Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pawel885    436

Widziałem w sklepie z środkami ochrony roślin plakat reklamowy środka odstraszającego dziki, sarny itp, 5 litrów na ha, można pryskać na glebę jak i na rośliny, 250zł , nazwy nie pamiętam, sprzedawca powiedział że jeszcze nic nie sprzedał ale że za tą kasę musi działać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysztofz14    15

Ja wczoraj pojechałem na pole pilnować .Stałem tak gdzie wczesniej były,radio na full,od czasu do czau długie światła.Dzików nie było ale wyłączyłem radio i słyszę że coś się porusza w pszenżycie sąsiada .Pomyślałem że to zające.Jak się póżniej okazało to dziki już tam czekały .Pojechałem na koniec pola ,zawróciłem,jakiś czas postałem i nic .W pół do pierwszej postanowiłem że wrócę do domu.Jadę patrzę a tam stado małych prosiaków ryje .Wg nie bały się samochodu ale w końcu uciekły .Nie udało mi się żadnego rozjechać.Trzy razy siałem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

darek1972    45
Napisano (edytowany)

daleka droga jeszcze senat i prezydent no i lobbing myśliwych a  ono maja wtyczki choćby Komorowski,kalinowski

Myśliwi są za tą ustawą ponieważ oddają na składkę do funduszu to co otrzymują za upolowaną zwierzynę zawartą w planach odstrzału. Szacuje osoba zatrudniona w Starostwie Powiatowym, dodam że będzie to jedna osoba na cały powiat. Sprawy odszkodowań więc zapewne będą wyglądały tak że w sezonie szkodowym człowiek będzie non stop w terenie a opracowywanie wniosków i wypłata odszkodowań będzie w sezonie zimowym. Ogólnie będzie to podobne wraz z całą papierologią do wniosków suszowych.

Edytowano przez darek1972

Kupię czwartą parę do pługa Ibis
Mój profil na YouTube: http://www.youtube.com/user/darus1972
Zapraszam do galerii: http://www.agrofoto....-user11856.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Ustawa będzie obowiązywać od stycznia 2017.

Oględzin i szacowania dokonuje przedstawiciel wojewody, w obecności właściciela i koła, może być przedstawiciel izby.znawcy.

Po oszacowaniu można złożyć zastrzeżenia i własna opinię rzeczoznawcy. Jeżeli wojewoda przyzna jej rację to zwraca koszty jej wykonania. Wysokość odszkodowania jest w formie decyzji administracyjnej więc będzie można się odwołać nawet do sądu administracyjnego.

Sposób szacowania, oględzin itp. będzie w rozporządzeniu.

Co do składek to są zależne od ilości zaplanowanych odstrzałów więc myśliwym nie będzie zależało na strzelaniu i to będzie problemem.

Dla nas jest lepsze szacowanie przez rzeczoznawców (można ich filmować itp.) i obowiązywanie KPA.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    74

Myśliwi są za tą ustawą ponieważ oddają na składkę do funduszu to co otrzymują za upolowaną zwierzynę zawartą w planach odstrzału. Szacuje osoba zatrudniona w Starostwie Powiatowym, dodam że będzie to jedna osoba na cały powiat. Sprawy odszkodowań więc zapewne będą wyglądały tak że w sezonie szkodowym człowiek będzie non stop w terenie a opracowywanie wniosków i wypłata odszkodowań będzie w sezonie zimowym. Ogólnie będzie to podobne wraz z całą papierologią do wniosków suszowych.

 

znam myśliwych z 4 różnych kół łowieckich i wszyscy płaczą bo składki wzrosn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AleksanderX    128

ogólnie popolacja dzików w Polsce  wg statystyki się zmniejsza za kilka lat będzie ich tak mało ze problem zniknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Patryk1222    24

Dziwne bo przynajmniej u mnie jest ich coraz więcej (słowa myśliwych).
I nie zanosi się aby było inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2143

Ustawa będzie obowiązywać od stycznia 2017.

Oględzin i szacowania dokonuje przedstawiciel wojewody, w obecności właściciela i koła, może być przedstawiciel izby.znawcy.

Po oszacowaniu można złożyć zastrzeżenia i własna opinię rzeczoznawcy. Jeżeli wojewoda przyzna jej rację to zwraca koszty jej wykonania. Wysokość odszkodowania jest w formie decyzji administracyjnej więc będzie można się odwołać nawet do sądu administracyjnego.

