Skocz do zawartości
Matey

Opinie o ciągnikach marki New Holland

Polecane posty

adam176    0

Witam . Jestem szczęśliwym posiadaniem nh td 5030 ale dopiero co go kupiłem i ma dopiero 20 mth to jeszcze nic nie mogę o nim napisać . Ale mogę napisać o seri tl 100 i td95d zaczynimy od tej pierwszej mój sąsiad opowiadał mi o tej Seri bo jeździł na nim w nadleśnictwie już teraz nie jeżdzi ale widział się ostatni z kolegą co jeździ tym ciągnikiem i zapytał się go ile ma mth 12500 mth szok i powiedział że była tylko robiona skrzynia biegów ale to przez winę pracownika zwolnił go pracodawca i wjechał nim pomiędzy dłużyce i ruszał do przodu i do tyłu i rozwalił w nic co ciekawe nie bierze nic oleju po tylu mth i nadal bardzo ciężko pracuje widzę to bo jeździ co dziennie na zrywkę do lasu a seria td95d nie rozmawiałem z właścicielem ale widzę jak on robi bo mieszka nie daleko mnie pracuje on z turem i jest głównym ciągnikiem w gospodarstwie pracuje na około 60 ha to dużo na taką moc pracuje też z prasą zwijającą po prostu pracuje on co dzień przez cały rok ....... :lol: :lol: Ja mam bardzo dobrą opinie o ciągnikach tej marki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

rolnikzewsi    0

U mnie w okolicy maja New Hollanda TG285 pracuje na ok 2tys hektarow, oczywiscie nie sam sa jeszcze Case magnum 310 i JD chyba 8530 i jeszcze inne. Nh maja 6 lat i ma nabite ok 10tys mth, i zadnej awarii. Rozmawialem z kierowcami mowia ze najlepszy ciagnik na gospodarce. Chodzil glownie przy siewniku Horsch Pronto As 6 (czy cos takiego) i plug Georgie Besson 8skib. Na ten sezon kupili JD to go troche odciazyl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek169    0

Ja mam New Hollanda 70-56 z 2000 roku i sprawuje się jak do tej pory znakomicie, ma 1340 mth, a najlpszą jego zaleto jest niskie zużycie paliwa, 60-tki nie opłaca sie odpalać. Dopiero 3 sezon chodzi w belownicy i oby tak dalej... Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. A i zimowo pora odśniezam drogi gminne i nawet w te ostre śniegi dawał rade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kedziorek    79

Witam Wszystkich

 

Mam NH T6050 wersja standard muszę przyznać że na początku ( przez okres gwarancji ) byłem zachwycony dosłownie nic się nie zepsuło 

 

Dopiero potem zaczęły się kłopoty :/

 

Otóż około pól roku po gwarancji coś się zepsuło ze wspomaganiem zupełnie nie działało nie miałem pojęcia jak to samemu zrobić a poza tym bałem sie przy prawie nowym traktorze a więc wezwałem serwis

 

Przyjechali po 5 dniach ( jak dla mnie długo kazali na siebie czekać ) i zabrali się do roboty trzeba przyznać że znali się na rzeczy i byli dobrze wyposażeni robili od około 9 rano i coś około 15 skończyli

 

Mój zachwyt minął gdy powiedzieli mi cenę za usługę...4000 zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Byłem mocno zaskoczony i pytam czemu a ich szef mi na to że oni takie mają stawki i że jeszcze powinienem się cieszyć bo to była drobna awaria i właściwie to za darmo to zrobili za inne sprawy biorą dużo więcej

Potem jeszcze miałem okazję porozmawiać z szeregowym pracownikiem z tej ekipy i on mi powiedział że właśnie na tym polega polityka tej firmy że sprzedają maszyny po kosztach a nawet poniżej a ich zysk polega na sprzedaży części i na naprawach tym bardziej że prawie wszystko jest zrobione tak że samemu nie da się tego naprawić trzeba wzywać serwis a oni wtedy mogą śpiewać cenę jaką tylko chcą

 

