Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
cosmos    1

Talerzówka tnie perz i z jednego pędu masz kilka (a wiadomo jak perz się rozmnaża). To tego mam doświadczenie na moim polu, jak po talerzówce przybywa perzu. Co do uprawy bezorkowej to strata plonu jest nieunikniona, ale pytanie czy zysk na paliwie pokryje tą stratę??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adik_ziel    3
Talerzówka tnie perz i z jednego pędu masz kilka (a wiadomo jak perz się rozmnaża). To tego mam doświadczenie na moim polu, jak po talerzówce przybywa perzu. Co do uprawy bezorkowej to strata plonu jest nieunikniona, ale pytanie czy zysk na paliwie pokryje tą stratę??

 

dokładnie w tamtym roku prawie wszystko talerzowaliśmy i mieliśmy tyle perzu że szok tera wszystko oramy ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Ferdek07    62

http://www.agrofoto.pl/forum/index.php?aut...i&img=26482 A moze i lepszy agregat podorywkowy, ładnie ziemia przemieszana ładniej jak moja orka ;) , podorywki były by cacy, a może jak bym zgłebił to na tych moich piachach to bym po tym i żyto posiał, a perzu tak jak tależówka nie powinien rozcinac.

Jeśli chodzi o podorywke to taki agregat chyba nie gorzej od tależówki czy podorywki wymieszal by obornik po ściernisku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL4    3

ja w tym roku opryskałem randapem śćiernisko , po 3 tyg. talerzowałem.Myśle ,że jest to dobry sposób na pozbycie się perzu i na uprawki pożniwne.(W międzyczasie dowieżli mi dolomit ,to jak w sam raz zgrało się wszystko w czasie).nie wyobrażam

obie uprawy bez pługa-orka zimowa (na ostro) to najcenniejszy zabieg-ale to tylko moje zdanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniomax    1

jeżeli uprawiacie zboże po zbożu to roudap jak najbardziej wskazany po żniwach..a talerzówka tylko mnoży perz(przetestowane na własnej"skórze")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyczkowski    3

No ja mam taki sam problem na jesnym kawałku.Dotychczas to gdzie było dużo perzu to pług i w kolano ale w przyszłym roku najpierw bedzie roundup a potem posieje gruberem po tym poplon ;) Co wy o tym sadzicie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    62

Zgadzam się z tym, że talerzówka może zastąpić podorywkę, ale żeby zastąpiła orkę to już nie za bardzo... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mav    1

tak czytam czytam i zastanawiam sie czy może nie założyć tematu: "czy rozsiewacz może zastąpić siewnik" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Mam dużo łąk torfowym do renowacji orka odpada bo zrobi się straszne bagno, czy może lepiej talerzówką troche pociachać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak czytam czytam i zastanawiam sie czy może nie założyć tematu: "czy rozsiewacz może zastąpić siewnik" ;)

 

 

hehe masz racje. Niektore teamty na forum sa delikatnie mowiac "malo loiczne i malo potrzebne"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oFsik    30

U mnie się mówi że talerzówka nie zastąpi podorywki a tym bardziej orki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0
tak czytam czytam i zastanawiam sie czy może nie założyć tematu: "czy rozsiewacz może zastąpić siewnik" ;)

Najlepiej żeby jedna maszyna była do wszystkiego ale rozsiewaczem pszenicy nie będziesz siał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
and    0
tak czytam czytam i zastanawiam sie czy może nie założyć tematu: "czy rozsiewacz może zastąpić siewnik" ;)

nie ma co sprowadzać problemu do absurdu- np. w warunkach niektórych gleb naszego gospodarstwa jest to stosowane, oczywiście jest to względne, nie zawsze, nie wszędzie, ale jednak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50
Najlepiej żeby jedna maszyna była do wszystkiego ale rozsiewaczem pszenicy nie będziesz siał

Ale siew gorczycy na poplon testowałem i dobrze wychodzi lejkowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

„Niby uprawa bezorkowa przynosi straty plonu nawet do 20%” – odnosząc się do słów pana Mix …moim zdaniem uprawa bezorkowa nie przynosi takich strat. Wiem to z własnego doświadczenia, ponieważ stosuje uprawę bezorkową od wielu lat, uprawiając takie rośliny jak: buraki cukrowe, zboża, ziemniaki, pietruszkę, marchew i amarantus.