Sposób szacowania, oględzin itp. będzie w rozporządzeniu.

Co do składek to są zależne od ilości zaplanowanych odstrzałów więc myśliwym nie będzie zależało na strzelaniu i to będzie problemem.

Dla nas jest lepsze szacowanie przez rzeczoznawców (można ich filmować itp.) i obowiązywanie KPA.

 

A przedstawicieli koła nie można filmować? :D :D B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tribal    0

Będzie sie mniej strzelało dzików,  w pierwszym roku składki będą niskie, potem poszybują w górę ale sytuacja będzie nie do opanowania bo tyle tego się namnoży. Koła zaczną upadać , członkowie sie wypisywać bo niewielu będzie stać płacić składkę w tysiącach do koła, a nowych kandydatów z  pękatym portfelem nie widać. Rolnicy będą prosić żeby myśliwy przyjechał na pole taki będzie efekt majstrowania w  obecnych przepisać, a dlaczego? Bo jeśli odpowiada się własnym portfelem za szkody to stara się ograniczać ich występowanie i oczywiście wysokość odszkodowania, przedstawicielowi starostwa będzie łatwo rozdawać publiczne pieniądze, przedstawiciel koła przy szacowaniu powinien być oczywiście obecny, ale myśliwi też pracują i szacuje sie przeważnie  popołudniami, w soboty i niedziele. Nie twierdzę że obecny system jest idealny ale wymaga tylko  dopracowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Strzelać będzie się tyle samo albo i więcej. Więcej bo wzrosną roczne plany odstrzału jeśli szkodowość będzie większa. Jednie co to nie będzie gadki:"Nie pilnujeta a dziki pod lasem cało kukurydze wybrali" i nie będzie kozła ofiarnego 

Myśliwym zostałem z myślą o własnych uprawach, tak samo zresztą jak ojciec. Tutaj jest wiele wypowiedzi z których można wywnioskować że myśliwy ma zapłacić za szkody, plon nie jest już wtedy ważny bo nie trzeba będzie tego zbierać i sprzedawać. Inaczej zaś myślą rolnicy posiadający zwierzęta zwłaszcza bydło dla których własna kukurydza jest niezastąpiona. 

Za szkody koło płaciło z pieniędzy otrzymanych za sprzedaną zwierzynę a te w przypadku dzików oscylują wokół 3zł za kg. Można nazwać że myśliwy jest wolontariuszem bo poświęca swój własny wolny czas aby ograniczyć ilość zwierzyny, aby szkód było mniej. Jeśli ktoś uważa że ze swojej własnej kieszeni będę mu płacił i zarywał noce oraz ograniczał czas poświęcony dla gospodarstwa i rodziny tylko dlatego że on chce się wyspać i problem własnych upraw odsunąć jak najdalej od siebie jest w głębokim błędzie.

Podkreślam jeszcze raz, myśliwym zostałem z myślą o WŁASNYCH uprawach i tak postąpić może każdy.


Kupię czwartą parę do pługa Ibis
Mój profil na YouTube: http://www.youtube.com/user/darus1972
Zapraszam do galerii: http://www.agrofoto....-user11856.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Może ale nie musi. Jeśli należysz do koła dobrowolnie to masz wobec koła obowiązki, a koło wobec rolników. Nikt nie broni żeby koło zrezygnowało z obwodu. Wtedy odpowiedzialność spada na państwo i ono, a nie ko0ło wypłaca odszkodowanie.

Jak chcesz być niezależny to wyłącz swoje grunty z obwodu, wypisz się z koła i poluj tylko u siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45
Napisano (edytowany)

Może ale nie musi lub poprostu mu się nie chce lub nie może ponieważ nie dostanie zaświadczenia o niekaralności.

Może sprecyzuje bo wkradły Ci się przekłamania. 

Należę do koła dobrowolnie i mam wobec niego obowiązki a koło ma obwowiązki względem skarbu państwa a skarb państwa je wobec rolników gdzie zwierzyna która jest własnością skarbu państwa wyrządza szkody. Koło nie powinno w żadnym wypadku rezygnować z obwodu i pozostawić na pastwę zwierząt rolników zamieszkujących ten obwód tylko dlatego że jeden z jego mieszkańców widzi w kole bankomat. 

