Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
szopen    28

Jak pracują te dwa rzędy wałów kolczastych? Spulchniają całą powierzchnię i ...? Całe kolce wchodzą? Nie okleja się ziemią??

 

Super pracują, są długie na 15 cm i zakrzywione w jedną stronę na pierwszym wale i w druga na drugim. Całe wchodzą w ziemię aż po rurę bo zęby wciągają agregat w ziemię bo są ustawione pod skosem do przodu i cały agregat opiera się w pracy na wałach. Kiedyś tylko Machio robiło takie wały ale widziałem kilka nieudolnych podróbek. Każdy wał jak jest za mokro to będzie się oblepiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vladoo1    9

Widzę kolego Pstaszek jesteś przekonany do korzyści jakie niesie strip till zapewne obserwujesz duzo i juz masz jakieś doswiadczenie ale tak jak na całym swiecie sa ludzie którzy nie oderwą sie od pługa za żadne skarby nawet jak korzyści będą większe :) sam za namową kolegi jakieś 3 czy 4 lata temu jak diler Mzuri próbował strip till-u Hevą(siewnik na głeboszu z dozownikiem do nawozu) obserowałem to z niedowierzaniem ale jeden rok i rzepak dookoła wymarzł a u niego po 3,5 sypnoł :) w tamtym roku juz poszli na całosc zboża i rzepak Mzuri, sam tez zasiałem rzepak i nawet na jego usłudze opłaca sie bo korzysci sa wieksze od wydatku na tą usługe , bedzie wielu ludzi którzy bedą mieli inne argumenty ale ja tez obserwuje jak sie gleba zachowuje w tej uprawie i widziałem na własne oczy gospodarstwo pana Martina Loe w UK i jak wyglada jego ziemia tam gdzie szpadlem nie ukopiesz to pełno dżownic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

akmaly    179

To nie tak że nie oderwiesz od pługa ale taka zabawa w doświadczenia może dużo kosztować. Szczególnie jak przez niewiedzę zrobisz coś źle i się zrazisz do tego. Kolego po jednym czy dwóch latach to szkoda coś mówić - po 5 to już jakaś obserwacja. Pamiętam jak jeden znajomy mówił że nie miał kasy i zasiał rzepak bez grama PK i że super mu wyszedł ale jak zapytałem na przyszły rok jak pszenica wyszła po tym super zabiegu to jakoś już nie był taki zadowolony mimo teoretycznie dobrego stanowiska. Sukces to odpowiednia kultura gleby a takie testy to albo pod okiem kogoś doświadczonego albo szkółki rolniczej która po to jest aby prowadzić doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

chodzi wam o wał na przykład rotopack z pottingera?? są tam dwa wały kolczaste.

mam agregat z takim wałem.

muszę jeszcze trochę popracować nad jego ustawieniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

Polecam oglądniecie filmu, który poleca w swoim linku RoH z pewnością wielu z was powie, że to tylko dla małych gospodarstw, ale wypowiedz Niemieckich i Amerykańskich rolników, którzy uważają, że tradycyjna uprawa jest gorsza od uprawy bez pługa może wam dać wiele do myślenia w tym filmie jest poruszona sprawa, która nurtuje wszystkich rolników czy po przejściu na taką technologię będą mieli zyski na poziomie tych, które maja teraz to mogę wam zdradzić odpowiedz na to pytanie jeszcze przed oglądnięciem tego filmu nie będziecie mieli takich samych zysków będą o wiele większe a to za sprawa zmniejszenia kosztów i nie Chodzi tu o samo wyeliminowanie orki, ale także zmniejszenie nakładów na nawozy i środki chemiczne, co w konsekwencji przy mniejszych kosztach daje podobne plony a co za tym idzie i większe zyski polecam film proszę też zwrócić uwagę na słowo rośliny bobowate powinny być uprawiane w każdym gospodarstwie jeszcze raz podkreślam uprawa bez pługa za pomocą talerzówki jak najbardziej tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

