty nie powiesz? W tym roku 20 ha posiałem w następujący sposób.

Po zbiorze rzepaku gdy samosiewy skiełkowały do ok 10cm poszła talerzówka.

Następnie 7 września talerzówka na przedni TUZ i agregatem uprawowo siewnym wyposażonym w talerzówkę siew.

Na dzień dzisiejszy pszenżyto wygląda piknie...zobaczymy jak sie rozwinie przed zimą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×