Nie zamierzam też być "niezależny" ani czynić czegokolwiek więcej co wypisujesz ponieważ to jest bezsens. Zawsze jestem otwarty na pomoc sąsiadom ale na pewno nie będę nocnym ochroniarzem upraw nowobogackiego a właśnie z takimi koła nie mają żadnego dialogu i współpracy. W czasie wegetacji żądają ochrony i kasy a po myśliwi mają  spier.....z pola :)

 

Edytowano przez darek1972

Kupię czwartą parę do pługa Ibis
Mój profil na YouTube: http://www.youtube.com/user/darus1972
Zapraszam do galerii: http://www.agrofoto....-user11856.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Nie należę do koła bo nie mam na to ochoty mimo, że co najmniej dwa chciały mi to bardzo ułatwić.

Nie ja tworzę takie prawo, a ono daje możliwość rekompensaty strat, a nie zarobku. Jak się komuś nie podobają przepisy to ma tylko dwie możliwości, albo je zaakceptuje albo musi zrezygnować z uczestniczenia w ich realizacji (przestać być członkiem koła).

Wcale mi się nie podoba, że myśliwi odpowiadają za wszystkie szkody nawet jak nie mogą polować (okresy ochronne, tereny zabudowane itp.)

Mam na utrzymaniu rodzinę, dobrze płace pracownikom i nie mam innej możliwości pokrycia strat jakie robi mi zwierzyna.

Nigdy nie wyrzucam myśliwych z moich pól, nawet sam finansuję ambony na moich gruntach, żeby było im lepiej polować.

Moim zdaniem wszystkie koła w Polsce powinny na rok rozwiązać umowy dzierżawy obwodów, szacowaniem wtedy zajmują się organy państwa (wojewoda, starostwo itp.) i one wypłacają odszkodowania. Jakby zobaczyli jakie to koszty i straty to musieliby stworzyć takie przepisy, które pozwolą uzyskać odszkodowanie nie tylko z kieszeni myśliwych. Dopóki koła tego nie zrobią to rządzący robią z nich jeleni do wypłacania słusznie należnych odszkodowań, a rolnicy nie mając innego wyjścia będą się ich domagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

To nie jest kwestia zrozumienia tylko moich poglądów, a tych nie zmieniam od dawna.

Cieszę się, że ty je zrozumiałeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek1296    82

Dziki są własnością skarbu państwa. To zwierzęta leśne. Jeżeli włażą w pola uprawne, to nie ma zmiłuj, właściciel zwierząt musi zapłacić za szkodę i pilnować, aby to dziadostwo nie rozłaziło się po polach. Analogiczna sytuacja ze zwierzętami gospodarskimi:właściciel-rolnik ma pilnować, aby nie łaziły po lasach. Każdy pilnuje swoich zwierząt i za nie odpowiada. Na rolnika nie może być zrzucana odpowiedzialność za nie jego zwierzynę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tribal    0

Więc rolnicy niech nie żądają opłat za polowanie na ich ziemi, niech nie utrudniają stawiania urządzeń łowiec, itp. Nie da się prowadzić gospodarki łowieckiej tylko w lasach. Musimy ze sobą współpracować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

A kto chce kasy za polowanie? Wystarczy trochę kultury i nie niszczenie upraw bez powodu. Albo nie wyzywanie rolnika jak chce uzgodnić termin szacowania szkód (tak myśliwi tez traktują rolników).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marucha79    0

A może tak równolegle dla tych nowych przepisów zebrać podpisy pod projektem ustawy zezwalającej właścicielowi w ramach ochrony własnych gruntów i upraw ukatrupić rzeczonego dzika? Ewentualnie w wersji dla brzydzących się mokrą robotą schwytać w pułapkę i odstawić do profesjonalnej anihilacji. Nie bardzo widzę różnicę między dzikiem, a gryzoniem, którego tępienie jest legalne. A już szczytem upokorzenia dla rolnika jest fakt, że jeśli w ostatecznym wk...wie dopadnie dzika niszczącego uprawy, jest zgodnie z kodeksem karnym traktowany jak kłusownik zakładający sidła w lesie. Ja rozumiem, że w Polsce brak szacunku dla własności prywatnej ma wieloletnie tradycje, ale może czas zacząć zmieniać to myślenie. Ostatecznie byle myśliwy ma prawo ubić mojego psa biegającego luzem po lesie, więc moja propozycja zmierza do sprawiedliwego zrównania praw między przedstawicielami państwa, a obywatelem.

