Skocz do zawartości
bartusx5

Wróble - problem z wróblami - jak się pozbyć

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
bartusx5    17

Witam.Mam od kilku lat postawioną dosyć dużą wiatę na maszyny i mamy problem bo wcięły się wróble już dawno ale teraz mamy nowy ciągnik i coraz bardziej zauważamy bałagan brzydko mówiąc ,,napaskudzone od odbytu wróbli'' na wszystkim maszyny ciągniki szafki posadzka konstrukcja dachowa...Przynoszą sobie słomę kiszonkę siano sznurki wszystko co się da a zaś wszystko po całej wiacie lata i ja muszę sprzątać Szkoda gadać.Nie mam bram zrobionych.Co zrobić aby je przegonić na stałe? Mam powieszonego zdechłego wróbla na sznurka ale to nie pomaga może blisko niego nie latają ale i tak są w wiacie..Co zrobić by je przegonić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krupekf16    6

Kolego tez mialem ten problem byly wszedzie w zbozu na maszynach ale od dwoch lat mam spokoj znajomy zalatwil mi dwie kotki od tej pory wrobla nie poswiecisz jedyny skuteczny sposob tylko

Edytowano przez krupekf16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

bigosek54    1

ja też mam ten problem kupiłem wiatrówkę i przez jakiś czas trzeba było pilnować ale wstawiłem go pod zamykaną bramę i lepiej..ale tak się skubańce nauczyły że jak tylko nim wyjadę wyjdę i wygaszę to od razu siadają..wieczny problem <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Kolego chciałbym mieć ten problem co ty. Od kilku lat nie ma u mnie ani jednego wróbla. Pomimo wywieszonych skrzynek lęgowych mam 2pary mazurków szpaki bogatki, ale to nie to samo co wróble. Wieś bez wróbli to nie jest to. Ciągnik zawsze morzesz umyć.

Jeżeli naprawde jest ich tak dużo to znaczy że są tam bezpieczne, żadna kuna ani kot ich nie niepokoi. Zauwarzyłem że u mnie jak tylko młode mazurki opuszczą skrzynkę lęgową pojawia się krogulec który potrafi wyciągnąć młodego z najgęstrzych krzaków. Myślę że właśnie to plus moje koty i kuny ze strychu na garażu były powodem wytępienia moich wróbli.

Jednym słowem potrzeba ci skutecznego drapierznika, nie bezmyślnego strzelania z wiatrówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vala2000    0

popieram wypowiedź wróbel musi być jak każde zwierze sprowadź kotkę bo koty to leniuchy i niektóre przepłoszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz321    1

najlepiepiej jak kotka bedzie kotna bo wtedy dużo więcej poluje... a jak bedzie miała małe to bedzie musiała polować też dla nich... w zeszłym roku jak już wróble się nauczyły że kot to wróg to kotki nie miały co przynosić małym to żaby przynosiły... u nas są same kotki dokładnie pięć... a kocura ani jednego ... psy to gupiały jak po podwórzu łaziły koty z połowy wsi... :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martinezo    16

miałem też ten problem i jak już ktoś wcześniej pisał kotka go rozwiązała. W tej chwili nie znajdziesz ani jednego wróbla. Mam za to jaskółki i ta sama kotka zaczęła z nimi robić porządek, a to już nie jest takie miłe.... ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agromatik    175

Jak tak bardzo przeszkadzają Ci te wróble, to załatw sobie parę tygodni pracy w gospodarstwie w starej unii [Dania, Niemcy]. Po przyjeździe, będziesz wróbla traktował jak siódmy cud świata, nawet z widoku zwykłej wrony będziesz się cieszył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

ponoć w krajach starej unii-drobne ptactwo jest nieliczne.

 

jaskółkom osobiście gniazda przyklejałem-jak spadło-niech są,wróble,sroki mnie nie przeszkadzają-te szkody nie robią.większą szkodę robią sąsiadów gołębie-potrafią posadzony kalafior ściąć do gołego.

 

 

drobne ptactwo typu wróbel,jaskółka żywią się owadami,nasionami chwastów-co przemawia żeby ich nie tępić.

 

drzwi,wrota za sobą zamykać i w pomieszczeniach gniazd robić nie będą,na zewnątrz niech se żyją,jakiś kotek czasami coś upoluje-ale to są prawa natury.

