Skocz do zawartości
marcin2057

Bronowanie pszenicy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Bronowanie
milanreal1    290

Jak gleba ciężka to możesz użyć brony średniej. Ewentualnie gdyby wyrywało rośliny to możesz troszeczkę potrzymać brony na podnośniku. A teraz dopiero planujesz bronować? U mnie to już zboża strzelają w źdźbło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kuba1993    8

ja mówię o pszenicy jarej i u mnie ma dopiero jeden liśc :D i chyba największa pszenica jara w okolicy jest, bo pierwszy w pole się wbiłem.

a brona ma byc tępa czy raczej ostra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

A po co chcesz bronować jarą? Temat jest o ozimej, i nie widzę sensu bronować jarej tym bardziej w takiej fazie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Kuba1993    8

chcę bronowac jarą w takim samym celu jak ozimą, a nie chciałem zakładac drugiego tematu. Nie powiedziałem też że będę ją bronował w fazie jednego liścia tylko jak się będzie krzewic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

tylko oziminy się bronuje.

jarą chce bronować :lol: -chyba że po makabrycznej ulewie co by ziemię zbiła.

wsiewek-typu saradela też się w jarą nie robi-bo można siać razem.

właśnie ziemię po zimowym odpoczynku można ruszyć,nie po wiosennej uprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

No panowie bronowanie i 200kg saletry na ha niestety nie uratowało 1/3 mojej pszenicy, i to nowej odmiany z centrali, pole rzeczywiście zazieleniło się , ale od mietły i innych chwastów, we wtorek zasiałem na tym kawałku jęczmień też nowy, zobaczymy co to będzie, ale reszta to niepowiem źle o tym zabiegu, pomogło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Trochę późno wstawię swój komentarz, ale na przyszłą wiosnę bedzie jak znalazł :) Studiowałem w czasach, kiedy zabieg bronowania zbóż był powszechnie stosowany. Jego zadanie było następujace:

1. przerwać parowanie wody z gleby poprzez przerwanie kanalików i wstrzymanie podsiąkania

2. poprzez zmniejszenie parowania spowodować szybsze nagrzewanie gleby, a poprzez to przyspieszyć wegetację

3. pobudzić rośliny do krzewienia się

4. zniszczyć siewki chwastów

5. jako zabieg sanitarny w przypadku uszkodzeń zbóż w trakcie zimy

6. zmieszać wysiane nawozy z glebą

7. wyrównać kretowiska

Z tego wynika, że dla niektórych typów zbóż zabieg bronowania nie wywoła co najmniej części opisanych skutków (np: żyto krzewi się jesienią). Łatwo też wywnioskować, że bronowania nie stosuje się w zbożach jarych (przy użyciu klasycznych bron). Wywołałoby to skutki raczej odwrotne - nie ma powodu przerywania parowania bo gleba jest świeżo wzruszona, zabieg raczej przesuszyłby glebę, nie zniszczyłoby się chwastów w fazie siewek, bo zboże byłoby w tym czasie w fazie szpilkowania lub 1-3 liścia i mogłoby być wyrwane. Zabieg sanitarny w jarych to się robi raczej pługiem :)

Jednak, jak zawsze, są wyjątki od reguły. Jare zboże zbite ulewą i niemal wbite w glebę ratuje sie delikatnym bronowaniem. Tak samo jak w przypadku wytworzenia skorupy na glebach na to podatnych. Krótko mówiąc nie można trzymać się utartych schematów, tradycji, a raczej stosować rozum i wiedzę o skutkach stosowanego zabiegu. W dzisiejszych czasach, gdy stosuje sie SOR na ogromna skalę, stosowanie zabiegu wiosennego bronowania ogranicza się, bo powoduje to wtórne zachwaszczenie. Środki stosowane jesienią maja dzialanie głownie doglebowe, to znaczy moga działać dolistnie i zwalczać młode chwasty, lecz ich głowny cel to zapobiegać wschodom. Wiadomo jednak, że stopniowo środek przestaje działać (ulega degradacji lub jest wymywany). Jeśli więc ruszymy glebę broną wyciagniemy na wierzch nowe nasiona chwastów. Pozostały w glebie środek może być za słaby aby to kiełkowanie powstrzymać. Trzeba więc rozważyć, czy pozytywne skutki bronowania przeważą negatywne.

Do bronowania ozimin można stosować prawie każdy typ bron (poza aktywnymi oczywiście). Trzeba tylko zadbać, by zabieg był płytki (powiedzmy 2 cm) co można osiągnąć stosując nawet bronę ciężką, która wisi na odpowiedniej wysokości i większość jej ciężaru spoczywa na podnośniku. Najlepiej jednak sprawują sie brony lekkie lub srednie (w zależności od zwięzłości gleby) albo prawie już zapomniana brona "chwastownik". Dla tych którzy nie widzieli takiego narzędzia - wygląda ona jak kolczuga dla wielkoluda. Wykonana jest z drutu (od około 6 mm do nawet 10 mm) i z jednej strony jej zęby mają kilka centymetrów, z drugiej kilkanaście. Może byc stosowana na obie strony. W małym zbożu krótkie zęby są do dołu, w dużym długie. Brona taka znakomicie układa sie do podłoża i równiutko rozkłada ciężar na zęby, wiec pracuje z niemal idealnie taka sama głębokością na całej powierzchni i z tego powodu mozna ja było stosowac już od fazy 2 listka w zbożach jarych i ozimych. Takie brony były produkowane również na ramach (jak klasyczne) i miały pazurki. Ale ich kopiowanie terenu nie umywało sie do tej "kolczugi".