 

No ja myśle ze nie można zastąpic orki pługiem talerzówką.Podorywke jak najbardziej talerzówką ale orke??...Ktoś chyba sobie coś pomylił...Obornik to można talerzować ale tylko po to zeby go z grubsza z ziemią zmieszac....Potem i tak trzeba zaorac... - odnosząc się do tych słów , uważam że pług można całkowicie wyeliminować z uprawy…nie zastępując go talerzówką , ponieważ od wielu lat prowadzę uprawę bezorkową, w której nie używam talerzówki ani pługa ( a odpowiedni obornik wcale nie musi być przykryty pługiem na dno bruzdy – jest to duża utrata składników mineralnych, gdyż łagodne zimy wypłukują je do głębszych , niedostępnych dla roślin warstw ziemi)

Aby to zrozumieć trzeba wiedzieć ile na 1 ha żyznej ziemi znajduje się organizmów żywych (zgadnij?) 20kg 200kg 2000kg 20000kg czy 30000kg? Pług bowiem odwraca ziemię tzn. wierzchnią warstwę gleby z organizmami przystosowanymi do światła i tlenu (takimi jak bakterie, glony, grzyby…) wprowadza je na dno bruzdy , gdzie bardzo trudno im przetrwać, gdyż nie są przystosowane do takich warunków. A z głębszych warstw ziemi wyoruje bakterie nieprzystosowane do życia na powierzchni., które po wyoraniu w dużym stopniu giną.

Śmieszne jest mówienie na temat uprawy bezorkowej na podstawie jednego doświadczenia. Ja wykonałem już ich kilkaset. Aby widoczne były wyniki uprawy bezorkowej należy ją prowadzić

( DOBRZE) przynajmniej przez kilkanaście lat. To tak jakby ktoś leczył się ziołami i oczekiwałby efektu następnego dnia. (Bajki piszecie)

 

A teraz parę słów w odniesieniu do pana Ferdka. Jest pan krytycznie nastawiony do uprawy bezorkowej. Jest pan przysłowiowym chłopem przywiązanym do pługa. W przeszłości podejrzewam był pan też przeciwko np. siewu buraków na gotowo, kompleksowego zwalczania chwastów w nich czy żywienia trzody chlewnej tylko paszami treściwymi a także zapewne nie wierzył pan w przeszłości w możliwość uprawy kukurydzy na ziarno. ( Nie lubi pan NOWOŚCI)

„według mnie orki nic nie zastapi... nawet talerzówka gdy bedzie szła po rame....to nie bedzie to samo orka łądnie odwraca ziemie,przykrywa różnego typu resztki,obornik jest wszedzie równo zrobione... gdyby orka miała więcej minusów jak plusów to napewno ludzie by jej nie stosowali....” za słowami pana Bamboochy także się nie zgodzę , ponieważ to bardzo żle że gleba jest odwrócona po orce. A dlaczego? To trzeba się samemu dowiedzieć… Jeden przykład…resztki pożniwne niezaorane pozostając na wierzchniej warstwie ziemi osłaniają ją przed erozją ( ściółkowanie)

 

„Podorywke to chyba mozna robic talerzowką i nie bedzie mniejszego plonu...Ale talerzówką zastąpic orke??....No to to juz przesada” - pan Tommy 66692 moja odpowiedź : myślę że nie.

Wyeliminować można orkę nie stosując ani pługa ani talerzówki i bezorkowo zbierać bardzo dobre plony np. pietruszki.

 

„ja co 2 lata randapuje a sieje 2 lata bez orki i jest ok.” Panie Pawle …a ja 15 lat nie używam pługa i sieje buraki i warzywa korzeniowe oraz zboże, rzepak i jest OK. ( 60 t buraka / 1 ha przy polaryzacji w 2007 roku 19,7)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Kolego Andrzej3560, jak nie używasz ani pługa ani talerzówki, to zdradz nam sekret czym wkońcu uprawiasz swoją ziemi!

 

ps. nie jestem chłopem przywiązanym do pługa mam specyficzne warunki glebowe i wodne i próbowałem różnych metod, niestety orka i podorywka w moich warunkach na lekkich piaskach za bardzo przesusza glebe, a jak zaczne kombinować to tylko zaperze pole i strace plony, więc szaleć nie moge pozatym skala produkcji nie pozwala mi na kupowanie sprzetu który będę tylko kilka godz w roku pracował, nie jestem zacofany a bardzo otwarty na innowacje, cóż we wsi i tak są tacy co śmieją się jak pryskam roudupem, a świń nie choduje, a kukurydze dziki mi wszamają

