Skocz do zawartości
jarek1780

EM Naturalnie Aktywny

Polecane posty

Kuba1993    8

zgadzam się w 100% z wiesmag'iem

jestem zwolennikiem stosowania i nawozów i chemii i EM'ów, niestety Em'y nie są w stanie zastopic całej reszty, ale bardzo jej pomagają, roślina musi miec NPK, no bo niby skąd miałaby wydac plon? A jeśli widzę oznaki choroby z która sobie EM'y i roślina nie poradziła idzie chemia. Czytając tyle wypowiedzi, ile kto z ha nie zbiera, jakimi metodami, też skłaniam się w kierunku jakości produktu. Jedliście może Państwo chleb z Dani, Belgi? Jeśli nie to dobrze, nadal macie zęby i nie czujecie tego okropnego posmaku.

Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Te całe EMy to nie do końca takie badziewie.

Wykazują szybsze działanie w stosunku do także polecanego UG maxu.

Moja opinia po 5 latach stosowania:

- na pierwszy rzut oka koszt, ja bym to nazwał inwestycją (po dwóch latach połowa zalecanej dawki PKCaMgS, zrezygnować całkowicie nie można, odbije się na plonie, przynajmniej 25% mniej z ha)

- EM jako zaprawa nie stosowałem, tradycyjnie w betoniarce funabenem, raxilem jadę

- na pociętą słomę nie stosuję zakwaszających nawozów azotowych, leję EM, wysiewam mniej wapna aby skompensować zakwaszenie gleby, wychodzi na plus więcej pożytecznych dżdżownic, dość wyrównane wschody oraz poprawne krzewienie roślin, lepsza zimotrwałość

- wiosną pod zboża paszowe do 130 N/ha, konsumpcja 160 N/ha, rzepak 160 N/ha, kukurydza do 120 N/ha, przed 5 laty o 30-40 N/ha więcej a takie same efekty, unikam siarczanu amonu, saletry amon (tylko I dawka w konieczności), stosuję nawozy typu Can yara, Canwil, sulfamo, timak

- z tą odpornością na choroby tu byłbym ostrożny, EM to nie fungicyd, na ochronie nie zaoszczędzi,

- uprawiam pola poczciwą c-360, na samej orce w 3skibowym pługu grudziądzkim oszczędzam 4-5L/ha minimum, głębokość pracy do 21 cm, spłycam orkę nawet do 18 cm, po co pakować 24-31 - śmierć drobnoustrojów

- gospodaruję na 20ha III, IV klasy, gleba mozaika w 40%, glina pozostałość, pomimo stosowania obornika na 3ha corocznie, pomysł aby zastosować EM i UG, złego słowa nie powiem na obydwa preparaty, ale co niektórzy userzy nota bene zbytnio je wychwalają i przeceniają.

 

P.S. W tym sezonie zaczynam przygodę z bezorkową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Jeżeli co rok nie będziemy dostarczać tym żyjątkom które są w glebie jedzenia tzn: obornika; mulczu ze słomy ; rzepaku;liści z buraków; słomy z qq czy poplonów, i nie dodamy azotu, lub jak niektórzy hodowcy bydła co rok na polach żyto-qq: żyto-qq i tak w kółko a gnojowicę i obornik sprzedają,a nie dając na pola lub jeszcze nom stop zboże po zbożu i słomę sprzedamy to napewno gleba się wyjałowi, chyba że będziemy karmić te bakterie które są w glebie bo są, niewiem w tym roku spróbowałem, na cuda nie liczę bo plonu raczej nie poprawie bo jest dobry, interesuje mnie zmniejszenie chorób np. w ziemniakach , bo z tym ma każdy problem a fungicydami i tak pojade, i jeszcze interesuje mnie zmniejszenie zabrylenia ziemi i podsiąkania wody na moich mokitach ale zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Cześć :)

ten post to będzie istny cios w serce dla fanatyków EM i osób w nie zapatrzonych.

Przykładem krzysia opowiem wam bajeczkę:

Wracając z wyjazdu służbowego jako, że mieliśmy punkt przyrzutowy w okolicach mojego dobrego przyjaciela postanowiłem go odwiedzić wykorzystując chwilkę wolnego czasu. Udaliśmy się razem na pola doświadczalne gdzie zrobiłem kilka fotek koniec bajki

zdjęcia wykonałem jedynym dostępnym aparatem z telefonu także jakość nie powala, mam mi przesłać lepsze fotki na e-mail.

