Skocz do zawartości
lukano

Termostat w Ursusie C360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
locke    291

Termostat czy tak czy tak musi być.U mnie w 1214 nie ma termostatu i w orce on ma temperaturę 50-60 stopni i jest źle bo silnik jest nie dogrzany a tam jest 29 litrów wody to ten silnik nigdy nie osiągnie optymalnej pracy....


Siema :)
Sprzedam dwie felgi 18.3 R30 do kombajnu Bizon,Claas,Fortschritt i innych, ciągników Ursus,Zetor,Fortschritt i innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

To akurat rozumiem @ bobytempelton że silnik niedogrzany pracuje nie efektywnie ,

Pisząc w drugą strone miałem na myśli dlaczego się nie chłodzi bez termostatu ?

Ja w zetorze 7211 od zawsze nie mam termostatu i wskaźnik w normalnej i ciężkiej { ciągam nim czasem prasę zwijającą } pracy oscyluje 70 -85 stopni .

Nie twierdze że nie mają racji zwolennicy termostatu tylko nie do końca rozumiem to że niby chłodzenie jest nie efektywne??? Ja niczego takiego nie zauważyłem


;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

A to ci powiem czemu się nie chłodzi, tzn. chłodzi ale nierównomiernie, woda czy płyn bez termostatu nie płynie do końca bloku czy głowicy najbardziej oddalonego od pompy miejsca bo ma lżej zawrócić za 1;2 cylindrem i wrócić do pompy, gdy jest jest termostat przepływ jest wolniejszy i pompa bardziej młóci wodę wypychając ją dalej.


Ze względu na poziom niektórych użytkowników odpisuje na konkretne posty lub na pw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

DEMONxXx    4

Witam co powiecie o tych termostatach na sprężyne do c 330??

stary miałem na tą harmonikę i wiadomo ze pod wplywem temperatury sie otwierał a teraz te nowe na jakiej to zasadzie ma sie otworzyc??? przeciez caly czas zamyka go spręzyna to bardziej przypomina zawor bezpieczenstwa niz termostat

 

OK sorki nie bylo pytania ugotowalem termostat wiem juz jak dziala

Edytowano przez DEMONxXx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MARIO173    2

możesz mieć zakamienioną chłodnicę lub użebrowanie jej jest zabrudzone w ostateczności może być tak że nie masz obiegu cieczy przez mały prześwit na wężu wodnym z dołu chłodnicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stachu0007    19

Widzę, że dawno nikt nic nie dopisał więc może ja dokończę temat wyjaśniając co nieco.

Obieg wody jak wszyscy wiemy wymusza pompa wody. Wyższe obroty silnika to większy jej przepływ przez układ. I żeby była jasność w C360 (w innych podejrzewam też) pompa przez przyłącza ZASYSA wodę (czyli przez przyłącz termostatu lub wąż powrotu chłodnicy) i tłoczy ją w blok silnika. I niech nikt się z tym nie spiera tylko doczyta bo w C360 tak jest na 100%.

Wyższe obroty silnika to również większa wydajność chłodzenia na chłodnicy bo wentylator (zakładamy że ma śmigła :)) wymusza przepływ większej ilości powietrza przez żeberka. Przy okazji wentylator wymusza również obieg powietrza pod maską.

 

I teraz wątek termostatu. Termostat nie działa w systemie 0 lub 1 (całkowicie otwarty lub całkowicie zamknięty). Jego rolą jest ciągła regulacja w zależności od temperatury opływającej go cieczy. Jego pozycje można opisać w 3 stanach zależnych od temperatury cieczy chłodzącej.

