Skocz do zawartości
CzeStraM

Obora wolnostanowiskowa na rusztach

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Obora
CzeStraM    0

Witam wszystkich zainteresowanych B)

Jestem na etapie projektowania obory - obora rusztowa z kanałami pod gankami gnojowymi. Rozważam jednak opcję kanałów również pod legowiskami (tzn. kanały pod całą oborą - jedne przykryte rusztami, drugie płytami legowiskowymi).

Pytanie teraz jest takie: czy może ktoś z Was ma zastosowane podobne rozwiązanie u siebie (lub czy słyszał ktoś może coś na ten temat) ?? Czy ekonomicznie jest to trafne rozwiązanie - może lepiej "standardowe" kanały i zbiornik zewnętrzny.... :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Ja czytałem o takiej oborze w Holandii. Dobry sposób na zagospodarowanie miejsca i gdy nie masz miejsca na zbiornik na zewnątrz. Jednak jak dla mnie ma kilka wad. Kopiąc tradycyjne kanały tylko na korytarzach spacerowych wystarczy je odpowiednio zagłębić i pojemność wystarczy na zmagazynowanie gnojowicy. Poza tym nie robiłbym rusztów. Raz wpływ na kończyny. Dwa koszty robienia pod ziemią ogromne. Zdecydowanie taniej jest postawić zbiornik i zamontować zgarniacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

ja mam kanał pod częścią legowisk, dokładnie pod środkowymi tymi podwójnymi

dobre rozwiązanie jeśli ktoś ma taka możliwość to polecam

 

a czy kolega wyżej może mi wytłumaczyć na czym polega róznica chodzenia po betonie a różnica chodzenia po rusztach ???

 

i to i to teoretycznie jest za twarde

i teoretycznie podłoga lita jest jeszcze bardziej niebezpieczna

 

a wpływ na racice to takie trochę dziadkowe przekłamanie

nie jednokrotnie racice w oborach uwięzionych wyglądają gorzej jak w oborach rusztowych tylko ze krowy nie chodzą to jak to zobaczyć

 

ruszta to przede wszystkim wygoda i niskie koszty eksploatacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

CzeStraM    0

Właśnie tak to sobie mędrkowałem, że skoro stawiać kanały pod gankami gnojowymi to przecież pod legowiskowymi wystarczy wylać tylko posadzkę bo ściany kanału i tak już mamy z gnojowych (oczywiście ziemię trzeba wybrać ale chyba nawet tylko na gnojowe do szalowania i tak trzeba wybrać, co nie?).

A czy legowisko podwójne masz podzielone na 2 kanały? Ja chyba tak będę musiał zrobić bo środkiem będą słupy szły...

I jeszcze jedno: oborę masz w jednym obiegu slalomowym czy podzielone na mniejsze obiegi?? Zamierzam zrobić 1 obieg ale nie wiem czy wypali bo każdy kanał będzie miał inną szerokość (znaczy pod rusztami, pod gnojowym między legowiskami i przy paszowym są różne szerokości..) :huh:

No, jeszcze jedno: jak krowy na płytach legowiskowych się zachowują? Jest różnica w ich leżeniu na normalnych i płytach? Ocieplałeś je jakoś??

Z góry dzięki za odp. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

ja mam szambo podzielone na 2 części korytaz paszowy do okoła to jedno,

a legowiskaa i korytarz miedzy legowiskami drugie

 

na legowiskach są maty gumowe które zapewniają izolacją

co do słupów to musisz są różne sposoby na to żeby zostały w wyznaczonym miejscu

najprostszym jej po prostu je przedłożyć na dól te szambo jest mniejsze wiec idzie je wymieszać szybciej

ja nie mam słupów wiec nie mam problemu

mnie jakoś nie przekonuje jeden obieg jestem zadowolony z dwóch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

@rolstudent ja uważam że jest różnica w chodzeniu po rusztach. Nawet jak idę ja czyli człowiek jakoś nie zbyt wygodnie mi się idzie ze względu na te szczeliny więc i krowie komfortu to nie dodaje. Z doświadczeń które widziałem jasno wynika że w oborze rusztowej choroby kończyn występują częściej o 10-20%. Poza tym podłogi nikt nie robi "na gładko". Krowa wtedy nie ma problemu z poślizgami. A co do obór uwięziowych to nie ma co porównywać. Owszem mamy wygodę przy rusztach ale koszt budowy obory wzrasta minimum o 25%. Kolejny aspekt, który mnie odstrasza od posadzki szczelinowej to wysłanie stanowisk. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest piasek, jednak pozamula kanały. Jeśli obora byłaby na zgarniaczu piasek zgromadzony w zbiorniku można byłoby wyrzucić cyklopem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Moim zdaniem będzie, poza tym będzie większe stężenie szkodliwych gazów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

