Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Dominiczek12

Kosa spalinowa Kawasaki

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Kawasaki

Witam, ostatnio miałem okazje kupic kosę spalinową firmy kawasaki o mocy 2.7 km za 1300 zł (nową). I chciałem się was spytac czy warto było by ją kupic i czy jest wytrzymała tzn pochodzi chwile. Proszę o szybką odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mustang261    0

witam nie uzywalem nigdy kosy kawasaki ale za to mialem kose firmy makita i powiem ci ze szkoda gadac nawet o tej kosie . teraz mam kose husqwarna 5 lat i jest ok . wydaje mi sie ze to tak jak z pilami spalinowymi drwale w lesie przewanie nosza husqwarny i stihl a firmy do koszenia poboczy i rowow tez tylko tej firmy . uwazam ze niema co kombinowac dac troche wiecej ale warto .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

Witam, ostatnio miałem okazje kupic kosę spalinową firmy kawasaki o mocy 2.7 km za 1300 zł (nową). I chciałem się was spytac czy warto było by ją kupic i czy jest wytrzymała tzn pochodzi chwile. Proszę o szybką odpowiedz

Jeszcze tylko kos w OKOPOWYCH nie było - Jest temat o kosach http://www.agrofoto.pl/forum/topic/10077-kosa-spalinowa/ nawet nie trzeba dużo szukać.

TEMAT DO ZAMKNIĘCIA

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

SZYMANOX    376

Ja mam dolmara czyli makite i już 3 lata razem bez awarii u mnie w okolicy tez są makity i nikomu też się nie psuje B) Może nie kosa jest do d*py tylko operator ;)

A co do tego kawasaki to mi to china zalatuje :P Szukaj czegoś z silnikiem Mitsubishito taka rada ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojno33    8

Ja posiadam kosę stihl fs85 i jak na razie jestem z niej bardzo zadowolony- pracuje u mnie jakieś 5 lat i do tej pory wszystko ok. polecam stihl :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnikix    4

Również polecam stihl i husqwarne, dwie sprawdzone marki z wysokiej jakości sprzętem.

Kawasaki nigdy nie widziałem więc nie będę robił tej firmie złej reklamy, ale może jednak warto trochę dołożyć i mieć pewny dobry sprzęt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mam kosę Kawasaki TH48 o mocy 3km już ze 3 lata i działa bardzo dobrze tylko żyłkę zakładać paliwo lać i kosić, sąsiady też mają z tej firmy i nie narzekają. Ja za swoją dałem chyba 1200zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

krzysiekfarmer5 A przekładnia jak dlugo kosisz to bardzo się grzeje? Bo ja raz w miesiącu kosze działkę ciotce o powierzchni 30a i tak dośc duża trawa jest i czy wytrzyma pare lat przy intensywnej pracy bo jeszcze dochodzi do tego sad 20a ale tam raz na 2 tygodnie kosze trawę to tak źle nie ma. Steel wiadomo dobry lecz cenowo mnie przeraża patrzylem ostatnio to 2800 o mocy 2.8 bodajże a kawasaki 2.7km mam za 1300

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no wiesz jak kosiarka chodzi cały czas przez 5-6 godzin to na pewno się zagrzeje, bo tam są wysokie obroty i w dużej trawie jest duże obciążenie. ja jak kosze w malinach tak 2-3 godziny to się nie grzeje jest ciepła ale nie grąca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

krzysiekfarmer5 Ja koszę z przerwami tzn wypale 1 bak i daje odpoczac 20 min lub wiecej aż wystygnie i tak w kółko. I mówisz że warto kupic tą kosę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja bym swoją kupił jeszcze raz. Cena nie jest wygórowana w porównaniu do stihla czy husqvarny ale jakość taka sama a może i lepsza. Ostatnio znajomy kupił kosę stihl 2,5km chyba zapłacił coś koło 2000zł i po jakimś pół roku zepsuł się gaźnik zawiózł do mechanika a mechanik wyciągnął gaźnik i pisało made in china. Więc nie zawsze droższe jest lepsze tym bardziej japończycy nie stosują byle jakich rzeczy. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A waga tej kosy jaka jest bo znajomy ma tez texasa chwali sobie ją tylko strasznie ciężka i 2.2 km mnie niepociaga bo potrzeba mi coś pod 3km a taka 2.7 lub 3km to by była gicior :). A właśnie a jak tam jest z system drgań duże drgania ma przy wysokich obrotach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RobertT25    1