1. Do wspomnianych powiedzmy 78 stopni jest w pozycji, która wymusza jedynie tzw. mały obieg - mieszanie cieczy w bloku dzięki czemu silnik się równomiernie rozgrzewa na całej "długości" oraz temperatura wody/płynu w bloku i głowicach jest taka sama. Ciecz płynie zatem drogą powiedzmy pompa-blok-głowice-termostat- pompa i tak wkoło Macieju... CIECZ NIE JEST WTEDY KIEROWANA DO CHŁODNICY. Ewentualnie przez owe dziurki odpowietrzające termostacie może co nieco się przedostawać na chłodnicę. Dlatego jak ktoś zalewa silnik wodą w zimę i ma sprawny układ termostatu to chłodnica może zamarznąć. Jest to pierwszy powód dla którego warto mieć tam płyn. Najlepiej koncentrat wymieszany w odpowiednich proporcjach z wodą - wtedy wiemy co mamy i ile można dolać wody żeby nie zamarzało przy -15 czy nawet -30 stopniach zimą.

2. Temperatura cieczy 78-95 stopni - termostat odpowiednio się rozszerzając częściowo otwiera się w części obiegu na chłodnicę jednocześnie przymykając w części na blok - woda przepływa częściowo przez mały i duży obieg. W jakich proporcjach i gdzie ciecz płynie decyduje właśnie termostat.

3. Temperatura 95 stopni i wyżej - termostat jest w takiej pozycji, że wymusza "duży obieg" a cała ciecz kierowana jest z silnika na chłodnicę. Woda płynie zatem drogą powiedzmy pompa-blok-głowice-termostat- chłodnica-pompa. W przeciwieństwie do małego obiegu tutaj z termostatu woda nie wraca od razu do pompy tylko jest kierowana do chłodnicy i dopiero po schłodzeniu do pompy.

 

To, że ktoś nie ma termostatu i silnik pracuje w optymalnej (wg odczytu wskaźnika) temperaturze to po prostu szczęście. Płyn czy woda zawsze płynie tak jak ma lżej. Jak wyjmiemy termostat to nie mamy ani małego ani dużego obiegu bo układ pracuje jakby w punkcie 2 z powyżej opisanych tyle że z niewłaściwymi temperaturami. Woda miesza się w obudowie termostatu i jak chłodnica jest przytkana to mamy ciągle praktycznie mały obieg - jak sobie pyrka na podwórku to ok ale w polu pod obciążeniem na bank przegrzejemy silnik.

Jeśli chłodnica jest czysta a np kanały w bloku i głowicach nieco przytkane to mamy wtedy raczej duży obieg-silnik nigdy nie osiągnie odpowiedniej temperatury (no chyba, że przy pełnym obciążeniu to wtedy mamy stan z opisanego punktu 3.), więcej pali i jest słabszy dopóki w jakiś cudowny sposób nie złapie tych 80 stopni. Co do trwałości - jeden ma lepsze części drugi gorsze kwestią przypadku jest ile silnik wytrzyma w tak niestabilnych warunkach.

 

I tu dochodzimy do meritum - termostat ma zapewnić stabilne warunki cieplne dla silnika nie ważne czy masz przytkane kanały w głowicy, czy w chłodnicy, czy ciągnik stoi na zimnym podwórku przy minus 25 stopni bo zaraz będzie ciągnął sanki, czy przy + 30 dostaje po garkach przy głęboszowaniu. Termostat odwala za nas robotę przy regulacji ile wody gdzie puścić żeby silniczek miał temperaturę 80-100 stopni bo w takiej najlepiej smaruje olej, ma największą sprawność, mało pali i zapewne najmniej się zużywają elementy.

Jak komuś z termostatem wypluwa wodę z chłodnicy to problem raczej nie leży w termostacie a raczej w chłodnicy (przytkana) albo jakieś przedmuchy są. Ewentualnie termostat może nie leżeć prawidłowo w obudowie i wymusza zły obieg.

 

Wnioski są proste - wyrzucenie termostatu nie daje nam żadnych wymiernych korzyści a jedynie może nas narazić na przedterminowy remont silnika.

