Skocz do zawartości
Gibus

Żywienie na mokro czy na sucho?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

Żywienie na mokro. Plusy i minusy?

galeria
Mokro
dragonmax    0

Witam zauważyłem u swoich tuczników że jak mam otwartą wodę w poidłach to automatycznie świnie przestają wyjadać z koryt a koryta są zalewane wodą , dzieje się to niezależnie od temperatury jaka panuję w obiekcie.Taka sytuacja zaczyna sie dziać jak swinie osiągają wagę około 80 kg.Mokrą pasze staram sie utrzymywać na około 20% suchej masy.Jak myślicie czym to jest spowodowane że tak sie dzieje?

Edytowano przez dragonmax

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Snake    0

powinno być 25% z tego co wiem

 

Podobno najlepszy system żywienia ma Pellon, gdyż tam pasza jest pchana paszą, a BD i Veda pcha wodą powoduje to wnikanie wody i rozwarstwianie paszy i może tak być że któraś z grup dostanie za dużo wody.

 

Żywienie sensorowe jest nie polecane, ponieważ krótkie koryto sprawia, że świnie skaczą sobie po plecach.

Najlepsze jest długie koryto można skontrolować łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Kolego Snake@ pasza w systemie żywienia na mokro powinna mieć tyle procent suchej masy, żeby pompa mogla ją bez problemu pompować w rurach i żeby nie zabijała zaworów, ja osobiście karmiłem WEDĄ nawet na 30 do 33%suchej masy. A co do pchania paszy wodą, to zazwyczaj 2ostatnie kojce mają pchaną paszę wodą w pozostałych kojcach paszę pchnie pasza. A jeżeli chodzi o to że ostatni kojec może dostać za dużo wody, to po to kontrolujesz świnki przy karmieniu, boks po boksie i widzisz jaka jest sytuacja, gdy się coś takiego zdarzy, to wtedy WEDA ma taką opcję, gdzie ustawiasz i korygujesz długość i średnicę rur, oraz masę metra sześciennego paszy. Akurat w WEDZIE można to naprawdę precyzyjnie wyregulować. A co do Pellona, to nie twierdzę, że jest zły, ale nie najlepszy, nie porównuj go z WEDĄ, to jest inna klasa produktu. To tak jak byś porównał rozwiązania techniczne Zetora do rozwiązań Fendta. Co do rozwarstwiania i mieszania paszy z pchająca wodą, to też nie jest tak do końca, zarówno WEDA jak i BD mają systemy spiral w rurach, które zapobiegają rozwarstwieniu paszy i zmieszaniu jej z wodą.

Edytowano przez Krzynio257

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Snake    0

Rozumiem, że masz taki system. Skąd jesteś, czy mógłbyś mi pokazać go osobiście jak to funkcjonuje?

 

Ja przymierzam się do karmienia na mokro i to co napisałem to usłyszałem od żywieniowca nie wiem czy promował on pellon czy nie. Pasza według niego powinna być 1:3

 

Mówiła mi, że prawdziwe sporządzanie paszy powinna być na bazie fermentacji tak jak to robią chociażby w Niemczech.

Podobno jest jakiś zbiornik, w który podgrzewa się komponenty skrobiowe, aby rozbić jakieś tam wiązania czy łańcuchy i to wszystko stoi 12h i dopiero potem robi się z tego pasze.

 

Podobno żaden system w Polsce tak nie działa tylko są pewnym uproszczeniem (tzn od kuchni)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Nie mam takiego systemu, ale pracowałem z WEDĄ ponad rok, więc mogę coś o nim powiedzieć. A z jakiej firmy żywieniowiec Ci tak powiedział? Na Pellonie też pracowałem i powiem , że z WEDĄ się nie równa. A jeżeli chodzi o fermentację, to pewnie miałeś do czynienia z Pellonem, tucznika tym nakarmisz, ale prosiaka po odsadzeniu, to raczej nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Snake    0

Trouw Nutrition

Gdzie pracowałeś na tych systemach?

 

Ja planuje karmić od 20kg jak system nadąży robić pasze.