Mój odnośnik

jęczmien w gospodarstwie ekologicznym, 100l EM/ha, 8 rok stosowania, widoczny przedplon rzepik

Mój odnośnik

ta sama uprawa, widok na podstawę łodygi

Mój odnośnik

pszenica ozima w gospodarstwie ekologicznym 100l EM/ha, 6 rok stosowania

Mój odnośnik

zbliżenie na źdźbło

 

A teraz gwóźdź programy, pole na którym dawka roczna wynosiła 300lEM/ha w przypadku warzyw które były zbierane 3 razy w ciągu sezonu, i 200lEM/ha w przypadku zbóż i traw na kiszonkę. Dawki na przemian 300, 200, 300. Pole uprawiane przez 8 lat

 

Mój odnośnik

Mój odnośnik

Mój odnośnik

W glebie pozostałe znikome ilości P, K, Mg, próchniaca z 4,5% spadła do 0,8%, ph 3,3

 

No ale na EM rośnie co nie miara :lol: do czasu ;)

Pozdrawiam

JJ B)

Edytowano przez Profil usunięty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Bravo, bravisimo.

 

Pisałem o tym, żadnych cudów po EM, UG i PRP.

 

Tyle w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

milan pisze się chłopcy lub chłopaki

dawki były dawane wg producenta 100l na roślinę, na polu doświadczalnym gdzie dawka wynosiła 100l/ha rocznie jeszcze mnie można zaobserwować, aż tak drastycznego wyjałowienia, to poletko które przedstawiają 3 ostatnie zdjęcia było ekstremalnie wykorzystane w celu jak najszybszego osiągnięcia wyników, gdyby były tam posiane np. buraki cukrowe czy qq które potrzebują praktycznie całego okresu wegetacyjnego na wzrost zastosowano by 100l a nie 200 czy 300.

Pierwsze 4 zdjęcia są z gospodarstwa ekologicznego, które stosuje po 100lEM/ha czyli tyle ile zalecają producenci ( zależy kto od 80 do nawet 150l ) do tego 0 ŚOR i Nawozów Sztucznych, jedynie co drugi rok kompost

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

jeżeli dobrze pamiętam,to producent EM zalecał dawkę 30 litrów EMa-czyli litr EM po namnożeniu.

to jakby zjeść witaminy całymi opakowaniami-też zaszkodzi.

czego by się nie stosowało-przesada niewskazana.

w Tygodniku Rolniczym jest artykuł o takowych preparatach(wspomniane bardziej o UG)i działaniach sprzedawców po przymrozkach i skutkach-w skrócie wątek-preparaty takie działają,lecz używane kilka lat,zapobiegają skutkom przymrozków(zastosowane na długo przed)a nie po.i nie piszą o znaczących zwyżkach plonu-tylko zwyżce 10-15%,o wyrównaniu łanu,lub stabilności zawartości cukru,lżejszej uprawie.no i nie działa to od razu-potrzebna jest cierpliwość i systematyczne stosowanie(przedsiewnie raz do roku,lub po żniwach)przez kilka lat.

saletra ma tą zaletę że sypnie się,najlepiej jak jeszcze popada,to dwa dni i widać z daleka-niestety mikroorganizmy nie są takie szybkie.

nie wiem po co było to doświadczenie-żyzność polega na zawartości próchnicy,ph,zawartości NPK,mikroelementach(podanych organicznie,lub w nawozach),bakteriach i słoneczku-a tam zostało słoneczko i masa bakterii-a gdzie reszta?nawet bakterie nie potrafią zrobić czegoś z niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