Kolego polecam Ci kupic tą kose,napewno nie pożałujesz, mój sasiad kupił 2 lata temu kose kawasaki z silnikiem 2.9 i kosi nią jakies 40 arów kilka razy w roku(w malinach ) dał 1.800, ale warto było ,sam pożyczałem i kosiłem nią maliny jesienne. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prorok    773

Też mam kosę kawasaki coś ok 3km.Ile dałem nie pamiętam mam ją już ponad 4 lata i tylko leję paliwo i koszę.Kosi u mnie sporo i to nie raz same chabazie,póki nie miałem rotacyjnej to kosiłem nią też redliny ziemniaków przed kopaniem.Jak był mokry rok i chwasty zaszalały to miała co robić....laugh.gif

 

Jedyne co wymieniłem to głowicę do żyłki bo pierwsza się przetarła ale na tyle koszenia to miała prawo.Chciałem kupić jakąś nową lepszą ale okazało się że kosztowała by prawie 100zł(dedykowana do różnych firm nie tylko kawasaki) to kupiłem dwie na allegro za chyba 40 zł z przesyłką i wcale nie ustępują tej oryginalnej wink.gif

 

Myślę że maszyna godna polecenia tym bardziej że wiodące firmy mają spore ceny i za kosę tej samej mocy trzeba dać 2 razy tyle kasy..wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja też wymieniłem głowicę w swojej kosie. A co do drgań to są minimalne. tak więc każdy Ci mówi że to dobre kosy i nie zastanawiaj się tylko kupuj ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Biesy    0

Też mam trzeci rok Kawasaki, maszyna super.Dobry smar do przekładni, olej stihla do benzyny i jest nie do zdarcia.Jak kupowałem były dwie wersje, cała Kawasaki i Kawasaki z jakims innym silnikiem montowana w Polsce.

Ja kupiłem japońdzyka w oryginale, troche drożej ale się opłaciło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlamaj1    34

Ja swoją Kawasaki KBH45 (45jestem pewien, reszty nie :rolleyes:) kupiłem rok temu w Castoramie za około 1700 zł. Później sprawdzając ceny na Allegro przestraszyłem się, że dałem za dużo. Jednak te kosy miały tylko silnik Kawasaki - moja jest zrobiona cała przez Kawasaki. Ogólnie nie ma się do czego przyczepić poza osłoną na której znajduje się nóż do ucinania żyłki - jest zbyt delikatna - pękła właśnie przy tym nożu, potrafi się odczepić od pozostałej części osłony podczas pracy. Dzisiaj rozpocząłem drugi sezon, kosiłem taką miękką, gęstą i dość wysoką trawę i w takich warunkach niestety brakowało jej mocy. Przy koszeniu nożem takie problemy nie występują. Kosa ta ma porządną uprząż i jest dość oszczędna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemrolnik    13

KAWASAKI jak ktoś wyzej napisał "coś mi chinami zalatuje" Guzik prawda. Silnik cichutki, bardzo lekka, szybko ubywa ciecia.

Jak na ten rodzaj kos, to pali bardzo mało, miałem porównanie - kolega husqwarna kosił ten sam obszar co ja, i ja tankowałem raz a on dwa. mellow.gif I pojemność ich zbiorników identyczna.

Kawasaki prędko wchodzi na obroty, szybciej łapie niż husqwarna wink.gif Kosztować kosztuje, ale warto.