Zastanawiam się nad Pellonem, BD hydromix oraz Weda.Pierwsze dwa widziałem jak dotąd na prospektach, a o Wedzie nie wiem nic.

Jaki system możesz polecić i jak z serwisem jest w Wedzie jest ktoś w Polsce kto się na tym zna.

Jak wypali to mam zamiar zwiększyć do ok 100loch w cyklu zamkniętym. Wyszło mi, że potrzebuje 800 stanowisk tuczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Na WEDZIE pracowalem w Austrii, a na Pellonie w Polsce, w Niemczech pracowałem też jakiś czas na systemie do żywienia prosiąt od odsadzenia do około 30-35kg firmy Forter Technik. Dla prosiąt Forster jest naprawdę super, tylko nie wiem czy jest jakiś przedstawiciel w Polsce. Wiesz Pellona mógłbym ci polecić ze względu na prostotę obsługi, ale WEDA jest po prostu super jeżeli chodzi o precyzję i rozwiązania techniczne. O serwis, cenę itp możesz zapytać kolegę o nicku HubertOjdana, on ma WEDĘ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Działa juz u nas WEDA od poczatku grudnia (tak mi sie zdaje) problemów póki co nie ma, oprócz zawieszania się paszy w zbiornikach - ale to pikuś, ojciec albo pracownik dostaje SMSa z kodem błędu i naprawia to:) Zimą przy mrozie -33 ccm zamarzł w zbiorniku i silinik jesten się rozwalił. Na gwarancji wymienili na drugi.

Z ciekawostek mogę powiedzieć że przyrost dzienny u tucznika od 100kg do 120kg wynosi 1kg. Mierzone, badane, udokumentowane.

Cena za cały system na chlewnie 500macior i 1200tucznika to ponad 300tys netto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Snake    0

Kolego HubertOjdana@

Czy mieszkasz może koło Hajnówki?

Z jakich elementów składa się ten system u Ciebie?(mieszalnik, zasobnik na CCM i pompa do serwatki?)

Czy mógłbyś mi pokazać ten system u Siebie?

Czy jeden mieszalnik jest w stanie zrobić paszę dla wszystkich świń?

Rozumiem, że karmicie wszystkie Maciory.

Tuczniki od jakiej wagi karmicie?

Odsadzanie na płynnej czy na suchej paszy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Serdecznie zapraszam do obejrzenia. Tak mieszkam dokładnie we wsi Nowoberezowo k.Hajnówki

WEDA składa się z mieszalnika, pojemnik na CCM i silos na pasze robione we własnym zakresie, serwatka grawitacyjnei idzie dozuję ją pompa wedy.

Macior póki co nie karmimy, ale mamy adaptację na maciory. Wystarczy ruru rozprowadzić i silosy nowe postawić, w planach na wrzesien/pazdziernik, nie wiem dokładnie.

Dla macior będzie dostawiany mieszalnik.

Póki co mieszalnik dla tuczników robi 3 rodzaje paszy. Dla małych,średnich i dużych tuczników.

Tuczniki karmimy od 15kg

Odsadzamy na suchej paszy, granulowana z Vitemexu z osłoną antybiotykową. Prosiaki odsadzamy w wadze 5kg.

 

@KRZYNIO mam do Ciebie pytanie.