Jak sobie pomyśle że koszt wymiany pompy wodnej w Ursusie 4514 wyniósł mnie 300 zł ( 250 pompa i 50 uszczelka i inne pierdoły) to mnie krew zalewa

 

Mam nadzieję że NH będzie chodził dalej jak na gwarancji bo jak się okaże że to dopiero początek serii awarii to bez zastanowienia go sprzedaje i kupuję coś nowego ale na pewno innej marki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

nie ma ciągników bezawaryjnych, znajomy w JD 120 konnym wymieniał rok po gwarancji obudowę sprzęgła i coś tam jeszcze, koszt to 80 000 zł,

co do tego że ciągnik jest tak zrobiony aby samemu nic nie naprawić to się muszę zgodzić, ze znajomym wyciągałem pompę wtryskową z mojego TD i cały czas było pod górkę, nietypowe gwinty, potrzebne jakieś ściągacze nietypowe, ale daliśmy radę, potrzebna tylko spawarka wiertarka itp :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kedziorek    79

Polak potrafi :D i ze wszystkim sobie poradzi

 

Ale ze smutkiem muszę przyznać że mi się łezka w oku kręci jak pomyśle że w 60 albo 1224 to wszystko sam mogłem zrobić

Myślę że chyba lepiej jest jak traktor 2 razy częściej się psuje ale jest 10 razy tańszy w naprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Wiesz-może się też zdarzyć że zepsuje się 10 razy częściej a będzie tylko 2 razy tańszy w naprawie :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jarecki21    17

Potem jeszcze miałem okazję porozmawiać z szeregowym pracownikiem z tej ekipy i on mi powiedział że właśnie na tym polega polityka tej firmy że sprzedają maszyny po kosztach a nawet poniżej a ich zysk polega na sprzedaży części i na naprawach tym bardziej że prawie wszystko jest zrobione tak że samemu nie da się tego naprawić trzeba wzywać serwis a oni wtedy mogą śpiewać cenę jaką tylko chcą

 

Mam nadzieję że NH będzie chodził dalej jak na gwarancji bo jak się okaże że to dopiero początek serii awarii to bez zastanowienia go sprzedaje i kupuję coś nowego ale na pewno innej marki

Albo to wymyśliłeś, albo kolesie Cię ściemnili. Każda marka woli dbać o niezawadoność swojego sprzętu bo to robi opinię, a ta jest bezecenna. Jeżeli tak jest jak piszesz, to na każde 100tys ceny maszyny pownno zepsuć się za około 10tys, żeby się to opłacało.

Serwis, z którym ja współpracuję kasuje 100zł netto za godzinę od osoby. U Ciebie chyba nie powinno być zdecydowanie drożej. Dlaczego nie wynegocjowałeś / wykupiłeś dłużej gwarancji (można do 3 lat)?

Myślisz, że jak sprzedaż NH i kupisz coś lepszego (JD, Fendt) to się nie zepsuje? A jak się zepsuje, to serwis będzie tani a części za tyle co do Ursusa? No chyba nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRZEMEK321    2

BOGDAN widze ze twoje NH sie psują tak? czy moze to gdzieś tam usłyszałeś bo jeśli tak to naprawde twoje posty nic nie wnoszą do tematu i daruj sobie a nie zeby tylko coś napisać, za takie coś powinny lecieć %.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leniwy27    1

kedziorek i tu sie mylisz bo moze i lepiej jak masz ciągnik zastepczy lub nie duzo ha. Ale pomysl czy ci co mają 300 i wiecej tez maja takie zdanie ? awaria to przestoje w pracy pracownika nie licząc tego ze robota na czas nie jest zrobiona i sie pietrzy a tam by było zrobione w terminie i na czas zasiane musi byc sprzet niezawodny i dlatedo kiedys na pgr nieli po 30szt U 1614 a teraz dwa trzy zachodnich marek i lepiej sie wyrabiaja niz kiedys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

BOGDAN widze ze twoje NH sie psują tak? czy moze to gdzieś tam usłyszałeś bo jeśli tak to naprawde twoje posty nic nie wnoszą do tematu i daruj sobie a nie zeby tylko coś napisać, za takie coś powinny lecieć %.

