Skocz do zawartości
Ferdek07

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
ansu    73

Już mogę odpowiedzieć jak nie ruszać przemarznie i rozsypie po talerzówce łodygi w ziemi przez zimę jak w lodówce przetrwają i wyciągają się przy uprawie wiosną dwa lata temu sprawdzałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

Duża przerośnięta rzepa nawet jak zmarznie w zimie, to się nie rozsypie i bez orki na wiosnę ani rusz. Na jesienie trzeba ją spacyfikować na kawałki. Wówczas zmarznie i się rozsypie. Nie wiem dlaczego, ale rzepa ma w sobie sporo włókien. Może to zależy od odmiany. Przez wiele lat uprawialiśmy rzepę jako poplon dla krów, ale na jesieni trzeba było ją zebrać. To nie gorczyca. Nawet jak przemarznie, to leży wiosną długo taka wydmuszka. Podobnie jak łodygi z tytoniu - nie przeorane przewracają się po polu kilka lat.

 

Zapewne wielu już myśli o płodozmianie z mniejszą ilością zbóż. Prawda jest jednak taka, że szacowana suma dopłat jest liczona według obszaru obsianego strączkowymi w ubiegłym roku. Jak wszyscy rzucą się na strączkowe, to suma będzie dzielona przez większą ilość ha w kraju i będzie duuużo mniejsza. Z tego co widzę to 1/2 tych zapowiadanych dopłat to brzmi za bardzo optymistycznie. Wszyscy rolno-środowiskowi chcą siac motylkowe i strączkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

lukas1982??

Uprawa pod skosem i siew- redlice gęsiostópki, wał, redlice talerzowe rozstaw jaka kolejność sekcji

 

 

Co myślicie o płodozmianie pszenica- rzepak- pszenica (facelia poplon)- burak cukrowy. Ewentualnie wolałbym coś zamiast rzepaku IIIb.

Lub jak wykombinować trzy uprawy z burakiem cukrowym np.  pszenica(poplon) - burak - i co by tu -?? jęczmień browarny?

Stosował ktoś poplony pod pszenicę ozimą w systemie bez orkowym?

 

trzy uprawy z burakiem:

1 pszenica(poplon-bobik- najlepiej zasiany siewnikiem punktowym)

2 burak cukrowy (najlepiej zasiany na rzedach bobiku)

3 fasola lub łubin lub bobik lub... cośinnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ansu    73

Po pszenicy bobik punktowo za redlicą i na całej powierzchni  np peluszka. Na wiosnę w rzędach po bobiku burak. Tylko po zbiorze buraka pozostaje goła ziemia do wiosny. Więc pasowało by pszenica ozima następnie fasola lub łubin lub bobik lub... coś innego i znowu pszenica. i wychodzi 4 z 50% zbóż.

 

 

Nie posiadam talerzówki i chyba nie kupię więc nie powinienem pisać w tym temacie

dr inż . Grzegorz Wilczok pisze


 

Wielu rolników, przestawiając gospodarstwa na bezorkową upra­wę roli, zaczyna od zastosowania tradycyjnych bron talerzowych. Jest to błąd, ponieważ konwencjonalna talerzówka nie miesza resztek pożniwnych z glebą lub miesza je w niedostatecznym stop­niu. ...............................................................

.............................................Nie warto zaczynać od talerzówki O ile zwykła brona talerzowa jest świetną alternatywą dla pługa w czasie uprawy pożniwnej, czyli podorywki, to w uprawie bezorkowej jej użyteczność się kończy

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

Po burakach można zasiać na poplon żyto, owies lub jęczmień jary, tylko jak zasiać bobik w rozdrobnioną słomę po pszenicy i jak peluszkę? Peluszka to groch polny?.

 

Ja nie zaczynałem od talerzówki, ale swoje zdanie mam. Po pierwsze można szybko zerwać ściernisko 5 litrami ON/ha. Po drugie "wyszczerbione" talerze  nie robią podeszwy, tak jak np agregaty ze skrzydełkami. Po trzecie jest lepsze podsiąkanie dzięki pofalowanej powierzchni. Po czwarte zajewaniasz 12 km/h i cię "nie trzyma". Jak ktoś ma problem z perzem to nie polecam, ja nie mam. Ale kultywator i lub głębosz musisz mieć. Więc jak cię stać to mozesz ją mieć, chodz można się obejść. Mam jeszcze do talerzówki inne plany ale to przyszłość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    185

A ja zastanawiam sie na talerzówką Lemken Rubin, bardzo mi się podoba.

