Skocz do zawartości

Polecane posty

mds212    150

Panowie zasiałem w tym roku 1 raz rzepak. Wygładał bardzoładnie ale ostatnio zauwazyłem ze prawie na całym polu zaczeły liście sie zólte robic co to moze byc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrebski1    35

U mnie też wyglądał bardzo ładnie, a teraz jest tak jak piszesz. Jeśli są najstarsze żółte liście to brak azotu-długa jesień. Dzisiaj pryskałem mocznik+magnez+rzepak extra+mikro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

ogar118    62

Żółknięcie najstarszych liści to normalne i jeśli nie występuje w jakimś wielkim stopniu to jest korzystne bo rzepak będzie zmuszony do szukania azotu w glebie i będzie budował silny system korzeniowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolwie    0

Żółknięcie najstarszych liści to normalne i jeśli nie występuje w jakimś wielkim stopniu to jest korzystne bo rzepak będzie zmuszony do szukania azotu w glebie i będzie budował silny system korzeniowy.

Znaczy myślisz, że nie warto pryskać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek0808    2

U mnie też rzepak pare tyg temu zrobił sie fioletowo czerwono żółty,wystraszyłem sie i po zaczerpnięciu rad kolegów z AF dałem odżywke fosforową i pare dni temu mocznik +siarczan mg+bor.Zapowiadają jeszcze długo ciepło także może troche pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BENNY82    34

u mnie jest tak samo fioletowo i zólto a to z racji braku opadów i okresowego ochłodzenia niepokoi ta susza od 1,5 miesiaca nie było deszczu porządnego. byłem na polu chciałem wyrwac rosline ale urywała sie przy ziemi. wziełem śrubokret 20 cm długi wbił sie na 10 cm i wygiął czujecie jaka susza? sąsiad pojechał na piachy gorczyce zaorac pościnał przez około 10 m gorczyce i pognał do domu. rzepak nie ma jak pobrac składników bo jak dziubałem to wykopywałem nie rozpuszczone granulki polifoski (importowana) ale rzepak nie wyglada zle nawet na stanowisku po łubinie szczepionym nitraginą  odrzuca liscie najstarsze. odżywianie dolistne w tym okresie mija sie z celem i ekonomią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
losktos    118

w tym roku przypadkowo zrobiłem doświadczenie. Na jednym polu szwankował opryskiwacz podczas oprysku nawozami dolistnymi, pryskała tylko jedna połówka lanc (zdjecia po zabiegu u mnie w galerii) Rzepak był wyraźnie słabszy w tych miejscach i teraz ma wiele wiecej przebarwień niż ten solidnie dokarmiony na którym pomimo suszy i róznych temperatur większych przebarwień nie widać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mateo33    1

 A wie ktoś może dlaczego przebarwienia są tylko na rzepaku który wyszedł predzej a na mniejszych roślinach które powschodziły dopiero po deszczach takich przebarwień niema. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Bo dobrze rozwinięty rzepak pobiera przed zimą nawet ponad 100 kg azotu czyli wyciąga wszystko co jest w glebie a ten mniejszy pobrał odpowiednio mniej i w glebie jeszcze zostało trochę N i z tego powodu na nim nie widać jeszcze głodu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnikix    4

Robię badanie potrzebne do mojej pracy naukowej. Napiszcie mi proszę jak wyglądaja rzepaki w Waszym rejonie!

Potrzebuję nastepujących informacji:

- Rejon (przybliżona lokalizacja)

- data siewu

- ilość liści

- 'jakość ukorzenienia'

- warunki wodne (kiedy padało ostatni raz, czy jest sucho lub było w którejś fazie rozwoju za sucho)

- struktura zasiewów w rejonie (mniej, wiecej, tyle samo co w zeszłym roku?)

 

Oraz wszelkie pozostałe informacje jak choroby, stan roslin itd.

 

Bardzo proszę o pomoc, musze mieć wiedzę w miare o całym kraju..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mds212    150

www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/533071-monolit/

Jak go uratowac i co mu dolega?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
warchest    44

no skladnikow pokarmowych mu brakuje ale teraz czy jest sens je podawac bo ozna go rozbudzic a tu juz zima idzie zeby nie ruszyl i go nie przymrozilo wiec lepiej do wiosny poczekac hyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Robię badanie potrzebne do mojej pracy naukowej. Napiszcie mi proszę jak wyglądaja rzepaki w Waszym rejonie!

Potrzebuję nastepujących informacji:

- Rejon (przybliżona lokalizacja)

- data siewu

- ilość liści

- 'jakość ukorzenienia'

- warunki wodne (kiedy padało ostatni raz, czy jest sucho lub było w którejś fazie rozwoju za sucho)

- struktura zasiewów w rejonie (mniej, wiecej, tyle samo co w zeszłym roku?)