No emowcy musze was zmartwić , pisałem że zaczałem robić doświadczenia, na pszenicy, qq, ziemniakach i burakach , na każdej uprawie przejechałem narazie raz szerokością opryskiwacza, w burakach i qq, nie widze żadnej różnicy po pierwszej dawce, pszenica została zaatakowana przez mączniaka rzekomego(tak się chyba to nazywa) tak samo jak w miejscu gdzie pryskałem em jak i normalnie odżywkami bez em, nie widze żadnej różnicy, ziemniaki tak samo mają pierwsze oznaki zarazy, jeżeli mam do wyboru kupić drugą dawkę em lub kupić środek na grzyby i inne syfy aby chronić swoje plantacje , to przykro mi wybieram to drugie. Nie widze nawet efektu o którym napisał NAMOOR że najwyżej się lepiej zazieleni, bo to pic, raczej ma racje choć po takiej dawce co dałem cudów się nie spodziewałem. Zaraz pewnie zaczną pisać że kupiłem nie z tej firmy, albo już zdechły w butelce, albo coś spieprzyłem, wstawie pełne wyniki po zakończeniu wegetacji na jesieni cudów nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal651    8

Stosowaliśmy to kilka lat temu, jest kilka warunków bez których nie warto zaczynać stosowania EM-ów:

Gleba nie może być zakwaszona- w kwasnej bakterie się nie utrzymają

Ograniczenie stosowania chemii- jak wyżej opryski im nie służą

Wysokie ciśnienie podczas rozpylania EM-ów zabija je nie pamiętam dokładnie jakie ma być...

Jeśli takie warunki to nie problem to warto spróbować chociaż na efekty trzeba poczekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirro    209

Broń Boże nie orz tego. EM czystym opryskiwaczem pod deszcz albo wieczorem na słomę i agregat podorywkowy.Najlepiej pryskać w czasie deszczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

orać to to można-tylko płyciutko-nie ważne jakim narzędziem-ważne na jaką głębokość.

wapno można dać(nie agresywne)ale wtedy musisz odczekać jakieś dwa tygodnie i zaszczepić bakterie-wapno przed opryskiem-nigdy po(wapno zabija wszystkie bakterie,odkaża,reaguje w ziemi,dając bakterie zaraz po wapnowaniu bezsens-trzeba odczekać)

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Nie można głęboko, bo te bakterie udusisz.

guzik prawda orka na 30 cm nic im nie robi, Ja jadę na głęboko gruberem kilka dni po oprysku bakteriami, max 3 dni

 

Piotr a po co lać 35l? nie szkoda Ci próchnicy? Jeśli chcesz tylko aby rozłożyły resztki pożniwne to stosuj max 10l w zależności od gleby i ilości masy organicznej dostarczanej do gleby, jeśli siejesz same zboża ( nie licząc qq) to 4-5l w zupełności wystarczy chyba, że ciężka ziemia i zlewna wtedy więcej.

Na tym forum podobno co niektórym rośnie po nich bez wapna i nawozów K i P tyle, że nie są w stanie sami sprecyzować czy dają 30-40l czy 80-100l tongue.gif

 

niezależne badania dowiodły, że opryskanie EM ścierni i pozostawienie jej na 3-4 dni powoduje, że bakterie zaszczepią się w glebie i można ją spokojnie orać. Choć jak dla mnie jeśli chce zwiększyć żyzność gleby to niech zrezygnuje z pługa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JPH2    25

Na jesieni zeszłego roku zsieczkowana słoma pszenna po kombajnie zostala ztalerzowana. Z ziemi wystawały resztki słomy. Jesień była bardzo deszczowa i jaka zima i wiosna to tez wiemy.Teoretycznie wszystko co w ziemi powinno być rozłożone.A ty niestety nie.Słoma w ziemi jakby ją przed chwila z nia wymieszał.Zastosowaliśmy UG MAX 0,6 l\ha,potem bronowanie no i akurat pokropiło.Potem tam posialiśmy kukurydzę.Parę dni temu zrobiłam parę płytkich odkrywek i te resztki słomy które udało sie znależć były sparchaciałe a niektóre miały rozwinięta na sobie grzybnię.A deszczu u nas jak na lekarstwo i susza od dłuższego czasu.Drugi przykład -resztkami z tego oprysku pod kukurydze polałam swój warzywnik,na którym ziemia nienajlepsza,zasobność w składniki pokarmowe jak nalezy ,stosowane komposty,oborniki,biodynamika itp a plony takie sobie,a teraz przepraszam za wyrażenie ale gały mi na wierzch wychodza z podziwu jak to pięknie rośnie.Giganty.I co zauważyłam zę ziemia super sypka,nigdy takiej nie było.Poszla tamtrochę większa dawka chyba 1l\ha ale efekt super.Różne firmy produkują te Użyźniacze jakkolwiek maja one nazwę,różnią się rodzajem tych bakterii i ilością ich szczepów.Zastosować warto nawet na próbę na małym areale.Ja to ugmax i po przemyśleniach chyba biogen rewital na małą pow..Porównam działania.Co do em-ów to one mają jeszcze azotobactera i tu trzeba potem pilnować dawki nawożenia azotowego.Zresztą firma EM-ów robi za darmo próby glebowe na NPK i próchnicę przed zastosowaniem EM ipo zastosowaniu ale pod warunkiem że kupisz ema na 6ha-wejsć na ich stronę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