3 lata temu robiłem podorywkę talerzówką z Uni, z agregatu Focus T Drive, tak sobie podobało mi się, ale ciągnik spalił 6l/ha i 3 ha/h zrobił ciągnikiem 105km

2 lata temu Crosem z podcinaczami, w tym bez podcinaczy robiłem, ale spalanie z 12 l/ha i 2 ha/h ciągnikiem 150 km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maskin    7

groch to wiadomo, tylko bobik zasiać punktowo pod burak to raczej problem.

W tą rzepę siejesz wiosną bezpośrednio? czy robisz jakąś uprawę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

 Sprawdzi się albo coś podobnego z tego co widać ziemia tam super dobra. A co do agregatu  te zgrzebła dałbym bliżej walca z kół tak, aby koła przyciskały to co ciągnie się coś podobnego mam w swoim głęboszu druty z zgrzebła włóki kończą się zaledwie 2- 3 cm przed walcem. Walec ten przydusza ciągnące się resztki co powoduje nieustanne czyszczenie włóki.  Gdyby zrobić więcej miejsca  między włóką a walcem, to wszyscy sądzą włóka mniej będzie się zapychała,  nic mylnego. Po prostu prze bliskości walec tak jakby przydeptywał ciągnące się resztki.  Dlatego ktoś stworzy szeroko rozbudowane narzędzie i będzie się zapychało a ktoś inny bardzo zwarte i będzie  ok . Diabeł tkwi w szczegółach 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Niestety nie płacę abonamentu, 2 minut reklam i buforowanie pół godziny na 10 minut programu,  nie mogę tego znieść w TVP, to jakaś kicha.

 

Mieszkam 70km znam widziałem.

 Wiesław Gryn posiada rozległą wiedzę i doświadczenie którym się dzieli.

http://www.agrofoto.pl/technika-rolnicza/maszyny-rolnicze/siew-pasowy-a-8217-la-gryn,37402.html

Nie posiada rozsiewacza do nawozów, wysiewa dwa rodzaje na różnych  głębokościach za jednym przejazdem, dwie głowice na gruberze i dwie na strip-tillu. Szeroki płodozmian. Po kukurydzy mulczuje wąskim rozdrabniaczem bijakowym przy samej ziemi by omacnica nie przetrwała. Badania gleby na rożnych głębokościach. Pomoc ze strony instytutów doświadczenia polowe. Można by książkę napisać.

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

No tak,wszystko się zgadza,ale my nie mamy 680 ha,nie mamy pomocy ze strony instytutów,nie mamy kasy,a chcemy uprawiać bezorkowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Dużo obszarowe gospodarstwo x 300- 400 zł mniejsze koszty  na 1 ha daje niezłą sumkę na inwestycje .Dla małych gospodarstw rozwiązaniem są proste narzędzia i maszyny -  mój głębosz kosztował mnie około 5000 zł,  plus  używany wysięgnik 2000 zł  , plus siewnik   używany . Do tego np 6 zetor za którego dałem 38 000 zł i mamy za około 50 000 zł ciągnik z zestawem który wykona całą ciężką i brudną robotę w polu oszczędzając przy tym czas i pozostały sprzęt .  Przecież 50 000 zł kosztuje pług obrotowy.  Jeśli chodzi o uprawy  z drenażem za kłem to żadna nowość. Stoi u mnie głębosz który ma 30 lat  i ma ruchome  drgające czubki, a za nim dreny na łańcuchach , a w garażu leży ulepszona sekcja z krojami do siewu kukurydzy  i siane było nią 25 lat temu z powodzeniem, kukurydza po kukurydzy,  przez 3 lata w uprawie bezorkowej.  W tamtych czasach na wsi nie było nawet telefonu  nie wspomnę o internecie  więc wiadomości rozchodziły się bardzo wolno.  Nie było nawet w prywatnych rękach takich ciągników, aby mogły podnieść takie narzędzia. Pamiętam jak 1988 roku zacząłem składać  ursusa 914 to na wsi mówili na co mu taki duży ciągnik na 20 ha.  Dziś można by odnowić ten sprzęt, znalazły by się nawet pieniądze, ale czy  to w tej chwili ma sens jak są 4 ciągniki w sumie grubo  ponad 200 koni na 20 ha bez produkcji zwierzęcej.  Może młody to zrobi w przyszłości.  Z pisaniem książki trzeba uważać bo może nam się wydawać że  wykuwamy drzwi, a tam jest już otwarta brama. Powie ktoś to dlaczego nie siał sieje tej kukurydzy tą metodą gospodarstwo ma tylko 20 ha i wszystkiego nie da się siać. Są warzywa, ziemniaki, buraki cukrowe i zboże. Z czegoś trzeba  zrezygnować. Z drugiej strony   np. do 2 ha kukurydzy nie będę ciągle unowocześniał siewu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Wpływ uprawy na rozmieszczenie, zawartość składników i ich straty i inne

 

 

http://www.agengpol.pl/LinkClick.aspx?fileticket=ejNqJvPEHDg%3d&tabid=144

 

Na spotkaniu doszliśmy do odmiennych wniosków odnoście energochłonności i zachwaszczenia.

