Skocz do zawartości
ChiquitaB

Skutki zniesienia limitu mlecznego 2014/15

Polecane posty

pawelol111    713

Skoro nie widzisz niesprawiedliwości to może na przykładzie: praca w gospodarstwie o powierzchni 25ha +15 krów nie zajmuje mniej czasu niż praca na gospodarstwie o powierzchni 40ha + 30 krów a różnica w cenie mleka wynosi 30-40 gr. Więc jaka to sprawiedliwość że przy jednakowym wysiłku otrzymujesz różną cenę za jednostkę produktu o takich samych parametrach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Zawsze myślałem, że im większa hodowla lub areał to więcej jest roboty. A widzę, że tak nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slaw17    22

@StasiekS Rosja i USA też dotują rolnictwo (USA to nawet pod tym względem przebija UE, Rosja nie jest w WHO i stosuje cła zaporowe jako formę pomocy dla rodzimego rolnictwa kosztem swoich konsumentów) przez co produkują taniej.

Gdyby nie było dotacji dla rolnictwa w UE do by żywność nie zdrożała dla konsumentów ( tu się z tobą zgadzam) ale z powodu warunków naturalnych i kosztów produkcji gospodarowanie w UE by się nie opłacało a przez to rolnicy poszerzyli by grupę bezrobotnych które również Państwo utrzymuje z Twoich podatków. Spotkałem się też ze stwierdzeniem że dotacje dla rolnictwa (nie tylko w UE) powoduje że kraje trzeciego świata nie mogą rozwijać swojej produkcji rolnej, co sprzyja w konsekwencji głodowi na Świecie ( wysokie subwencje eksportowe aby tylko pozbyć się nadwyżek z swojego terytorium).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

StasiekS    72

USA dotuje promuje ale nie w taki sposób jak w UE.

Dotacje w USA

Nie mam tam dopłat do łąk czy jakiś orzechów lub wiśni ekologicznych. Nie jest także sponsorowany zakup maszyn czy budowy budynków. Wysokość dopłat zależy także od ceny płodów. Jeśli są wysokie są ceny dopłaty są mniejsze, jeśli niskie wyższe. Jeśli mamy już mieć system dotacji to podobny do tego w USA.

Co do opłacalności produkcji. Wystarczy zmniejszyć podatki a produkcja staje się bardziej opłacalna. Mniejsze podatki to tańsza żywność, tańsze ŚOR, nawozy czy sprzęty. Zatrudnienie pracownika także byłoby tańsze. Bo teraz powstało błędne koło. Bo aby zapewnić opłacalność rolnikom trzeba dać im dopłaty. Żeby państwo miało na dopłaty trzeba zwiększyć podatki. Zwiększając podatki wszystko drożeje i obywatel zamiast więcej wydawać na żywność musi więcej oddawać do skarbu państwa. Z większych dochodów rolników korzystają producenci maszyn i innych artykułów podwyższając ceny. I tak cały czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slaw17    22

"Nieprawdą jest, że Stany Zjednoczone prowadzą liberalną politykę w gałęzi rolnictwa. Wręcz przeciwnie – ich programy są bardziej rozbudowane niż Wspólna Polityka Rolna w Unii Europejskiej. Cały budżet Ministerstwa Rolnictwa USA na 2010 rok wynosi 134 miliardy dolarów (i jest o ok. 30% większy niż cały budżet Polski), z czego 46 miliardów dolarów jest przeznaczone na bezpośrednią pomoc dla rolników (jak programy wymienione w artykule). Jest to porównywalna wartość z tą, jaką Unia Europejska przeznacza na Wspólną Politykę Rolną (ok. 40 miliardów euro). Trzeba również wyraźnie zaznaczyć, że państwowa pomoc rządu dla farmerów stanowi wyraźne źródło dochodów. Wg danych Ministerstwa Rolnictwa USA, dotacje i pomoc państwowa w 2008 r. stanowiły średnio 25% dochodu netto rolników. Jest to i tak mały udział dotacji, ponieważ do 2000 r. udział ten kształtował się mniej więcej na poziomie 40%. Dopiero wyraźna interwencja ze strony Światowej Organizacji Handlu, zmusiła administrację Georga Busha do obcięcia wielu programów pomocy rolnikom"

 

"System dotacji w USA jest o wiele bardziej rozbudowany i skomplikowany niż w Unii Europejskiej. Nastawiony jest przede wszystkim na zabezpieczenie dochodu rolników i ograniczenie ryzyka (stabilność cen, kontraktacja produkcji). Jednocześnie koszt pomocy państwowej jest zbliżony do tej stosowanej w Europie. Bardziej efektywne jej wykorzystanie sprzyja jednak temu, że w Stanach Zjednoczonych rolnictwo jest bardziej wydajne i przewidywalne."