A Ty co wniosłeś do tematu??? Ja przytoczyłem bynajmniej informacje (oparta na faktach) że ciagniki NH psują się 2 krotnie częściej niż Fendt i o 30% częściej niz JD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRZEMEK321    2

tylko ze fendt w podobnym wyposażeniu jest droższy od NH o prawie 150tys i o tym juz zapomniałeś. A co do bezawaryjności fenda znam kilku co sie na tym przejechało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

a Bielarus jest tańszy o połowę od NH :P I coś z tego wynika? Kupując każdy sprzęt oczekujesz od niego że będzie niezawodny, niezależnie od ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agentczor    0

Co do tych 4tys za naprawę to nie jest jakaś wygórowana kwota. Problemy z układem kierowniczym i hydraulicznym zaczynają się od zbyt rzadkiego wymieniania filtrów hydrauliki. Ta oszczędność często skutkuje awariami pompy hydraulicznej i/lub orbitrola.

 

Niestety koszt pompy czy orbitrola oscyluje właśnie w takich granicach...

Grunt to wymiana filtrów hydrauliki co 300 motogodzin, dbałość o stan oleju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PRZEMEK321    2

bogdan z tego co mi wiadomo ilość napraw takich markach jak WALTRA i MF jest też duża a nawet bym powiedział ze większa niż w NH których to jeżdzi po polskich polach kilka krotnie więcej wieć nie wiem czemu żeś sie czepił NH.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

W Polsce nikt takich statystyk nie prowadzi , a w Niemczech i owszem :) MF tez się psuje, ale niemieccy rolnicy stwierdzili , że mniej niż NH.

Widzisz ja się opieram na jakichś danych, a Ty??? czy korbanek zdradził Ci statystyki swoich wyjazdów serwisowych? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja na temat ciągników NH też się nie mogę dobrze wypowiedzieć.

T7550 po sezonie transmisje szlak trafił, choć ciągnik ganiał po tych samych kawałkach, z taką samą maszyną i z tą samą prędkością co JD 7730 AP, ale serwis NH twierdzi, że to wina operatora bo ciągnik przeciążony, tyle że jakby był przeciążony to by coś się w bebechach urwało a nie zmieliło <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57
bogdan z tego co mi wiadomo ilość napraw takich markach jak WALTRA i MF jest też duża a nawet bym powiedział ze większa niż w NH

Nie wiem jak w Waltrze, ale u nas w Valtrach to jakoś nie narzekamy na awaryjność, ba częściej przejeżdża serwis do T6040 sąsiada niż do naszych T182 tyle tylko, że nasze chodzą od poniedziałku do piątku po min 8 godzin dziennie dodatkowo jeszcze robiąc w polu w tygodniu i w soboty ;), sąsiada NH miał już 12 usterek w ciągu 2 sezonów, które zatrzymały ciągnik na więcej niż jeden dzień :blink:

 

Janek ty nie jesteś tam z okolic wielkich włości na wschodzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agentczor    0

Nie generalizujmy - wszystko zależy też od konkretnego ciągnika. Przykład Tech-Projekt - stablizacja gruntów. Użytkują ciągniki pod maksymalnym obciążeniem. Mają NH, Fendta i inne. I z tego co wiem w każdym ciągniku zdażają się awarie. Tu - pare zdjęc ciągników przy pracy. http://www.tech-project.pl/park

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@b0gdan czy w tym porównaniu było napisane jakiego charakteru są to awarie? Mechaniczne, czy elektroniczne? Możesz wstawić dane liczbowe podane w tym zestawieniu dla każdej z marek? smile.gif

 

Z tego co pamiętam, jak czytałem ten artykuł to było napisane, że w tych tańszych ciągnikach awarie zdarzają się częściej i są zazwyczaj droższe w naprawie. wink.gif Odnośnie niemieckich rolników to JD, Fendt tłuką tam zazwyczaj więcej godzin od pozostałych marek. New Hollanda i inne cenowo podobne marki kupują gospodarstwa, które nie wykorzystują intensywnie ciągników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×