Skocz do zawartości
ChiquitaB

Skutki zniesienia limitu mlecznego 2014/15

Polecane posty

ChiquitaB    54

Witam.

Zastanawia mnie to co będzie jeżeli zniosą limity mleczne w tych latach?

Ostatnio właśnie rozmawiałem z kolegą o tym co z tego może wyjść i doszliśmy do wniosku że może nie być tak źle tylko i wyłącznie gdy państwo po zniesieniu limitów wprowadzi ostre kontrole na dobrostan zwierząt i Ci którzy mają krowy w pomieszczeniach nie przystosowanych do Unijnych wytycznych będą musieli zrezygnować albo się rozbudować ale tu to każdy inaczej by działał zapewne. I naszym zdaniem nie musiała by wtedy spaść cena mleka po zniesieniu kontroli produkowanych ilości kg mleka ponieważ ten co ma nową oborę to i tak nie porzuci tego w co zainwestował i będzie nadal produkował tyle samo może troszkę więcej a i dużo ludzi by zrezygnowało z produkcji mleka. Limity mi się wydaje że chcą znieść bo i tak tylko 3 kraje w UE przekroczyły je Francja Austria i jeszcze jakiś ale wiele krajów ich nie wykorzystało i to nie na małą ilość.

 

Co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martini89    3

Mniejsza liczba producentów, nie oznacza zawsze spadku produkcji , co ma miejsce w tym czasie. A co do limitów i ich zniesienia to myśle ,ze mleczarnie będą miały pretekst do obniżek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slaw17    22

Z tego co się orientuje ma powstać mechanizm kontroli produkcji mleka. Ze wstępnych informacji mają to być kontrakty terminowe na dostawę w danym miesiącu ale jak to będzie ostatecznie wyglądało to nawet sam min. Sawicki nie wie. Co do opłacalności produkcji to moim skromnym zdaniem będzie to zależało od konsolidacji:

- producentów mleka ( mali przestają produkować a duzi przejmują ich potencjał lub mali organizują się w grupy producenckie((wspólne zakupy pasz i wspólne użytkowanie maszyn= niższe koszty produkcji kg mleka))

- przemysłu mleczarskiego ( większy na rynku ma lepsze przebicie lub produkcja niszowa np. SM "lazur"


antyfan AF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

SIEWCA    24

Moje zdanie na ten temat jest takie; dalszy wzrost wymagań dobrostanu, jakości mleka,a także tych w sferze dopłat bezpośrednich doprowadzi do zagłady tej branży. Tak już stało się w Szwecji, a i u nas w Polsce w tuczu trzody ( pogłowie obecnie to poziom 1964 roku ). Mądrale w Brukseli zabiją europejskie rolnictwo, wspomagają ich tym co raz częstsze klęski żywiołowe. Kiedyś gdy mleko z mojej wsi zbierał wozak do zlewni było wielu dostawców a dziś pozostałem jedynym krowiarzem, trzody już nie ma ani jednej sztuki we wsi. Wielu młodych następców przejmując gospodarstwo z krowami myśli o ich likwidacji, albo czyni to natychmiast. Ci rolnicy mający bdb odbiorcę mleka ( jak ja )inwestują w tą branżę bo mają na to środki inni wegetują nie mając perspektyw rozwoju.

Edytowano przez SIEWCA

kto sieje ten zbiera....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Co będzie to nie wiadomo. Zależy jaka będzie sytuacja na rynku mleka w 2015 roku. Jeśli będzie opłacalność to na pewno spora część rolników w miarę swoich możliwości zwiększy produkcję bo nic nie będzie stało na przeszkodzie. Mleczarnie mogą ten fakt wykorzystać i trochę obniżyć ceny. Dużo zależy także czy dalej programy typu MGR czy MR. Albo może być taka sytuacja jak jest teraz czyli powoli rynek będzie się stabilizował.