A mógłby mi ktoś powiedzieć czy domowymi sposobami można wyhodować takie bakterie?? słyszałem że w tych środkach są drożdze, bakterie kwasowe i jakieś tam jeszcze.... a i czy kupując butelkę ug max lub EM można domowymi sposobami namnożyć tych bakteri?? jeśli tak to proszę o dokładne instruckcje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba1993    8

oni niby nie zalecają ponownego namnażania, ale ja je namnażałem, nie będę tyle płacił.

Jak masz EM-A, dodajesz do tego wodę w takim stosunku w jakim oni tam polecają przy pierwszym namnożeniu, i do tego melasa trzcinowa, ja nie mogłem takiej dostac to kupiłem buraczaną, może mój preparat nie byl tak wartościowy jak oryginał, ale za taką cenę był OK ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

a co to będzie ta melasa?? czy nie można jej czymś zastąpić?? albo samemu zrobić :D Ale to się tyczy tylko EM czy UGmax też??

Edytowano przez piotrb14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

tyczy się tylko EM(po namnożeniu jest to EMA)-melasę można z powodzeniem cukrem zastąpić-kilo na litr EM-30 litrów wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

aha czyli kupuję na 1 hektar EM zalewam wodą taką dawką jak w opryskiwacz do pryskania, sypię cukier i co dalej??? musi to stać w jakiejś określonej tmp??? przez jaki czas?? i czy musi być zakręcone bez dopływu powietrza??? a czy coś jeszcze można dodać do tego??? może pożywka do drożdzy??

 

 

i sprawa najważniejsza:

 

bakterie jak bakterie, no ale jak na jesieni będę chciał opryskać ziemię od robaków ( drutowców itp. robactwa) bo to będzie kawałek pod buraki t oczy oprysk ten nie spowoduje że bakterie szlag trafi???? no właśnie i czy opryski na chwasty itp nie spowodują że bakterie zdechną za przeproszeniem

 

Aha i powiedzcie mi jeszcze taką 1 rzecz czy zabiegi będą wykonane dobrze:

 

teraz na polu na którym będą buraki rośnie jęczmień, skoszę go a słomę zetnę sieczkarnią, następnie opryskam EM i pozostawię na 5 dni, następnie płyciutko przyoram i agregatem uprawowo siewnym zasieję gorczycę, następnie chcę ją przyorać a przedtem opryskać przed robactwem, na wiosnę znów chcę ziemię opryskać EM i zasiać buraki :) co o tym sądzicie??? czy coś się gryzie lub nie pasuje??? boję sie aby czy ten oprysk na robaki co podgryzają buraki nie zabije bakteri. I czy kupienie samych bakterii wystarczy??? czy trzeba kupić też te resztkę substancji i dopiero dodać cukru czy tylko wystarczą same bakterie i cukier zrobi za pożywkę i resztę.

Edytowano przez piotrb14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Stosując Em przez 5-letni okres nie próbowałem namnażania.

Więc w tej kwestii jestem zielony.

 

Może kilka praktycznych wskazówek przed przystapieniem do pracy.

Zabieg wykonać wieczorem albo nocą, pochmurny dzień, aby nie w słoneczny.

Ciśnienie nie większe niż 3 atm.

Końcówki z jak największym w miarę mozliwości rozmiarem.

