Skocz do zawartości
benek79

ogórecznik lekarski

Polecane posty

darolee    3

No kolego a co chcialbys wiedziec o tej roslinie? Zulawy i okolice Wloclawka to potentaci na Polske w tej uprawie. U nas na zulawach cos okolo 1000 ha tego siejemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13
No kolego a co chcialbys wiedziec o tej roslinie? Zulawy i okolice Wloclawka to potentaci na Polske w tej uprawie. U nas na zulawach cos okolo 1000 ha tego siejemy

jaki plon jaka cena gdzie to sprzedajecie jakie nawozenie termin siewu????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

darolee    3

No wiec tak:

1) Plon ok 400 - 450 kg/ha (Powiem szczerze, ze w tym roku w mojej okolicy to ok 250 kg i niewiele w kieszeni zostalo, ale w innych rejonach nie bylo tak zle i co wazniejsze jak ja i okolicznicy go sieja to 1 przypadek, wiec nie ma co sie zrazac wazne ze nie jest w plecy)

2) Cena w tym roku byla 2,2 euro/kg netto (wyszlo ok 8,9 zl/kg). W przyszlym roku ze wzgledu na wysoka cene zboz prawdopodobnie bedzie kosztowal 14 zl

3) Na dzien dzisiejszy sprzedaje to do: Firma Zielarska-Lewandowski Kruszynek (k/Kruszyna, niepodal Wloclawka). Jest jeden straszny bol. Termin platnosci 60 dni od wystawienia faktury. Zanim porobia badania i oczyszcza jak tam sobie chca robi sie z tego 3 miesiace. Mam namiar na innego odbiorce gdzies kolo Lodzi. Podobno placil w tym roku 14 zl a nie jak mi 9 i co wazniejsze termin platnosci 14 dni. Zrobie wywiad, bo facet nieopodal mnie do niego sprzedawal. Jak by ktos byl zainteresowany to na priv prosze. Jak bede pamietal to napisze co z tym Lodzianinem.

4) termin siewu u mnie druga polowa kwietnia, ale mozna wczesniej. Powiem tak przy wschodzie bez problemu wytrzymuje 4 stopniowe przymrozki. W przyszlym roku planuje siew na poczatek kwietnia jak deszcze nie przeszkodza.

5) Sieje sie go 7-8 kg/ha (ja sieje 7 kg, w sumie jak wszyscy u mnie) w rzadkach co 45 cm. Jezdze opielaczem 2-3 razy bo za wiele nie popryska sie go. Waznym zamiegiem jest szeroki rozstaw lap przy pierwszym opielaniu jak roslina jest malutka. Jechac wolniej ale maksymalnie szeroko rozstawic lapy.

6) Nawozenie NPK (lub jego pochodne warianty) 250 kg/ha oraz 200-250 kg azotu. Oczywiscie podalem w "brudnej" wadze. Z azotem nie przesadzac, bo roslina silnie wiaze azot z powietrza

7) Opryskiwanie: Randup przedwschodowo. Teoria mowi 5 dni od siewu. Ja mama swoja technike i polecam jak ktos ma serce do ziem B) . Po prostu 5 dni odczekuje, bo nawet nie ma co zagladac, a po tym terminie codziennie jezdze na pola ogladac czy wschodzi. Pryskam jak zaobserwuje pierwsze wychodzace (unoszace glebe) rosliny. Jak jakies rosliny beda juz na wierzchu, to nie ma co sie lamac ...juz tak mialem (oczywiscie pare co jakis czas a nie wszystko). Jesli ktos, by tak pryskal, to naprawde trzeba pilnowac, bo jak pusci kiel, to potem z dnia na dzien jest niesamowita roznica (jednego dnia nic nie ma, a za 2 dni jest za pozno na pryskanie). No i tu uwaga. Nie znajac rosliny jest duze prawdopodobienstwo, ze sie jej nie zauwazy. Ja tak mialem i nie tylko ja siejac pierwszy raz. Na szczescie sasiad zaczal uprawe rok wczesniej i pokazal mi wschodzace roslimy (opryskalem w ostatniej chwili). Ta moja technika terminu randupowania przedwschodowego daje o wiele lepsze efekty, zwlasza przy suchej wiosnie, bo raz przeciagnalem termin do 10 dni i efekt w zwalczaniu chwastow byl rewelacyjny.

Kolejny oprysk jaki mozna zastosowac, to Dewrinol na chwasty dwuliscienne. Herbicyd ten mozna zastosowac tylko przy sianiu samego ogorecznika. Ja go nie stosuje, bo sieje ogorecznik z kminkiem (na temat kminku co nieco tez moge podpowiedziec). No i oczywiscie na jednoliscienne mozna stosowac co tam dusza zapragnie. To juz chyba sami wiecie co lubicie.

8) A jesli chodzi o przygotowanie pola, to u nas wszyscy (podobnie jak pod buraki) na jesien orka i bronowanie, a na wiosne od razu siew i przywalowanie. Ta metoda, chodz tu glownie o bronowanie na jesien a nie na wiosne powoduje, ze nie pobudza sie tak chwastow do rozwoju.