Co do UE. Przez nią produkujemy najdrożej na świecie. Jeśli WTO zrealizuje swój plan czyli liberalizację handlu na świecie to zostanie nam tylko likwidacja gospodarstw albo życie na krawędzi. Rosja, Ukraina, Kazachstan bez większych problemów mogłyby zaspokoić Europejskie potrzeby żywnościowe. Ameryka Płd czy Północna, Australia także z chęcią sprzedawałyby produkty do Europy. Im więcej dyrektyw, biurokracji na polach, w oborach tym wyższe ponosimy koszty na produkcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    54

Nam wszystkie teraz zabraniają a sami mają to od lat i u siebie już nic nie zmienią tylko jeszcze robią abyśmy my pracowali w większej biurokracji bo oni na tym zarobią lepiej. a gdyby tak wyrównać to byśmy byli lepsi od nich ponieważ się dziwią że teraz dajemy sobie jeszcze rade jakoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    815

Kryzys będzie ale z powodu braku mleka. Produkcja mleka jest niezwykle trudna i pracochłonna. Co chwila ktoś likwiduje gospodarstwo, idzie do pracy i ma czyste ręce, urlop, weekend i nie śmierdzi gnojem. Taka jest prawda. Jak przychodzą sianokosy, żniwa to człowiek mało tyłka nie zgubi. Niesprawiedliwa jest również cena mleka. Duży dostawca dostaje 40-60% więcej niż ten mały ale w obu przypadkach krowa tak samo jeść chce. Rozumiem cenę wyższą o 10-15% ale nie 1,5 zł do 0,9zł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Również podzielam wasze obawy bo nie wiadomo co będzie. Ja jestem za tym aby te kwoty zostawić bo dopóki one są to jeszcze się trzyma ta cena ale jak zniosą to będzie jak teraz z wieprzowiną a to dołek a to górka. Chyba że koniunktura się utrzyma ale wg. mnie rolnictwo nie może się opierać na prawach rynku tak jak inne gałęzie gospodarki bo to by się odbiło czkawką ludzkości. Spadła by jakość bo każdy ciąłby koszty i było by coraz więcej takich anomalii jak ta ostatnia z tą bakterią coli która powstała w Niemczech. Te kraje o których wspominacie tylko czekają aby wejść do Europy ze swoimi produktami (często gorszej jakości i produkowane w tańszy, zakazany u nas sposóB). W WTO rządzi dziwna grupa która tylko widzi interes tych krajów o których wspominał @StasiekS. Ci ludzie powinni ustąpić i należało by wprowadzić inny sposób wybierania zarządu tej organizacji, tak żeby ona była bardziej obiektywna wobec wszystkich swoich członków. Zgodzę się z Wami że Unia to przoduje na świecie pod względem biurokracji i to nas niszczy od środka.


Jak rolnictwo daje zdrowym ludziom pożywienie, tak medycyna rokuje chorym zdrowie. - Aulus Cornelius Celsus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Nie zawsze tańsze jest gorszej jakości. Argentyńska wołowina to bydło żywione tylko na łąkach i pastwiskach, w Rosji zużywa się o wiele mniej ŚOR i nawozów niż w EU. Po prostu te kraje nie muszą spełniać setek dyrektyw, chronić środowiska czy dobrostanu zwierząt. Dlatego produkują o wiele taniej.

Chyba że koniunktura się utrzyma ale wg. mnie rolnictwo nie może się opierać na prawach rynku tak jak inne gałęzie gospodarki bo to by się odbiło czkawką ludzkości. Spadła by jakość bo każdy ciąłby koszty i było by coraz więcej takich anomalii jak ta ostatnia z tą bakterią coli która powstała w Niemczech.

W USA nie ma czegoś takiego a wszystko tam działa poprawnie. Nie ma limitów produkcji czy jakiś wymagań wobec producentów. Sprzedając ogórka nie muszą mierzyć jego długości czy grubości. W Europie mimo regulowania i kontrolowania rynku ostatnio co chwilę wybuchają afery. Jak choćby z dioksynami czy bakteriami e-coli. O świńskich, ptasich czy innych grypach nie wspominając.