Kierunek bronowania już opisali koledzy. Chodzi w nim o to, aby ząb brony nie wziął "na ząb" rzędu zboża, bo go może po prostu wyrwać.

Dlaczego bronowania nie powinno sie robic w okresie przymrozków? Powody sa dwa: roślina jest osłabiona. Jej płytki system korzeniowy jest jednak naruszony, rosliny moga być, że tak powiem, "poobijane", a to je osłabia. Po wykonaniu bronowania, przez krótki czas ale jednak, wzrasta parowanie co obniża temperaturę głeby (jak zmoczonej ręki). To wszystko nie jest obojętne.

Edytowano przez djp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Tak, wszystko sie zgadza.

Ale zważcie na to, jakie siejemy obecnie odmiany zbóż, a te które siało się 20-30 lat temu.

Kapujecie o co chodzi?

 

Gęstość siewu, możliwości krzewienne, system korzeniowy, odporność na choroby.

Sporo się pozmieniało.

Bo nie wyobrażam sobie bronki chwastownika przy pszenicy ozimej sianej w obsadzie 280 początkiem września.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

ja w tym roku nie bronowałem, tylko saletra, antywylegacz, tebukonazol i odżywka i pszenica rozkrzewiła się pięknie, a dodam, że po zimie to wyglądała strasznie, brązowa, rzadka, Rapsodia ma małą mrozoodporność a w powiecie toruńskim mróz i wiatr nas nie oszczędził

co do antywylegacza to w Top Agrar był artykuł, że ccc zawarte w antywylegaczu wspomaga krzewienie ale pszenica musi być w fazie krzewienia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Tak, wszystko sie zgadza.

Ale zważcie na to, jakie siejemy obecnie odmiany zbóż, a te które siało się 20-30 lat temu.

Kapujecie o co chodzi?

 

Gęstość siewu, możliwości krzewienne, system korzeniowy, odporność na choroby.

Sporo się pozmieniało.

Bo nie wyobrażam sobie bronki chwastownika przy pszenicy ozimej sianej w obsadzie 280 początkiem września.

 

To akurat rozumiem. Moja pani prof. od hodowli roslin mówiła że najnowsze odmiany same w sobie maja dobre krzewienie i bronowanie jest zbędne, a w przypadku odmian mieszańcowych może wręcz szkodzić.

Poza tym nawet testy staja się obecnie drogie poprzez drogą ON, chyba że ktoś ma konia, małe bronki i lubi sobie pochodzić po polu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

chcecie już bronować?

z tego co obserwuję to ten zabieg zanika-z kilku przyczyn:1-nikomu się nie chce za konikiem biegać,2-robi się to w poprzek rządków-a jeśli kawał długi a wąski?-można po skosie,3-zabieg przynosił efekt najlepszy przy złych przezimowaniach,i startowe dawki nawozu były znikome.

jak łan po zimie wygląda dobrze to po co go bronować,bronowanie nie jest regułą-każdy przecież musi sam popatrzeć jak co wygląda,i każdy ma inne gleby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Na koniec nadzwyczaj gorącego weekendu dodam, odstawcie bronki do lamusa, a z kwintalem saletry amonowej wyjedźcie wczesną wiosną na przymarzniętą glebę.

 

No chyba że gospodarstwa ekologiczne, to jak najbardziej i popieram z całego serca na poważnie.

 

Bo kolejne dewiacje sensu nie mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jerzy    2

Popre Toraza jak kto nie ma zajęcia to niech się robierze do rosołu, saperką sie okopie i wywiesi biała flagę i pilnuje ubrania. Bronowanie pszenicy jest czystym anachronizmem (jak kto nie wie zapraszam Słownik porawnej polszczyzny )Przynosi same szkody czyli : uszkadza korzenie, naraża korzonki na przymrozki i nie tworzy węzła krzewienia, także brony do lamusa, pozdrawiam Jerzy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prorok    773

Witam...Może pomożecie mi Panowie rozwiać moje wątpliwości.Mianowicie

 

Skopiowałem opis spod mojego zdjęcia co by 10 razy tego samego nie pisać....

fotka

http://www.agrofoto....pszenica-ozima/

 

Pszenica po lewej była wałowana po siewie i dostała dzisiaj 50kg saletry amonowej. Pszenica po prawej nie była wałowana(z nawozem jeszcze czekam bo nie wiem co robić). Jak je oceniacie?

