Skocz do zawartości
lukano

Termostat w Ursusie C360

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

82 stopnie, a temperatura wynosi ponad 90 i wszystkie tak dzialają te termostaty. no kiedyś ujechałem może ze dwa kilometry na pusto i woda się zagotowała, na dworze było ok 0 albo -1. Dół chłodnicy zimny a góry dotknąć nie idzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

RoLLand    10

A dobrze go wsadasz? Tzn czy nie wkładasz w drugą stronę że zamiat otwierać to zamyka? Nie wiem czy w 3p tak się da ale w samochodach niektórych mózgi wkładają na odwrót:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RoLLand    10

Masz coś zatkane. Nie możliwe żeby 4 termostaty były walnięte. Chłodnica?

Edytowano przez RoLLand

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej125    0

Może być ograniczony przepływ wody przez chłodnicę.Jeśli myślisz nadal, że to wina termostatu, to odpal bez niego.woda wtedy powinna swobodnie krążyć między blokiem a chłodnicą,.Warunek-drożna chłodnica i sprawna pompa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karol445    32

Złóż bez termostatu i zobacz co się będzie wtedy działo. Trochę dziwne żeby po 2 km na pusto się już gotował. Termostatu w 3P nie da się odwrotnie założyć więc coś musi być nie tak. Włóż te termostaty to garnka z woda i na kuchenkę i w wodzie będziesz mógł zobaczyć czy się otwierają a termometr od pieca CO możesz użyć i zmierzyć temperaturę wody przy której sie otwierają A może sa z tego samego sklepu z tego samego zakładu z tej samej partii i rzeczywiście cos z nimi nie tak jest to wtedy reklamuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
johenek    3

Jeśli jeździłeś długi okres na wodzie to chłodnica jest zamulona i dla tego tak jest że góra jest gorąca, a dół zimny.

Jeśli zakładasz termostat to należy zalać wtedy układ płynem, ponieważ woda dużo wcześniej się gotuje, tak samo się dzieje w niektórych samochodach jak u ciebie w ursusie.

Jak ja miałem swego czasu MF 255 to musiałem wyjąć termostat jak chciałem jeździć na wodzie, zwłaszcza w zimę ponieważ zanim otworzył się termostat to woda w chłodnicy zamarzała i był problem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nunu85    82

johenek nie gadaj głupot.

 

W każdym traktorze* jeżdze na wodzie, każdy ma sprawny termostat i nic sie nie gotuje nawet w głebokiej orce pod rzepak w sierpniu przy upałach.

 

A chłodnica czym ma sie niby zamulić? Kamieniem trochę moga kanały zarosnąć, ale z pewnością nie tak, zeby woda nie miała przepływu.

 

*do minionego troku miałem 80-tke o SKR-ach z przebiegiem takim, że licznik był kilkakrotnie przekręcony, jeżdzona na wodzie od zawsze i jakos z chłodzeniem problemów nie było (a chłodnica raczej oryginał, bo na niej podobnie jak i na silniku było chyba ze 7 warstw farby.

 

A żby woda w chłodnicy nie zamarzała, to sie ją zasłania jakimś kartonem czy przesłoną i roblem z głowy. Wetylator wtedy nie zchładza tak bardzo lodowatym powietrzem.

 

A co do problemu kolegi, który zakładał wątek, niech wypróbuje termostat innego producenta albo z innego sklepu, moze ten ma wadliwą partie. bo jak nie to to nie wiem co. Ewetualnie, jeśłi termostat nie ma fabrycznie wywierconej małej dziurki w obudowie, to warto wiertarką takową zrobić.

Wowczas nieco szybciej sie otwiera (bo cieła woda otacza go z obu stron a nie tylko z jednej) i nie ma zadnych roblemów z odpowietrzeniem przy nalewaniu wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubar3    0

Odkreć korek w chłodnicy jak temp. będzie wysoko (delikatnie najlepiej przez ręcznik bo 100% wystrzeli) i obserwuj czy temp. sie ustabilizuje.

Jak bez korka chłodnicy bedzie ok - szybki wzrost temperatury spowodowany jest powiekszeniem ciśnienia w układzie chłodzenia (miałem tak na borygo)

U mnie nawet pekały węże chłodnicy gdy silnik chodził z właczonym mieszadłem opryskiwacza na postoju.

Reasumujac, borygo zostawiłem zamontowałem zbiorniczek wyrównawczy i co nie robiłem temperatura stala na 80°C

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

Układ chłodzenia w c-330 a zwłaszcza obudowa termostatu jest tak skonstruowana że w przypadku braku termostatu dla zapewnienia dobrego obiegu płynu chłodniczego musi być do obudowy włożona tuleja dla ukierunkowania obiegu płynu bo inaczej pompa będzie biła pianę, a NIEDOWIARKOWIE i dzieci uczące się a niedouczone niech zajrzą do wnętrza obudowy tatusiowych traktorów.