A WTO zostało właśnie stworzone do liberalizacji handlu na świecie. Przystępując do tej organizacji wiadomo było co ona zamierza. Dlatego Rosja zbyt chętnie nie chce w niej być. Unia stara się grać na czas ale jak długo jej to się uda to niewiadome.

 

Kryzys będzie ale z powodu braku mleka. Produkcja mleka jest niezwykle trudna i pracochłonna. Co chwila ktoś likwiduje gospodarstwo, idzie do pracy i ma czyste ręce, urlop, weekend i nie śmierdzi gnojem. Taka jest prawda. Jak przychodzą sianokosy, żniwa to człowiek mało tyłka nie zgubi. Niesprawiedliwa jest również cena mleka. Duży dostawca dostaje 40-60% więcej niż ten mały ale w obu przypadkach krowa tak samo jeść chce. Rozumiem cenę wyższą o 10-15% ale nie 1,5 zł do 0,9zł...

To zbuduj większą oborę, dokup ziemi i też będziesz cieszył się droższym mlekiem. Co stoi na przeszkodzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danield28    35

Po zniesieniu kwot czyli 1 kwietnia 2015 roku nastąpi zapewne spadek cen mleka, nikt w tym okresie nie będzie myślał aby zwiększać stado tylko poprawiać jego wydajność dlatego, że będzie niepewność co do dalszej produkcji... Nie koniecznie będzie to oznaczać koniec małych producentów dlatego, że w sporej części naszego kraju mleczarnie opierają się na małych producentach a mały producent znacznie lepiej zniesie obniżkę ceny mleka, w dodatku pogrążenie rolników oznacza pogrążenie się mleczarni... Mleczarnie mogą się opierać na dużych producentach ale takie rozwiązanie nie gwarantuje im większej władzy jaką mają nad mniejszymi producentami... Łatwiej będzie się zgrać grupie 50 większych rolników niż grupie 300 mniejszych rolników dlatego też grupa mniejsza jest większym zagrożeniem dla mleczarni bo w momencie nieodpowiedniej ceny mogą wstrzymać surowiec... Myślę, że taki okres niższych cen będzie trwał 2-3 lata ten kto zostanie i przetrzyma, nie zależnie czy mały czy duży odniesie później sukces...

 

System kwotowania jest stary, w roku 1984 został wprowadzony w UK aby zapobiec nagłemu wzrostowi mleka,w wcześniejszych latach wydajność krów wynosiła około 3 tys. kg w miarę rozwoju pasz oraz genetyki zaczęto uzyskiwać wydajności 4-5 tys kg co spowodowało wprowadzenie kwoty... Dzisiejsze realia są inne wydajność krów jest już na wysokim poziomie... Każde kwotowanie nas ogranicza i jest niesprawiedliwe wobec tych, którzy prowadzą inną produkcję niekwotowaną... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    815

StasiekS na przeszkodzie stoi mi brak możliwości dokupienia ziemi. Ten co ma 15 - 20 krów też chce żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    84

kto będzie mądry to będzie zwiększał obsadę jałowic przed końcem kwot. I to te kwoty obniżają cenę mleka. A po zniesieniu polskie mleko będzie na zachodzie bo to głównie tam upadną gospodarstwa mleczne. Tak samo jest z dopłatami. Gdyby wszędzie znieśli to byśmy stali jak górnicy z naszą produkcją rolną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

To zmień profil działalności skoro nie odpowiada Ci obecna sytuacja.