Jak byś rozwiązał problem z cichą rują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Hubert a próbowaliście pobawić się witaminą E? Wszystko co zawiera betakaroten, czyli wit. E powinno pomóc, a może macie problem z mikotoksynami, i to nie są ciche ruje, tylko zaburzenia przy mikotoksykozie. A powiedz mi jakie lochy mają ciche ruje? Pierwiastki, czy wieloródki? A co dr. Plebanowicz na te ruje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pierwiastki. Marchewki i witaminę E podajemy. Mikotoksyni mogą być. Plebanowicz mow podawać leki PG600 ale wiadomo że on jako lekarz będzie więcej leków promował bo z tego żyje. Myślałem że jakieś inne życiowe sposoby znasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Hubert wiesz Plebanowicz ma trochę racji, normalnie pierwiastkom powinno się podawać po odsadzeniu prosiąt PG600. Powinno to wyglądać tak, w czwartek odłączasz, w piątek o tej samej porze podajesz PG600, i to na 90%powinno pomóc. Można też pobawić się paszą stosując tzw. flusching, lub do paszy dla loch dodawać SME Stabill z Schaumanna, to też powinno pomóc. Gorzej jeżeli jest to spowodowane mikotoksynami, bo po pierwsze mikotoksyny mogą powodować zaburzenia rui, a także dodatki neutralizujące mikotoksyny też mogą powodować brak rui lub ruje nie terminowe. Ale z tym SME Stabill możesz spróbować, może pomoże. Jeżeli chcesz to mogę Ci dać namiar na dobrego żywieniowca z Schaumanna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Snake    0

Hubert wiesz Plebanowicz ma trochę racji, normalnie pierwiastkom powinno się podawać po odsadzeniu prosiąt PG600. Powinno to wyglądać tak, w czwartek odłączasz, w piątek o tej samej porze podajesz PG600, i to na 90%powinno pomóc. Można też pobawić się paszą stosując tzw. flusching, lub do paszy dla loch dodawać SME Stabill z Schaumanna, to też powinno pomóc. Gorzej jeżeli jest to spowodowane mikotoksynami, bo po pierwsze mikotoksyny mogą powodować zaburzenia rui, a także dodatki neutralizujące mikotoksyny też mogą powodować brak rui lub ruje nie terminowe. Ale z tym SME Stabill możesz spróbować, może pomoże. Jeżeli chcesz to mogę Ci dać namiar na dobrego żywieniowca z Schaumanna.

 

Podobno świnia to takie zwierzątko, które jest wdzięczne za paszę. Co to jest SME Stabil?

Ja stosuje flusching wprawdzie ruje są ciche, ale są. Przed fluschingiem było gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Flusching jest ze się tak wyrażę zastrzykiem mocy. Jest to bardzo przydatne. SME Stabill jest to witamina E,A,C,D3, oraz Biotyna w wysoko przyswajalnych formach. Powoduje mniejszą podatność zwierząt na stres, zwiększa odporność, polepsza płodność, zmniejsza podatność na infekcje, wzmacnia nogi i raciczki. Tylko nie wiem, czy przypadkiem Schaumann nie będzie musiał ściągać tego z Austrii lub Niemiec, muszę zapytać kolegi. Podaje się tego 5-10g/szt/dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Spoko. Pewnie mamy problem z mytotoksynami. Troche plechy sie trafi. Trzba sie z tym uporać.

 

A Krzysio@ mozesz powiedizec jaki skutecznosci krycia były na fermach w których pracowałeś i jakie sposoby stosowano aby była wieksza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

W Austrii mieliśmy około 95%, ale tam tylko ja z szefem inseminowaliśmy, w Parcewie, to szkoda gadać, a w Niemczech około80%. W Austrii właśnie dodawaliśmy SME Stabil, pierwiastki zawsze po odsadzeniu prosiąt dostawały PG600, spacerowaliśmy z knurem, każda locha była inseminowana 3razy, co myślę że w dużym stopniu zwiększało skuteczność krycia. A na pozostałych fermach, to szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Snake    0

'Krzynio257

 

Jak wprowadzić loszki w ruje bez hormonów? Jedzą już prawie 2 tyg pasze dla loch karmiących i cisza? Masz może namiary do jakiegoś handlowca na Mazowszu, który sprzedaje Schaumana?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Snake    0

HubertOjdana@

 

W którym temacie na forum były zdjęcia Twojego lemkena?

Jak może to wyślij mi jakieś namiary do siebie na skrzynkę. Może uda mi się podjechać, któregoś dnia i zobaczyć Twoją wede.

 

HubertOjdana@

 

W którym temacie na forum były zdjęcia Twojego lemkena?