 

I'm sorry Vitoma

a to nowość....od kąd to brak termostatu spowoduje przegrzanie silnika?

U mnie w ciapku od zawsze nie mam termostatu tylko woda krąży non stop i jest wszystko w jak najlepszym porządku.

Sąsiadowi ciapek sie grzał to tez wyrabał termostat i teraz jest OK.

faktycznie nie jest to temat o termostatach ale dlaczego jego brak i brak tulejki będzie skutkować małym obiegiem? u nas kiedyś tam był ale wiele lat temu jak się zepsuł tata go wyrzucił, założył zwykły przewód i wszystko jest ok, po remoncie silnika też nie zakładaliśmy i jeszcze chyba nigdy wskazówka nie weszła na czerwone pole.

 

U mnie też ładnych kilka lat mój [ nie tatusia @JUMIKO :P } c 330 chodzi bez termostatu , wskaźnik działa i temperatura oscyluje w górnych granicach białego pola , czasem na zielonym [przy dużym obciążeniu np w karuzelowej przewracarce }, Nigdy jeszcze nie zagotował mi się , nawet nie wszedł wskaźnik na czerwone pole , więc pisanie rewelacji że musi być , nie znacie się itp nijak się ma do prawdy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JUMIKO    60

Mariusz93, sądzac po Twoim nicku to jest chyba rok Twoich narodzin i jeżeli tak jest to nie masz dużego doświadczenia tak jak i kulawa koza którego cytujesz. Obejrzyj sobie dokładnie obudowę termostatu c-330 i prześledź wyjścia co do którego jest podłączone wtedy może sam dojdziesz do wniosku że dla obiegu płynu musi być włożona tuleja żeby go ukierunkować, gdyż inaczej płyn krąży w małym obiegu. Owszem jakaś tam znikoma część dostaje się do chłodnicy ale przeważnie drogą cyrkulacji grawitacyjnej, a wskaźnik owszem będzie działał bo jest wkręcony w blok silnika. Robiłem kilkanaście razy remonty takich ciapków i wiem to z doświadczenia tak samo jak inni forumowicze, nawet kolega marasp którego zacytowałes napisał:

(u nas kiedyś tam był ale wiele lat temu jak się zepsuł tata go wyrzucił, założył zwykły przewód i wszystko jest ok) znaczy kawał gumy w miejsce termostatu.

Temat termostatu uważam za zamknięty :P :lol:

 

Czerwony kolor zarezerwowany jest tylko dla Moderatorów i Administracji

Edytowano przez JUMIKO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariuszd93    489

To że wskaźnik jest w bloku to tym bardziej powinien pokazywać dużą temperaturę , co ciekawe zimą jak zasłonie chłodnicę - to temperatura rośnie dość szybko , więc obieg przez chłodnicę jest nie taki mały jak ci się wydaje ,

Traktor chodzi bez termostatu ze 20 lat i nic złego się nie dzieje .

Co do mojego wieku , to jest podany na profilu , 93 to nie rocznik , niedługo skończę 41 lat i trochę już traktorami robiłem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Zgadza się.Jak będzie zawalona chodnica kamieniem to może chodzić bez termostatu i bez tulejki zamykającej przepływ w obudowie termostatu ale jak masz drożną chłodnice to będzie się gotowała.Właśnie mam rozebraną 30 bez termostatu która wiecznie się grzała to tak oblazły tuleje kamieniem kotłowym że ściągaczem z pręta dwudziestki to musiałem założyć na klucz rurę bo nie mogłem jej wyrwać z bloku i na drugiej tulei zapiekło pierścienie.

Edytowano przez balcerek1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Potwierdzam, słowa kolegi @mariusz93. Bez termostatu obieg przez chłodnicę jest normalny, nic się nie gotuje. Oczywiście zawsze przestrzegam przed eksploatacją ciągnika bez termostatu, bo to szkodzi silnikowi zwłaszcza w niskich temperaturach, jednak z wyjętym termostatem chłodzenie silnika jest prawidłowe. Nawet instrukcja obsługi mówi, że w razie awarii można usunąć termostat i dokończyć pracę. Oczywiście było to w czasach, kiedy części były trudno dostępne, teraz nie ma takiego problemu i termostat należy wymienić od razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DEMONxXx    4

Z tulejką zamiast termostatu jest 100% obieg cieczy przez chłodnicę co w ciężkich pracach jest niezbędne bez niej ciecz krąży w małym obiegu a w chłodnicy przepływ jest tylko grawitacyjny tzn że zimny płyn opada niżej a gorący z bloku idzie do góry wątpie żeby 330 bez tulejki latem w orce się nie gotowała. Także radzę założyć tulejkę np z blachy cynkowanej (nie z puszki po piwie bo za cienka) i do tego można dołozyć dodatkowe dwa śmigla na wiatraku sam mam tak zrobione