Twoja wypowiedz jest troche jak człowieka który nie ma pojęcia o produkcji w rolnictwie a tak z pewnością nie jest. Nie da się z dnia na dzień zmienić profilu gospodarstwa, nie zawsze są mążliwości powiększenia gospodarstwa. U mnie ceny ziemi zaczynają się od 50 tys za ha, a najwyższa jaka padła nie dawno na przetargu 129tys za 1,91ha. Nie każdy ma odwage w takich warunkach się rozwijać bo to bardzo ryzykowne inwestować takie pieniądze. Wyobrażasz sobie powiększyć gospodarstwo np o 15ha mając 20 krówek przy takich cenach ziemi? Bank da 30 tys na hektar a reszte skąd wziąść? O dzierżawach szkoda gadać nawet bo 2,5 tys stało się normą. I bez urazy ale nie zawsze wszystko jest takie proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    54

Tylko i wyłącznie jeżeli będą ostre kontrole z Crossa to wszystko powinno być tak jak jest dotychczas bo wielu ludzi może zobaczyć $ w oczach i w wolnostanowiskowej przepełnić oborę nad to itd itp a przy kontrolach małych zlikwidują którzy nie będą chcieli się rozwijać i jakoś się zrównoważy. A jeżeli zostawią wszystko samemu sobie to będzie jak ktoś już tu pisał z żywcem wieprzowym. Ale moim zdaniem limit powinien zostać i powinni wprowadzić dodatkowy na wieprzowinę i wołowinę to by ceny się trzymały. Limit powinien kosztować jakąś daną kwotę i skopuj. Ulga powinna być np dla młodego rolnika który chce ruszyć powiedzmy z grubej rury i zainwestować w nowe budynki itd to limit powinno przyznać państwo na dobry początek za symboliczną kwotę albo nawet za darmo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

Interes życia, dokupowanie kwoty parę lat temu za 1,0-1,5zł/kg, żeby nie płacić kar za nadprodukcję a teraz ich likwidacja <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slaw17    22

W sprawie zaostrzenia kontroli z Crossa macie racje ale pod kilkoma warunkami:

1. w krajach członkowski takie kontrole też są zaostrzone.

2. UE będzie pilnować aby nie wystąpił nadmierny import z krajów zewnętrznych (np. Brazylia ma lepsze warunki pogodowe i niema tak restrykcyjnych wymagań co do warunków pozyskiwania mleka i jej produkty są tańsze od naszych)

 

Jeśli jednak UE otworzy się szeroko na import i dodatkowo zaostrzy wymogi dla unijnych producentów to te wymogi będą gwoździem do trumny dla całej branży ( większe wymogi to wyższe koszty pozyskania surowca i przetworzenia go co powoduje że produkt końcowy jest droższy i niekonkurencyjny z importowanym)


antyfan AF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Twoja wypowiedz jest troche jak człowieka który nie ma pojęcia o produkcji w rolnictwie a tak z pewnością nie jest. Nie da się z dnia na dzień zmienić profilu gospodarstwa, nie zawsze są mążliwości powiększenia gospodarstwa. U mnie ceny ziemi zaczynają się od 50 tys za ha, a najwyższa jaka padła nie dawno na przetargu 129tys za 1,91ha. Nie każdy ma odwage w takich warunkach się rozwijać bo to bardzo ryzykowne inwestować takie pieniądze. Wyobrażasz sobie powiększyć gospodarstwo np o 15ha mając 20 krówek przy takich cenach ziemi? Bank da 30 tys na hektar a reszte skąd wziąść? O dzierżawach szkoda gadać nawet bo 2,5 tys stało się normą. I bez urazy ale nie zawsze wszystko jest takie proste.

Czyli według ciebie najlepsza jest wegetacja i narzekanie na obecną sytuację? Jeśli ma się te 10 czy 15 ha i 15 krów i zero szans na rozwój to nie lepiej zmienić działalność? Chyba, że taki poziom życia Ci odpowiada albo mimo wszystko zainwestowałeś z nadzieją na poprawę sytuacji. To tak jakby wybudować mały sklep spożywczy przy olbrzymim hipermakecie i mieć pretensje do właścieli hipermaketu, że nie pozwalają się Ci się rozwinąć.

