Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
chomik111    18

każdy robi jak uważa, straty są zawsze. Skąd wiesz, że akurat te 200 kg miałeś zwiększony plon przez desykację??? Nie porównuj dwóch różnych pól, rzepaków, nawet jeśli robilibyście wszystko tak samo w tych samych terminach to wyjdzie inaczej. Chcesz się przekonać o takich rzeczach to na drugi rok zrób pół pola tak a pół tak i wtedy porównuj plony.

 

Ja jestem zdania, że desykacja to zło konieczne, a po drugie po co się pchać w kolejne koszty (choć zaraz znajdą się głosy że to nie koszty bo glifosat jest tani jak barszcz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Jeszcze nigdy nie dosuszałem rzepaku i wilgotność miałem od 5,2 do 7,6. Plony też dobre wiec wg. mnie nie warto tego robić, co innego jak masz kilkaset ha i wtedy część dosuszasz żeby wcześniej wjechać w pole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel6485    234

Wczesniej tez nie dosuszałem teraz już 3 ok z rzędu będzie desykacja jak pisałem wyrzej o wiele lepiej się wymłaca i bez żadnych problemów sypie w zbiornik prosto z pola co do tego ,że przy desykacji są straty rzędu 500-700kg nie bardzo wierze choć różnie to może być .

Edytowano przez pawel6485

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

barthez96    1

Mój też sobie kwitnie. Szczególnie tam gdzie leży. Trzeba desykować, w tamtym roku nie było z tym problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    119

u mnie kwitnie jeszcze w ścieżkach tam gdzie został położony przez ciągnik..

Californium u mnie kwitł bardziej równomiernie i zaczął ciut wcześniej , Xenon trochę inaczej.. Zakończył kwitnienie później niż Californium i nierównomiernie.

Ogólnie rzepak kwitł długo i wygląda ładnie. Zapowiada się całkiem niezły plon, oby tylko nie było żadnych anomalii pogodowych <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

u mnie dziś przeszła burza i po kwiatkach :D rzepak zamiast nalewać ziarno, to teraz będzie żywił te mizerne pedy które gdzieś tam ze spodu powypuszczał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

A mam takie pytanie do tych co nie desukują.

Pryskacie na grzyba w czasie kwitnienia. bo coś mi się zdaję że nie bardzo.

U mnie jest taki co nie desykuję, a ładnie pryska na prawie wszystko. i kosi najpierw pszenicę a potem rzepak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

zdrowy rzepak bedzie stał do września i się nie obsypie, chyba że go natura gradem potraktuje, mój w zeszłym sezonie na podmokłych kawałkach był zbierany po żniwach zbożowych, rzepak pryskam fungicydem 3 razy w okresie wegetacyjnym, 1 zabieg na jesieni, 2 pozostałe na wiosne, ja też nie jestem zwolennikiem desykacji, ale są siły które mnie do tego zabiegu zmuszają, zresztą, rzepak w tym roku sam się prosi o glifosat na łeb :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Wg mnie jak równy rzepaczek to nie ma sensu to chyba każdy sie zgodzi. Jeśli rzepak jest po prostu nie równy i nierówno kwitnie (tak jak w tym roku u mnie) to też lepiej tego nie robić. Chyba że mieszka sie w rejonach gdzie są częste grady. Bo po prostu ciężko z terminem za wcześnie źle bo przesuszymy jeszcze nierozwinięte nasionka w łuszczynach. Najlepiej żeby sam doszedł.

Desykować to wg mnie wtedy gdy większość już przekwitła i jest sporo wystrzałów które dopiero zaczynają kwitnąć (zazwyczaj z pędu głównego) Wtedy po prostu one i tak będą zielone a zielenina przy koszeniu jest niewskazana,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Prosta odpowiedź co do desykacji. Przy tym zabiegu masz od 500 do 700 kg strat w plonie wszystko w zależności jaki opryskiwacz szerokość i prześwit i w jakiej porze dnia i nocy to robisz. W tym roku i ja nie wykluczam desykacji, ale to jest zło konieczne, dzisiejsze odmiany rzepaku bardzo ładnie i równo same się dojrzewają więc po to tracić kg na przyczepie. Kolejna sprawa po desykacji masz dużo suchszy rzepak ok 7 % a czasem spadało mi w dni słoneczne do 4 % co przekłada się na większą ilość połówek w zbiorniku a w skupie na zanieczyszczenia, przy rzepaku nie desykowanym 11 % wilgotności nasiona są całe, a ze względu że przepisy skupowe się zmieniły i podniesiono próg do 11 % ja nie widzę sensu w desykacji.

 

Oczywiście wszystko zależy od stanu plantacji w tym roku po zimie rzepaki w większości przypadków będą nie równe, a druga sprawa to przebieg pogody w lipcu.

A gdzie ty te 11% widziałes bo ja tylko 9%?

Desykacja w mym przypadku to strata.Ściezki na 15m, ciągnik wywali 2m to z 3t jakies 13% idzie sie rypać no i dochodzi strata masy na łuszczynach które za wczesnie dostana glifosat i pozostanie po nich mak.Bez dosuszania zielone łuszczyny ida całe na szarpacz i tez strata plonu, totez najlepiej jak 10% bez desykacji i poleciał kombajnem. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proxy8441    72

no właśnie jaka firma zmieniła parametry na 11% wilg.?