Wiem, propozycja mało realna, ale jeśli człowiek włożył kupę kasy i wysiłku w ogrodzenie siatką kilku ha pola, a te świnie znowu niszczą ogrodzenie ryjąc ziemniaki i udeptując zboża, to rozgoryczenie bierze górę i marzy się jakieś skuteczne rozwiązanie problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tribal    0

Taki paradoks, gryzonia możesz wytruć, załapać w pułapkę ale odstrzelić z wiatrówki nie, myśliwi praktycznie teraz nie maja możliwości strzelania do psów i kotów przez paru nadgorliwych kolegów. Puszczanie psa do lasu, pole luzem żeby sobie upolował cos do jedzenia bo właścicielowi sie nie chce itp. to jest "nie fajne" taki piesek powinien być odstrzelony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    994

I to jest typowe myślenie zakutego myśliwskiego kasku. Psa do lasu aby sobie coś upolował... Człowieku, to wy myśliwi macie tresowane psy gończe do polowania. Zwykły chłopski pies, a tym bardziej miastowy nie jest w stanie pewnie nawet kuropatwy złapać, a pies o którego właściciel nie dba głodząc go, nie ma wystarczająco sił aby uganiać się za zwierzyną leśną. Co najwyżej na grzyby mógł by się przespacerować bo z głodu pewnie i to by zjadł.

 

Zanim coś napiszesz pomyśl dwa razy bo wychodzi kto co ma w głowie i jakie intencje.

 

Myśliwi pod żadnym pozorem nie powinni mieć prawa strzelania do zwierząt domowych. A za najmniejsze szkody powinni płacić odszkodowania o równowartości swojej flinty. Za każdy ślad przejścia przez pole rolnik powinien pobierać opłatę jak na autostradzie. Moment by lasy ogrodzili.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marucha79    0

Spokojnie Panowie, nie chodzi o to, żeby rozpętywać wojnę między myśliwymi a rolnikami. Aczkolwiek pewnie taki będzie odzew środowiska myśliwskiego na mój post - my jesteśmy tacy fajni, mądrzy, słowem elita Kraju nad Wisłą, i tylko my mamy prawo dla zabawy sobie postrzelać. Interes rolnika, choćby nie wiem jak indywidualnie i społecznie uzasadniony mamy zaś w czterech literach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bialy2005
      kukurydza wyglada tak http://www.agrofoto.pl/forum/index.php?aut...i&img=18475 ( zdjecie pożyczone z galeri dla zobrazowania) przed siewnie dostała 200kg mocznika, 200kg soli potasowej i 200kg superfosfatu 46%, wczesniej obornik 30-40t/ha Mam ochote teraz jescze rozsiac 150kg mocznika na hektar czy jest sens??? Co roku o tej poże pryskałem raz albo 2 razy mocznikiem 25kg na hektar ale w tym roku nie co robic bo juz oststnie dni kiedy moge wjechac zeby jej nie łamac
    • Przez Balzak
      Ja używam Atranexu i pryskam przed wschodowi efekt jest super..
    • Przez faofar
      Witam ,czy ktoś z uzytkowników ma załozone łancuchy na kółka i gdzie je dostać, konkretniej szukam do A92
      BEDE WDZICZNY ZA WSZELKIE INFO
    • Przez kamyk86
      Poszukuje koła zębatego 18 ząbków do ustawiania obrotów bębna młócącego do kombajnu fahr m1000 .
    • Przez MFpower
      Pisalem w innym temacie ale nikt nie odpowiedział może nie zauważył nikt to napiszę tutaj jeszcze raz. Czy w waszych Pronarach 1025A, po wciśnięciu hamulca, zapala się kontrolka od przedniego napędu i czy wasze hamują na 4 koła? Po rozpięciu pedałów hamuje tylko lewe koło i kontrolka nie zapala sie a prawy pedał nie hamuje prawie wcale ale na śniegu blokowały wszystkie 4 koła. Czy tak powinno być ?
×