Skocz do zawartości
Cineek

Wejscie na dzialke bez pozwolenia

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Cineek    6

Czesc, czy wiecie czy bez pozwolenia i nakazu moze sobie jakiś tam miernik łazić po moim polu i deptać zboże? przegnałem dzisiaj takiego, bo nie dostałem żadnego powiadomienia że w ogóle ktoś będzie robił pomiary, ten mi jeszcze groził ze bede mial z tego tytułu klopoty, zna się ktoś na przepisach?

Nie raczył nawet powiedzieć kim jest, tylko mówił ze robi pomiary dot. obwodnicy i ze ma takie prawo. Może ktoś jest w tych tematach obcykany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    182

Geodeta robiący pomiary nie musi pytać się o zgodę na wejście na teren prywatny, takie prawo ma zagwarantowane odpowiednimi przepisami. Na życzenie właściciela działki ma obowiązek podać powód szwendania się po cudzym i namiary firmy wykonującej to zlecenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Zgadza się ale ma się wylegitymować jeżeli kogoś napotka na drodze swojej pracy, kilka lat temu gość robił jakieś badania gleby robione tylko raz do jakiś map gleb. Wyszedłem sobie na pole patrze a gość idzie przez pole ja w jego kierunku a On się oddala, ale w końcu się spotkaliśmy gość powiedział co robi ma wyznaczony szlak i co ileś metrów sprawdzał co znajduje się w glebie do głębokości 1 m.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Cineek    6

Nie raczyl sie nawet przedstawic, po drugie ubija mi zboze, moj chleb, moje pieniądze, dobrze ze to zobaczyłem, bo przedeptał by mi przez 15 ha przez środek. Na moje: gość ma mapki,numery działek, gmina która ma plany budowy tejże obwodnicy, powinna zawiadomić wlascieli gruntow przez ktore przechodzi ta droga, kurde na prawde jestem tak wkurzony, bo nie dość że przedzieli mi taki areał, który znajduje się koło domu, proste kawałki, dobra ziemia bo klasa 2a, to jeszcze jakiś brudas łazi bez mojej wiedzy po polu, niedługo będą nocami po kryjomu robić, tak w ogole mi się ta cała sprawa nie podoba, bo wszystko się dzieje za plecami mieszkańców i włascicieli działek. Czy wie ktos co mial na mysli ten geodeta mowiac ze bede mial problemy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Kolego zapewne za to że go pogoniłeś nic Ci nie zrobi, był sam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Mógł się przedstawić a nie tylko mówić że ma prawo, tak to byle łachudra będzie chodzić po polu i mówić że ma prawo i tego się trzymaj :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    176

Jak jest działka ogrodzona to nie ma prawa wejść,ale jak jest pole to trzeba fachowca zapytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trq    1
Napisano (edytowany)

@asharot, mylisz się. Choćbyś się ogrodził murem Chińskim to i tak osoby wykonujące prace geodezyjne mają prawo wejść na grunt. Ustawa z dnia 17 maja 1989r "Prawo geodezyjne i kartograficzne" dokładnie to określa, a konkretnie art 13 i 14. Właściciel lub osoba władająca nieruchomością są obowiązani umożliwić geodecie wykonanie niezbędnych prac. Ale jest jeden warunek, geodeta musi mieć przy sobie "zgłoszenie robót geodezyjnych", bo jak tego nie ma, to wtedy nie ma prawa wejść na czyjąś posesję.

Art 48 tej ustawy mówi, że jeśli ktoś uniemożliwia lub utrudnia geodecie wykonanie niezbędnych prac, to podlega karze grzywny.

Edytowano przez trq

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Jak napisałeś ma prawo udostępnić, ale musi to zgłosić właścicielowi sam samowolnie nie może wejść na teren nieruchomości ogrodzonej (każdy złodziej byłby wtedy geodetą).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cineek    6
Napisano (edytowany)

Nic nie widziałem, żadnych zezwoleń, żadnych zgłoszen robót geodezyjnych, jako geodeta powinien mi pokazać, powiedział tylko że mierzy bo ma iśc droga. A ja o tym nic nie wiem, co innego jesli bylbym poinformowany, badz przyszedł sie zapytac czy moze wejsc na teren mojej posesji, wiele przeciez nie trzeba. te prawo jest chore. Co z tym ubiciem zboża? nie chce im sie nawet nóg podnosić i uważać na zboże, idą jak takie woły, sciezka wydeptana jakby migracje saren szły.

Edytowano przez Cineek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

A co byś powiedział gdybyś ty stawiał budynek a sąsiad nie wpuścił by geodety do niezbędnych pomiarów (też prawo było by chore)?. Spacerować nie może bo to Twoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
erwin2    4

Miał prawo wejść,ponieważ mówisz że robił pomiary pod obwodnice,czyli drogę.Fachowo nazywa się to "cel użyteczności publicznej"Więc prawo ma wejść.

Gdyby zaś twój sąsiad "mierzył" działke to ty jako jego sąsiad musisz dostać zawiadomienie,ale nie musisz być przy pomiarze,a jak cię nie będzie to geodeta nie musi wstrzymać prac pomiarowych.