Odczyn gleby powyżej 5 (jesli mamy poniżej trzeba najpierw wspomagać wapnem potem dopiero EM). Z wapna w latach kolejnych można zrezygnować całkowicie. Pierwszy zabieg na pociętą słomę, wyrośnięty poplon, wywiziony obornik (ważne). Nie wykonywać zbyt głębokiej orki, sukcesywnie spłycać do 18-16 cm. Kolejny na początku krzewienia jesienią. Co chce przez to powiedzieć, mianowicie aby dostarczać bakteriom jak najwięcej pożywienia rok rocznie. Po dwóch latach stosowania EM z poplonami, dawki NPKMG można zredukować o połowę bez jakichkolwiek strat na plonie. Bakterie przerabiają dostarczaną masę, przyczyniają się do użyźniania gleby (same jej jednak nie użyźnią).

Jakiekolwiek mikroorganizmy mieszamy z wodą bez chloru (ważne).

 

Powtórzę raz jeszcze, z własnego doświadczenia, EM jako samodzielny preparat nie zastąpi nawożenia NPK, oraz nie spowoduje całkowitej rezygnacji z ochrony fungicydowej czy skracania. Owe wynalazki to nie cuda. Należy traktować je jako inwestycję (nie jako koszt), która po min. 3 latach zaplonuje nie wydajnością z rzędu 11 t/ha a większym zyskiem pozostającym w kieszeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

ale mi chodzi czy na jesieni pryskając od robaka nie zabije bakterii???? i czy jak zaorzę to słomę ścięto z EM czy zasianie gorczycy i przyoranie na jesieni pomoże?? od robaka musowo opryskać muszę bo to będzie pole pod buraki w następnym roku... a mogę najpierw opryskać słomę a potem jeszcze gorczycę czy już nie ma potrzeby pryskania gorczycy

Edytowano przez piotrb14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Podziel dawkę 30/20 i opryszcz słomę i gorczycę.

 

Zaszczep glebę potem truj robaka, bo z tego co się orientuję, pewnie zamierzasz działać środkiem diazinon, a tym należy zwalczać po wykonaniu uprawek pożniwnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@tomasz086-EM trzeba namnożyć do postaci EMA(chyba właśnie to drugie stosujesz)wtedy nie są w postaci uśpionej,i jest ich dużo więcej.

@piotrb14 pryskaj,przy każdym oprysku zabijasz bakterie-tylko odczekaj ze dwa tygodnie po EMA,daj im czas na zaszczepienie w glebie i tam rozmnożenie.słomę spryskaną zaraz pomieszaj z ziemią-płytko,gorczycę możesz opryskać tylko po co-niech se same radzą-lepiej na wiosnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

to w końcu mogę pryskać od robaka po EM po odczekaniu ?? nie zabiję bakterii? a mam rozumieć że jak będę np w beczce karmił ( sypał cukier) to te bakterie będą żyły tyle ile będę chciał i będą się dziliły. A czy np gdybym je karmił tak i w odpowiedniej tmp trzymał to przetrzymały by do wiosny w beczce???? a i czy woda którą będę brał nie może być z kranu ( ona ma trochę chloru) czy może deszczówka lepsza??? i w jakiej tmp trzymac te bakterie??

 

 

a tylko jest problem bo ja muszę zaorać słomę a nie ją np zgruberować bo chcę siać agregatem gorczycę więc będę musiał zaorać słomę i potem gorczycę....

 

czyli wkońcu każdy oprysk chemiczny na robaki i chwasty zabija bakterie?? i trzeba je od nowa szczepić??

Edytowano przez piotrb14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JPH2    25

piotrb14 - http://www.probiotics.pl/produkty/ema-plus.html- sprzedaja melase z trzciny i kultury bakterii, produkuja ema plus i inne produkty. Przypuszczam że są konkurencją dla oryginalnych EM- www.emgreen.pl , w googlach wpisz: "em efektywne organizmy" - warto poczytać ,a pote wpisz "pożyteczne organizmy". O ile dobrze pamiętam na tym forum lub innym ale w Agrofoto była dyskusja na temat namnażania tych bakterii w warunkach domowych i chyba odbywało się to w temp 30 C. Odnośnie jakichkolwiek wątpliwości każdy producent tych bakterii ma swoich doradców na każdy rejon Polski, którzy konkretnie powiedzą co i jak zrobić aby nie spaprać sobie roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

@wiesmag - udzielił mi wszystkich informacji o klonowaniu tych bakteri, niedługo zabieram się do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×