Skocz do zawartości

Polecane posty

saszeta    73

u mni w tygodniu również mają szacować, na czym należy się skupić i czy od razu angażować niezależnego rzeczoznawcę?

jak zaangażujesz niezależnego( czyli mu zapłacisz) a on jest np biegłym w sądzie i działa na korzyść rolników to na ewentualnej sprawie będzie mógł być tylko świadkiem a nie biegłym powołanym przez sędziego bo inaczej strona pozwana się odwoła

 

u mnie szacowanie wstępne było już ze 3 tyg temu. Końcowe ma być w dzień zbioru. A najlepsze jest to że chcą zaraz po zbiorze bo niby wygodniej. Tyle że prawie nic nie widać bo połowę przysypane. U kolegi tak zrobili. Stoję trochę po środku bo jestem na stażu w tym kole ale i tak nie odpuszczę

Edytowano przez saszeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akmaly    185

Polska to taki dziwny kraj, jakbyś upolował sobie tego dzika to dostaniesz taką karę że raz na zawsze Ci się odechce ale jak ten dzik zniszczy Twoją własność to jest niczyj.

Ponoć dobre jest obsianie skrajnych części pola prosem, że niby one jak go spróbują to więcej nie przyjdą ale nie sprawdzałem:)

Nie odpuszczaj i odwołuj się do końca, bo oni tylko na to liczą aby zł nie wypłacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

jak zaangażujesz niezależnego( czyli mu zapłacisz) a on jest np biegłym w sądzie i działa na korzyść rolników to na ewentualnej sprawie będzie mógł być tylko świadkiem a nie biegłym powołanym przez sędziego bo inaczej strona pozwana się odwoła

 

u mnie szacowanie wstępne było już ze 3 tyg temu. Końcowe ma być w dzień zbioru. A najlepsze jest to że chcą zaraz po zbiorze bo niby wygodniej. Tyle że prawie nic nie widać bo połowę przysypane. U kolegi tak zrobili. Stoję trochę po środku bo jestem na stażu w tym kole ale i tak nie odpuszczę

W moich stronach myśliwy nie ma prawa ubiegać się o rekompensatę za szkody wywołane przez zwierzynę łowną. Stąd sport mało popularny wsród aktywnych rolników , tym bardziej że poza utratą odszkodowań zobowiązujesz się do naprawienia szkód z własnego majątku , jeśli w kasie koła braknie środkow, a to przy stale rosnącej poulacji dzików , rosnącej urawie kukurydzy i wzroście areału łak ktore od dawna nie widziały ani kosiarki , ani zapałki ,staje się niezłym hamulcem dla wyobrazni przyszlego amatora dwururki.

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

saszeta    73

chyba że później jesteś niezrzeszony w kole a z racji że występują u ciebie szkody dostajesz odstrzał. Wtedy o szkody możesz się ubiegać normalnie a jak widzisz dzika to go strzelasz bez żadnego proszenia się żeby zrobili porządek.

Aktualnie w kukurydzy mam 3 dziki w tym jednego od lipca. A że wszystko ogrodzone to siedzą na stałe. Codziennie wieczorem i rano mogę sobie je poobserwować jak maszerują z jednej kukurydzy do drugiej

Edytowano przez saszeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

w dzień zbioru to już po obiedzie, ja mam czas sobie na nich poczekam,

 

odnośnie do prosa to sam jestem ciekaw, w przyszłym sezonie będę siał proso po kukurydzy, więc będę miał jakiś obraz, ale lekarstwo byłoby świetne, gdyż nasiona są śmiesznie tanie, herbicyd jest jeszcze tańszy a zielonej masy jest sporo nawet bez nawożenia, słyszałem również o owsie, ale on jest polecany jako pożywka dla dzików, gdyż odpowiada im bardziej niż inne rośliny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

I po szacowaniu. Tylko cztery godziny i w miarę bez problemów, wiedzieli że im nie popuszczę i byłem przygotowany. Po pomiarach wyliczona strata na 11 ha to 15,5%, strata w zł to prawie 9 tys. Przy cenie kukurydzy 800 zł/T i plonie 7T/ha i nie poniesionych kosztach 50 zł/T.

