Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Wiadomość z agroFakt.pl

andrzej3560    13

Koledzy przecież są Święta. Myślę że uprawa bez pługa ma swoje tajemnice. Kilka lat temu byłem na szkoleniu o EM w Licheniu i z tego co mówili poznaliśmy dopiero około 2% zachowania tych mikroorganizmów, z doświadczenia wiem, że po analizie gleby i nie stosowaniu żadnego nawożenia wyniki niektórych składników np.fosforu wapnia w następnym roku były nieco wyższe, sam nie wiem skąd.  Powyższe badania profesora Pietra dotyczyły raczej uprawy płużnej, a uprawy bezorkowe rządzą się swoimi prawami, zbadanymi myślę że w 15%. Mówi to wam dziadek Andrzej, a jak myślicie za 50 - 100 lat, jak będzie istniał  ten świat to do waszych doświadczeń w dzisiejszych czasach i wyników, oraz publikacji nikt nie będzie miał zastrzeżeń? To znaczy po nas już nikt nic mądrzejszego nie wymyśli? Moją wiedzę oceniam na 15%.

PS. Co możemy wiedziec jak zbadane są i znane tylko 2% zachowań mikroorganizmów glebowych.

Z tych 15% wiem że należy ziemię spulchiniac a nie obracac, muszą by korzystne warunki powietrzne, dlatego po zajechaniu gleby np. kombajnami buraczanymi należy ją wzruszyc, aby nie czekac 2 - 3 lata aż powróci do normy. Nas już nie będzie a naukowcy i praktycy nadal będą temat drążyc.

  

Edytowano przez andrzej3560

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

andrzej3560

Co do tego, co napisałeś powyżej to chyba nikt niema wątpliwości, że takt jest i ciągle wiemy coś nowego pytanie tylko, dlaczego upierać się przy tym, co wiemy, że jest złe dla gleby a nie korzystamy z tych, 2% co jest korzystne dla gleby to jest dla mnie zaskakujące, że wiemy a nie robimy tylko upieramy się dalej przy głębokim mieszaniu gleby?

Czyli wiedzy nigdy za, wiele więc coś od Vaderstad

Dżdżownice nie lubią uprawy

Dżdżownice są wrażliwe na wiele elementów nowoczesnego rolnictwa takich jak stosowanie pestycydów oraz nadmierne zagęszczenie gleby. Problemem jest również uprawa gleby, powoduje ona, bowiem niszczenie korytarzy i niepokoi dżdżownice. Znaczenie tego zjawiska nasila się we wrześniu i październiku, ponieważ w tym okresie przypada ich sezon rozrodczy. Pod względem stopnia szkód wyrządzonych dżdżownicom zabiegi uprawowe można uszeregować następująco (zaczynając od tych, które są dla nich najmniej szkodliwe):

Siew bezpośredni < głęboszowanie < uprawa ścierniska < kultywatorowanie < orka < uprawa narzędziami aktywnymi.

Wpływ uprawy płużnej na liczebność dżdżownic często poruszany jest w różnych dyskusjach. Istnieją badania świadczące o tym, że orka powoduje wydobycie na powierzchnię około 10% całej populacji dżdżownic znajdujących się w glebie. Z tej liczby około jedną trzecią zjadły ptaki, reszta zdołała się ukryć w glebie.

 

http://www.vaderstad.com/pl/know-how/procesy-naturalne/rozkad-somy

 

http://www.vaderstad.com/pl/know-how/procesy-naturalne/ddownice

 

Wiedzy nigdy za wiele i ta nie jest ostateczna, ale to nie znaczy, że mamy ciągle stać w miejscu, bo nauka i tak zgłębi bardziej to, co się dzieje w glebie i napiszą nowy artykuł trochę to śmieszne

Albo nadal głęboko mieszać glebę, bo i tak nie wiemy wszystkiego

Trzeba korzystać z tej wiedzy, którą mamy i naprawić to, co dotychczas zrobiliśmy złego dla gleby

I zacznijmy płytkie mieszanie, ale nie gleby tylko ROLI

Nic dziwnego, że tak się dzieje jak się dzieje skoro spora część rolników nie potrafi skotystach z tych 2% wiedzy