 

Ja jeszcze nie wiem czy bedzie konieczna desykacja, narazie dość równomiernie dojrzewa okwitł dawno zobaczymy.

Edytowano przez proxy8441

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chomik111    18

przyznaję się do błędu trochę się pomyliłem z tymi 11 % to inna sprawa z innej dziedziny, ale mniejsza z tym @farmermf masz rację 9%.

Ale i tak uważam, że desykacja to zło konieczne w zależności od pogody, jak np widzę ładnie dojrzewający się rzepak, a gość wjeżdża w niego z desykacją w samo południe albo po południu to w tych ścieżkach nic nie zostaje. Druga sprawa, że inne są straty w rzepaku który sypnie 2,5, - 3 t/ha a inne w tym który się zapowiada na 4,5 t/ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

a kiedy i w jakich godzinach polecacie desykacje glifosatem? Na ile dni przed koszeniem? Jaka dawka glifosatu? Ponoć 7kg mocznika działa sklejająco na łuszczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

ja pryskam glifosatem, kiedy górne łuszczyny są już całkiem suche

godziny chyba obojętne, żeby tylko rosy nie było

a ile przed zbiorem ? To zależy od dalszego przebiegu pogody, tydzień, dwa, czasami nawet dłużej , jak deszcze padają

 

Na pewno desykacja powoduje jakieś straty, ale inaczej trzeba by czekać pewnie z miesiąc dłużej na zbiór, w sytuacji, gdzie góra jest już całkiem sucha, a tylko dół zielony. Czy warto ryzykować , że przejdzie grad i zniszczy efekt całorocznej pracy ? Ubezpieczenie może pokryje straty przy rzepaku plonującym na poziomie 2 ton, ale na pewno nie przy 4 lub więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

ja desykacje przeprowadzam gdy w łuszczynie są już czarne nasiona, a łuszczyna jest żółta, wilgotność nasion poniżej 30%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

ja pryskam glifosatem, kiedy górne łuszczyny są już całkiem suche

godziny chyba obojętne, żeby tylko rosy nie było

a ile przed zbiorem ? To zależy od dalszego przebiegu pogody, tydzień, dwa, czasami nawet dłużej , jak deszcze padają

 

Na pewno desykacja powoduje jakieś straty, ale inaczej trzeba by czekać pewnie z miesiąc dłużej na zbiór, w sytuacji, gdzie góra jest już całkiem sucha, a tylko dół zielony. Czy warto ryzykować , że przejdzie grad i zniszczy efekt całorocznej pracy ? Ubezpieczenie może pokryje straty przy rzepaku plonującym na poziomie 2 ton, ale na pewno nie przy 4 lub więcej.

Nie przesadzaj że aż miesiąc chyba ze dajesz ponad 300kg N/ha. Ja daje max 200kg N/ha kosze praktycznie w tych samych terminach jak ci do desykują max kilka dni po nich. Kosz pryskania na 1ha wynosi około 100zł/ha plus strata na ścieżkach. Wole przeznaczyć te 100zł na ubezpieczenie od USP, wiosenne przymrozki i grad. Ale każdy ma swoje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
redek    47

Koszt desykacji - 2 litry glifosatu + paliwo - jak wyjdzie Ci 100zł/ha ??

Przedłużenie wegetacji wynika nie tylko z ilości zastosowanego azotu (zresztą też stosuję trochę więcej), ale też zależy od zastosowanej ochrony fungicydowej.

Zapewne jeśli ktoś pryśnie raz na płatek jakimś najtańszym tebukonazolem, to nie musi się martwić opóźnieniem zbioru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Bardziej chodzi mi o koszt wynajcie opryskiwacza samojezdnego, mniejsze zniszczenia niż w przypadku ciąganego. Na choroby pryskałem i pryskam jesień horison, a na wiosne toprex, w czasie opadania płatków to pictor. Zobaczym kiedy bedziemy kosić ile dni bedzie różnicy i jaka strata na ścieżkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maciek5290    17

Ja od trzech lat nie stosuje glifosatu w zasuszaniu rzepaku tylko idzie Elastiq gdy 75% jest dojrzałych łuszczyn i nie mam problemu z koszeniem ani wilgotnością fakt że rzepak kosze prawie na samym końcu po zbożach ale nie mam problemu z czerwonymi nasionkami za które tam gdzie ja sprzedaje się potrąca jako zanieczyszczenie.

A co do oprysku opryskiwaczem samojezdnym to jeżeli masz dość wysoki opryskiwacz to nie opłaca się wynajmować samojezdnego kiedyś pryskaliśmy samojezdnym to więcej nagniótł jak ja swoim a pryskane było jakimś damanem starym. Jak pole sobie rozplanujesz że jedziesz w tą samą stronę co pryskałeś na płatek to nie ma za wielkich strat. A najlepiej to by było wynająć helikopter i helikopterem opryskać wtedy najmniejsze straty by były.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    119

według danych z topagraru rzepak w tej chwili utrzymuje się w cenie około 2000 zł/t.

Na żniwa cena może spaść, aczkolwiek nie koniecznie bo brakuje surowca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

z 1000zł/t wie ktos gdzie skupy w Lubelskim sie szykują?

 

1000 za co? :D mówiłem Ci nie pal tego świństwa :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×