Uwagę zwraca mniejsze porażenie korzeni i podstawy pszenicy w uprawie po sobie bez pługa.

 

post-30-0-48151800-1414954566.jpg

post-30-0-81408700-1414954567_thumb.jpg

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Odnośnie postu powyżej a co pisał i doradzał dziadek Andrzej spulchniać nie odwracać najpierw głębiej aż gleba się odrodzi  tak aby uniknąć spadku plonu  następnie wycofywać się z głębokości. Spulchniać natomiast na koleinach drogach transportowych uwrociach po pryzmach buraczanych aby przywrócić glebę do życia nie czekając kilka lat aż

samoczynnie się odnowi.  Unikać uprawy zbyt wilgotnej gleby w pazie zbicia wzruszyć. Orać raz na 3 albo 4 lata to rzecz  bezsensowna. Natomiast  ta "beznadziejna" uprawa z resztkami na wierzchu ma swoje plusy  Jeszcze jedno słowo zaczynałem swoją uprawę 25 lat temu gdy rolnicy przesiadali się z 30  na 60 więksi na zetory i ursusy 912 itp   do tego kupowali większe pługi z szerszymi korpusami  którymi szło już porządnie poorać pole.  Rozmowy np. w kolejce z burakami przed cukrownią wyglądały tak: a wiesz ten mój pług to kryje super  a sąsiada gorzej i do tego ciężko idzie.  Oni co dopiero zaczynali w ich rozumieniu porządnie  orać a ja miałem ich przekonać do uprawy bezorkowej,  naprawdę trudne co miałem im powiedzieć ze zaoszczędzą 20 l  oleju napędowego który  był kilkakrotnie tańszy jak teraz o porównaniu do produktów rolnych  albo  50 kg soli potasowej na 1 ha

w tamtych czasach to sprawy groszowe.  Do tego starsi o jedno pokolenie  rolnicy nie wiem co mówili, ale można sobie wyobrazić. Facet który naprawdę dobrze orze np. już w tamtych  czasach za pługiem ciągnione były takie walce tak  doprawiające glebę  ze siew rzepaku odbywał  wyłącznie siewnikiem bez  uprzedniej uprawy. Mówili  spawa nocami skręca próba odcina  i od nowa.  A wy mówicie  że mało dzielę się swoimi wiadomościami  po prostu nabrałem dystansu.  Zresztą  słowo drukowane przez naukowców bardziej przekonuje od wieśniaka Andrzeja.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

A teraz jest inaczej?U mnie w gminnie nie znam nikogo  kto by próbował uprawiać bezorkowo,najwyżej jakieś doświadczenie i to przeważnie zakończone niepowodzeniem, jednakże pewne zainteresowanie tematem jest, natomiast rolników po 50, granatem od pługa nie oderwać,z młodymi różnie jest,ale na ogół skoro ojciec orał i było dobrze to po co pakować się w takie coś,trochę dziwi mnie to że młode chłopaki po studiach rolniczych nie wykazują zainteresowania taką uprawą,czego ich tam uczą?oczywiście wszyscy obserwują moje poczynania i każde potknięcie (np. gorsze wschody rzepaku) winią uprawę bezorkową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

 

Na stronie 29 jest wykres który wyjaśnia dlaczego ludzie rezygnują z uprawy bezorkowej. Bo dopiero w trzecim roku można osiągnąć porównywalny zysk, niektórzy twierdzą, że dopiero po sześciu latach, a inni twierdzą, że  już w pierwszym roku ponieważ plon pozostał taki sam, a zmniejszyły się nakłady energii i czasu pracy.

Najlepiej przechodzić stopniowo co pozwala na obserwacje i wyczucie  dobranie własnej technologii do swojej ziemi. Pierwszym krokiem możne byś siew poplonu po orce pod koniec sierpnia i siew na wiosnę rośliny jarej w mulcz, później zastąpienie pługa głęboszem gruberem i spłycanie, upraszczanie nawet do uprawy zerowej ewentualnie uprawa pasowa. Jest wiele innych sposobów uprawy niż orka więc warto spróbować przynajmniej na części pola najlepiej tej trudnej o nieregularny kształcie, pagórkowatym. Tylko trzeba być konsekwentnym i dokładnym bez pługa to nie znaczy byle jak.

 

Oikos wydaje czasopismo Bez pługa w tym roku organizowało spotkania z rolnikami naukowcami i producentami maszyn. W jednym z nich brałem udział w IUNG w Puławach, był ktoś jeszcze???