Chodz mijajacy sezon byl naprawde wyjatkowy i metoda sie (od wielu lat u nas praktykowana) srednio sprawdzila. Bardzo slaba zima, duzo opadow strasznie zbily ziemie i trzeba bylo ruszyc bronka na wiosne. Ale ogolnie polecam nie bylo to dobre rozwiazanie pierwszy raz od wielu lat.

9) no i jeszcze zbior. Ogorecznik kladziemy na pokosy ok 5 dni po opadnieciu pierwszych nasion. Dobrze jest jak poczatkowo na pokosy przelatuja deszcze. Przy suchej aurze najlepiej kosic wieczorkiem. Wydluzenie usychania rosliny ma zwiekszyc plon, aby pozniejsze nasiona mogly dojrzec. Roslina schnie od 7 do 14 dni, w zalerznosci od pogody. Nie dobrze jest jak pada na pokosy czaly czas (zwlaszcza po powiedzmy tygodniowym wysuszeniu), bo wowczas nasiona zaczynaja kielkowac. Jest na to rada, ale to juz prywatnie, coby nie czytal tego jakis odbiorca :lol:

 

No, to sie rozpisalem i mam nadzieje ze temat wyczerpalem. Jesli cos jeszcze w temacie to piszcie. Subskrybuje temat wiec bede widzial ...lub priv dajcie znac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JacekNH    0

Ja też siałem dla Lewandowskiego, ale mało na próbę 0,5 ha i gąsienice mi wpierniczyły połowę pola :lol:. Myslałem, że się zleję ze śmiechu jak zobaczyłem armię gąsienic (jedna za drugą gdzieś na 500 m długą idącą na ogórecznik z lasu) Samosiewy później żeby zwalczyć dajcie spokój. 5 lat mija mi do tej pory pojawiają się samosiewy ogórecznika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darolee    3

No sie troche temat rusza :) Piszcie koledzy w temacie o doswiadczeniach, plonach, uprawie no i gdzie sprzedajecie. Wszystko przychodzi na priv (dzieki rowniez za to), a widze, ze nie jestem osamotnionym doswiadczonym producentem ogorecznika ( i proponowal bym sie dzielic z niektorymi rzeczami nie tylko ze mna :P ). Fajnie sie dowiedziec takich ciekawostek, jak gosienice ... sorki Jacek, Tobie nie jest tak fajnie, albo o chorobach grzybowych. U mnie takie problemy jak narazie nie wystepuja, ale moze cos sie przytrafi, wiec dobrze wiedziec czego pilnowac. Piszcie piszcie niech sie cos tu dzieje :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13

z tymi gasienicami tez miałem problem w 2002roku i w tym.ale to nie problem!!!! czasem tuz po wschodach roslin atakuja je jakies pchełki ale z tym juz tez sobie radzimy.zakładajac ten tema przez długi czas nic sie nie działo ale teraz wrescie ruszyło!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13
Ja też siałem dla Lewandowskiego, ale mało na próbę 0,5 ha i gąsienice mi wpierniczyły połowę pola :lol:. Myslałem, że się zleję ze śmiechu jak zobaczyłem armię gąsienic (jedna za drugą gdzieś na 500 m długą idącą na ogórecznik z lasu) Samosiewy później żeby zwalczyć dajcie spokój. 5 lat mija mi do tej pory pojawiają się samosiewy ogórecznika.

jesli chodzi o zwalczanie ogórecznika w roslinach to nie ma z tym problemu a wiec nie przejmuj sie tym !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darolee    3

No benek79 tak do konca sie z tym nie zgodze. W innych uprawach zawsze to chwast. Tak z moich doswiadczen, glownie chodzi o plantacje, gdzie nie sieje "ogórka" z kminkiem (bo tam faktycznie nie mam problemu) klopot jest taki, ze po przewruceniu ziemi na wiosne w innej uprawie (u mnie zawsze pszenica) wschodzi nierowno, niektore rosliny juz po opryskach herbicydowych i chwascik zostaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamyk514    0

Jak kupowaliśmy bizona to gościu mówił że uprawia jakiś ogórecznik

Czy te nasiona są takie czarne drobne???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13
Jak kupowaliśmy bizona to gościu mówił że uprawia jakiś ogórecznik

Czy te nasiona są takie czarne drobne???

wieksze od rzepaku.bardziej niekształtne z koncuweczka biała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darolee    3