 

Tylko i wyłącznie jeżeli będą ostre kontrole z Crossa to wszystko powinno być tak jak jest dotychczas bo wielu ludzi może zobaczyć $ w oczach i w wolnostanowiskowej przepełnić oborę nad to itd itp a przy kontrolach małych zlikwidują którzy nie będą chcieli się rozwijać i jakoś się zrównoważy. A jeżeli zostawią wszystko samemu sobie to będzie jak ktoś już tu pisał z żywcem wieprzowym. Ale moim zdaniem limit powinien zostać i powinni wprowadzić dodatkowy na wieprzowinę i wołowinę to by ceny się trzymały. Limit powinien kosztować jakąś daną kwotę i skopuj. Ulga powinna być np dla młodego rolnika który chce ruszyć powiedzmy z grubej rury i zainwestować w nowe budynki itd to limit powinno przyznać państwo na dobry początek za symboliczną kwotę albo nawet za darmo.

Ten cały Cross, subwencje i dopłaty to jedna wielka pomyłka. Unia zamiast starać się obniżać koszty produkcji rolników tak abyśmy byli bardziej konkurencyjni to co roku podnosi. Gospodarki centralnie sterowane nie mają szans bytu co się nawet kiedyś Polska przekonała. I znowu dążymy do tego samego. W USA, w Argentynie czy Rosji nie mają takich przepisów i wiadomościach nie podają żadnych informacji na temat wybuchu epidemii e-coli czy problemów z dioksynami. To konsument powinien wybierać co chce sobie kupić. Czy tanie mleko o byle jakim smaku czy droższe ale smakujące jak prawdziwe mleko. UE natomiast uważa społeczeństwo za debili którzy sami zgineliby na tym świecie dlatego nad wszystkim musi mieć opiekę. Ilu z Was teraz kombinuje przy mleku aby spełniało określone normy? Ilu z Was dolewa do mleka trochę środków myjących aby obniżyć liczbę bakterii? Im wyższe normy do spełnienia tym więcej osób kombinuje aby je spełnić niższym kosztem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    54

i mi chodzi o to aby tacy jak napisałeś na końcu zaprzestali produkcji skoro nie mają do tego predyspozycji. Niech na tych 10-15h warzywa sieją przecież każdy gospodarzący z głową nawet z 10h będzie miał nie małą kasę. Tylko trzeba myśleć i iść na przód. Co do USA to widziałem w tv program jak u nich karmi się świnie. Ludzie przy tym w maskach chodzili i kombinezonach same odpadki. U nas za taki coś by cie zamknęli albo gorzej. U nich pokazują w tv duże gosp. ale małych też jest od groma tak jak w Polsce przecież USA jest ogromnym krajem. Przez Unijne dopłaty sprzęt drożeje bo ktoś musi kasę wyciągnąć od nas. Gdyby sprzęt był tańszy to kupców i bez dopłat by nie brakowało. Tylko trzeba wszystko robić z głową, nie sztuka wziąć kredyt ale sztuką go spłacić i godnie przy tym żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