Spora część Rolników nawet nie wie, co to Rola, Gleba czy Podglebie wiec takie a nie inne metody głębokiej uprawy u nich widzimy

Powtórzę jeszcze raz najpierw wiedza później można zacząć działać a nie odwrotnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Xyloniros

Już pisałem, że nie posiadasz żadnej wiedzy wiedz nie będę się wypowiadał na twój temat

Nie mam zamiaru zniżać się do twojego poziomu pozdrawiam i życzę powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

To następna porcja wiedzy na pewno pomoże wam zrozumieć pewne sprawy

 

http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2349,article,5913

 

I następna porcja wiedzy z zupełnie innego punktu widzenia a mianowicie z PRACOWNI PERMAKULTURY na pewno niewielu was o tym słyszało a też warto przeczytać, co oni o tym sądzą

 

Dlaczego wszystko co wiedziałeś o pH gleby jest nieprawdą?

 

-http://permakultura.net/2014/04/24/dlaczego-wszystko-co-wiedziales-o-ph-gleby-jest-nieprawda/

 

Teszcze coś od PERMAKULTURY

 

Jaka forma wapna do wapnowania gleby jest najlepsza i jak ograniczyć koszta wapnowania (nawożenia wapnem)?

 

http://permakultura.net/2015/01/09/jakia-forma-wapna-do-wapnowania-gleby-jest-najlepsza-i-jak-ograniczyc-koszta-wapnowania-nawozenia-wapnem/

 

I jeszcze coś dla zwolenników głębokiej uprawy od PERMAKULTURY

 

Uprawa zbóż jednorocznych w Polsce bez orania. Metodą FUKUOKA-BONIFILS

 

http://permakultura.net/2010/01/17/uprawa-zboz-jednorocznych-w-polsce-bez-orania-metoda-fukuoka-bonifils/

 

Na pewno ta wiedza pomoże wam spojrzeć na to, co robiliście dotychczas z innej perspektywy

 

Na ich stronie jest dużo ciekawych rozwiązań, które zazwyczaj przejmują z bezpośredniej obserwacji tego, co dzieje się w naturze a to daje do myślenia oczywiście nie da się tego zastosować na dzień dzisiejszy w masowym rolnictwie, ale daje do myślenia, w którym kierunku należy się kierować Panowie 

 

PO PROSTU NIEWIEDZA PROWADZI DO NIEPOTRZEBNYCH KOSZTÓW-DO ŚLEPEJ ULICZKI

Edytowano przez pstaszek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilio    1

Czytając ten temat mam do was i do Administratora galerii prośbę zrobić galerię na temat bezpłużnej uprawy ziemi. Co Wy na to  ? Czy chcielibyście wstawiać zdjęcia bezpłużnych upraw? Z chęcią bym sobie po ogladał jak wygladają wasze bezpłużne pola bo jestem po prostu tego ciekaw.  A i wesołych Świąt życzę :)

Edytowano przez Emilio
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1111    24

Nawet można by na forum w rubryce o produkcji roślinnej zrobić zupełnie nowy dział o uprawie bez orkowej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

No ciekawe może warto, ale jak tu się dobrze przyjęła uprawa bez orkowa to czy warto robić oddzielny temat gdzie możliwe, że nie będzie takiej dyskusji?

 

Ten temat to, „Czy talerzówką da się zastąpić orkę?” Tylko ja wciąż pytam, po co orać talerzówką skoro pług jest lepszym rozwiązaniem, jeśli oczywiście chodzi o oranie są też pługi talerzowa, ale to nie talerzówki zdjęcia można wstawiać w temacie wiec raczej nie widzę potrzeby tworzenia oddzielnego tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emilio    1

nie chodzi mi o temat tylko  o galerie ze zdjęciami dotyczącymi takowej uprawy, np pszenica rzepak w bezorce i tak dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Rozumie, o co ci chodziło, ale odpisałem na obydwa posty, więc mogłeś to odebrać, że to wszystko było do ciebie

A do twojego pytania odnosi się ta część, że zdjęcia można wstawiać w postach w tym temacie tylko ktoś musi je wstawiać ja wstawiłem pszenice ozimą