 

Zasadnicze pytanko bronować ją czy nie? W tamtym roku miałem strasznie marną rozsiałem nawozy po bronowałem i nie straciłem na tym...W tym roku jest dużo lepsza i tak się zastanawiam czy jest sens ją bronować? Co mi radzicie? Czy nie przeszkadzało by jak bym teraz dał 1 dawkę azotu a jak się zrobi cieplej to wtedy ją przebronować?

 

 

Tak wyglądała w tamtym roku zaraz po rozsianiu nawozów i bronowaniu(27.03)

 

http://www.fotosik.p...0c15515bef.html

 

 

a tak (8.05)

 

http://www.fotosik.p...9b53ace260.html

 

 

 

Widać że ładnie się rozkrzewiła..

Dlatego właśnie nie wiem co robić w tym roku...

Edytowano przez prorok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Więc tak bronowanie ma na celu zwiększenie krzewienia, i eliminacje chwastów które wyrosły jesienią. Jeżeli stan pola jest zły, jest niska obsada/m2 to bronowanie ma sens. W sytuacji gdy stan pola jest dobry to brona przynosi więcej szkody niż pożytku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro210    0

Witam. Mam pewien problem otóż posiałem pszenicę jesienią i jest ona trochę za gęsta, czy bronowanie cięższymi bronami przerzadziłoby ją trochę czy to nie ma sensu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Przerzedzi tylko efekt przerzedzenia jest trudny do przewidzenia. Przede wszystkim radze ograniczyć I dawkę N która już powinna być wysiana, ale jak wysiejesz teraz nic sie nie stanie, wilgoci w glebie nadal jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
garek    67

Popre Toraza jak kto nie ma zajęcia to niech się robierze do rosołu, saperką sie okopie i wywiesi biała flagę i pilnuje ubrania. Bronowanie pszenicy jest czystym anachronizmem (jak kto nie wie zapraszam Słownik porawnej polszczyzny )Przynosi same szkody czyli : uszkadza korzenie, naraża korzonki na przymrozki i nie tworzy węzła krzewienia, także brony do lamusa, pozdrawiam Jerzy smile.gif

 

Jerzy a jak z wałowaniem wiosennym ? ma to sens ?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marks50    153

Nie wiem dlaczego ganicie taki zabieg jak bronowanie bo paliwa ubywa znikoma ilość bardziej chodzi o czas bo należy jechać powoli i nie wyobrażam sobie bym mógł zabronowac 100 ha.Osobiście stosuje taki zabieg zaraz po rozsypaniu nawozów które (pomimo negatywnych opini) przykrywa się w 70 % a ceny jakie sa nawozów każdy wie .Następna spraw to przerwanie parownia bo u mnie na polu ziemia popękała nawet z 1 cm szczelinami .Następna sprawa to po bronowaniu nigdy nie stosuje rozkrzewiaczy i odpuszczam sobie zabieg ochrony podstawy źdzbła co niestety jest dużo droższe od bronowania .Eksperymentowałem i natej samej odmianie i działce a efek był lepszy przy bronowaniu niż opryskach .Każdy ma swoją technikę ale póki cena nawozów będzie droższa od pszenicy to będę starał się bronować .

Ps .Bronowanie należy sobie odpuścić przy jesienej ochronie herbicydami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    100

po prostu sa na bakier z wiedza rolnicza-niewielu czyta fachowa prase rolnicza czy ksiazki ,do tego zeby byc na biezaco wystarczy wykupic prenumerate jakiejs gazety, 100 zl i nie trzeba szukac odpowiedzi w internecie- jak czytam na tym forum niektore teorie na temat rolnictwa to nie wiem czy smiac sie czy plakac, poziom niewiedzy jest przerazajacy-kazda praca naukowa uwaza bronowanie za bardzo korzystny zabieg a ci jak zawsze swoje. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez center
      Czym pryskacie pszenice na miotełkę i chwasty żeby było tanio i przelecieć raz ??
    • Przez Sems
      WItam  Mam pytanie : 
      co to za chwast w pszenicy ? 
    • Przez claas4
      Witam Chciałem sie poradzić was co zrobić gdy po 20 minutach od opryski lancetem spadł deszcz ? Czy gdy po tygodniu nie zobaczę żadnych efektów mogę jeszcze raz wpaść z lancetem ?  
    • Przez Lucjan92
      Cześć AGROFOTOWICZE,
      Co myślicie o takim zestawieniu na oprysk pszenicy ozimej:
      Boggie x pro 1,5l/ha
      Nutrimix complete 1kg/ha
      Basfoliar aktiv 1l/ha
      Siarczan magnezy siedmiowodny 12,5kg/ha (S16%,Mg32%)
      Mocznik 10 kg/ha (N46%)
      Slippa 0,1kg/ha (zwilżacz)
      Tytanit 0,2l/ha (stymulator wzrostu)
       
       
       
      Pierwszy raz mam zamiar zastosować tyle preparatów na raz ,co o tym myślicie
      pozdrawiam
      Lucjan
    • Przez Jarek1709
      Macie może jakieś info na temat tego młyna??? Sprzedawał im ktoś pszenice????
×