Chodzi mi o to że jak komuś brakuje 15 lat do emerytury i nie widzi w branży swojego następcy to nie należy mu odbierać chęci do pracy w ostatnich latach dawając mu aż tak znacznie niższe ceny jeśli pozostałe parametry zachowuje. Wiadomo że trzeba stawiać na rozwój, ale ciągła koncentracja gdzie nas zaprowadzi to się za wiele lat okaże. Zobacz przykład ostatniej "afery ogórkowej". W sąsiednim powiecie pleszewskim i kaliskim widze gospodarstwa ogrodnicze które zainwestowały w ostatnich latach miliony. Obawiam się że większość ma miliony kredytów. I na co mogą teraz liczyć? Jak rosja nie uchyli embarga to bedzie za jakiś czas masakra. Ogórki 40 gr i wożą na giełde i spowrotem. Prawie zero sprzedaży. A pamiętajmy że może to dotknąć każdej branży wystarczy paniki w tv nasiąć i mleko też może stanąć. Jednak te limity dawały jakąś stabilizacje a przepowiadanie przyszłości co się stanie jest bardzo ciężkie. Jakoś tam będzie, wkońcu ludzie muszą jeść i to jest największa zaleta naszej produkcji. A że potrafimy w Polsce to robić tanio i dobrze coraz więcej ludzi skłania do konsumowania naszych produktów, nie niewiadomego pochodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Problem polega na tym że jesteśmy zależni od konsumentów. Nic nie pomogą limity, crossy i inne pierdoły jeśli nie będzie popytu na towary. Chociażby te ogórki, mleko czy górka świńska. Co z tego, że będziesz produkował dobrej jakości mleko skoro sprzedaż będzie mała. Nic ci wtedy limit nie pomoże. A żeby ceny były cały czas wysokie to trzeba by było na okrągło kontrolować ilości towarów na rynku tak aby nie było ich za dużo.

A czy produkujemy tanio? Już nie. Porównajcie ceny naszych produktów do zachodnich. Już niewiele brakuje aby były równe. Jedynie wygrywamy tym, że produkujemy jeszcze dość zdrową, tradycyjną żywność. Ale to też się już zmienia.

 

Co do USA to widziałem w tv program jak u nich karmi się świnie. Ludzie przy tym w maskach chodzili i kombinezonach same odpadki.

A u nas tak nie jest? W Europa zachodnia nie jest już gorsza od USA. W Polsce już niektórzy także tak kombinują. Wielu większych karmi swoje świnie mączkami kostnymi czy mięsnymi. O lekach nie wspomnę.

 

Chodzi mi o to że jak komuś brakuje 15 lat do emerytury i nie widzi w branży swojego następcy to nie należy mu odbierać chęci do pracy w ostatnich latach dawając mu aż tak znacznie niższe ceny jeśli pozostałe parametry zachowuje.

Dlaczego? Jeśli chce ostanie 10 lat do emerytury przeżyć na bezrobociu to także powinno mi się to zapewnić i płacić do emerytury zapomogi? Dlaczego mamy sztucznie utrzymywać kogoś przy życiu i uprzywilejowywać innych?

 

W sąsiednim powiecie pleszewskim i kaliskim widze gospodarstwa ogrodnicze które zainwestowały w ostatnich latach miliony. Obawiam się że większość ma miliony kredytów. I na co mogą teraz liczyć? Jak rosja nie uchyli embarga to bedzie za jakiś czas masakra. Ogórki 40 gr i wożą na giełde i spowrotem. Prawie zero sprzedaży.

 

Ale to się tyczy prawie każdej branży. Niech w TV rzucą hasło, że Toyoty to niebezpieczne auta i sprzedaż spada, niech powiedzą że telewizory LG wybuchają i sprzedaż spada. To samo tyczy się rolnictwa. Niestety ale żyjemy w XXI wieku i albo się do niego przystosujemy albo próbujemy go zmieniać.

I większe jest prawdopodobieństwo, że ten większy z 50ha warszyw szybciej przeżyje kryzys niż ten mały rolnik z 3 hektarami warzyw. A dlaczego? Bo będzie miał dość tyle oszczędności aby na drugi rok dalej funkcjonować.

Edytowano przez StasiekS

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    815

StasiekS równie dobrze można powiedzieć że Ci co hodują świnie powinni zmienić profil bo hodowla świń jest nieopłacalna tylko jakoś w sklepie żywność nie tanieje, szynka jak była po 18 zł tak jest bez względu na cenę wieprzowiny. Nie jest to sprawiedliwe i taka jest prawda tak samo jak nie jest sprawiedliwa różnica w cenie mleka sięgająca 40% - mleczarnie jadą na karku tego co jest najniżej. Nie dość że ma mniej mleka to jeszcze niższą cenę no więc jak ma się rozwijać i konkurować z innymi?