Film dość ciekawy. Szczególnie od tej metodzie chyba Niemca co sadził roślinę w roślinę. Ciekawe jak wygląda to od kuchni bo nie bardzo mi się chce wierzyć że on nie pryska np. pestycydami. W zasadzie to staram się choć trochę robić podobnie:) Np. jak najwcześniej mieszam resztki pożniwne z glebą i sieję poplony aby nie utrzymywać gleby odkrytej ale robiłem to z inną świadomością - tzn z myślą o wartościach z rozkładu po przyoraniu. Pozostałe metody z filmu również ciekawe i raczej ciężkie do zastosowania w większych gospodarstwach. Żeby się przestawić na taką technologię należałoby zmienić całkowicie podejście do swojego gospodarstwa. Myślę że większe szanse są w krajach typu Niemcy ponieważ tak są inne wartości w handlu. Ja mógłbym sprzedawać drożej takie produkty lokalnie z zapewnieniem że są z upraw ekologicznych ale co z tego jak znajomy piekarz kupi jak najtaniej a najbliższa hurtownia chce piękny towar za najmniejszą kasę. Mogę iść na giełdę czy targ może tam sprzedam drożej ale kto za mnie będzie to wszystko uprawiał? My Polacy jesteśmy wciągnięci w szał rozwoju i ciężko będzie przez najbliższe lata o zmianę podejścia. Zawsze musimy być z tyłu i niestety wydaje mi się że to się nie zmieni przez najbliższe lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Jeśli zbieramy jakieś plony to zabieramy jakieś składniki z gleby których ubywa?? Azot węgiel można z powietrza. ale potas fosfor magnez wapń ..... trzeba uzupełniać, a nie tylko zabierać. Prawo zwrotu ile pobieramy tyle dajemy. Prawo minimum Liebiga, o wysokości plonu decyduje składnik którego jest brak. Kiedyś  nikt nie wywoził z ton plonów rocznie. Roślina urosła obumarła nawet jak coś zjadło to zostało na miejscu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    179

No ale najłatwiej robić to za pomocą nawozów sztucznych. Ja jakoś nie bardzo wierzę w tą uprawę bez orkową i gruberowanie na 20 parę cm. To co w filmie i co kolega @pstaszek pisze to jest ciekawe i pewne efekty tego obserwuję u siebie ( np po poplonach łatwiej uprawić).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pstaszek    135

akmaly

Niestety słowami nikt cię nie przekona musisz sam na jakimś areale w własnym gospodarstwie zacząć stosować taka technologię nie zapomnij o uprawie roślin bobowatych dawniej nazywanych strączkowych i uprawiaj na tym areale tak, przez co najmniej 5 lat a na pewno zaobserwujesz różnice ziemia nie będzie się pylić jak będzie sucho, w glebie zacznie tętnić życie zwiększy się liczba dżdżownic i organizmów glebowych, co poprawi żyzność gleby a po 12 latach zwiększy się ilość próchnicy podstawowego czynnika decydującego o plonach

A jeśli nie chcesz ryzykować na własnym polu to musisz zacząć jeździć do gospodarstw, które stosują taka uprawę i podpatrywać i uczyć się od nich tylko do tych, którzy robią to profesjonalnie wtedy będziesz miał wiarygodne informacje, bo jeśli ktoś robi to na własny sposób to raczej nie można tego brać, jako przykład, ponieważ ktoś taki niema doświadczenia w tym temacie i może ci to źle zobrazować i zniechęcić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzegorz62m    0

Przez kilka sezonów siałem buraki cukrowe w systemie zerowym w ściernisko po pszenicy.Zrezygnowałem z tego systemu ze względu na zachwaszczenie na które nie miałem sposobu.Gdyby nie chwasty to plony są takie jak w uprawie tradycyjnej.Uprawiane było tylko przed redlicą wysiewającą na kilka    cm. taki bardzo uproszczony Strip-Till .Pokazały się chwasty których wcześniej nie widziałem na polu.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas1982    0

Zbiór pszenicy

gnojowica

gruber naj najpłyciej

gnojowica

Gruber na 25cm+ gorczyca

Na wiosnę gnojowica

agregat

siew

(Jedyny nawóz to ok 75m3 gnojowicy świńskiej, technologia bezorkowa 4 sezon)

Plon brutto 100,14t/ha

netto 90,45t/ha

cukier 18,12%

 

Ilość opadów - duża

zastoiska wody - od 3 sezonów brak

ziemia - pulchniejsza

chwasty - na razie na poziomie stosowania orki

 

Kuku - na ziarno przy takiej samej technologii uprawy co burak 14,4t/ha wilg 34%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Przez kilka sezonów siałem buraki cukrowe w systemie zerowym w ściernisko po pszenicy.Zrezygnowałem z tego systemu ze względu na zachwaszczenie na które nie miałem sposobu.Gdyby nie chwasty to plony są takie jak w uprawie tradycyjnej.Uprawiane było tylko przed redlicą wysiewającą na kilka    cm. taki bardzo uproszczony Strip-Till .Pokazały się chwasty których wcześniej nie widziałem na polu.   

