Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
saszeta    73

 

Ja w nagance?-nie ta kondycha.Zasiałem 4 ha łąki z 2 mies. temu i polowa jest zkotłowana ,1 ha zostawiłem kukurydzy na ziarno i myślę,że 25% jest zniszczone.Nie zawracam sobie glowy bieganiem za jałmużną,wiosną łąkę przeba będzie podsiać.Czy da się pominąć staż i dostać pozwolenie -zaznaczam ,że nie interesuje mnie polowanie u kogoś i na cokolwiek innego niż dziki.

szkody trzeba zgłaszać. To twoje pieniądze. U mnie koło na szkody w budżecie w 2012 roku miało 25 tyś a wydało 7 tyś. W tym roku ja i kolega posialiśmy razem 30 ha kukurydzy. Między naszymi uprawami mają 24 jelenie do odstrzału czyli szkody muszą być, a oni w budżecie na odszkodowania zeszli do 20 tyś :blink:

Niestety tu nie Ameryka że wystarczy przepisy znać i można polować. 90% myśliwych to jakaś mundurówka (najczęściej jeszcze z poprzedniego ustroju) więc bez stażu się nie obejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

 

Ja w nagance?-nie ta kondycha.Zasiałem 4 ha łąki z 2 mies. temu i polowa jest zkotłowana ,1 ha zostawiłem kukurydzy na ziarno i myślę,że 25% jest zniszczone.Nie zawracam sobie glowy bieganiem za jałmużną,wiosną łąkę przeba będzie podsiać.Czy da się pominąć staż i dostać pozwolenie -zaznaczam ,że nie interesuje mnie polowanie u kogoś i na cokolwiek innego niż dziki.

Staż ma na celu praktyczne zapoznanie się z zasadami bezpieczeństwa na polowaniach, zachowania zwierząt, sposobów podchodzenia i bezpiecznego budowania ambon. Kandydat na myśliwego może chce tylko postrzelać a jak zobaczy zastrzelonego dzika to będzie rzygał nie mówiąc już o wypatroszeniu(prawidłowym) czy dochodzeniu postrzałka. W moim przypadku również chodziło o polowanie na własnych gruntach co jest mi wystarczające.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL4    3

Co do mojego stwierdzenia "jaumuzny"-chodzi o to,że 2 znajomych mialo duze straty(kuku,nie łąka ) i dostali zwrot -załóżmy za paliwo-szkoda d....y zawracać.

Następne to ,że ja napewno szanuję swoją pracę i sąsiadów, ale po co mi nerwówka z odszkodowaniem (jakby ktos mógł , to niech napisze jakie po koleii , i do kogo papiery składać)-jak u nas nikt nie powiedział ,że dostał odszkodowanie proporcjonalne za utracony plon.

Co do wypatroszenia-nigdy nie smakowała mi kiełbasa z dzika- <10 min jazdy jest punkt skupu dziczyzny-chyba dali by radę.

Jutro pójdę na tą łakę ,jeżeli nadal ryją trzeba będzie pojeżdzić do myśliwych w okolicy, niech z raz zanocują na łące,jak nie to ruszę się z zgloszeniem strat.Poza tym są dwa miejsca w których dziki przeprawiają się przez rzekę - co byście poradzili (porócz pogłębiania rzeki w tych miejscach :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

szopen    28

Karol 4 jak nie wiesz jak domagać się odszkodowania i co zrobić żeby było policzone uczciwie to się nie dziw że dadzą ci grosze i wtedy rzeczywiście szkoda zachodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

@szopen jak szacowałeś połamane pojedńcze rośliny? U mnie pojedyńczy dzik tubylec nie robił placów tylko łamał tu dwie tam trzy rośliny. Chodzenie po rządku raczej nie wchodzi w grę... A muszę być upierdliwy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Inaczej jak chodząc po rządkach nie obliczysz.