 

Źródło: http://www.portalhodowcy.pl/hodowca-bydla/131-numer-122009/1307-dotacje-rolnicze-w-stanach-zjednoczonych

 

USA dotuje swoich rolników w podobnej kwocie jak UE.

 

Co do sposobu dotacji to się z tobą zgodzę ale jest to tylko inna droga do tego samego celu czyli zabezpieczenia dochodów rolników.

 

Po przeczytaniu artykułu mogę stwierdzić że jest on (Amerykański system dopłat) bardziej sprawiedliwy wobec poszczególnych gałęzi przemysłu rolnego niż system UE.

 

Co do obniżenia podatków masz rację ale najpierw trzeba ciąć wydatki i nie tworzyć przepisów które zwiększają koszty produkcji. Ale co nam to da jeśli wprowadzimy takie zmiany i okaże się że dolej Brazylijska wołowina i mleko będzie tańsza od naszej ( mają lepsze warunki klimatyczne i nie tak ostro wyśrubowane normy fito-sanitarne)? Czy europejscy rolnicy mają zlikwidować całe bydło, porzucić ziemię czy ją zalesić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Czy porzucić. Oczywiście, że nie bo wtedy jesteśmy zależnym kontynentem od innych. A rządy najbardziej obawiają się głodu wśród obywateli. Należy chronić europejskich rolników poprzez cła, embarga (chociażby jak to robi Rosja) i obniżać koszty produkcji tak aby koszt wyprodukowania kg wołowiny nie był dwa razy droższy niż argentyńskiej. Tak żeby różnica w cenie była jak najmniejsza. Należy także zachęcać Europejczyków aby kupowali rodzime produkty. W Europie Zachodniej to dobrze funkcjonuje ale u nas już nie. Dlatego jestem przeciwko dopłatom i liberalizacji handlu.

 

Tylko pamiętaj, że powierzchnia gruntów rolnych w USA jest dwa razy większa niż UE. Są tam także mniejsze podatki i biurokracja co obniża koszty i stymuluje gospodarkę. U nas jest odwrotnie. Podatki coraz większe i coraz większa biurokracja. Co mi z tych dopłat skoro i tak muszę je wydać na kolejne "unowocześnienia" w celu ochrony środowiska lub dobrostanu zwierząt, na droższe nawozy, maszyny z których podatek jest przeznaczany na moje dopłaty i do utrzymania urzędników którzy mi tą dopłatę przyznają. Co z tego jak społeczeństwo bezpośrednio wyda mniej na tą żywność(chociaż w to wątpię) jak musi pośrednio zapłacić więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

wiesz po co jest dotowane rolnictwo, dopłaca sie do KRUS itp

jak tego by nie robiono bezrobocie w Polsce wyniosło by ponad 40 %

dlaczego, bo mało kto wypracuję 3 tysiące na osobę w miesiącu zysku

jak na mieszka was 3 to jest 9 tysięcy, miesięcznie.

W ten sposób rząd sztucznie utrzymuje bezrobocie na niskim poziomie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    50