Jak może to wyślij mi jakieś namiary do siebie na skrzynkę. Może uda mi się podjechać, któregoś dnia i zobaczyć Twoją wede.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Snake@ jak bedziesz miał czas to wpadaj...chętnie pokażemy na system chowu trzody :)

 

Krzynio@ to jaka w parcewie jest skutecznosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Hubert@ dobrze żeby w Parcewie było 60%, czyli można powiedzieć, że 90, ale do góry nogami. A Pan N. to niedługo będzie bajki pisał jak bracia Grimm:) . Przyrosty ma na prawdę OK, bo na tuczarni 900 do 1000g, ale nie 1,5kg. Czyli jego świnie rosną 2razy szybciej niż każde inne, powinni zrobić tam fermę doświadczalną. Byłem tam kierownikiem, wiec wiem co tam się dzieje. A Pan N. mówi różne rzeczy, dla mnie twierdził, że potrafi zrobić lepsze premiksy niż Schaumann, stwierdził, że trochę fosforanu, chlorek lizyny i jakiś probiotyk, coś do zapachu i będzie rosło. A pod prosiaki do suchej dezynfekcji na porodówce ma jeszcze lepsze specyfiki. Śmiech na sali.

Edytowano przez Krzynio257

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Parcewo    0

Jako że to ja jestem Pan N. i przypadkiem z Parcewa a na dodatek pracował u nas także Pan Krzynio więc ad vocem mi się należy. Niejaki Pan Krzynio pracował u nas przynajmniej tyle ile maciora w ciąży chodzi czyli przez czas wystarczający aby stwierdzić ile prawdy jest w jego opowieściach o jego skuteczności wyproszeń na poziomie 95%. Okazało się jednak że z obiecywanych 95% wyprosiło się nawet nie 60 a dokładnie 54,9 %. Myślę że powodem tak niskiej skuteczności pokryć a następnie wyprosień było to, że w Austrii inseminował Pan Krzynio pod nadzorem szefa a w Parcewie szefa nie było bo szefem był Pan Krzynio. Może z knurem nie spacerował albo 3 razy nie inseminował.

Natomiast doradcą był doskonałym, posiadł duży zasób wiadomości. Nie wiem czy ten Pan Krzynio to jest ten sam Pan Krzynio który u nas pracował ale jednemu i drugiemu życzę wielu sukcesów w pracy.

Przy okazji dementuję doniesienia jakoby w Parcewie były przyrosty w tuczu na poziomie 1,5 kg albo wyprosienia na poziomie ponad 90%. Nie jest źle, ale do wymienionych wyników jeszcze nie doszliśmy. Pracujemy w tym kierunku. Na inne sensacyjne doniesienia na razie nie będę sie wypowiadał. Może ta wypowiedź wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bratgarka    2

Kocham takie sytuacje na AF. Są solą agrofoto. Najgorsze że po takiej riposcie temat umiera i już chyba się nie podniesie :).

Edytowano przez bratgarka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krzynio257    7

Witam Pana. Nigdy nic nie obiecywałem, a na pewno nie 95%wyproszeń.W tym temacie rozmawialiśmy o procencie skutecznych pokryć, a nie wyproszeń, to dwa zupełnie inne pojęcia. Chciałbym jeszcze sprostować, że w Parcewie pracowałem około 2,5miesiąca, może kilka dni dłużej, a locha chodzi w ciąży 3miesiące, 3tygodnie i 3dni, więc nie wiem jak po nie całych 3miesiącach można oczekiwać efektów, kierownik w tym czasie poznaje swoje miejsce pracy. A co do procentu wyproszeń Panie Dyrektorze, to na to składało się wiele innych przyczyn, nie tylko moje błędy, wiemy o tym obaj. Nie chciałbym dalej drążyć tego temat, bo ani dla mnie nerwy nie są potrzebna, ani Panu.

Dziękuję także za docenienie mojej wiedzy, oraz umiejętności, od Pana jak i z pracy na fermie w Parcewie także wiele się nauczyłem, za co naprawdę wdzięczny jestem. Życzę owocnej pracy, oraz wielu sukcesów.

Z wyrazami szacunku Krzysztof Jabłoński.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×