 

 

kolega bram nie ma to one traktują to jako zaproszenie,a że przy okazji coś z pod ogona wyleci-no cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bigosek54    1

mówicie o kotach ja mam chyba z 6 i przychodzą sie do mnie tylko okocić i załatwić potrzeby fiziologiczne (oddać kał)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartusx5    17

Ja miałem dużo kotów ale jeszcze przed postawieniem wiaty, ale teraz mam 3 duże stróże podwórka i 2 małe i niestety koty u mnie nie mają szans przeżycia nawet jak koty sąsiada przyjdą to po paru minutach już go nie ma... Ale zobacze warto sprawdzić kupie sobie kotke.. Dzięki za liczne wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gwozd    101

Dla tych 2par mazurków nawet na zimę powiesiłem karmnik bo ziarno dla kur schowałem do kurnika. Jeżeli ktoś nie wie jak wygląda mazurek, bo większość myli je z wróblami. Zresztą inna nazwa to wróbel mazurek http://pl.wikipedia.org/wiki/Wr%C3%B3bel_mazurek

 

Źle wychowane psy tępią nawet swoje koty. Moje dwa owczarki niemieckie uwielbiają swoje koty, nieraz przy -20stC musiałem zabierać kota do ogrzewanego pomieszczenia bo był tak wylizany przez psy że sierść zaczeła się zmarzać. Ale obce koty przegonią i potrafią łapać szczury

Narmalnie skręca mnie jak namawiacie do rozmnażania kotów. Jest ich na wsiach pełno zapchlonych zarobaczonych głodnych z parchem. Postępowi świadomi rolnicy w XXIw.

Edytowano przez gwozd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

nie jestem przesadnie"zielony",ale wróble-czy jak mówisz mazurki(ma bardziej żółtawy brzuszek-zimą mieszkało u mnie na podwórku około setki-dzieciaki im sypały),jakoś nie zauważyłem bałagany po nich.

 

bez powodu natura(czy jak ktoś woli bozia)ich nie stworzyła,cel w tym był jakiś.

 

 

koteczek też czasami coś do obejścia przyniesie z polowania-też prawo natury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daro20    9

Też jak postawiłem nowy garaż to miałem ten problem z wróblami. Wszystko było przez jedną zimę obrobione: maszyny, ciągniki, kombajny, w zbożu też tyle tego było że szok :unsure:

Tak jak koledzy wyżej pisali kotka może załatwić sprawę. U mnie to pomaga w stodole gdzie koty wszędzie chodzą po murłatach, dachu a w garażu na wieniec i dach z blachy już nie chciały wchodzić.

Zrobiliśmy wszystko szczelnie aby żaden wróbel nie miał możliwości wlecieć.

Też lubię przyrodę i ptaki tylko jak przyjechaliby z ARiMR na kontrole i zobaczyli że ptaki są w garażu i jeszcze narobione w zboże to byłoby nie ciekawie <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelJD    13

Powieś w miejscu bytowania tych wróbli pióra od większego ptaka. Ja zawiesiłem pod sufitem pióra strusie i mam po problemie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zonk28    0

Na wróble to tylko wiatrówka ,najlepiej HW nic więcej nie pomoże. :blink:

Edytowano przez zonk28

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alamo    812

Witam mam dość uporczywy problem z wróblami,jest ich cała masa;-)może ze 150 sztuk.Problem polega na tym że wchodzą sobie szparami w budynki gospodarskie siadają na wszystko i robią wiadomo co gdy zjedzą dużo zboża,najgorsze jest to że upodobały sobie ciągniki:-( wystarczą dwa dni a całe będą w tym czymś:-(to zasycha i ciężko się odmywa.Jak się ich pozbyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krzysiekp55    4

kolego wiatróweczka pomoże, tylko uważaj na plastikowe elementy ciągników;)

 

P.S. to coś od wróbli robi dużą szkodę w lakierze ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krupekf16    6

Temat był już tamtej zimy najskuteczniejsza walka to mieć koty ja przez kilka lat miałem ten sam problem teraz mam kotke i wróble przeniosły sie do sąsiada wystarczy ze kilka złapała a reszta sie wystraszyła, próbowałem wszystkiego wiatrówka głośniki z muzyką to jak byłem w stodole na "polowaniu" cisza jak tylko wyszedłem odrazu całe stado do stodoły a teraz koty siedzą tam dzien i noc i niema ani myszy ani wróbli

Edytowano przez krupekf16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksys    2

Miałem ten sam problem gdy nie było kota,dopiero on zlikwidował ten problem.Oczywiście musi być robotny nie rozleniwiony- najlepiej samiczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TheBociek1996    515

Dokładnie, zgadzam się z przedmówcami, najlepszym sposobem jest kot, a najlepiej kotka, bo jest pracowita nie to co kocur. Co do tej wiatrówki to być ich przez cały rok nie wybił i mógłbyś komuś zrobić krzywdę jak to czasami bywa.

Tak jak mówiłem kotek, a najlepiej ze 2-3 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Koty są dobre jak nie ma balotów w folii, ja mam koty i sąsiedzi też je mają to baloty u mnie czy u innych mają całe mnóstwo dziurek od pazurków i baloty się psują po wierzchu. Wiatrówka jak już to pneumatyczna na taką pompkę gdzie nie słychać strzałów, wtedy wróbelki sobie cicho siedzą i nie wiedzą co się dzieje. Ale i tak nie sposób je wszystkie zlikwidować, bo mnożą się jak myszy.

Dobra by mogła być też trutka wysypana do karmnika ale jest to też zagrożeniem dla innych ptaków szczególnie pożytecznych sikorek, ale jeśli są tylko wróble albo w stodole jak ktoś wcześniej pisał to można tego spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×