 

Zawsze w burakach przy uprawie uproszczonej stosuje glifosat przed lub po siewie

Kiedyś przed było za mokro, a po siewie bardzo wiało i był problem z chwastami pomimo dużych dawek herbicydów selektywnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Ktoś może ma zapisaną str. rolnika z Francji który zamieszczał fotorelację z opisami zabiegów i upraw bezorkowych. Tych zdjęć było całe mnóstwo, na przednim tuz przeważnie miał wał z płaskowników którym przewracał poplon i trochę szatkował.

 

Fotogaleria była umieszczona (tak mi się wydaje) na profilu google. - nie znam się na tym ale chyba wiecie o co mi chodzi taki twiter czy FB od google. Nie mogę tego znaleźć w tym temacie a na 90% jestem pewien że właśnie to tu widziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobys    30

Właśnie myślimy nad bezorką ale żeby orać co 3 lata, tylko jeszcze nie wiem jaki agregat podoba mi się attila 3m ale podobno to nie robi takiej super roboty. i jak to jest z tymi plonami ?

Edytowano przez Kobys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michal225    13

ta orka według mnie to bez sensu , zniszczysz to na co pracowałeś przez te 3 lata... poplony musza być szczególnie przy monokulturze zbożowej .... zresztą poczytaj trochę ten temat to się trochę ciekawych rzeczy dowiesz

 

Edytowano przez Michal225

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Ziemia musi przyzwyczaić się do tego że albo będzie orana albo nie. Kombinowanie że orze się raz na kilka lat itp nie przyniesie zysku. Chodzi tutaj o rozwój bakterii, dżdżownic itp. Bo co z tego że rozwiną się bakterie tlenowe skoro potem je zaorzesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kobys    30

aha rozumiem czyli to bez sensu, bo mam 20-25 ha torfów no i myślałem aby tego nie orać bo to wiadomo tam niszczy strukturę itp... bo np. w tym roku ciągnik po kabine siadł a dużo nie mielił kołami przy orce. głęboszowane w tamtym roku na 50+ cm a w przyszłym roku po bobiku talerzówka, attila, i siew. osuszyć się tego nie da już tak zostanie pewnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    246

Poogladałem z ciekawości trochę filmów i poczytałem materiały o uprawie bezorkowej. To, na co nalezy zwrócić uwagę, to:

staranność uprawy (nie mogą pozostawać nieobrobione fragmenty, zwały resztek itp)

konsekwentne stosowanie się do zaleceń

przejściowy (kilka lat) spadek plonowania , który minie wraz z uregulowaniem sie na nowo stosunków glebowych

ograniczenie płodozmianu (niektóre rośliny, zwłaszcza rzepak, źle reagują na uprawe bezorkową przy tej samej ochronie i nawożeniu)

 

Jeśli ktoś pisze, że orka jest stosowana od tysięcy lat, to mija się z prawdą. Pług odwracalny (odwracający zaoraną glebę ) to wynalazek drugiej połowy 19-go wieku i to tylko głównie w Anglii i Niemczech. Powszechnie stosowane było radło, które tylko wzruszało glebe na głębokość około 10cm bez jej odwracania. U nas w kraju pług jaki znamy dziś przyjął sie na początku XX wieku.

 

Moim skromnym zdaniem, system uprawy jest zależny od tego, jakiego rodzaju mamy gleby. Na ciężkich ziemiach używanie ciągników dużej mocy i wagi będzie powodowało ugniatanie warstwy poduprawowej gleby co pogorszy warunki wegetacji, zwłaszcza dla roślin okopowych i głęboko korzeniących się.  Mam kawałki pola, gdzie bez głęboszowania mam zastoiska wody na polu, nawet po niewielkich opadach. Ja tego nie pamiętam, ale z opowieści mojego dziadka wynikało, że przy uprawie koniem takie rzeczy niemiały miejsca. Do uprawy końmi raczej nie wrócę, ale na brakiem głęboszowania się zastanawiam. Jak napisał Staszek - kilkakrotne talerzowanie niszczy chwasty - zgadzam się, ale tez powoduje ugniatanie głeby w głębszych warstwach, i to mnie intryguje.

 

Na małą skalę sieję od kilku lat soję oraz od ponad 30 lat w gospodarstwie wysiewane sa poplony, głównie rzepa, brukiew, na mniejszą skalę gorczyca. Z motylkowych sieję także czerwoną koniczynę i lucernę. Pola nawożone są obornikiem, teraz na mniejszą skalę niz kiedyś i rzadziej, ale jednak. Dzięki tym zabiegom stosuję mniejszą ilość nawozów w stosunku do tego, co sypią sąsiedzi oraz nie mam problemów z kwasowością gleby. Tzn stosuję wapno, ale raz na 5-6 lat.