Zgadzam się co do dopłat w USA iż parlament UE powinien wziąć z nich przykład i zrobić na tej samej zasadzie dopłaty to by było bardzo sprawiedliwe. Tylko jak to zrobić jak zapewne połowa z tych ludzi w życiu krowy nie widziała. Teraz gdyby obniżyć podatek powiedzmy do 3% na każdym towarze to państwo na pewno by na tym lepiej wyszło a niżeli zwiększając go o 1 czy 2%. Mniejszy podatek, mniejsze ceny równa się większa możliwość konsumentów w zakupach danego towaru i ludzi by byli szczęśliwi, do tego wprowadzić narzut min i max cen danego towaru aby marżę nie były nawet 300% plus zmniejszyć ilość pośredników w sprzedaży towarów. Ostatnio czytałem w TopAgrar że pstrąg u producenta już taki wyfiletowany kosztuje 12zł a w sklepie już 20zł za kg. Tak samo powinny ceny mięsa i przetworów być uzależnione od skupu tego towaru. Dlaczego gdy świnie są tanie to kiełbasa i tak drożeje?? Państwo u nas słabo dba o rolnictwo a to przecież najważniejsza część gospodarki państwa. Chcą aby łączyć się w producentów itd. Ale dlaczego jest tyle biurokracji i odstraszania ludzi od tego? Jestem za dopłatami od produkcji a nie od leżenia ziemi odłogiem. Taki to jeszcze karę powinien zapłacić że rolnikowi nie da się rozwinąć bo on jest z Warszawy bądź z innego miasta da 100tys za hektar ziemi i bierze tylko dopłaty a ziemi na oczy nie widział i nikomu nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Już z tym regulowaniem cen to przesada. Im będzie więcej regulacji tym więcej będzie osób kombinowało aby to ominąć. Ale umowy kontraktacyjne należy wprowadzić. Najlepiej z ceną minimalną jak to jest w przypadku umów z cukrowniami. Dopłaty do ubezpieczeń także bym zostawił bo to fajny pomysł który aż tak nie nadwyręża budżetu a dużo może pomóc. A jak pomóc w rozwoju gospodarstwa? Kredyty preferencyjne i ulgi w zakupie sprzętu czy materiałów budowlanych. Bo teraz daję się rybę a nie wędkę. Gdy ryba się skończy minie sporo czasu zanim nauczą się obsługiwać wędką.

Należy także jednak bardziej kształcić rolników żeby działali razem i nie bali się otwierać np. swoich masarni albo piekarni. Ma być teraz sprzedana KSC. Rząd daje pierwszeństwo rolnikom i nawet preferencyjne kredyty w celu zakupu. Ilu będzie chętnych? Pewnie niewielu mimo, że pieniądze zainwestowane w cukrownie szybciej się zwrócą niż na przykład w nową oborę czy traktor.

 

wiesz po co jest dotowane rolnictwo, dopłaca sie do KRUS itp

jak tego by nie robiono bezrobocie w Polsce wyniosło by ponad 40 %

dlaczego, bo mało kto wypracuję 3 tysiące na osobę w miesiącu zysku

jak na mieszka was 3 to jest 9 tysięcy, miesięcznie.

W ten sposób rząd sztucznie utrzymuje bezrobocie na niskim poziomie,

KRUS to był pomysł z lat 90 a nie obecny. Teraz to jedynie rządy boją się to zmienić. Wielu tych krusowców robi na czarno albo i nie, biorąc zapomogi. Więc dziękuję za takie niskie bezrobocie skoro kosztuję ono tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jahu    0

Tego niezrozumię: "dotacje dla rolnictwa (nie tylko w UE) powoduje że kraje trzeciego świata nie mogą rozwijać swojej produkcji rolnej, co sprzyja w konsekwencji głodowi na Świecie ( wysokie subwencje eksportowe aby tylko pozbyć się nadwyżek z swojego terytorium)" Czyli dzięki eksportowi żywności z UE i USA (czyli tam gdzie głodu raczej niema) 3-świat głoduje? A nie odwrotnie? Bez dotacji zalesione UE i USA importowałoby żywność z 3-świata i przez to tamci niegłodowaliby? Litości!

 

Moje rozumowanie (przypomnijcie sobie ceny maszyn przed wstąpieniem pl do ue):

rolnik ma dotację -> jest kasiasty -> można go oskubać -> większa marża

brak dotacji -> brak dużej kasy u rolnika -> nie stać go na droga maszynę -> maszyny nie schodzą -> trzeba zmniejszyć marżę -> tańsza maszyna -> rolnika już stać

Wniosek: dotacje dla rolników są dotacjami pośrednio dla producentów maszyn, nawozów, śor itd.

 

Anegdota: Spotkałem się (w mojej okolicy przynajmniej) z tym, że rolnicy "oddają" zwierzęta do rzeźni i zboże do skupu. Puki mentalność nie zmieni się z "oddawania" w "sprzedawanie" i z "dopłacania" w "likwidowanie" to będzie narzekanie.

 

Fajnie byłoby zlikwidować dotacje, zasiłki, przedwczesne emerytury itp. I za zaoszczędzone pieniądze obniżyć podatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Zawsze myślałem, że im większa hodowla lub areał to więcej jest roboty. A widzę, że tak nie jest.

 

Duża moc ciągnika, sprzęt, dojarki bezprzewodowe - jak masz dużo mleka + wyższą cenę to Cię stać a wyżej wymienione maszyny skracają czas pracy bo nie śmigasz po polu C 330+ tur tylko NH 80 km+tur. To taki przykład. Większemu dostawcy należy się wyższa cena ale wg mnie różnice nie powinny być wyższe niż 20%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

Zauważ jeszcze taki problem:

20 mlecznic 20 indywidualnych problemów z zacieleniami, somatyką itd.