Zaś jak nie zgadza się któryś sąsiad z granicą wytyczoną przez geodete to najpierw jest polubowne załatwienie w gminie przez wójta a jak sie nie zagadzacie dalej to sąd i płacicie koszty 50/50.

Wyrwanie kamienia z granicy jest karalne i ścigane przez prokuratora z urzędu tak samo jak fałszywe wystawanie znaków granicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rino    1

A jak jest z wejsciem myśliwych w celu nagonki na zające bo u mnie co roku w zime lapia zajace i sie obgradzaja siatkami na naszych polach, nie zeby mi to przeszkadzało ale dziki wyrzadzają mi co roku wielkie szkody wuprawach i w tym roku lesniczy przegiął pale bo gdy zadzwonilem powiadomic ze mi otworzyly pryzme z kiszonka, to powiedzial ze go hu.. obchodzi moja kiszonka, oczywiscie tego niezostawie i najprawdobodobniej sprawa zakonczy sie w sadzie o odszkodowanie, ale ciekaw jestem czy jak przyjada robic tą nagonke to czy moge ich wygnac z pola i powiedziec ze hu.. mnie obchodza ich zające.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trq    1

@Cineek trzeba było zażądać, aby pokazał Ci zgłoszenie. Jeśli by nie miał, to pokazałbyś mu drogę do wyjścia, i po sprawie. A jeśli by miał, to nie masz co dyskutować.

@Sadak jeśli geodeta ma przy sobie zgłoszenie, to może wejść na każdą nieruchomość, na którą potrzebuje. (Czy każdy złodziej ma przy sobie zgłoszenie robót geodezyjnych?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    449

Może wejść ale bez powiadomienia właściciela, jeżeli teren jest ogrodzony i w ogrodzeniu są groźne psy. Do mnie może wejść a najlepiej jakby pomiary wykonywał w zagrodzeniu dla psa, ciekawe czy by wszedł na teren psa?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cineek    6

Nie porównujmy tej sprawy z budowa domu czy jakiejś chlewni sąsiada bo to całkiem inna bajka, ja po prostu nic nie wiem o tej budowie, bylem dwa tygodnie temu u burmistrza, który mówił że to tylko propozycja budowy drogi, niedawno słyszałem od radnego że już to przegłosowali, dzisiaj geodeta, a jutro mi wjadą Catepillarami i ciężkimi maszynami budowlanymi a wtedy to już nic nie pomoże, muszę dzwonić pytać co jest grane bo chyba nikt się sam nie odezwie w tej sprawie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

geodeta też człowiek-jak się zacząłeś drzeć nic dziwnego że ci z tymi kłopotami wyskoczył-jakbyś się zapytał normalnie to by ci powiedział co wie.

 

co do wariantu drogi muszą najpierw wstępne pomiary zrobić-a to jeszcze nic pewnego że tędy pójdzie.

 

 

ciężki sprzęt-a co już kamienie powstawiali,wykup już był?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaczmarek    265

Co z tym ubiciem zboża? nie chce im sie nawet nóg podnosić i uważać na zboże

 

 

Heh tak pewnie tyle ci zdeptali ze musisz zaorac :D

Kolego nie przesadzaj bo jak ja buduje to geodeci też chodza po polu sąsiada i nikt z tego problemów nie robii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Co z tego, że będzie miał zgłoszenie robót geodezyjnych? Wie ktoś jak takie zgłoszenie powinno wyglądać, czyje powinny być pieczątki i podpisy? pokaże jakiś "świstek" i tyle - komu będzie się to chciało sprawdzać? Według mnie jeżeli ktoś wchodzi na czyjąś własność, nawet jak ma do tego prawo, powinien poinformować właściciela lub właściciele powinni być poinformowani ogólnie jakimś pismem z gminy czy właściwego urzędu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    182

@wlamaj1 szybko byś zmienił zdanie, jakbyś musiał ustalić miejsce przebywania właściciela sąsiedniej działki, bo bez wejścia na nią nie ruszysz z budową, powiem więcej nie załatwisz jakiegokolwiek papierka. A własność, jak twierdzisz, jest święta w każdym wymiarze. Tak jest u mnie, mam sąsiadów którzy aktualnie przebywają na przeciwległym krańcu Polski, a i tak dobrze że nie w USA :P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trq    1

Wie ktoś jak takie zgłoszenie powinno wyglądać, czyje powinny być pieczątki i podpisy?

 

Zgłoszenie zawiera informacje o wykonawcy prac oraz o wykonywanej pracy. Pieczątki wykonawcy, a także Ośrodka Dokumentacji GiK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Gdyby wysyłali pisma do właścicieli działek, prosili o pozwolenia na pomiary potem budowę nic by w tym kraju nie powstało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianek666    0

a powiedźcie czy inspektoor pip ma prawo wejść na moje podwórko i robić awanturę że rusztowanie źle postawione że kasku nie mam..?? <robiłem to sam bez żadnej firmy> tylko ze znajomymi..:) Jakoś dobry sąsiad go wezwł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez Arni
      Czy musieliście zrobić plan i dostać pozwolenie od sąsiadów żeby zrobić dach na oborze?
      Jak to było u was?
       
       
      Pozdro Arni
×