 

Nad likwidacją orki w uprawie też się zastanawiam, ale czytając wasze opinie, mam wątpliwości. Ciągnik mam za mały, a gospodarstwo za małe na większy. Od czasu jak przejąłem gospodarstwo, stosuję talerzowanie ściernisk pod poplony zamiast orki i na razie nie widzę negatywnych skutków. Natomiast prze siewem na jesieni i na zimę nadal orka. Na wiosnę chciałbym zrezygnować z uprawy stopniowej na rzecz siewu pod agregat+siewnik .

 

Do tego wątku na forum, tak jak do tematu soi, regularnie zaglądam. Mam nadzieję, że znajdą się pionierzy i zaprezentują za 2-3 lata swoje doświadczenia, ale także porażki, żeby można było wyciagac wnioski.

 

 

 

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

jahooo przeczytaj temat a zobaczysz że tacy pionierzy już są i już przedstawiali swoje doświadczenia tutaj.

Od tego roku już w 100% gospodarstwa z całkowitą powagą biorę się za uprawę bezorkową, siew w mulcz (spulchnianie głębokie gruberem) oraz kukurydzę może uda mi się posiać w striptill jeśli tylko z kolegą zdążymy stworzyć taki agregat uprawowy.

 

Natomiast jako takie próby trwały już od 3 lat. Tej wiosny będzie 4 sezonem. Nie mogę ci podać żadnych porażek gdyż takich nie było.

Jeśli jakiś czynnik wywołany orką u sąsiadów wpłynął negatywnie na łan zboża to ten sam czynnik po głębokim spulchnieniu u mnie był znacznie ograniczony. Np. przesuszenie gliniastych gleb tej jesieni czego skutkiem były słabe wschody ozimin. Efekt przesuszenia wystąpił także i u mnie bo gruber spulchniający glebę głęboko wyciąga pewną część gleby na wierzch, jednak odbyło się to w znacznie mniejszym stopniu jak miało to miejsce przy tradycyjnej orce.

 

Myślę że porażki mogły by wystąpić, ale usprawiedliwieniem na ich brak jest płodozmian w którym oziminy występują po bobowatych. Żałuję że jeszcze w tym roku nie mogłem części pszenżyta siać bezpośrednio bez jakiegokolwiek spulchniania. (ograniczał mnie zestaw siewny który nie ma dostatecznego nacisku na redlicę siewną) A myślę że gdybym tak zrobił efekt słabych wschodów nie wystąpił by wcale, a o z pulchnienie gleby zadbało by życie w glebie oraz roślina poprzednia czyli łubin.

 

EDIT: Zapomniałem o prośbie. Jeśli ktoś będzie miał ochotę czytać cały temat od początku proszę zwrócić uwagę na wklejane linki. Poszukuję fotogalerii francuskiego rolnika prowadzącego gospodarstwo w systemie siewu zerowego, stosującego liczne poplony.

Edytowano przez damianzbr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    246

A i owszem, czytałem temat od poczatku i wiem, że są tacy, co juz kilkanaście lat sieją bezorkowo, o ile dobrze pamiętam, ale kilka osób w skali kraju to wciąż mało jako próba porównanwcza. Chętnie poczytałbym doświadczenia kogoś z mojej okolicy gospodarującego w podobnych warunkach jak ja, wówczas jest to bardziej miarodajne, poza tym, można pojechac na  miejsce, pomacać, obejrzec itp.

 

Nie jestem przeciwnikiem zmian jako takich, ale też bez skorelowania tego, co ktoś mówi, z tym co widac u niego na polu, czasem cieżko się przekonać. Tak jak ja nie mogę przekonac ojca do mojego sposobu uprawy.

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

jahooo Niedaleko od ciebie są rolnicy którzy z powodzeniem uprawiają bezorkowo, dlaczego ich nie odwiedzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    246

A kto konkretnie, bo jakoś nie kojarzę ? Daj jakieś namiary, jeśli to ktoś z forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tom61    11

wiem ktoś jak wygląda uprawa i czy w ogóle  można stosować uprawę bezorkową na glebach lekkich piaski V klasa bo chciałby spróbować na wiosnę boje się ze na piachach zmniejszy się próchnica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Właśnie na lekkich łatwiej przestajesz orać i już, na ciężkich o wiele trudniej i stopniowo się przechodzi.

jahooo Grabowiec okolice

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×