Skocz do zawartości
Zimor

Tanie opryski z powietrza

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Zimor    0

Witam.

Jestem rolnikiem, ale latam również trochę samolotami.

Mam zamiar w najbliższym czasie zakupić sprzęt latający, którym mógłbym wykonywać opryski na polach.

Sprzęt owy, a konkretnie wiatrakowiec wyposażony jest w opryskiwacz o szerokości oprysku ok. 15m.

Wykonuje opryski z prędkością ok 80 km/h, co przy tej szerokości roboczej daje wydajność ok 2-3ha/minutę, w zależności oczywiście od powierzchni uprawy.

Posiada zbiornik na chemikalia o pojemności 120l, czyli starczy na jakieś 50ha oprysku w jednym locie... Wydatek maszyny to max 3 litry roztworu na ha.

 

I tu moje pytanie czy byłoby zainteresowanie takimi usługami? Proszę o Wasze opinie na ten temat.

Pozdrawiam

post-38799-0-00406000-1311280865_thumb.jpg

post-38799-0-68981000-1311280882_thumb.jpg

post-38799-0-00642900-1311280893_thumb.jpg

post-38799-0-87424200-1311280904_thumb.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bartek72511    41

Moim zdaniem ciężko będzie Ci to rozkręcić , ale pomysł ogólnie dobry. Tylko bardzo ciężko będziesz miał dorównać cenowo opryskom naziemnym, bo usługa taka to koszt około 30 zł / ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

milanreal1    290

Ale z drugiej strony idealne rozwiązanie na oprysk wysokiej kukurydzy. Tylko że praktycznie mało kto wykonuje oprysk w takiej fazie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    88

skoro mówisz że latasz to ja ci mówię, zejdź na ziemię. duże gospodarstwa zainwestowały w h.. kasy w opryskiwacze także nie bedą zainteresowani...pozatym jaka bedzie dokładność takiego oprysku skoro mało jest pól które mają kilkadziesią ha powierzchni a często na ich skraju jest las lub kępa drzew?????co będzie póxniej jechał żeby popryskac osobno 2 ha "mijaków". albo bedzie tak że przy okazji popryskasz pole sąsiada jak u "kargulów i pawlaków". oczywiście życzę ci żeby to wypaliło ale ja jestem na NIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
UrsusCzesio    304

u nas za stodołą pgr miał pole i nawozy i opryski samolotem robili jednak niemożna mówić dokładność dobra sztuczki z chorągiewkami itp tata opowiadał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W sumie takie cos by bylo dobre na desykacje rzepaku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja zapytam z jakiej wysokosci nad uprawą wykonuje sie oprysk? I czy tym da sie wykonywać wszystkie rodzaje oprysków? Kropelki doleca do pola? Co z opryskami wymagajacymi wiekszego dawkowania samego oprysku niż te 3 l/ha? To wygląda troche na pryskanie z rekawem :P

Edytowano przez pawelzaborze27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kaniuka125    0

są takie opryski które stosuje się dawkę wiekszą niż 3 l/ha samego środka,ale myśle że byłbym zainteresowany tylko mam 2 pytania

-jaki koszt?

-jaki minimalny areał musze mieć żebyś przyleciał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    826

Nie no, i ty chcesz pole czystym opryskiem z bańki pryskać bez rozcieńczania? Nie widzi mi się to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szuma    12

Bardzo ciekawy pomysl, daj znać jak się już zdecydujesz, powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

Panowie - jeśli chodzi o niską dawkę oprysku to akurat te 3 litry to nic nienormalnego - poprostu opryski agrolotnicze rządzą się innymi prawami i stosuje się tam inne dawkowanie i też nie wszystkie środki stosowane standardowo nadają się do takiego oprysku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zimor    0

Moim zdaniem ciężko będzie Ci to rozkręcić , ale pomysł ogólnie dobry. Tylko bardzo ciężko będziesz miał dorównać cenowo opryskom naziemnym, bo usługa taka to koszt około 30 zł / ha.

 

 

W jednym województwie kolego za opryski jest 30 a w innym 50 i więcej złotych.

Cena za którą mam zamiar wykonywać usługę będzie w granicach 40 zł/ha w zależności od powierzchni pola.

Weź po uwagę, że jest to maszyna ultralekka, która nie spala 200 litrów nafty na godzinę lotu jak Mi2 :D

 

Ale z drugiej strony idealne rozwiązanie na oprysk wysokiej kukurydzy. Tylko że praktycznie mało kto wykonuje oprysk w takiej fazie.

 

 

Na tej właśnie uprawie kolego chciałbym skupić się na początek

 

skoro mówisz że latasz to ja ci mówię, zejdź na ziemię. duże gospodarstwa zainwestowały w h.. kasy w opryskiwacze także nie bedą zainteresowani...pozatym jaka bedzie dokładność takiego oprysku skoro mało jest pól które mają kilkadziesią ha powierzchni a często na ich skraju jest las lub kępa drzew?????co będzie póxniej jechał żeby popryskac osobno 2 ha "mijaków". albo bedzie tak że przy okazji popryskasz pole sąsiada jak u "kargulów i pawlaków". oczywiście życzę ci żeby to wypaliło ale ja jestem na NIE

 

 

Dzięki za cenną radę, ale nie skorzystam...

Tak jak mówisz Kolego, duże gospodarstwa zainwestowały, ale nie wszystkie. Gospodarstwu o powierzchni 200ha nie opłaca sie raczej zakupić opryskiwacza za 1,5 mln złotych.

Edytowano przez Zimor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zimor    0

będzie jak kargul i pawlak co przestawiał zenek chorągiewki z pola na pole :D

 

 

Kolego, te czasy już dawno przeminęły...

