Skocz do zawartości

Polecane posty

adiss    6

Macie jakieś minima ilościowe co do kontraktacji? Ja narazie tam gdzie dzwonilem to min 50t a z moich 6ha rzepaku nie jestem w stanie temu podołać. I teraz mam problem co z tym fantem zrobić...

Bierze sie flaszke za pazuche idzie do dobrego sąsiada który sieje coś koło tego albo wiecej , rozpija dywagując kogo by tak jeszcze dokoptować . Nazbiera coś koło 100 t to zakontraktować można nawet z odbiorem . Przynajmniej u nas tak to działa . ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bierze sie flaszke za pazuche idzie do dobrego sąsiada który sieje coś koło tego albo wiecej , rozpija dywagując kogo by tak jeszcze dokoptować . Nazbiera coś koło 100 t to zakontraktować można nawet z odbiorem . Przynajmniej u nas tak to działa . ;)

 

 

Jeśli każdy ma ilość samochodową to można się dogadać. Gorzej jak każdy ma po te 10-15 ton.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

i sprzedajecie na jednego?

 

dobre pytanie...

na kogo jest sprzedawane i co gdy ja mam np 20t sąsiad da swoje 30 a w sumie bedzie miał 50...

bedzie zapisane na niego i podczas sprzedaży cena spadnie wyraźnie i on wtedy powie że on chce wykorzystać cały limit??

robicie jakieś umowy ze sobą? Ludzie są różni niestety..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adiss    6
Napisano (edytowany)

Każdy ma przynajmniej 25t , jeśli więcej to sypie końcówke na łódke waże i dopełnia sąsiad jesli warto . Jeśli nie to ewentualnie ten co wysłał tylko połowę ładunku z resztek to płaci za transport albo rozlicza z tym co dosypał . Rozliczamy na jednego w/g kwitów skupowych waga i parametry . Jest to do przejścia tylko trzeba rozsądnie dobierać partnerów do tańca .o co chodzi że podczas sprzedaży cena spadnie ? Przecież uzgadniamy cena na kontrakt i za taką sprzedajemy niezależnie od tego co się dzieje na skupie .Ryzyk -fizyk na ogół jednak na skupie spada podczas żniw .

Edytowano przez adiss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

No i o tym mówię... Dzisiaj załóżmy podpisywana jest cena 50ton po 1400zl... Sąsiad daje 30 ton do kontraktu ja daje 20...umowa pisana jest na niego. Sąsiad ma 15ha rzepaku i nakosił ponad 50ton... Jako że cena w żniwa wyraźnie spadła wypełnia kontrakt 50t samemu... Ja zostaje na lodzie... Jak ustrzec się właśnie takiej sytuacji... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adiss    6

Nie ma takich sytuacji . Jeśli decyduje że oddaje 30 to 30 a nie nagle 50 a reszta niech sie buja . Taki numer raz byś zrobił i możesz się nie pokazywać na oczy . Nadwyżkę można negocjować z kupującym .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek37    3

po sporych opadach i wiater spory i rzepak sie wyłożył nie całkiem był ok 200 cm ciekawe co bedzie z niego pewnie poślad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ovi    34
Napisano (edytowany)

okolice zamościa- około 14-stej przeszła potężna ulewa z opadami gradu. Wielkości grochu padał około 2min puzniej większego średnicy 2 centymetry. Po oględzinach rzepak na pierwszy rzut oka wygląda ok ale straty napewno jakieś będą.

Edytowano przez ovi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mf25    7

Podkarpacie rzepak mi polozylo w 50% , a kawalek lezy rowno z ziemia tam gdzie mial 2m ponad masakra burza taka ze na gorce woda leje sie na dolne pola a w pole zasiane qq nie da sie wejsc tak wlalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    186

jak to jest z pochlonym przez wiatr i opad rzepakiem? ma to jakies odbicie w plonie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhfan    1

w plonie poniekąd tak, bo to wykosić to masakra jak leży na ziemi żaden stół nie pomoże i tak się sporo obsypie wiem bo to przerabiałem a do tego nierówne dojrzewanie od ziemi często zielony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj widziałem koło Legnicy i Wrocławia oraz na Opolszczyźnie rzepaki, której już nawet jednego płatka nie mają więc pewnie pójdą pod kosę na przełomie czerwca i lipca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    146

Mi w tamtym roku położyło się 4ha rzepaku. Leżał całkowicie, tylko miejscami był pochylony. Przed żniwami glifostat + sklejanie a i tak w czasie koszenia strasznie się sypał. Uzbierałem 3,4 t/ha a zapowiadał się na 4... Koszenie po samej ziemi... masakra, bez stołu albo samych bocznych kos w ogóle nie ma się co za taki rzepak zabierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krychu    43

Potrzebuje szybkiej porady. Zostało mi 200 l w opryskiwaczu środka proteus + amistar czy mogę tym pojechać na pszenice? Uszykowalem całą z myślą że mogę lecz teraz czytając ulotkę proteusa nie jest podane żadne zboże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacek37    3

płatki całkiem opadły jest sens jeszcze pryskac na pryszczarka bo nie opryskałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    114

sąsiad dzisiaj pryskał pryszczarka - twierdził że jest nalot (nie pryskał na płatek), ja u siebie niezauważyłem (pryskalem na płatek mospilanem) 09.05

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

Pryszczarka właściwie i tak się nie da zwalczyć i raczej zawsze będzie latał po rzepaku ponieważ on nie żeruje no chyba, że codziennie będziemy pryskać perytroidem. Najważniejsze aby we wczesnej fazie zwalczyć podobnika, (lubi młode małe łuszczyny), który to robi dziury i pryszczarek umieszcze w nich jaja sam pryszczarek nie jest w stanie przegryźć łuszczyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darolee    3

poprawię Kolegę bo do wypowiedzi są podane linki a nie do końca jest to prawda, co Kolega pisze. Pryszczarek jest w stanie złożyć samodzielnie jaja (bez pomocy chowacza i jego dziur) tuż po zawiązaniu łuszczyny do długości około 1,5-2 cm. W późniejszej fazie faktycznie łuszczyna dla pryszczarka jest zbyt twarda do samodzielnego przebicia i składa jaja tylko przez otwory po chowaczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mf25    7

U mnie w rzepaku po gradzie jakies biale plamy wyskoczyly zglaszac to do ubezpieczyciela, czy po tych plamach czasem nie trzeba bedzie zrobic sklejania?? walilo z 5 min gradem :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oskars    0

Witam mam taki problem sporadycznie trafiają się zżółknięte łuszczyny które pękają.

Czy to może być objaw żerowanie łuszczynowców czy może jakaś choroba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panczo1922    68

Zobacz w środku na pewno są larwy pryszczarka... Teraz już nic na to nie poradzisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×