W postach będzie więcej opisu niż w galerii wiec nie widzę potrzeby, ale jak ktoś chce to niech tworzy galerię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szarywilk    62

pstaszek - nie przekonasz nawet 2% czytających ten temat do zrozumienia procesów zachodzących w glebie - ludzie wolą wierzyć w cudowne em-y rosahumusy itp -  niż szanować biologię gleby. Minie jeszcze wiele lat zanim natura upomni się o swoje - chociaż zdarzają się już burze piaskowe w polsce.... Więc ci co chcą niech orzą, zbierają słomę i stosują cudowne środki które co najwyżej zapobiegną skutkom ich działań - zamiast dbać o glebę, ja ciągle słyszę - że tylko u mnie to jest możliwe bo mam inne ziemie jak sąsiedzi. chociaż część już zaczyna dostrzegać problem i nieśmiało - choć z pewnymi błędami zaczynają wprowadzać zmiany - bo przeoranie poplonu z motylkowych na 30 cm nie jest najlepszym pomysłem - ale chociaż poplony się pojawiają. Jak pierwszy raz posadziłem ziemniaki w mulcz  z poplonu to były zakłady czy zbankrutujemy .... okazało się że jednak nie i plony były lepsze jak po głębokiej orce i uprawie aktywnej.... problemem jest to że u nas uczelnie głównie biorą kasę za pseudobadania pt jak em da ci 40 procent więcej plonów do tego dodaj xx humus kolejne 40 i wapno granulowane kolejne i już masz 200 ton ziemniaka z haa w połączeniu z wapnem z alg to nawet ochrony nie trzeba robić.... . A nie pracują z rolnikami i dla rolników promując wiedzę na temat nowych trendów w całym uprawie w całym świecie.... a to się zmienia gleba to nie fabryka tu trzeba zrozumieć filozofię i biologię - a nie podchodzić siłowo - mocniejszy traktor większy pług cięższa talerzówka. więcej chemii 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Trudno się nie zgodzić z tym, co napisałeś nawet jak bym chciał się nie zgodzić to nie mam, z czym więc w całości popieram to, co napisałeś

Ja jak przeszedłem na płytką uprawę to mówili, że mi chyba forsy brakuje i nie stać mnie już na orkę, chociaż nie powiem żeby wszyscy w tym temacie nie kumali, o co chodzi, ale część jest na pewno taka jak napisałeś 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Może temat poszerzymy o dżdżownice kalifornijskie trochę wiem na ten temat bo sąsiad 30 lat temu prowadził  jako pierwszy hodowlę .Homus naprawdę działał stosowaliśmy go w formie stałej jak i płynnej w opryskiwacze, a także do polewania.  Zaprzestał gdyż później opodatkowano ten dział produkcji ileś tam zł od m łoża Zresztą dżdżownice można rozmnażac inaczej bez łoża . Wymyślacie, a może wystarczy zastosowac kilka set kg odpowiednio przygotowanego kompostu  naprawdę odpowiedniego i po sprawie, nie potrzeba wapnowac  życie biologiczne wraca , a słoma się rozkłada . Do tego oprysk z deszczówki , która przesiąknie przez ten kompost i mamy sprawę załatwioną, a dwa trzy opryski to i choroby ograniczymy . To wszystko praktycznie nic nie kosztuje, gdyż  przy hodowli bydła i innych resztek z gospodarstwa sani możemy zrobic. Na koniec mam pytanie w jakich fazach księżyca uprawiac glebę aby ograniczyc niszczenie dżdżownic,  to znaczy kiedy one zagłębiają się głębiej ?  Może coś na temat homeopatycznego  zwalczania szkodników oraz termicznego zwalczania chwastów  i już mamy mniejsze nawożenie mniej chemii na szkodniki i chwasty   to na pewno będzie więcej dżdżownic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BENNY82    34

co do humus i innych to zgoda to kropla w morzu potrzeb ale wapnowanie daje róznice i to zauważalną gołym okiem zawsze w czasie orki gdy za kajtka jezdziłem z ojcem orac to ptaszyszka zlatywały sie na dzownice swiezo wywrócone -ale odkąd pamietam ojciec nie wapnowal gleb i z czasem to zjawisko zamarło praktycznie ptaki przylatywały pojedynczo po pojedyncze sztuki żuków i dżownic ale odkąd wapnuje 6 lat mam plage ptaszysk podczas orki i jak sie wyjdzie z ciagnika to widzi sie w bruzdzie dżownice a to znaczy -życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

andrzej3560

Może a może tylko kalifornijskie w glebie nie przetrwają no chyba, że jakieś z czasem się przystosują i będzie git