 

 

Co do rolnika z 50ha - zależy co produkuje i czy ma kredyty. Jak np produkował świnki to za tamten rok może mieć co najwyżej dług. Tak samo jak brał ziemię na kredyt czy sprzęt.

Edytowano przez pawelol111

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    73

Dlaczego to nie jest sprawiedliwe? Wiesz co jest niesprawiedliwe? Gdy komuś z moich podatków funduje opiekę społeczną, gdy obywatele Polscy muszą się składać na traktory dla rolników którym ciągle mało i wszystko jest niesprawiedliwe. Wiem że zaraz odpiszecie mi, że gdyby nie to to żywność byłaby droższa a ludzie mają pracę itd. Ale to nie jest prawda. Mimo dopłat, subwencji ona cały czas drożeje i nie możemy produkować taniej niż w Rosji czy USA. To po co to wszystko? A gdy kupuję z sąsiadem taniej nawozy od Ciebie to też to jest niesprawiedliwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez michalmr99
      Poszukuję miarkę ilości mleka do schładzalnika Mueller m-250 o pojemności 995 litrów. Schładzalnik jest w kształcie tzn. wanny. 
    • Przez adeq15
      witam ma do was pytanie mam znajomego który chce miec obore pod oczena co musi zrobic a by to uzyskac ja slyszakem ze musi kupic jaluwki zacielone i musie miec ih conajmniej cztery na doplaty a 20 zeby miec obore pod oczena czy to prawda??
    • Przez Arkadiusz00
      Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Jest to mój pierwszy temat a mam nadzieje że będzie ich dużo. Moja sprawa wygląda tak: Szukam pomysłu na biznes. Przeprowadzam się [sprzedaje dom (nie mam jeszcze chętnego do zakupu)] wraz z rodziną z miasta na wieś w pobliżu większego miasta. Z wielu moich "genialnych" pomysłów postanowiłem opisać dwa. Pierwszy z nich to skupowanie od rolników mleka, przetwarzanie go (ekologicznie) na masła, sery... i rozwożenie ich rano pod drzwi mieszkań, domów wraz z mlekiem w butelkach. Miałbym odpowiednie pomieszczenie i tak dalej ale na początku myślę nad bardziej przetwórstwem sposobem domowym ale przy zatrudnieniu osób. W późniejszym czasie można było wprowadzać większą ofertę czyli chleb i inne. Proszę mi powiedzieć ile takie mleko może być aby się nie popsuło. Drugi to założyć swoją masarnię i wyrabiać własne wyroby (znowu ekologiczne) + sklepy firmowe. Który pomysł lepszy. Proszę o poradę. Mam nadzieję że dowiem się dużo rzeczy. Życzę miłego popołudnia. ;-)
    • Przez Luke16
      Wczoraj z ojcem złożyliśmy wymówienie z dotychczasowej mleczarni... z prostego powodu... 4 razy zawyżone komórki somatyczne i to nie wiadomo skąd!!! Wynik 1134 a limit jest max do 400 ... 3 miesięcy maxymalnym wynikiem jaki osiągnęli rodzice to 270 ... A teraz nagle taki wynik... na drugi dzień przyjechali jeszcze raz pobrać i do dziś dzień wyników nie otrzymaliśmy a minęły 2 tygodnie... Dlatego zapadła decyzja o zmianie ewidentnie mleczarni ... W tej dotychczasowej mamy ponad 20 tyś zł udziału członkowskiego ... Jak wygląda sprawa z odzyskaniem teraz tej kasy?? Jaki jest czas odzyskania jej?? I czy jest to możliwe ??
    • Przez Bercik92
      co powiecie o wannowych zbiornikach do mleka o pojemności 1200L z jednym mieszadlem? czy są warte zakupu czy może lepiej wziąść z dwoma mieszadłami czy lepszy będzie okrągły? https://www.olx.pl/oferta/zbiornik-na-mleko-CID757-IDrjSit.html  
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.