 

z tymi innowacjami to jest tak że przez kilka lat hitem jest jedna a za kilka lat odr radzą coś na odwrót i tak w koło, każdy ma doświadczenie w swoich warunkach i wie co się sprawdza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Uprawa bezorkowa nie jest zadna innowacja . Ja sam wlasnorecznie dostosowalem do tej uprawy narzedzia, ktore spulchniaja glebe na glebokosc od 5 - 50 cm nie odwracajac jej. Gleba jest spulchniona, ale wierzchnia warstwa jest tak zageszczona, ze pozwala wysiac i skielkowac praktycznie wszystkim nasionom. Narzedzie te potrafi przygotowac glebe jednym przejazdem, nie zostawiajac za soba zadnych kolein. Laczac uprawe z siewnikiem tak mozna zasiac cale pole za jednym razem nie zostawiajac zadnej koleiny. Posiadam takze wszystkie gleby (70%) 4 klasy i (30%) 5, 6 klasy. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62
Uprawa bezorkowa nie jest zadna innowacja . Ja sam wlasnorecznie dostosowalem do tej uprawy narzedzia, ktore spulchniaja glebe na glebokosc od 5 - 50 cm nie odwracajac jej. Gleba jest spulchniona, ale wierzchnia warstwa jest tak zageszczona, ze pozwala wysiac i skielkowac praktycznie wszystkim nasionom. Narzedzie te potrafi przygotowac glebe jednym przejazdem, nie zostawiajac za soba zadnych kolein. Laczac uprawe z siewnikiem tak mozna zasiac cale pole za jednym razem nie zostawiajac zadnej koleiny. Posiadam takze wszystkie gleby (70%) 4 klasy i (30%) 5, 6 klasy. ;)

Posiadam podobne gleby z tą różnicą że 30% stanowi 4ta klasa a reszta to piach, ale może jakieś konkrety, co stosujesz, agregat ścierniskowy, głębosze, gruber na sztywnych łapach, agregaty talerzowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Stosuje bardzo udoskonalony glebosz, ktorego konstrukcja byla siedmiokrotnie udoskonalana. Cala maszyne wykonalem sam. Maszyna ta spelnia w 90% moje oczekiwania. W przyszlosci chce zbudowac jeszcze jedna - doskonalsza. Aktualna maszyna spulchnia i doprawia tak glebe, ze po jednym przejezdzie tym gleboszem mozna zasiac bez zadnych dodatkowych upraw pietruszke, marchew, amarantus...( troche nowosci ) a moze zasiac kukurydze na wierzcholku redlin, sa dwa warianty

1. Mozna po zbiorze przedplonu wysiac nawozy lub dobry obornik , uformowac redliny szerokoscia dostosowana do szerokosci rzedow kukurydzy. Nastepnie obsiac te redliny poplonami.

2. Mozna od zbioru przedplonu niszczyc uprawami nieodwracajacymi glebe chwasty a nastepnie jesienia wysiac nawozy lub obornik i uformowac redliny pozostawiajac je przez zime do wiosny. W tym wariancie redliny dobrze przemarzaja nawozy i obornik w bardzo malym stopniu sie wyplukuja a wiosna szybko sie nagrzewaja . Metoda ta ulatwia takze walke z chwastami, poniewaz mozna przeprowadzac zabiegi np. bronowanie (oczywiscie nikt nie bedzie jezdzil ciagnikiem po grzebietach redlin, tylko w dolach) W latach suchej wiosny mozna brona zsunac sucha ziemie z wierzchu redliny w dol redliny i zasiac siewnikiem o tym samym rozstawie wilgna ziemie kukurydze. ( Kukurydza zasiana jest na grzbiecie redliny, po ktorej nigdy nie przejachalo kolo ciagnika, mimo ze byly prowadzone zabiegi uprawowe) W pierwszym wariancie jesli poplon nie wymarzl stosujemy randoup i siejemy kukurydze. Poplon dobrze szykuje pole. Po wymuceniu kukurydzy chwastownikiem lub brona jezdzac wylacznie dolem redliny przemieszczamy resztki pozniwne w dol redliny , jest on wiec zasciolkowany, a na gorze redliny nastepnego roku mozna zasiac po zastosowaniu np brony, ponownie kukurydze. I tak kilka lat. Zabiegi chemiczne stosuje sie tak samo jak w tradycyjnej uprawie, tyle tylko, ze ciagnik z opryskiwaczem jak i z rozsiewaczem nawozu nigdy nie ugniata pasu siewnego - redliny. ( Bo nikt madry nie bedzie jezdzil po grzebietach redliny)

Po kilku uprawach gromadzi sie bardzo duzo substancji organicznej, ktora chroni glebe przed erozja i utrata wody.

Jeszcze jedna ciekawostka: tak samo jeszcze do dzisiaj mozna uprawiac buraki cukrowe lub amarantus.

Dodam do ciekawosci ze rozstawa rzedow burakow wynosi od 15 lat 70 cm. A plony nigdy nie byly nizsze.

Ulatwialo to znacznie pielegnacje oraz zbior kombajnem jednorzedowym zbieralo sie buraki z 1 ha a wykopalo sie praktycznie tyle co z 1,5 ha.