Tworzenie humusu wymaga masy organicznej jak by niebyło ci, co maja zwierzaki to nie maja słomy do zaorania lub niewielkie ilości, więc tyle ile by zdołali wyprodukować z obornika to nic w stosunku do potrzeb wiec gra nie warta świeczki

A jak ktoś będzie to produkował na masowa skale to będzie to kosztować wiec lepiej wykorzystać to, co oferuje nam przyroda niż tworzyć sztucznie to samo tylko większym kosztem zadbaj o te dżdżownice, które są w glebie i będzie git, czyli dobrze a nawet bardzo dobrze i tanio

Co do faz księżyca to słyszałem o tym, ale nie jestem wstanie wiele o tym powiedzieć, więc się nie będę wymądrzał

 

BENNY82

Jak byś mógł kiedyś zrobić zdjęcie tych dżdżownic na dnie bruzdy, co je z ciągnika widziałeś to byłbym ci bardzo wdzięczny normalnie niewiarygodne, dlatego proszę o potwierdzenie zdjęciami

Jeśli to się potwierdzi to natychmiast wrócę do orki i nie będę się czepiał głębokiego mieszania gleby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

skąd wy bierzecie tyle czasu aby w takie święto tutaj siedzieć, 

nie lepiej czas z rodziną spędzić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

uprawa bezorkowa oszczędza czas ;) 

Ja trzymam się na razie teorii Andrzeja i tylko spulchniam swoje piachy. Efekt po roku jest w pełni zadowalający.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

malkolm

Rodzina mnie wspiera niby, dlaczego myślisz że jak ktoś się na forum udziela to nie jest z rodziną świat idzie do przodu nie tylko w uprawie gleby

 

harytubewardziu

Andrzej robi to już 30 lat a niema takiego zadowolenia, bo dalej prowadzi swoje badania a ty po jednym roku już jesteś zadowolony no cóż niejednokrotnie zdarzało się, że uczeń prześcignął mistrza i tu mamy tego dowody ciekawe, co będzie po 10 latach skoro już jesteś zadowolony

Zasada jest taka, czym warstwa uprawna, czyli rola jest większa tym głębiej ją możemy spulchniać na piaskach jest ona najmniejsza wiec dziwne że masz takie efekty po wymieszaniu piachu z piachem, czyli jak miałeś cienką warstwę uprawną zasobną w jakiś tam % próchnicy to właśnie dokonałeś sabotażu i ją zredukowałeś niesamowite, że zauważyłeś jakieś pozytywne efekty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piachy..ale bez przesady, od IV do VI w dobrej kulturze. I nie mówię tu, że kogoś prześcignąłem. Zima była łagodna to fakt, ale porównując do innych pól ja jestem zadowolony i tyle. Nie mieszam piachu z piachem jak to stwierdziłeś, bo sieję poplony i mam sporo obornika, a pszenżyto nawet mi na VI się zachowało. Podrzucasz sporo ciekawych info, ale spuść powietrze, każdy chce się czegoś dowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

harytubewardziu

Nie mam zamiaru niczego spuszczać, bo się nie nadymałem tak, jak co niektórzy

A dałem ci tylko do zrozumienia, że po jednym roku niczego nie mogłeś zaobserwować jak Andrzej robi to 30 lat i wciąż nie do końca jest zadowolony, bo ciągle bada i bada, czyli sugeruje, że po prostu ściemniasz i tyle nie wmówisz mi, że po roku zauważyłeś zmiany dla mnie to takie same bzdury jak te o tych dżdżownicach w bruździe po orce, ale masz prawo tak mówić a ja mam prawo się z tym nie zgodzić i tyle w tym temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×