 

http://www.hemispheregps.com/Products/Agriculture/AerialApplication/AirProducts/Main/tabid/551/LiveAccId/22780/Default.aspx

 

http://www.yorktonaircraft.com/documents/LiteStarIIAirUserGuide311.pdf

 

są takie opryski które stosuje się dawkę wiekszą niż 3 l/ha samego środka,ale myśle że byłbym zainteresowany tylko mam 2 pytania

-jaki koszt?

-jaki minimalny areał musze mieć żebyś przyleciał?

 

Koszt kolego jak już wyżej pisałem od 50zł/ha.

Jakbyś miał 50ha w jednym kawałku to myślę, że byłoby już dobrze.

Oczywiście ważne, żeby pole nie było usiane słupami i drutami

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=P478p4aNki0&feature=related

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MECHANIZATOR    156

kolego a tak z czystej ciekawosci to jak obecnie naprowadzany jest ten samolocik aby nie pryskać dwa razy tego samego pasa i jak wygląda z dokładnością ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zonk28    0

Sory ale dla mnie takie coś to pomysł troche nie tak takie coś to się kropi na szarańcze a nie u nas , na pewno nie ma dokładności oprysku takim samolotem , niech będzie wiatr to sąsiadowi na pole naleci a wtedy sądy itp.Na pewno bym nie zaryzykował w taki experyment naukowy :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Ok może i mało spali, zboża nie wygniecie. Tylko w te 3 litry cieczy roboczej na h wierzyć mi się nie chce. Z tego co widac na filmie to napewno dawka nie wynosiła 3 l na h. Komu te bajki. Na różnicowanie chcesz to kupić. Pomysł na zabawkę z dotacjami ue niezły na zarobek marny.

 

http://www.rogersavage.co.uk/ela-07F.pdf

 

Poczytajcie jakie bajki tutaj wypisują. Szczególnie śmieszna jest pozycja cost of operation. Szczególnie ceny przeglądów silnika i tego ustrojstwa. Wydajność żekomo wynosi 3 hektary na minutę. To chyba pole ma być 15m x 2000m. To wtedy tak To coś pali do 20 l chyba benzyny na godzinę. Z tej bajki wynika, że oprysk hektara ma kosztować 60 euro centów razem z amortyzacją maszyny. Jeszcze troche i tradycyjne opryskiwacze w pokrzywach będą stały.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taurus83    88

ile kosztuje ten samolot? z pięć dych o chyba max?skoro to takie super to dlaczego tak dobrze się mają producenci opryskiwaczy wszelkiej maści? gdzie jest haczyk? po co kupować opryskiwacz za góre pieniędzy skoro można samolotem 10 razy szybciej i 5 razy taniej???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

a u mnie w okolicy jest z 1000 ha wierzby i w zeszłym roku pryskali z samolotu. Co prawda jakiegoś większego z aeroklubu zielonogórskiego ale za ha płacili po 120 zł. A latał z 15 metrów nad ziemią bo na moim niebie zawracał :lol: . Dawka 2 litry czegoś na robaka

Najpierw chcieli żebym im sadowniczym pryskał ale mokro było no i ścieżki by musieli najpierw zrobić

Edytowano przez saszeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez blabla
      Witam, mam pytanie odnośnie nawożenia pola nawozami mineralnymi przed założeniem plantacji truskawek. Truskawki sadzę na przełomie maj-czerwiec, obornika nie rozwoziłem. Na wiosnę mam jeszcze zwapnować ziemię. Pole ma 70 arów. Jaki polecacie nawóz w postaci granuli ?


    • Przez wojtii
      Przydało by się dać wapno na pole, tylko jakie? Wiem tylko tyle, że muszę wapnować. Ale jakie dać, ile i gdzie je kupić w okolicy Wrocławia, bliższej lub dalszej?
    • Przez AGRObombula
      witam mam pytanie czy moge pozypać wapmag wiosną na oziminy a dokładnie na jęczmień czy mo powstań negatywne skutki jakię albo pomoże ktos już zwas takie coś na wiosne na oziminy zastosował
    • Przez Rolnikix
      Witam
      Zamierzam w tym roku ściąć ok 5-10ha słomy u siebie, praktycznie pierwszy raz, i zastanawiam się co najlepiej zastosować na drobno pociętą słomę? I nie chodzi mi tutaj o uprawę pola, a nawóz/oprysk który pomoże szybkiemu rozkładowi słomy i przyswajaniu jak największej ilości składników w niej zawartych do gleby bez powstawania oczywiście pleśni i innych niekorzystnie wpływających na strukturę gleby czynników.
      Myślałem nad zastosowaniem mocznika w ilości 100kg/ha, jednak obiło mi się o uszy że są o wiele lepsze substancje/nawozy korzystniej wpływające na glebę.
      Proszę o swoje spostrzeżenia i porady na ten temat.
    • Przez ADAM10121997
      Witam moje gospodarstwo opiera sie na produkcji roślinnej(głownie zboże). 
      Posiadam pewien dylemat co do płodozmianu na swoim gospodarstwie. 
      No własnie, pszenica się najbardziej opłaca, ale myślę ze nie można jej siać rok w rok w jednym miejscu, słyszałem, że przez to niszczy się ziemia .Dlatego moje pytanie brzmi jaki stosować płodozmian aby jak najbardziej optymalnie wykorzystać areał, żeby mieć zyski przy czym nie niszczyć ziemi.? Od razu mówię, że nie sieje rzepaku ponieważ nie mam odpowiedniego kombajnu, ale może w przyszłości..
      Piszcie jak u was wygląda ta sprawa:)
×