 

Do układu chłodzenia nie powinniśmy lać kranówy - jedni mają wodę twardą inni miękką. Tym pierwszym będzie się odkładał kamień kotłowy tym drugim raczej nie. Zaletą płynu czy koncentratu jest to że uzyskana ciecz chłodząca jest w stanie w tym samym czasie odebrać np z tulei cylindrowych więcej ciepła niż zwykła woda i w tym samym czasie oddać na chłodnicy więcej ciepła niż woda. Nie ma większej pojemności cieplnej tylko szybciej tym ciepłem się wymienia z otoczeniem. Wymierna korzyść z zastosowania płynu czy koncentratu zamiast wody to taka że cały układ przy powiedzmy 1600 rpm pompy wody a zatem i silnika odprowadza nadmiar ciepła z silnika jak gdyby on pracował z prędkością wyższą powiedzmy 1800 rpm (nie prowadziłem badań na ten temat tylko dla zobrazowania tematu podaję) Oczywiście ciecze specjalne nie odkładają kamienia kotłowego a te z zamarzaniem poniżej chyba -30 stopni zapobiegają również korozji elementów na czym myślę każdemu z nas użytkowników ciągników zależy.

 

Rozpisałem się ale mam nadzieję, że teraz wszystko lub prawie wszystko każdemu się wyjaśni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    106

Witam, 2 miesiące temu wymieniałem termostat w c 330 na nowy i do tej pory dział ok, ale dzisiaj podsypywałem ziemniaki i temperatura dobiła do 100 i coś syczy w chłodnicy to odkręciłem korek i brakowało z 0.5l płynu to dolałem i dalej dobiło do 100. Dolny wąż ten długi od chłodnicy był zimy, ( wcześniej się robił ciepły na 80* ) czy to wina termostatu że się nie otwiera??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

Jest taka możliwość. Mi kiedyś też tak nowy termostat po miesiącu albo trochę więcej się sypnoł. Wyjmij go i sprawdź będziesz wiedział czy to wina termostatu czy przyczyny szukać gdzieś indziej.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Wrzuć do garnuszka z wodą i grzej wodę i obserwuj czy się otwiera przed zagotowaniem a jak masz termometr to sprawdzisz temperaturę. :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    106

Wyciągnąłem ten termostat i się otwiera we wodzie ale dopiero jak się już ma gotować, więc termostat chyba dobry, to co to może być? Ten długi dolny wąż cały czas chłodny był, a góry aż parzył w łape

 

Edit.

 

Na wszelki wypadek kupiłem nowy termostat (45zł) i założyłem wszystko wlałem płyn, i dalej to samo temp 90-95* jak by lepiej przygazował to do 100* dobija i dolny wąż zimy, robi też jakieś podciśnienie w chłodnicy bo jak odkręcam korek chłodnicy przy temp 90-95 to płyn z powietrzem wywala z dużym ciśnieniem...

 

proszę o pomoc :)

Edytowano przez Maniek101

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    243

A pompa była kiedyś robiona? Znam przypadki że po prostu łopatki wypróchnieją na pompie i płyn chłodniczy nie jest przepompowywany.


„Uważajcie na ludzi, którzy się nie śmieją. Są niebezpieczni”

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Baartus    0

witam włączając sie do tematu tak jak piszą koledzy termostat w silniku to podstawa warto wiedzieć ze prawidłowa praca diesla odbywa sie w temperaturze 92/3 stopnie C w tej temperaturze najmniej pali i utrzymuje długo żywotność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    106

A pompa była kiedyś robiona? Znam przypadki że po prostu łopatki wypróchnieją na pompie i płyn chłodniczy nie jest przepompowywany.

Oczywiśćie, pompa nowa oryginał.

