Skocz do zawartości
iwona

sąsiedzi przeciw budowie

Polecane posty

iwona    0

No cóż wszystkim śmierdzi , a co mają powiedzieć hodowcy czyli MY , przecież nie chodzimy w maskach , też otwieramy okna żeby przewietrzyć i jeszcze nikt się nie udusił. Może ktoś z tych niewyrozumiałych zmodyfikuje rasę która będzie załatwiła się zapachem perfum , tylko nie jestem pewna czy to wszystkim by odpowiadało!

 

wiesmag przestań myśleć stereotypowo. Na wsi też są obiboki. Mój sąsiad sprowadził się z miasta, wiosna przyszła to biegiem lata po podwórku, zagrabia, sieje, podcina, podwórko równa więc nie można tak wszystkich z miasta do jednego worka. Niewielu jest mieszczan z dziada pradziada. Wieś wprowadziła się do miasta.

 

Sam pomyśl ile byś wytrzymał w takim smrodzie? Okna nie otworzysz, chcesz grilla rozstawić, kolegów zaprosić ale się nie da bo nie ma czym oddychać że o zaproszeniu dziewczyny nie wspomnę.

dziewczynę radzę Ci zaprosić do kawiarni lub kina lub leśną polanę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@darek1972-też tego słuchałeś?to było dobre,i zgodne z prawem :D

@iwona-proponujesz polankę-wiosna,zew natury-długo nie dam się prosić :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101
No cóż wszystkim śmierdzi , a co mają powiedzieć hodowcy czyli MY , przecież nie chodzimy w maskach , też otwieramy okna żeby przewietrzyć i jeszcze nikt się nie udusił....
Po prostu się przyzwyczaiłeś. Ot co. Zapach zwierzątek jest dla Ciebie niezauważalny. Ja też mocno nie odczuwałem bydła póki kręciłem się przy nim. Podobnie z trzodą - jak miałem z rok przerwy to mi śmierdziało ale jak byłem przy świnkach dzień w dzień to nie śmierdziało (przynajmniej tak mocno).

Dlatego też jak hodowca bydła mimo że się wykąpie, ogoli itp idzie do banku lub jakiejś instytucji to i tak czasem czuć (z trzodą jest podobnie). Po prostu nosimy te zapachy na sobie do domu, do samochodu nawet tego nie czując a później zabieramy ten zapach w inne miejsca.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wiesmag    52

jak kiedyś chodziłem do samochodówki w Wejherowie(oj to było dawno)a właściwie jeździłem kolejką z Gdyni,to w drodze powrotnej w dzielnicy "cisowa" wsiadały dziewczyny z pracy,z zakładów rybnych-niektóre bardzo ładne-ale ten rybny zapach-śluzu-jakby w ten czas była "wiagra" też by nie pomogła-laseczki nie do wyrwania.

co do zapachów-to są miasta z wytwórnią celluozy-papiernie-też polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ja nie o obibokach wspominam(chociaż też ich nie brakuje-wystarczy pod sklep zajść)-ci się na wsi nie budują(bo z czego),tylko o takich nowobogackich(z hipoteką),którzy na wszystkich z góry patrzą-takich coraz więcej napływa.

 

jest takie przysłowie:"żyj i daj żyć innym"-jakby wszystko zawarte w temacie- i o smrodzie,i o odśnieżaniu,itp.

 

 

ten napływowy to z łopatą na swoim wjeździe nie mógł by popracować-korona spadnie czy co?ja se odgarnę jak pług na wjazd wrzuci-mój honor tak bardzo nie ucierpiał.

 

niektórzy z miasta są w porządku-ale to gatunek na wymarciu.

 

 

 

 

dla tych od ciszy nocnej proponuję armatkę hukową 30 metrów od granicy jego działki :lol:

 

 

@Nikita-Benet-nie zawsze chciałbym myśleć o tradycji,prognozach,spadkach cen-wykonując zwykłą swą w polu pracę,lub obejściu-bo jakiegoś sąsiada urażę-niech sąsiedzi(nawet ci najbardziej upie....)też mają trochę wyrozumiałości-przecież np.kosić pod jego domem nocą nie będę wiecznie-to jest raz w roku lub nawet na kilka lat-no ale takiemu się dzieje wielka krzywda-no chyba że to robiłbym złośliwie i notorycznie-to inna bajka.