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej3560    13

Sąsiad wczoraj kopał 10 ha buraków cukrowych, dzisiaj siał pszenice agregatem aktywnym wcześniej głęboszował. Użył głębosza po latach przerwy. 

 

  

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziel    26

Może będzie miał troszkę niższy plon ale uprawę wykonał tańszym kosztem no i szybciej. Jeśli chodzi o zysk to będzie podobny w obu technikach uprawy lecz więcej czasu zaoszczędzimy uprawiając bezorkowo. Na lekkich glebach organicznych zaleca sie system bez orkowy ze względu na bardzo mocne obsychanie tych gleb. Przejeżdżasz raz i siejesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    972

Znalazłem bardzo podobne urządzenie o którym rozmawialiśmy w temacie ostatnio. Czyli talerz na początku, za nim element spulchniający następnie wał i zawieszony na hydropaku siewnik kukurydzy.

Jak myślicie, siew odbywa się idealnie w linii pracy zęba spulchniającego? Czy może jest to np. 3 cm obok. Tak się zastanawiam gdyż na cięższej glebie ząb spulchniający czasem nie zostawi po sobie rowu w który ziarno może wpaść za głęboko, lub też będzie wsiane na glebę nie zagęszczoną pod nim? Myślicie że jak powinno się rozwiązać tą kwestię? Bo tak się napaliłem na zrobienie takiego spulchniacza jak emeryt na 18-latkę. I chyba na wiosnę już coś trzeba będzie uspawać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas1982    0

Buraki siane bezpośrednio po tym moim spulchniaczu gdzie jedynym nawozem było 80m3 swinskiej gnojowicy na IIIa przy bardzo sprzyjających opadach - 91t netto i 18.15% cukru.

Mokra qq ponad 14 ton. Najsłabiej pszenica 7ton ale do tej pory miałem trochę problem aby ja dobrze zasiać po qq. W tym roku widzę że wschody są równomierne a o to walczyłem. Bez pluga czwarty sezon i napewno u mnie zniżki plonu nie było. Także odwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    73

Tak się porobiło, że będę miał w płodozmianie 1/3 buraków cukrowych powierzchni do obsiania.

Będzie burak pszenica orka lub poplon pszenica poplon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    244

To, czy po buraku będzie pszenica, zależy od terminu odbioru buraków. Chyba, że posiejesz przewódkową, to termin nie ma znaczenia.

 

Ja też powoli wprowadzam w swoim gospodarstwie zmiany. Ojciec się z boku przygląda. Tylko ja mam spory dystans technologiczny do przeskoczenia.

 

Uprawa bezorkowa - biorę pod uwagę, ale realnie patrząc z moim ciągnikiem raczej małe szanse. Dlatego wolę udoskonalac uprawę tradycyjną i powoli modernizować sprzęt, niż rzucać się jak DonKichot na wiatraki. Jak pisze Andrzej - ponad dwadziescia lat doświadczenia. Ja od 7 lat uprawiam soję i jeszcze się uczę, bo niewiele o niej wiem. Ojciec uprawiał tytoń prawie 40 lat i dopiero teraz może wie o nim wszystko. Wiedza, jaką przekazują w szkołach rolniczych pochodzi sprzed 20-30 lat. Szkoły rolnicze nie mają zaplecza ani własnych gospodarstw. Z braku pieniędzy Akademia Rolnicza w Lublinie sprzedała wszystkie grunty. Na Felinie kiedyś rósł piękny rzepak na polach doświadczalnych, teraz stoja bloki. Skąd więc mają czerpac wiedzę o uprawie i jej skutkach ? Od prywatnych firm - nasiennych, chemicznych itp. Czyli de facto propagują to, co jest na rękę firmom typu Bayer, Monsanto itp. Od tego tylko krok do likwidacji tradycyjnego rolnictwa.

 

Od 3 lat obserwuję podorywki, jakie robi mój sąsiad agregatem talerzowym firmy Grano (marka nieistotna). Bardzo mi się ta uprawa podoba i chyba skuszę się na taki agregat. Całkowicie bezorkowej uprawy na razie nie stosuje. W jednym przejeździe 2,5m szerokości a nie 160 pługiem. Poza tym większa szybkość pracy i lepsza jakość niz tradycyjne podorywki, zwłaszcza, gdy jest sucho.

 

3 lata to ciut za mało, aby wyciągac wnioski z jakiegoś typu uprawy, potrzeba na to 10-15 lat.

 

Stare jak świat powiedzenie - zrób coś nowego, a wszyscy będą ci patrzeć na ręce. Ale jak ci się uda, zaraz zrobią tak samo.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×