 

Proszę o pomoc bo ciągnik potrzebny, a tu takie figle robi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    106

To jest c 330 jak pisałem w pierwszym poście, czy to na pewno uszczelka? Bo było wszystko ok, a nic ciężkiego nie robiłem i nie widać aby kopcił na niebiesko i płynu nie ubywało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

To że było to nie musi być ok.Mogła nawet głowica pęknąć.Miałem taki numer w bizonie że pękła głowica była sprawdzana pd ciśnieniem i nic a pękła gdzieś na kanale wydechowym i wywalała płyn tylko z chłodnicy.Jeszcze możesz wstawić tulejkę z puszki od piwa w termostat.U sąsiada pomogło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

To jest c 330 jak pisałem w pierwszym poście, czy to na pewno uszczelka? Bo było wszystko ok, a nic ciężkiego nie robiłem i nie widać aby kopcił na niebiesko i płynu nie ubywało

Nic pewnego na tym świecie . Dziwne to trochę nowa pompa, nowy termostat i zonk... pasek oczywiście napięty ?

Chłodnice masz drożną? spróbuj pojeździć bez termostatu


;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniek101    106

Pasek napięty, chłodnica nowa, drożna, przepłukana, przedmuchana, widocznie musi coś z głowicą być :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

założyłem termostat mera ts4 harmonijka i przewierciłem dziurkę wiertłem 4mm (przed przewierceniem 3mm oryginalnie ) powinno być lepiej teraz niż bez termostatu jak sądzicie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubala    0

dobrze że przewierciłeś (powinna byc oryginalna raczej średnica) ale wówczas jak będzie ekslowatowany tylko na wodzie gdyz inaczej to nie ma wiekszego znaczenia. Owszem lekko będzie się wolniej nagrzewał silnik ale czy to bedzie az tak zauważalne to nie wiem. Popróbowac z termometrem najlepiej. stachu0007 wspomniał o tym otworku. Otworek ten słuzy jak wspomniał do wymuszenia delikatnego mieszania się cieczy w chłodnicy jak nietrudno zgadnąć i ma to sens w zimie bo inaczej po prostu woda by zamarzła a wiatrak jak wiadomo jest dodatkowo połączony na sztywno+ pęd powietrza (nieduży ale jednak). Nowe termostaty nieharmonijkowe nie mają tego otworka (a taki własnie montowałem) widocznie produkujący z góry załozyli, że stosuje się płyn i tylko płyn.

 

 

co do temostatu: jak zwykle kilka stron tematu. prosze zauwazyc że w c 360 termostat a bardzo dobrze widac to na typowym harmonijkowym to jakby połączenie dwóch osobnych termostatów. jeden górny talerzk zamyka/otwiera przepływ na chłodnicę a drugi - dolny korek zamyka dolny otwór w obudowie termostatu. I dopiero poprzez ich współdziałanie powstaje przjście z małego obiegu na duży. Inaczej jesli dolny bedzie uszkodzony np nie otworzy się-nie przesunie się w dół czy zrobi to za późno to ciecz bedzie powracała czesciowo do silnika zamiast w całości pobierać z chłodnicy. Sumując termostat w tym ciągniku to nie jest typowy czyli zamknij-otwórz przepływ na chłodnice tylko otwórz na chłodnicę ale i zamknij pobieranie goracej cieczy z bloku silnika dolnym otworem obudowy termostatu. I tu jest istota ew. problemów.

 

Az dziw , że bobytempelton tego nie zauwazył ale by się nie przywalał to dodam, że nie rozcinałem harmonijek i nie powiem czy rozprężający się czynnik powduje wydłużanie sie obu harmonijek jednocześnie (tj. czy są połączone) czy każda działa osobno (choć omywana tą samą ciecza powinny działać raczej jednocześnie) . Możliwe że każda działa osobno (nie są połączone-jest przegroda) stąd i problemy w zgraniu obu cześci termostatu w przypadku uszkodzenia np uszkodzona mała harmonijkia nie tłumi przepływu lub robi to nieskutecznie - duża działa i powoduje jak pisałem iż pomimo otwarcia przepływu na chłodnicę pompa podbiera niewystudzony płyn dolną cześcią. A wyjęcie termostatu to już istna samowolka dla cieczy czyli połączenie małego i dużego obiegu w zalezności od oporów przepływu.