Ja chodziłem co 100 rządków, liczyłem ile jest roślin wywróconych, zmierzyłem długość rządka (najlepiej GPSem), znając obsadę (najlepiej policzyć ilość na 10m) policzyłem ile powinno być w rządku, wiedząc ile było obliczyłem ile brakuje. Średnio pojedynczych strat wyszło 5% w kasie to ok 250 zł/ha. strata była na 14 ha, do tego place.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gamel30    0

A czy mógłby ktoś opisać, podpowiedzieć jak najlepiej przeprowadzić likwidację szkody w kukurydzy?

do koła zgłosiłem szkodę 23-10-2013 i do dzisiaj nie doczekałem sie odpowiedzi kiedy to zamierzają się odezwać, żeby to policzyć..

z góry wielkie dzięki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

mieli na oszacowanie 7 dni, jeśli się nie odezwali to warto się im przypomnieć, gdyż koła działają jeszcze agresywniej niż zakłady ubezpieczeń, mi dziki rozwaliły doszczętnie 1ha na jednej działce, ale jeszcze myśliwi się ostatecznie nie określili, wstępnie zaakceptowali pokrycie połowy strat, mam nadzieję, iż nie płacą w dzikach ani w ołowiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Najlepiej zatrudnić rzeczoznawcę z uprawnieniami i powiadomić koło, że w związku z brakiem reakcji i nie przestrzeganiem przepisów zatrudniasz rzeczoznawcę i odszkodowania będziesz dochodził na drodze sądowej.

Albo trzeba działać ostro albo będą się panoszyć i olewać was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

A czy mógłby ktoś opisać, podpowiedzieć jak najlepiej przeprowadzić likwidację szkody w kukurydzy?

do koła zgłosiłem szkodę 23-10-2013 i do dzisiaj nie doczekałem sie odpowiedzi kiedy to zamierzają się odezwać, żeby to policzyć..

z góry wielkie dzięki

po 7 dniach idziesz do sądu i sąd wyznacza biegłego. To potrwa ale wszystkie szkody od tego momentu już cię nie obchodzą bo wycenia biegły i myśliwi muszą do wyceny się dostosować. Ważne aby biegły wyznaczony przez sąd nie był myśliwym lub nie działał na ich korzyść. Zresztą można zmieniać biegłego

 

Najlepiej zatrudnić rzeczoznawcę z uprawnieniami i powiadomić koło, że w związku z brakiem reakcji i nie przestrzeganiem przepisów zatrudniasz rzeczoznawcę i odszkodowania będziesz dochodził na drodze sądowej.

Albo trzeba działać ostro albo będą się panoszyć i olewać was.

jeżeli akurat ten rzeczoznawca jest także biegłym sądowym to w ewentualnej sprawie będzie tylko świadkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Zanim sąd wyznaczy termin rozprawy i na nim powoła biegłego, a to tez potrwa to zima zniszczy kukurydzę.

Ja w rzepaku jak koło nie zrobiło szacowania wstępnego wiosną powołałem rzeczoznawcę i on dokonał szacowania. Teraz mam dowód dla sądu o wielkości strat i nie dopełnieniu obowiązków przez koło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

sąd wyznacza biegłego do zabezpieczenia upraw. Ma na to chyba dwa tygodnie

 

rzeczoznawca rzeczoznawcy nierówny. 9 lat temu brałem rzeczoznawcę to za szkodę na 20 tyś zawołała 4 tyś. A wtedy myśliwi byli ze swoim i ten wziął 400 zł. Ale ten był chyba od nieruchomości a moja robiła wyceny szkód dla wojewodów. Tak czy inaczej w sądzie są tylko świadkami i sąd może nie wziąć pod uwagę ich opini.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Mój rzeczoznawca był z SITRu, wziął 800 zł za szacowanie 15 ha rzepaku. Nie ważne ile będzie strat. Szukaj w ośrodkach SITR, ja w Białymstoku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL4    3

Za Waszą namową i wkurw... za dalej ryjącymi dzikami na łące i w kukurydzy napisałem pismo wg tego co było w gminie do zgłaszania strat (28 pażdz.)- do dzisiaj zero odpowiedzi z tm ,że wykosiłem kukurydzę , bo by jeszcze mniej dla mnie zostało. Co dalej? Do sądu? Może czekają jak snieg przypada trawę ,zrobiłem zdjęcia ze strat tylko niestety nie są najlepszej jakości ,czy mogą pomoć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

a jak teraz udowodnisz że była na twoim polu kukurydza i jaki dała plon? Teraz nic nie zrobisz. Możesz próbować ale raczej nic nie dostaniesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Przed skoszeniem trzeba było poprosić kogoś z izby rolniczej o przyjazd na pole. w każdej gminie są przedstawiciele izby, oni naprawdę nie gryzą. Trzeba przedstawić sprawę, że zgłaszałeś i nie ma odpowiedzi i musisz kosić i chcesz żeby przedstawiciel poświadczył, że zrobiłeś wszystko jak trzeba i że szkody są. Wtedy sąd pomoże, bez osoby postronnej, świadka będzie ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