No ja jeszcze sieję :) w tym roku 9ha cena bez zmian do ubiegłego roku :) Ale nic to podchodzę do tego jako płodozmian pod pszenicę. Jak bym inaczej patrzył to po zeszłym roku posiałbym może w ogródku, bo było po kosztach. Deszcze podczas kwitnienia i sie kwiat słabo zawiązał. Cała moja okolica tak miała. Swoją drogą macie jakiegoś pewniaka do zwalczania ogórecznika w pszenicy? bo jak narazie to nic ciekawego nie znalazłem. pryskałem Granstarem Strongiem, Sekatorem+Starane i ceinko. W tym roku spróbuję Aminopielik albo chwastox. Obaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JacekNH    0
No ja jeszcze sieję :) w tym roku 9ha cena bez zmian do ubiegłego roku :) Ale nic to podchodzę do tego jako płodozmian pod pszenicę. Jak bym inaczej patrzył to po zeszłym roku posiałbym może w ogródku, bo było po kosztach. Deszcze podczas kwitnienia i sie kwiat słabo zawiązał. Cała moja okolica tak miała. Swoją drogą macie jakiegoś pewniaka do zwalczania ogórecznika w pszenicy? bo jak narazie to nic ciekawego nie znalazłem. pryskałem Granstarem Strongiem, Sekatorem+Starane i ceinko. W tym roku spróbuję Aminopielik albo chwastox. Obaczymy

 

Mi 7 rok pokazuje się ogórecznik po różnych, różnistych płodozmianach. Nie jest tego za dużo, ale 7 rok to jaja jak berety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek79    13

Ja go zwalczam w pszenicy Sekator+ Faktor i po sprawie.

Na sam płodozmian to mi sie nie bardzo opłaca,po 11 latach skonczyłem moze kiedys jeszcze wroce do uprawy tego chwastu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

odświeżam temat

sieje jeszcze ktoś ogórecznik, pytam ponieważ mam do zasiania pole po wymarzłym rzepaku, a ogórecznikowi chyba nic nie powinno zaszkodzić stanowisko po commandzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darolee    3

no coś tam sieją. Zasiej lepiej pszenicę jarą. Ceny chyba będą niezłe więc warto. Też mam rzepak do likwidacji i sieję jarkę. Jak już masz wymuszony płodozmian, to zgłaszasz tylko do ARiMR, że to robisz z powodu wymoknięcia rzepaku. Ja już na tym polu 2 rok z rzędu musiałem zlikwidować rzepak. W zeszłym roku susza po zasiewach a w tym zima :)

 

Tak na marginesie ja po commandzie siałem pszenicę zimową i było ok. Tylko warunek - ciężka ziemia, bo na piaszczystych oczkach trochę dostała po tyłku.

Edytowano przez darolee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

własnie o to chodzi, że mi się wydaje, że ceny na zboża będą słabe, ponieważ rzepaków już na jesień było dużo mniej zasianych, a jeszcze teraz sporo wyleci więc ludzie posieją pszenicę a handlowcy szybko sobie przeliczą i cena spadnie na łeb, na szyję :( i dlatego kombinuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darolee    3

Ja tam już w wypowiedzi "ekspertów" nie wierzę, zresztą od paru lat ich szacunki zwłaszcza przy rzepakach są śmieszne. Rozmawiałem z rok temu z w/c dyrektorem Glencore, czyli naszego tzw. portu i też mówił, że szacunki tych niby ekspertów nie wiele mają z rzeczywistością nawet tego ile zbóż jest w magazynach u rolników. A to, że u nas będzie dużo pszenicy nie ma w zasadzie wielkiego wpływu na cenę. Ważne co się dzieje na świecie :)

 

Tak wracając do tematu ogórecznika. Nie wiem gdzie sprzedajesz. Jak do Lewandowskiego, to ja dziękuję za taki handel. Ostatnio ludziom płacił styczeń - luty. Chciałem z nim handlować, ale ileż można się nabierać na to jego "pierdzenie" o współpracy jak cie cały czas w bambuko robi. W jednym roku miałem 1zł/kg kminku w plecy. Rok udał się super - miałem 2.8T/ha na pow. 9ha. To sobie policz ile kasy straciłem. A podobno stałym dostawcą powinno się płacić nieco więcej.

Sąsiad wszedł w zasadzie w 90% ziół i teraz się z nim co chwilę droczy o kasę, bo kredyty cisną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

ja swych przeczuć nie opieram na wypowiedziach ekspertów tylko na tym co widzę i pamiętam, a na jesień nie wszyscy posiali rzepak, a i teraz dużo ludzi go zlikwiduje, ja już swój, tam gdzie mogłem wjechać, zlikwidowałem

 

o to chodzi, że ja jeszcze tego ogórecznika nie siałem ale kiedyś młóciłem u sąsiada to dziadostwo, gryzło jak cholera

sąsiad tylko mówił, że nie najgorzej na tym wychodził

i mam pytania gdzie w okolicach tej Łodzi kontraktujecie i czy ten gość jest wiarygodny i czy jeszcze to skupuje, bo o tym z okolic Włocławka to sąsiad mi opowiadał, że terminy to ma długie

jak ustawiacie kombajn do omłotu, czy macie jakieś sposoby aby nie wylatywał z pokosu, bo wiem, że dużo wylatuje, może jakiś środek do sklejania łuszczyn rzepaku daje radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MichalL    0

może ktoś podpowie czym zwalczyć to w rzepaku, ponieważ jak narazie zima sobie nie poradziła, a przedwschodowe opryski które stosuje nie skutkują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×