 

Masz kolego racje że niektórzy z miasta są w porządku, najgorsi są własnie ci co korzeniami wywodzą się ze wsi wracają teraz z miasta i zapomnieli jak im kiedys słoma z gumiaków wystawała w jednej izbie jedli a w drugiej były zwierzęta. Teraz to nawet nie wiedzą do czego służą grabie.Znam osobiscie typowych ludzi z dziada pradziada z miasta i Ci akurat są bardzo wyrozumiali i dobrze wiedzą że no niestety na wsi są inne zapachy niż w miescie ale i tak twierdzą że spaliny w miescie to dopiero jest trucizna. Jak ktos sprowadza się na wies wchodzi w inne srodowisko ludzi to powinien się przynajmniej w jakims procencie dostosować do tego srodowiska przynajmniej dobre wychowanie tego wymaga a nie udawać kogos kim nie jest.JESLI WCHODZISZ MIĘDZY WRONY MUSISZ KRAKAĆ JAK I ONE. ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

Po prostu się przyzwyczaiłeś. Ot co. Zapach zwierzątek jest dla Ciebie niezauważalny. Ja też mocno nie odczuwałem bydła póki kręciłem się przy nim. Podobnie z trzodą - jak miałem z rok przerwy to mi śmierdziało ale jak byłem przy świnkach dzień w dzień to nie śmierdziało (przynajmniej tak mocno).

Dlatego też jak hodowca bydła mimo że się wykąpie, ogoli itp idzie do banku lub jakiejś instytucji to i tak czasem czuć (z trzodą jest podobnie). Po prostu nosimy te zapachy na sobie do domu, do samochodu nawet tego nie czując a później zabieramy ten zapach w inne miejsca.

przyzwyczaiłaś - jestem kobietą

 

@darek1972-też tego słuchałeś?to było dobre,i zgodne z prawem :D

@iwona-proponujesz polankę-wiosna,zew natury-długo nie dam się prosić :lol:

Nie zmieniajmy tematu .Co do polanki to już jestem umówiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    718

iwona... kobiety wiecznie na polance trzymać nie można... Przywieźć na podwórko trzeba, a tu zapachy że mdło się robi. My hodowcy mamy taką pracę a nie inną - albo z wyboru albo z przymusu. Możemy pogodzić się z tym że śmierdzi i będzie śmierdziało z nowo wybudowanej potężnej obory ale czemu przez to mają cierpieć inni?? Nie chodzi mi o tereny gdzie jest 10 hodowców i zjawia się pan dr X i buduje willę ale o sytuacje gdy wieś cicha i spokojna, a tu nagle w środku wsi buduje się moloch na kilkaset sztuk. Nie chodzi o wożenie gnoju raz na jakiś czas ale o zapach z wentylatorów, siekierę można uwiesić tak intensywny ten zapach jest. Sama byś nie chciała mieszkać w pobliżu np kompostowni. Nie jestem nastawiony anty do rolników - sam jestem rolnikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

QQrydza i nocna armatka i watacha dzików , nawet Janusz Waiss w Zetce o tym miał i wszystko było w porządku

 

Taki małe odstępstwo od tematu, pamiętacie może kiedy była ta audycja? Bo tez jestem jej fanem,lecz ten odcinek przegapiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksys    3

U nas we wsi gość postawił stajnie na 30 koni.Tam dopiero capi.w całej wsi nie ma takich zapachów jak tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

iwona... kobiety wiecznie na polance trzymać nie można... Przywieźć na podwórko trzeba, a tu zapachy że mdło się robi. My hodowcy mamy taką pracę a nie inną - albo z wyboru albo z przymusu. Możemy pogodzić się z tym że śmierdzi i będzie śmierdziało z nowo wybudowanej potężnej obory ale czemu przez to mają cierpieć inni?? Nie chodzi mi o tereny gdzie jest 10 hodowców i zjawia się pan dr X i buduje willę ale o sytuacje gdy wieś cicha i spokojna, a tu nagle w środku wsi buduje się moloch na kilkaset sztuk. Nie chodzi o wożenie gnoju raz na jakiś czas ale o zapach z wentylatorów, siekierę można uwiesić tak intensywny ten zapach jest. Sama byś nie chciała mieszkać w pobliżu np kompostowni. Nie jestem nastawiony anty do rolników - sam jestem rolnikiem.