Edytowano przez kubala

d.zamojskie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101

ten tego i tamtego - przewody gumowe - jakie stosujecie.

Idzie o to że jakiś czas temu powrócił nasz ciapek na płyn i wstawiony został termostat.

Niestety przewody gumowe wytrzymują 12-18 miesięcy. O ile łącznik wstawiłem z takiej rurki gumowej od TIRów i trzyma ładnie to dwa gięte przewody jednak szybko niszczeją. Podejrzewam że związane jest to z jakością przewodów a raczej ilością gumy użytej do produkcji. PCV jest tańsze i pewnie to stosują producenci. Mam w garażu parę starych przewodów od innych maszyn z układu chłodzenia i są po 20 latach elastyczne, nowe przewody niestety twarde jak chole*a. Pewnie po założeniu i kilkukrotnym dobrym zagrzaniu też zaczną niszczeć bardzo szybko.

 

Gdzie kupujecie przewody? Gdzie można kupić coś co wytrzyma chociaż te 2-3 latka bo nie bawi mnie spuszczanie płynu co 12 miesięcy i wymiana przewodów. Ogólnie mam mało czasu na takie "naprawy".


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam problem z termostatem w moim 3P, nie otwiera się tak jak powinien, kupiłem już 4 i prawie we wrzątku się otwierają. Termostat musi być i nie wiem co zrobić, czy dalej kupować czy jak ? Było wszystko dobrze, ale lało mi się z pokrywy termostatu i odkęciłem ją i uszczelniłem i wyjąłem termostat by go obejrzeć i włożyłem wszystko jak było, od tamtej pory dojść ładu nie mogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tom31
      Witam! mam pytanie czy juz ktos sie spotkalz czyms takimjak;otoz moja 60 rok temu miala kapitalny remont silnika wal tuleje itd wszysko bylo ok ale w tym roku po zrobieniu 54 mth zxaczela walic olejem (chyba z paliwem} w kolektor wydechowy,dodam dzieje sie to wtedy gdzy silnik chodzi na malych obrotach i nie jest zbytnio rozgrzany to wtedy po przegazowaniu pluje kolankiem i dym jest taki siwawy ale jak idzie w pole to ok zadnych wyciekow,dodam sprawdzalem wtryski ,pompe paliwowa bo moze sekcja puszcza badz sprezyna pekła ale wszystko ok zawory tez sprawdzone,pierscieni niepodejrzewam bo oleju ani krzty niebierze ani tez nic nieprzybywa,niewiem co moze byc przyczyna?????
    • Przez szczupak23
      Witam koleżanki i kolegów. :angry:
      Pisze tutaj pierwszy raz ale często odwiedzałem forum i spodobało mi się.
      Mam prośbe do was proszę o polecenie mi pożądnego warsztatu gdzie moge naprawic pompę wtryskową w moim dziadku C-360
      Miejsce dowole w całym kraju ponieważ sąsiad ma firme transportową.Poprostu sprawdzone miejsce gdzie naprawialiście swoje i niemieliście problemu z odpalaniem i poźniejszą eksploatacją ciągnika.
      Mieszkam w łodzkim niedaleko Radomska ale u nas niema nic pożadnego sami cfaniacy co po naprawie ciągnik chodzi gożej niz przed.
      Z góry pozdrawiam i czekam na odpowiedz.
    • Przez piotrekkkk
      Czy można założyć do świec żarowych jakiś czujnik, czy oznacza że świece są dostatecznie rozgrzane do uruchomienia silnika?
    • Przez wojtii
      dałem pompe wtryskową do naprawy,przywiozłem naprawioną , zamontowałem ,i nie chce zapalić :-[
      jak ustawić kąt wtrysku.bez momentoskopu? odpwietrzyłem dobrze,próbowałem metodą prób to ustawić i nic , nawet się nie odezwie
      pompa i wtryski są po naprawie ,co robić??
×