 

Oraz wszelkie pozostałe informacje jak choroby, stan roslin itd.

 

Bardzo proszę o pomoc, musze mieć wiedzę w miare o całym kraju..

Kolejny przyszły  agronom profesjonalinie podchodzący do sprawy. Za moich czasów w celu zdobycia materiałów do pracy naukowej tworzyło się co najmniej  ankietę . Sadzę że nie jest to zadanie przekraczające twoje możliwości. A jesli tako byś tutaj zamieścił sądzę że mugłbyś liczyć na coś więcej niż ignorancję.

 

Edytowano przez major_89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grego    218

to niezły kozak, jeszcze dolistnie mocznikiem to by może uszło ale saletre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sim200    3

Chodziłem dziś po polu rzepakowym i w kilku miejscach zauważyłem takie dziury w ziemi o wielkości dużej śliwki i wokół poobgryzane liście rzepaku, jakby jakieś nornice czy inne zwierzątka. Dużych strat nie ma, może ze 20 roślin objedzonych (ale za to tych najdorodniejszych)- trzeba z tym jakoś walczyć (żeby się nie namnożyło i nie narobiło więcej szkód) czy raczej dać spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikipost    2

Dziś -21, wiater,okrywy snieżnej praktycznie brak, oj będą chyba dylematy wiosną zaorać-nie zaorac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasiu84    0

Witam panowie.
Od wielu lat jestem chodowcą pszczół. Z roku na rok rozwijam swoją pasieke. Aktualnie doszedłem do takiego punktu że brakuję mi dobrych miejscówek. Może któryś z panów był by zainteresowany abym mógł postawić parę uli na okres kwitnienia rzepaku. Jak wiadomo sąsiedztwo z pszczołami przynosi sporo kożyści .Szukam miejsc w promieniu 30 km od Torunia
Serdecznie pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BeeHoney    0

Witam, jestem pszczelarzem zawodowym i szukam w Woj. Śląskim pól z rzepakiem na którym będę mógł postawić swoje pszczoły. Jeśli ma ktoś pola z rzepakiem bardzo proszę o kontakt na PW lub przez e-mail beehoney@interia.pl w wiadomości proszę napisać w jakiej miejscowości znajduje się pole rzepaku i ile hektarów.

 

 

Zapylanie zwiększa plon

Obecność pszczół na plantacji rzepaku jest niezbędna do prawidłowego zapylenia roślin, gwarantuje bowiem:

  • skrócenie kwitnienia łanu,

  • zwiększenie współczynnika zawiązywania nasion,

  • wcześniejsze uformowanie i dojrzewanie łuszczyn,

  • zwiększenie liczby i jakości zawiązywanych nasion w łuszczynie.

 

 

Ocenia się, że dzięki zapylaniu rzepaku przez pszczoły następuje wzrost plonu nasion o 10- 30% (rozpiętość ta zależy od warunków pogodowych w okresie kwitnienia). Największy przyrost plonu związany jest z większą liczbą wykształconych nasion w łuszczynach.

Oprócz zwiększenia plonów, zapylanie kwiatów przez pszczoły wpływa korzystnie na jakość nasion.

 

 

Edytowano przez BeeHoney

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasiu84    0

... podpisuję się pod tym co napisał kolega po fachu wyżej ,nie macie panowie nic do stracenia ,a zyski z waszej strony mogą być naprawdę duże. W zeszłym roku postawiłem część pszczół u pewnego rolnika, jak z nim rozmawiałem to w ogóle nie odczuł obecności pszczół, a z plonu był naprawdę zadowolony.  
Może na forum jest taka osoba, która korzystała z usługi zapylania pól rzepaku i zechciała by się podzielić swoimi wnioskami. Zapraszam do dyskusji .
Pozdrawiam :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Ja od 3 lat współpracuje z pszczelarzem i jestem bardzo zadowolony. w południe w czasie pełni kwitnienia na polu jest jak w ulu. Plony jakie osiągam:

2011 3,61 t

2013 4,1 t

2014 4,98 t

 

Polecam wszystkim taka współpracę naprawdę warto i słoik miodu zawsze wpadnie... ;)  

 

 

  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aro1975    113

ja od dwóch lat szukam pszczelarzy do współpracy i nic, w mojej okolicy słabo rozwinięte jest pszczelarstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogar118    62

Może warto by ogłoszenie w lokalnej prasie dac albo na forach pszczelarskich coś napisać koledzy Jasiu i beehoney pewnie jakieś znają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×