W sumie szkody wyszły mniejsze niż się spodziewałem, ale takie są na prawdę bo razem robiliśmy wszystkie pomiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

jak oszacowałeś 7 ton/ ha? I to chyba już suchej bo po 800zł/tona.

Edytowano przez saszeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Oczywiście że suchej. Plon słaby bo bardzo zaszkodziły deszcze w maju i czerwcu, u nas padało strasznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

A co w tym dziwnego? Zawsze przeliczam na suchą bo suchą sprzedaję, a suszenie mam bardzo tanie.

Mokrej było 8,5 T wilgotność 29-30%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

to mogłeś powiedzieć że robisz płatki kukurydziane i tona qq wychodzi 2 tyś. Może też by na to poszli? Widać że masz bezproblemowych szacujących

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

To nie kwestia rozmowy tylko faktów. przedstawiłem rejestr sprzedaży kukurydzy z ostatniego tygodnia i taka wyszła cena.

Problemy były kilka lat ale nauczyłem ich że nie odpuszczam i liczą się ze mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

według wykładni SN w kwestii odszkodowań nie liczy się po ile sprzedajesz czy masz zakontraktowaną tylko po ile chodzi na rynku w przypadku tańszej np. kukurydzy. Jeżeli cena rynkowa byłaby wyższa od kontaktowanej to wtedy dostaniesz odszkodowanie w cenie kontraktowanej. Durna wykładnia. Na szczęście nie wszyscy szacujący o tym wiedzą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Bierze się "cenę skupu danego artykułu rolnego, a w przypadku gdy nie jest prowadzony skup — cenę rynkową z dnia ostatecznego szacowania szkody, w rejonie powstania szkody". Wystarczy udowodnić, że w pobliżu nie ma skupu, a w mojej okolicy nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kissmy...    57

To nie kwestia rozmowy tylko faktów. przedstawiłem rejestr sprzedaży kukurydzy z ostatniego tygodnia i taka wyszła cena.

 

kiedy Ty ją kontraktowałeś, że masz taką średnią cenę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Ja sprzedaję handlarzom czyszczoną kukurydzę i workowaną po 850 zł/T. Koszt przygotowania 50 zł. I wychodzi po 800. Biora po 20-50T na jednego, musi być tylko drobna i okrągła (dla nich tez dobieram takie odmiany). A potem i tak zjedzą wszystko gołębie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

Suszenie standardowo jak każda, na czyszczeniu ok 5%, ale to nie strata bo pokruszona idzie do paszy dla prosiąt. Odmiany okrągłe maja duzo szkliwa i są bardziej twarde niż płaskie, a co za tym idzie pokruszonej jest niewiele. Przy odmianach płaskich pokruszonej jest 10%, też odsiewam przed załadunkiem do silosu. Dodam tylko, że plewka odwiewana jest wentylatorem jeszcze przed czyszczeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL4    3

Czy mógłby ktoś opisac drogę jaką trzeba przejść by być myśliwym i do tego niezrzeszonym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
saszeta    73

idziesz do koła które jest na twoim terenie i piszesz podanie o odbycie stażu. Możesz też iść do PZŁ i oni cię skierują do jakiegoś koła na staż( pewnie do tego samego). W kole wybierasz sobie lub ci przydzielą jakiegoś wprowadzającego( najlepiej samemu wybrać jakiegoś znajomego co nie lubi się udzielać za bardzo w tym kole). Podczas staży masz polowania zbiorowe( jesteś w nagance), dokarmiasz zimą zwierzynę, budujesz ambony, pilnujesz upraw itp. Plus rolnika tak jak w moim przypadku że nic nie robię bo właśnie pilnuję swoich upraw :P . Po rocznym stażu masz kurs w PZŁ i egzamin. Jak zdasz (a raczej ciężko) to jesteś myśliwym. Ciągle jednak nie zrzeszonym. I wtedy możesz zostać członkiem tego koła lub jeżeli masz ciągłe szkody to dostaniesz odstrzał na swoich polach .

Jak masz odbyty staż i akurat duże szkody a prezes " twojego" koła ma chody tu i tam to możesz dostać dobrą propozycję w zamian za odszkodowanie ;).