każdy robi jak uważa, ja o ile mam taką możliwość nie bawił bym się w osobny zbiornik

po co sobie utrudniać życie, zgarniaki pobierają prąd przepompownie itp

z doświadczenia wiem ze im prościej tym lepiej czyli ruszta, i niezależnie od tego czy beton lity czy szczelinowy to i tak nie naturalne podłoże do chodzenia dla krów

co do legowisk to maty rozwiązuj a sprawę przy tym są dobrym izolatorem cieplnym,

ale ty znów powiesz ze drogę

a ja znów ze bezobsługowe

 

ja ze swojej obory jestem bardzo zadowolony

doje 100 krów i obsługują ja tylko moi rodzice

jest cicha i mysle ze przyjazna dla krów bo 5 laktacji i więcej to nie rzadkość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

No widzę że każdy ma swoje zdanie i robi jak uważa ;) Kwestia laktacji nie jest tak ważna co życiowa wydajność. Owszem fajnie mieć rzeczy bezobsługowe ale to kosztuje. Budując obore i tak wydajemy kupę kasy więc czasem trzeba wybrać może nie lepsze ale sporo tańsze rozwiązania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

ale z drugiej strony jak tanio coś zrobisz to często znaczy że wyjdzie drożej bo będzie przy tym więcej roboty :P

A ja jeszcze tak kombinowałem ruszty przy korycie a na korytarzu kanał i stanowiska ścielone słomą

 

A jak tam zapach z pod rusztów jak duża obora to ma dobrą wentylację a przez to pewnie żaden smród się nie szwęda :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

Dla mnie najgorsze co może być to zrobić oborę w dwóch systemach utrzymania. Na dodatek płytka ściółka to jak dla mnie najgorsze rozwiązania, codzienny obowiązek i sporo słomy do zebrania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tadzik22    7

też w tej chwili projektuje oborę, i chciałem wszędzie pełną posadzkę-bo taniej i zdrowiej,ale już się wyleczyłem,zawsze ruszt będzie lepiej wypadał przy pełnej posadzce,jest sucho,a na posadzce będzie stała pulpa,i co zgarniaki będą jeżdzić co 3 godz. i ganiać krowy po oborze-lipa,.a żeby był komfort to trzeba chektolitry słomy.będzie ruszt przy paszowym i oba poprzeczne kanały,a między boksami może będzie posadzka bo będą głębokie boksy.pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zajac28    0

Mam pytanie odnośnie rozwiązania wentylacji w oborze z pełnym rusztem (brak zbiornika zewnętrznego)- nie chodzi o wentylację budynku tylko podpodłogową. Czy jedynym sposobem ograniczenia wydobywania się szkodliwych gazów spod rusztów jest takie rozwiązanie kanałów do mieszenia gnojowicy aby się kożuch nie przerwał, czy może istnieje jakiś sposób "wyciągania" gazów. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

cała zabawa z tym mieszanie jest po to aby ten kozuch przerwać

ca co prawda systemy gdzie na dobrą sprawę nawet nie dopuszcza się do wytworzenia tego kozucha chodzi mi o mieszaniu automatycznym obiegowym

ja ostatnio miałem wykonywane pomiary czystości atmosfery podczas mieszania

i powiem ze czujniki wskazały marginalne wartości, zresztą sam nie zauważałem zęby podczas mieszania zwierzęta jakoś się źle czuły lub np ja miał objawy zatrucia a często spędzam tam dużo czasu bo w tym czasie np myje ruszta i maty,

zwykle robi się to gdy obora już może być intensywnie wietrzona, wiec nie ma sensu stosowania dodatkowej wentylacji, i poniekąd ruszta działają trochę jako izolator dwóch mas powietrza

 

jeżeli ktoś ma obawy polecam stosowanie produktów do uzdatniania gnojowicy i stabilizacji mikroflory

takich ja EM, AHS stabilizator, czy PRP FIX naprawdę te produkty działają widać to szczególnie na grubości kozuch gnojowicy a przy okazji przy mieszaniu nie śmierdzi

 

a co do rozwiązań tańszych ja osobiście wole postawić droższy budynek a tańszy w eksploatacji a jednocześnie miej pracochłonny i energo chłonny niż na odwrót

nie twierdze ze zgarniacze to złe rozwiązanie mi się po prostu nie podobają, choć kiedyś też przezywałem zachwycenie, już mi przeszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57
Dla mnie najgorsze co może być to zrobić oborę w dwóch systemach utrzymania