40 mlecznic 40 indywidualnych problemów z zacielaniami, somatyka itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

Doskonale o tym wiem, więcej sztuk więcej problemów, upadków itp dlatego twierdzę że cena wyższa się należy ale nie o 50% większa. Upadek jednej sztuki rocznie przy obsadzie rzędu 15 sztuk jest tak samo bolesny jak upadek 3 sztuk przy obsadzie 50 - chyba że cenę mleka podniesiemy temu z większą obsadą - wtedy gospodarz nr 1 dostaje 1zł za litr, gospodarz nr 2 1,4zł i upadki, koszty produkcji dla obu proporcjonalne tyle że netto temu 2 zostaje duuuużo więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mora    14

W moim regionie(Kotlina Kłodzka)produkcja mleka jest bardzo rozdrobniona tj.jest mnóstwo gospodarstw z 2-5 krów,jednocześnie oddalonych od "głównej"drogi.Koszt odbioru mleka z takiego gospodarstwa jest duży, a kierowca jedzie np.po 60l mleka.Jak to sprawiedliwie rozliczyć,aby mały mógł jakoś żyć, a duży nie musiał do tego dopłacać?Zwłaszcza,że nie ma solidarności zawodowej wśród rolników,a raczej powszechna zazdrość o powodzenie w interesie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Doskonale o tym wiem, więcej sztuk więcej problemów, upadków itp dlatego twierdzę że cena wyższa się należy ale nie o 50% większa. Upadek jednej sztuki rocznie przy obsadzie rzędu 15 sztuk jest tak samo bolesny jak upadek 3 sztuk przy obsadzie 50 - chyba że cenę mleka podniesiemy temu z większą obsadą - wtedy gospodarz nr 1 dostaje 1zł za litr, gospodarz nr 2 1,4zł i upadki, koszty produkcji dla obu proporcjonalne tyle że netto temu 2 zostaje duuuużo więcej.

Bo ten drugi więcej ryzykuje i więcej inwestuje niż ten pierwszy. Ma także jednolity produkt w dużej ilości. Ten drugi go nie ma i jest mało pewny ponieważ pewnego dnia może zwinąć interes i mleczarnia zostaje bez mleka. Lepiej jest mieć 20 dużych dostawców niż 100 małych. Tak samo jest wszędzie. Zakłady mięsne płacą dużym dostawcom nawet złotówkę drożej na kilogramie, młyny 200 czy 300 złotych więcej na tonie pszenicy. Kiedyś zamawiałem ze znajomym nawóz to miałem 200 złotych taniej niż w pobliskich hurtowniach. To też jest niesprawiedliwe bo działa na tej samej zasadzie?

 

Duża moc ciągnika, sprzęt, dojarki bezprzewodowe - jak masz dużo mleka + wyższą cenę to Cię stać a wyżej wymienione maszyny skracają czas pracy bo nie śmigasz po polu C 330+ tur tylko NH 80 km+tur. To taki przykład. Większemu dostawcy należy się wyższa cena ale wg mnie różnice nie powinny być wyższe niż 20%.

Ale większy ma więcej roboty w polu, czy w oborze. Dój, obrządek 40 krów jest dłuższy niż 20. Prace polowe także bo musisz już mieć więcej pola aby to wszystko wyżywić. A zgodnie z twoją teorią to im więcej tym mniej roboty. Rolnik posiadający 100 krów czy 300 macior poświęca taki sam czas jak ten który ma 20 krów czy 40 macior.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Chciałbym jedynie nadmienić iż (moim zdaniem) większość mleka w Polsce i tak dostarczają średni dostawcy a jak praktyka uczy (ostatnio się na tym Mlekpol przejechał) to właśnie więksi dostawcy potrafią zachować się bardziej nielojalnie (wiadomo-pecunia non olet :D ) w stosunku do mleczarni.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

a no dokładnie. Duży jest dobry ale mały pewniejszy.

A przy 20 krowach jest więcej roboty niż przy 100. Przy całości to na pewno więcej ale w przeliczeniu na jedną sztukę to mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Nie wiem czy mały jest pewniejszy. Gdyby był tak pewny to mleczarnie biłyby się o małych zachęcając ich większą ceną. Ale jak widzimy jest odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Nie napisałem "mały" tylko "średni"-a to co widzimy (przynajmniej w spółdzielniach ) to efekt zasiadania w radach nadzorczych zgadnij kogo-zgadłeś-tych "większych" właśnie.Znasz chyba przysłowie-"syty głodnego nie zrozumie" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Piszesz to tak jakby takie rzeczy działy się tylko w mleczarstwie. A w zakładach mięsnych, młynach, hurtowniach itd.? Jest inaczej czy może także niesprawiedliwy zwyczaj na szkodę tych małych, średnich?