Edytowano przez saszeta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

A jaki mam mieć interes w byciu myśliwym i pilnowaniu własnych pól. To obowiązek koła łowieckiego, a rolnik ma dostać odszkodowanie za utracony plon i w przypadku łąk za doprowadzenie do stanu pierwotnego.

Mi koło w jednym rejonie proponowało żebym został myśliwym i chcieli to załatwić szybko i bez mojego wysiłku, ale nie ze mną takie numery. w nocy to się śpi albo zabawia z kobietą, niech zapaleńcy którym to sprawia przyjemność pilnują swojego interesu czyli moich pól.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAROL4    3

idziesz do koła które jest na twoim terenie i piszesz podanie o odbycie stażu. Możesz też iść do PZŁ i oni cię skierują do jakiegoś koła na staż( pewnie do tego samego). W kole wybierasz sobie lub ci przydzielą jakiegoś wprowadzającego( najlepiej samemu wybrać jakiegoś znajomego co nie lubi się udzielać za bardzo w tym kole). Podczas staży masz polowania zbiorowe( jesteś w nagance), dokarmiasz zimą zwierzynę, budujesz ambony, pilnujesz upraw itp. Plus rolnika tak jak w moim przypadku że nic nie robię bo właśnie pilnuję swoich upraw :P . Po rocznym stażu masz kurs w PZŁ i egzamin. Jak zdasz (a raczej ciężko) to jesteś myśliwym. Ciągle jednak nie zrzeszonym. I wtedy możesz zostać członkiem tego koła lub jeżeli masz ciągłe szkody to dostaniesz odstrzał na swoich polach .

Jak masz odbyty staż i akurat duże szkody a prezes " twojego" koła ma chody tu i tam to możesz dostać dobrą propozycję w zamian za odszkodowanie ;).

 

Ja w nagance?-nie ta kondycha.Zasiałem 4 ha łąki z 2 mies. temu i polowa jest zkotłowana ,1 ha zostawiłem kukurydzy na ziarno i myślę,że 25% jest zniszczone.Nie zawracam sobie glowy bieganiem za jałmużną,wiosną łąkę przeba będzie podsiać.Czy da się pominąć staż i dostać pozwolenie -zaznaczam ,że nie interesuje mnie polowanie u kogoś i na cokolwiek innego niż dziki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szopen    28

To nie jałmużna tylko zwrot za ciężką pracę. Chyba że nie szanujesz siebie i innych. Przez taką postawę myśliwi nie chcą płacić twierdząc, że sąsiad nie ma strat albo są małe.

W przypadku łąki są wyliczenia izb rolniczych, że straty w plonie liczy się nawet na dwa, trzy lata po jej zniszczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bialy2005
      kukurydza wyglada tak http://www.agrofoto.pl/forum/index.php?aut...i&img=18475 ( zdjecie pożyczone z galeri dla zobrazowania) przed siewnie dostała 200kg mocznika, 200kg soli potasowej i 200kg superfosfatu 46%, wczesniej obornik 30-40t/ha Mam ochote teraz jescze rozsiac 150kg mocznika na hektar czy jest sens??? Co roku o tej poże pryskałem raz albo 2 razy mocznikiem 25kg na hektar ale w tym roku nie co robic bo juz oststnie dni kiedy moge wjechac zeby jej nie łamac
    • Przez banan575
      Podczas jazdy po drodze asfaltowej na 5tce ile fabryka da po jakims czasie zaczynaja chodzic jak zosemkowane i zaczyna telepac calym ciagnikiem. Jak sie skreci w lewo albo w prawo to przestaje ale jak sie jedzie znow po prostej to znow sie tak dzieje. os byla robiona koncowki drazka tez. Co to moze byc??
    • Przez Balzak
      Ja używam Atranexu i pryskam przed wschodowi efekt jest super..
    • Przez faofar
      Witam ,czy ktoś z uzytkowników ma załozone łancuchy na kółka i gdzie je dostać, konkretniej szukam do A92
      BEDE WDZICZNY ZA WSZELKIE INFO
    • Przez kamyk86
      Poszukuje koła zębatego 18 ząbków do ustawiania obrotów bębna młócącego do kombajnu fahr m1000 .
×