P.S. 3lata bezawaryjnej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tiger3952    6

No jak my kupiliśmy swoją to też były dwie wersje jedna za 1200 a druga za 1800 ale wzieliśmy droższą i było warto bo kosa naprawdę potrafiła się odwdzięczyć niezawodnością jak na tyle co ona przeżyła to sprzęt naprawde godzny polecenia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez MichalP
      Witam mam 3 pytania:
      1. Ile u was kosztuje kombajn Holmer, Ropa
      2. Czy da się wygrać z cukrownią jeśli buraki zamarzły z ich winy - oni dostarczali kombajn, który nie dojechał
      3. Czy udało się komuś zmienić cukrownie? Bo już mam dosyć Glinojecka i tego co wyczyniają.
    • Przez wrobelek02
      Witam wszystkich chciałbym się dowiedzieć o uprawie buraczków ćwikłowych, jak się ceny kształtują , jaki plon z hektara, jakie nawożenie i uprawa?
    • Przez mszk8
      Czy ktoś z was uprawia ziemniaki przemysłowe (skrobiowe)? Na jakich ziemiach najlepiej one plonują, jaka jest cena "materiału siewnego" i cena podczas zdawania do zakładu, jaki plon da się uzyskać z ha itp.,czyli tak jak w opisie tematu "wszystko o nim"
       
      Pozdrawiam mszk8
    • Przez zetor844195
      Jestem od kilku lat plantatorem ale takiego chamstwa jak w tym roku to jeszcze w zakładzie nie było. Mieszkam w okolicach Inowrocławia i mój kontrakt opiewa na około 300 ton ziemniaków.
      Zwracam się z apelem do wszystkich którzy chcą podjąć współprace z ww. zakładem. Przedsiębiorstwo robi co chce i ma plantatorów w d... . Zacznijmy od tego że pan prezes jak i jego protegowana p. Krystyna zachowują sie wobec plantatorów bardzo wulgarnie i opryskliwie, jak się dzwoni do nich to potrafią ubliżyć a nawet rzucić słuchawką kiedy im coś nie pasuje. Kolejna sprawa jest taka że zapisałem u nich wczesna odmiane ziemniaków aby móc odstawic je w sierpniu, jednak kiedy przyszło do odbioru to p. Krystyna powiedziała ze nie ma tej odmiany i wepchnęła mi póżną. W sierpniu kiedy zadzwoniła że chca ziemniaki i powiedziałem że z wiadomych powodów nie mam co odstawić to była wielce oburzona. Następstwem tego jest to że blokuje mi teraz przepustki na odstawe ziemniaków. Kiedy zadzwoniłem do prezesa i powiedziałem mu co robi jego pracownik to zwyczajnie mnie wyśmiał i powiedział że gdybym miał z 5 tys ton lub 10tys ton to byśmy mogli rozmawiać a tak to nie mamy o czym po czym rzucił słuchawką. Wniosek nasuwa sie sam ze mały plantator nic dla nich nie znaczy i można go zniszczyć. 
      Znam rolników którzy już we wrześniu i październiku odstawili wszystkie ziemniaki nawet te ponad kontraktacje a drugich takich jak ja trzyma sie do samego końca blokując im przepustki. Wisienką na torcie jest to że przez cały okres kampani pan prezes przyjmuje dziennie 15-20 samochodów ziemniaków przerzucanych z zakładu w Łomży a okolicznych rolników ma gdzieś. 
      Dlatego prosze aby każdy kto z nimi współpracuje i chce podjąć wspólprace, głeboko sie zastanowił czy warto popierać i dorabiać zakład który robi z plantatorem co chce. 
      Mam nadzieję że kazdy sobie to przemyśli i podejmnie słuszną decyzje. Jesli ktoś chce uzyskąć więcej informacji o chamstwie zakładu to prosze pisać na priv.
    • Przez pasio
      Witam!!
       
      Jeśli to nie tajemnica, to chciałby się dowiedzieć jakie stosujecie nawozy przed sadzeniem ziemniaków? jakie dawki? Ja stosuję Fosforan oraz sól potasową.
×