 

Moim zdaniem gleby slabe wcale nie eliminuja uprawy bezorkowej...wrecz przeciwnie. Glebokie oranie ulatwia rozjem skladnikow w tych glebach:D

 

Wszystko ładnie pięknie tylko nie pisz posta pod postem

Edytowano przez tommy66692
Post pod postem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Trzeba było odrazu napisać że całą uprawe opierasz na głęboszowaniu, masz piachy takie jak ja 5 - 6kl, czy na takiej ziemi gdzie na 30 -40 cm jest przeważnie żółty piasek i pełno drobnych kamieni potrzebne jest głęboszowanie, opierasz uprawe na formowaniu bruzd, ale owsa w ten sposób nie posiejesz,

 

Cała uprawa bezpłużna moim zdaniem mogła by się sprowadzać do tego aby np. ozime zborza siać po talerzówce i z agregatem uprawowym, bo po pługu ziemia długo się obsiada na lekkich piaskach, no ale z tego co piszenie mikroorganizmy itd w warstwie górnej gleby, to i tak staram się orać nie za głęboko więc dochodze do wniosku, że w latach gdy nie narośnie chwastów lub lato jest suche i nie zarosną pola chwastami i perzem można zamiast orki dokładnie talerzować, ale co 2 czy co 3ci rok przeorać co o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Chwasty moglbys niszczyc kultywatorami ze sztywnumi lapami, lub specjalnym gleboszem ale bardzo plytko. Nie orac, nawet co 3 lata, bo to co zgromadzisz przez ten czas zatracisz jedna orka. A jak maasz gleby slabe to tylko siac wybrane rosliny pod te gleby ... bo nic na to nie poradzisz, ale uprawa bezorkowa i tak na tych glebach po 5 - 6 latach bedzie dawala lepsze wyniki. "Las tez rosnie na bardzo slabych glebach...dlaczego? Bo nikt w nim nie orze. Gdyby ktos oral w lesie bylby piach pod kolana" Na twoich slabych glebach na byc tak jak w lesie. Zgromadzic ma sie prochnica w wierzchniej warstwie, ktora chronic bedzie ta slaba glebe. Wiadomo, ze na 6 klasie nie bedzie 8 ton pszenicy. Ja mysle, ze na Twoich glebach gleboszowanie jako takie jest niepotrzebne. Moje wypowiedzi dotyczyly spolchniania przy jednoczesnym nie odwracaniu gleby na glebokosc jaka jest potrzebna np. 15 cm pod siew owsa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez zimrex
      Witam serdecznie mam do was takie pytanie próby kręconej jak to się oblicza posiadam siewnik saxonia DF500 zdięcia jak to wygląda 
      Z GÓRY DZIĘKUJĘ 


    • Przez agro_bamber
      Cześć, mam pewien dylemat może pomożecie go rozwiązać, otóż mam klin jak na obrazku. 
      W roku 2016 wykonałem orkę pługiem obrotowym od jednej strony klina i przy końcu wyszła bruzda taki króciak, który później został zakryty przez dooranie poprzeczniaka bocznego klina. Teraz pytanie brzmi czy w tym roku mam zacząć od tej starej bruzdy krótkiej do ściany bocznej czy po prostu zacząć od wierzchołka klina na przeciwną stronę niż w tamtym roku?, wtedy bruzda wyjdzie w miejscu gdzie odkładałem skibę, zaczynałem orać. 
      Trochę masło maślane, ale to klin więc wiadomo #pdk
      Dzięki za wszystkie sugestie 

    • Przez dajmen41
      Mam usluge do wykonania  zaorac ogrodek działkowy byly tam wazywa  20 arow  teraz kobieta da tam obornik i moje pytanie czy to kultywatorowac i orac czy odrazu oraz bez poprzedniej uprawy chwastow tam nie ma tylko troche resztek z roślin.
    • Przez domasz
      jakie korzyści daje posiewne wałowanie zboża? czy warto w to się bawić? dziękuję za odpowiedzi
    • Przez SchwammalTM
      Witam,
       
      Chciałbym zapytać jak najefektywniej uprawić pole po częściowo wylegniętym a częściowo zniszczonym przez dziki owsie. Ze względu na ogrom zniszczeń nie został on zebrany. Zaraz po inspekcji koła łowieckiego pole zostało spryskane Glyfosem. Chciałem spróbować zaorać pole, ale pług bardzo się zapycha i po przejechaniu 10 m zrezygnowałem z orki i postanowiłem zapytać się mądrzejszych ode mnie.
       
      Dodam, że orkę próbowałem robić na różnych głębokościach - w zasadzie nie robiło to zbyt dużej różnicy - pług zapychał się identycznie, przez co orać się nie dało.
       
      Myślałem, czy najpierw nie przeciągnąć po polu kultywatorem, ale boje się, że powtórzy się historia z pługiem. 
       
      Agregatu ścierniskowego ani talerzówki nie mam ani też za bardzo nie ma mi kto tego pola uprawić większym ciągnikiem. Mam C330.
       
      Z góry dziękuję za rady!
×