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Ja zakładam tulejkę z puszki od piwa nawet jak jest termostat a zawalona chłodnica to też dobrze pomaga.Z resztą patrzeć po tej obudowie termostatu to można się zastanowić jak ma się chłodzić silnik skoro wszystkie wyjścia i wejścia są razem.podłączone do jednej obudowy i mimo że pompa pcha wodę w blok i wypycha przez głowicę to i tak jak termostat otworzy się to i tak pompa łapie ciepłą wodę.Stosuję już tulejkę z puszki od dawnych lat przy termostatach bo tulejka termostatu wchodzi bez problemów i pod gumę od termostatu stosuję z cienkiej dętki gumę żeby dociskał się dobrze do obudowy bo bez tego to i tak go tulejka nie dociska i jest przepływ.Każdy mówi że szybko się rozgrzewa silnik i nigdy się nie gotuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DEMONxXx    4

Ja zakładam tulejkę z puszki od piwa nawet jak jest termostat a zawalona chłodnica to też dobrze pomaga.Z resztą patrzeć po tej obudowie termostatu to można się zastanowić jak ma się chłodzić silnik skoro wszystkie wyjścia i wejścia są razem.podłączone do jednej obudowy i mimo że pompa pcha wodę w blok i wypycha przez głowicę to i tak jak termostat otworzy się to i tak pompa łapie ciepłą wodę.Stosuję już tulejkę z puszki od dawnych lat przy termostatach bo tulejka termostatu wchodzi bez problemów i pod gumę od termostatu stosuję z cienkiej dętki gumę żeby dociskał się dobrze do obudowy bo bez tego to i tak go tulejka nie dociska i jest przepływ.Każdy mówi że szybko się rozgrzewa silnik i nigdy się nie gotuję.

Dobrze mowisz tylko trochę się mylisz tulejka z puszki jest ok ale tylko z termostatem bo bez niego po prostu puszka się wygina i nie spełnia zadania (u znajomego był taki przypadek) poza tym teoretycznie nie powinno być jednocześnie tulejki i termostatu bo przy zamkniętym termostacie plyn który tłoczy pompa nie ma ujścia. Obejrzyj budowę termostatu przy maksymalnym otwarciu zamyka on pozostałe otwory z obudowy. Ale jednak z tymi nowymi termostatami jest jakiś problem wymieniałem 2 razy w ciągu tygodnia i ciągle płyn się gotował aż założyłem tulejkę z blachy i jest ok. Może mają ustawioną zbyt wysoką temperaturę albo mam jakąś krzywą obudowę i zacina termostat dodam ze nowa pompa wodna i chłodnica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Salisbur    14

Mam pytanie co do termostatu z ursusa c 360 3p, czy on przy tych 82 st. ma być już otwarty czy dopiero ma zacząć się otwierać?
A i jeszcze jedno jeśli ktoś wie to w jakim położeniu powinna być wskazówka na tym wskaźniku temp z c 360 3p, przy odpowiedniej temp. silnika.

To ten wskaźnik co ma tylko dwa pola zielone i czerwone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr778    32

Termostat wydłuża żywotność silnika ale tak sobie myślę że jednak w skrajnych przypadkach może go drastycznie skrócić np.

gdy ulegnie awarii i się nie otworzy jeśli nie spostrzeżemy w porę to wiadomo ugotowani i jeszcze w silnikach w nie najlepszej kondycji z jako takim ciśnieniem oleju praca z termostatem to wyższa temperatura oleju,mniejsza lepkość może dochodzić do zrywania filmu olejowego i szybszego zgonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

E no to już histeria. Praktycznie każdy pojazd jaki znam posiada termostat czy to samochód, motor, ciężarówka czy traktor.  W śród nich jest może jeden na sto w którym się to urządzenie zepsuło i żaden się nie zatarł. 

Jedyne pojazdy w których magicy wyciągają termostaty to 60-ka albo 30-ka. Nie znam żadnego kierowcy który w innym normalnym silniku by to robił,  mało tego nie znam normalnego kierowcy który wyciągał by termostat z 30-ki lub 60-ki. To chore sposoby starych dziadków albo młodocianych kierowców mechaników którzy nie umieją sobie poradzić z najprostszym silnikiem jaki obecnie spotyka się w ciągnikach a w domu rządzi jeszcze dziadek.

 

To jedno.

Drugie...  olej nie ma szans z powodu nie działającego układu chłodzenia rozgrzać się tak by przestał spełniać swoje zadanie. Do tego czasy zatrą się tłoki. A im silnik bardziej wyrąbany ma większe szanse przetrwać przegrzanie czy to tuleje czy układ korbowy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×