świadkowie z pewnością w takim przypadku się znajdą, koło również nie jest bez winy, gdyż w ciągu 7 dni powinni zlustrować plantację, u mnie po skoszeniu dopiero po talerzówce widać jakie są straty (kolby zostają na wierzchu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacek23    2

Przed skoszeniem trzeba było poprosić kogoś z izby rolniczej o przyjazd na pole. w każdej gminie są przedstawiciele izby, oni naprawdę nie gryzą. Trzeba przedstawić sprawę, że zgłaszałeś i nie ma odpowiedzi i musisz kosić i chcesz żeby przedstawiciel poświadczył, że zrobiłeś wszystko jak trzeba i że szkody są. Wtedy sąd pomoże, bez osoby postronnej, świadka będzie ciężko.

 

 

A jak przedstawiciel izby jest też myśliwym to co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL4    3

Więc co teraz-pomijając ,że wykoszona kukurydza- pisać ponaglenie, brać prawnika(kawał łąki zryły i tej nocy jeszcze poprawiły)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

nie wiem jak to jest z łąkami ale pewnie tylko sądownie wywalczysz jakieś parę groszy na uprawę i przesiew skoro na twoje zgłoszenie nie zareagowali. W takim przypadku nie bierz pieniędzy tylko niech oni naprawią szkodę. Z kukurydzą daj sobie spokój

Kiedyś dziki poryły mi w malinie. To przyjechali z grabiami i równali bo powiedziałem że z żadną maszyną rolniczą mają na pole nie wjeżdżać a szkodę naprawić muszą. Trochę złośliwie wtedy zrobiłem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

u nas jak wyceniają szkody to tak że dostaje się odszkodowanie za nasiona. Mało kto zgłasza cokolwiek bo więcej latania i ponaglania proszenia niż tego odszkodowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Poczytaj wcześniejsze posty i nie bierz jałmużny za nasiona. Należy się za cały plon.

Co do łąk to odszkodowanie jest za przywrócenie łąki do stanu pierwotnego czyli uprawę i podsiew oraz za utracony plon z wszystkich pokosów. Są dokładne opracowania różnych izb rolniczych, tam warto szukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bialy2005
      kukurydza wyglada tak http://www.agrofoto.pl/forum/index.php?aut...i&img=18475 ( zdjecie pożyczone z galeri dla zobrazowania) przed siewnie dostała 200kg mocznika, 200kg soli potasowej i 200kg superfosfatu 46%, wczesniej obornik 30-40t/ha Mam ochote teraz jescze rozsiac 150kg mocznika na hektar czy jest sens??? Co roku o tej poże pryskałem raz albo 2 razy mocznikiem 25kg na hektar ale w tym roku nie co robic bo juz oststnie dni kiedy moge wjechac zeby jej nie łamac
    • Przez banan575
      Podczas jazdy po drodze asfaltowej na 5tce ile fabryka da po jakims czasie zaczynaja chodzic jak zosemkowane i zaczyna telepac calym ciagnikiem. Jak sie skreci w lewo albo w prawo to przestaje ale jak sie jedzie znow po prostej to znow sie tak dzieje. os byla robiona koncowki drazka tez. Co to moze byc??
    • Przez Balzak
      Ja używam Atranexu i pryskam przed wschodowi efekt jest super..
    • Przez faofar
      Witam ,czy ktoś z uzytkowników ma załozone łancuchy na kółka i gdzie je dostać, konkretniej szukam do A92
      BEDE WDZICZNY ZA WSZELKIE INFO
    • Przez kamyk86
      Poszukuje koła zębatego 18 ząbków do ustawiania obrotów bębna młócącego do kombajnu fahr m1000 .
×