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Piszę o tym na czym się znam-sytuację w mojej spółdzielni znam z autopsji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Ale ta rada została wybrana przez rolników należących do spółdzielni. Chyba, że sami się mianowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Ilu znasz takich których nie skusi władza lub pieniądze ?-tak nawiasem mówiąc @Stasiek to mocno zastanawiam się nad Tobą czy aby nie jesteś szczytowym osiągnięciem połączonych sił mediów,biznesu i polityki-widzącym w zwykłym kur...stwie wielkiego biznesu coś normalnego.Zresztą nie byłbyś wyjątkiem-czasami włos mi się na głowie jeży jak słyszę lub czytam wypowiedzi tzw. młodych wykształconych (mniej ważne skąd :D )-apel do was-znacie takie słowa jak np. uczciwość ,dotrzymywanie słowa etc.Kiedyś gospodarz to był gospodarz-gdy mówił "bedę jutro o ósmej"-to był-a teraz-słów szkoda-jeden patrzy na drugiego jak na obiekt do wycyckania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

A ja się jaro zastanawiam czy nie jesteś takim "polaczkiem" który ma cechy psa ogrodnika który za bardzo naczytał się Marksa i Engelsa.

Nie jestem człowiekiem który idzie po trupach do celu. Przynajmniej jeszcze. Ale dlaczego mam komuś zaglądać do kieszeni? Dlaczego mam regulować jego dochody jeśli wszystko robi legalnie? Rozumiem gdyby łamał prawo to wtedy sam Ci przyznam rację, ze należy to zmienić. Ale zakładam, że prowadzą swoje gospodarstwa legalnie, do rady dostali się legalnie czyli dostali Wasze głosy na Walnym Zgromadzeniu. Jeśli nie podoba się Wam ich sposób to zmieńcie sobie Radę i wsadźcie swoich ludzi którzy zrobią to tak jak według Was powinno być. Czy może nie będziecie się hańbić takimi samymi metodami jak oni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

No i widzisz jak się pięknie nie rozumiemy ?:D -od panów Marksa i Engelsa to ja jestem jak najdalej a jedyne czego chcę to odrobiny uczciwości-to wszystko.Czy to tak dużo ?

Co do łamania prawa-chyba doskonale sobie zdajesz sprawę z tego że największe przekręty czynione są w majestecie prawa czy też mieszkasz na Antypodach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez dawid141413
      Witam, potrzebuje bariere tylna na hale udojowa delaval rybia osc 30. Prosilbym o pomoc w znalezieniu kogos kto moze posiadac takie cos. Konkretnie chodzi o takie cos jak na zdjęciu 

    • Przez adeq15
      witam ma do was pytanie mam znajomego który chce miec obore pod oczena co musi zrobic a by to uzyskac ja slyszakem ze musi kupic jaluwki zacielone i musie miec ih conajmniej cztery na doplaty a 20 zeby miec obore pod oczena czy to prawda??
    • Przez Ferdek07
      W temcie "ceny mlekaw klasie extra" poruszane są watki z sytuacją na rynku mleka na rynkach światowych i perpektywach dlatego uważam ze potrzebny jest nowy temat, a temat o cenach niech będzie tylko o cenach.
      Więc jak mamy rozumieć sytuację obecną na rynku mleka, zapotzebowanie na surowiec na świecie jest, nowe rynki w chinach i indiach więc dlaczego tak drastyczny spadek cen mleka w proszku i sera na światowych giełdach?\
      osobną sprawą jest zmowa cenowa hipermarketów i największym problemem mocna złotówka ktra raczej nie osłabnie za bardzo aż wstąpimy do strefy euro więc najbliższych kilka lat to walka o byt dla mleczarzy, więc czy jest sens dalej produkować mleko?
    • Przez Ursusc36099
      Witam chcę was zapytać o opinie która mleczarnia jest lepsza Mlekpol czy OSM Piątnica.
      Względem cen skupu surowca i jakością produktów.
    • Przez vygi
      - poprawi wydajność mleczną
      - poprawi zawartość tłuszczu
      - poprawi płodność córek 
×