Hodowca z przymusu to nie hodowca . Co do tego molocha jak się wyraziłeś , to ma zmieścić 1000 szt ,a nie 10 000 ,więc bez przesady .Jest to produkcja odpowiadająca ok. 60- 70 szt. krów , a takich obór jest sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101
przyzwyczaiłaś - jestem kobietą...

mea culpa ;)


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

Obiecałam że dam znać o całej sprawie . Otóż sprzeciwy wpłynęły , Poznań wydał decyzję pozytywną , gmina też taką wyda. Oczywiście będziemy musieli zobowiązać się do kilku rzeczy ,ale myślę że nie będzie tak źle . Sąsiedzi są na razie w błogiej nieświadomości że my nie wiemy kto z nich podpisał i na razie tak zostanie przyjdzie jeszcze czas na rozmowę z nimi. Na razie mam z nich niezły ubaw jak co niektórzy nas omijają szerokim łukiem lub wymyślają jakieś dziwne historie. Co prawda nie spodziewaliśmy się podpisów niektórych osób , bo jeszcze nie dawno przychodzili po pomoc, ale teraz to się zmieni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BartekM    17

I jak tu się w polsce można rozwijać, najlepiej pewnie byłoby lasem wszystko zasadzić i żyć jak w dżungli;). To kiedy ruszasz z budową?? Prosiak będzie z importu czy krajowy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    101

@ iwonka

Wiszisz Iwonko - tak to jest w naszym kraju, też sporo kupowałem sporo inwestowałem i mimo że nie szkodziło to w żaden sposób nikomu do gryzło to moich znajomych. Nie przejmowałem się tym, do celu powoli się szło. Dziś oni albo są zachlani albo się zachlewają a ja dalej coś robię, 3-4latka i wyjdę na prostą na tyle aby dalej inwestować. Gdybym się ludźmi przejmował to nic bym nie miał i zwariowałbym. Tak się żyje w PL.


pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Obiecałam że dam znać o całej sprawie . Otóż sprzeciwy wpłynęły , Poznań wydał decyzję pozytywną , gmina też taką wyda. Oczywiście będziemy musieli zobowiązać się do kilku rzeczy ,ale myślę że nie będzie tak źle . Sąsiedzi są na razie w błogiej nieświadomości że my nie wiemy kto z nich podpisał i na razie tak zostanie przyjdzie jeszcze czas na rozmowę z nimi. Na razie mam z nich niezły ubaw jak co niektórzy nas omijają szerokim łukiem lub wymyślają jakieś dziwne historie. Co prawda nie spodziewaliśmy się podpisów niektórych osób , bo jeszcze nie dawno przychodzili po pomoc, ale teraz to się zmieni!

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w {biedzie} , do sąsiadów też to się odnosi :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

tak to właśnie jest , ale najważniejsze to mieć cel w życiu i do niego dążyć . Inaczej nie warto żyć , bo żyć pustym życiem to lepiej wcale!

 

I jak tu się w polsce można rozwijać, najlepiej pewnie byłoby lasem wszystko zasadzić i żyć jak w dżungli;). To kiedy ruszasz z budową?? Prosiak będzie z importu czy krajowy??

Mam nadzieję że jak dobrze pójdzie to budowa ruszy w wakacje , może sierpień . Co do prosiaków to tylko import. Przerabialiśmy już różne duńskie , litewskie teraz są niemieckie , właśnie zaczynamy sprzedawać Jak na razie się sprawdziły , mały % upadków , dobra zdrowotność, zobaczymy na koniec średnią mięsność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baagi16    0

nawiązując do tematu to znam miejscowość w Lubuskim gdzie na wsi przy wytwórni pasz i koncentratów Provimi znajduje się też ferma trzody chlewnej gdzie w porównaniu do hodowli pani Iwony - 1000 to jest właśnie samych macior a tuczników w ciągłym obiegu ok. 45000-50000 sztuk, śmierdzi jedynie przed zbliżającym się deszczem a poza tym jest tam świeże powietrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

pozwolę sobie nadal drążyć temat ,tym razem chodzi mi o deklaracje naprawy drogi . Sąsiedzki sprzeciw zaszkodził nam na tyle że musimy zobowiązać się do naprawy drogi , jeżeli zostanie zepsuta przez samochody dostawcze w czasie budowy i po zakończeniu . Nie mam nic przeciwko , ale nie chcę żeby sąsiedzi wykorzystywali to do łatania przez nas każdej dziury w drodze . Może ktoś miał taką sytuację , do czego możemy się zobowiązać , a do czego nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnikix    4

A Ci Twoi sąsiedzi to same biedaczki z 5ha ziemi, krową i kilkoma świnkami? Nie ma nikogo kto ma również duże gospodarstwo co Ty? Jeśli nie to naprawdę współczuje bo to czysta zazdrość przez ludzi przemawia.

Co do tej umowy to musisz zwrócić dokładnie uwagę na zapisy w niej aby po jakimś czasie sąsiedzi nie dopominali się znów napraw drogi powołując się na podpisany dokument. Radzę z tym problemem udać się do prawnika bo my możemy co najwyżej Tobie powiedzieć na co ewentualnie zwrócić uwagę.


Sprzedam pług 2-skibowy, sadzarkę, przetrząsacze widłowe- maszyny z własnego gospodarstwa
W celu kontaktu proszę pisać prywatne wiadomości na tym forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

Widzę że nie jesteś zorientowany , przeczytaj temat od początku to będziesz wiedział na jakim jesteśmy etapie.Jak będzie zakończona na pewno wstawię fotki.

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

Jakie cytowanie , tylko bez przesady proszę, nie mam zamiaru pisać wszystkiego od nowa , bo ktoś nie przeczytał , no przepraszam!!!!!!!!!!!!

Edytowano przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MDW514    0

Witam Iwono! Jestem bardzo ciekaw jak daleko udało Ci się pchnąć inwestycję? Miałem podobną sytuację (a właściwie to mam cały czas) z sąsiadami, dlatego się dopytuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez thor1984
      Przymierzam się na wiosnę do remontu stodoły który polegał by na wymianie pokrycia i więźby dachowej bez żadnych zmian konstrukcyjnych ale chciałbym to zrobić legalnie i zastanawiam się czy na taki zakres prac wystarczy zgłoszenie czy potrzebne będzie pozwolenie na budowę? Druga kwestia jest taka, że stodoła ma około 40 lat i była stawiana bez jakichkolwiek papierów i pozwoleń więc nie wiem czy da się to w ogóle zrobić legalnie. Może ktoś miał podobną sytuację? Przecież nie pójdę do urzędu i nie powiem jak wygląda sytuacja, że chcę remontować jakby nie patrzeć samowolę budowlaną.
    • Przez RycerzNocy
      co myślicie o hali namiotowej jako garaż na maszyny lub słomę
    • Przez Pawel89pl
      Witam . Od jakiegoś czasu zastanawiam się na stworzeniem budynku w którym można przechowywać zarówno płody rolne jak i maszyny rolnicze .  Interesuje mnie hala o wymiarach mniej więcej 12 na 20 metrów . Teraz tak na rynku jest dość  duża rozbieżność cen . Hala  blaszana w ogłoszeniach wychodzi około 50tys zł a hala z  konstrukcji stalowej to już koszt około 70-80tys  . Czy ktoś coś doradzi ?  Z góry dzięki za pomoc
    • Przez chillout89
      Witam, czy ktoś posiada wagę samochodowa na swój własny użytek. Czy warto jest zainwestować w np. wagę osiową i czy jest wystarczająco dokładna?
    • Przez Funn
      Witam mam zamiar stawiać oborę na krowy mleczne na Ok. 110 sztuk i mam takie pytanie wiadomo ze trzeba pytać sąsiadów o zezwolenie na budowę i pytanie jest do ilu metrów mam ich pytać ? Jak mam sąsiada około 300-400 metrów od miejsca budowy to może mieć jakieś ale ?
×