Patrz my mamy 2 obory podzielone na głęboka ściółkę w części legowiskowej i ruszta przy korytarzu paszowym i nie zamienilibyśmy tego na żaden inny system hodowli bydła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zajac28    0

cała zabawa z tym mieszanie jest po to aby ten kozuch przerwać

ca co prawda systemy gdzie na dobrą sprawę nawet nie dopuszcza się do wytworzenia tego kozucha chodzi mi o mieszaniu automatycznym obiegowym

ja ostatnio miałem wykonywane pomiary czystości atmosfery podczas mieszania

i powiem ze czujniki wskazały marginalne wartości, zresztą sam nie zauważałem zęby podczas mieszania zwierzęta jakoś się źle czuły lub np ja miał objawy zatrucia a często spędzam tam dużo czasu bo w tym czasie np myje ruszta i maty,

zwykle robi się to gdy obora już może być intensywnie wietrzona, wiec nie ma sensu stosowania dodatkowej wentylacji, i poniekąd ruszta działają trochę jako izolator dwóch mas powietrza

 

jeżeli ktoś ma obawy polecam stosowanie produktów do uzdatniania gnojowicy i stabilizacji mikroflory

takich ja EM, AHS stabilizator, czy PRP FIX naprawdę te produkty działają widać to szczególnie na grubości kozuch gnojowicy a przy okazji przy mieszaniu nie śmierdzi

 

a co do rozwiązań tańszych ja osobiście wole postawić droższy budynek a tańszy w eksploatacji a jednocześnie miej pracochłonny i energo chłonny niż na odwrót

nie twierdze ze zgarniacze to złe rozwiązanie mi się po prostu nie podobają, choć kiedyś też przezywałem zachwycenie, już mi przeszło

Dzięki za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elemer    9

@Lukasz1987 a taka obora to ten wyjątek ;) tam ruszt ogranicza zużycie ściółki. Pisząc tamten post miałem z myślach płytką ściółkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statek    137

Patrz my mamy 2 obory podzielone na głęboka ściółkę w części legowiskowej i ruszta przy korytarzu paszowym i nie zamienilibyśmy tego na żaden inny system hodowli bydła :)

 

 

a mi sie ten system nie podoba, jest zdecydowanie wiecej pracy przy scieleniu sloma niz w 100% rusztowej. Poza tym gdybym mial taka obore to potrzebowalbym bardzo duzo slomy;/ co w moim rejonie jest trudne do osiagniecia.

 

Zaleta Twojego systemu jest brak problemu z racicami, ale nie wiem jak u Ciebie ale w oborze w ktorej bylem o takim systemie problemem bylo przenoszenie slomy z czesci legowiskowej na ruszta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukasz1987    57

zapobieganiu przenoszenia słomy na ruszta służy stary drewniany belek którzy jest pomiędzy częścią obiema częściami, wiadomo trochę na racicach zostaje ale szufla kilka min i mamy czysto.

Co do problemu ze ścieleniem to nie zauważyłem, wzdłuż ścian są korytarze przepędowe które służą także do ścielenia.

Fakt słomy idzie sporo,ale nie mamy z nią problemów bo bierzemy od starych znajomych, dla nas najbardziej optymalna była by głęboka ściółka w całej oborze ale z pewnych względów potrzebujemy gnojowicę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JoHnyD    3

Pozwólcie, że się wtrącę.. ;)

Rozważcie sobie jeszcze parę innych czynników przy oborze z pełnymi posadzkami i pracującymi na niej zgarniaczami:

- pierwszy i najważniejszy jak dla mnie - to możliwość awaryjności zgarniaczy. Wiadomo, sporo ruchomych elementów, stale pracujących. Znajoma miała taki problem, że napęd zgarniaczy był zamontowany na zewnątrz, przyszedł mróz 20parę stopni i co się stało...liny wiadomo, praktycznie cały czas są mokre, nanosiły na szczelinę w ścianie gnojowicę i sobie obmarzało. Trzeba było odkuć lód, pracownik odkuwał lud i przy okazji uszkodził płaszcz liny. Lina się osłabiła i w efekcie pękła, trzeba było całość wymieinć na nową, nie powiem jaki był koszt za m ale na pewno w granicach set złotych. Druga sprawa to kanał samospławny, którym spływa dopóki nie przyjdą mrozy. Ta część, która jest w oborze - jest ok, utrzymywana jest w niej jakaś tam temperatura, ale zewnętrzna, która odprowadza nam gnojowicę do zbiornika niestety nie jest juz tak dobrze izolowana i rzecz ma się podobnie, obmarza, obmarza aż utworzy nam się próg nie do przejścia...i trzeba naprawiać...w zimę...powodzenia zatem.

- drugi czynnik, nie wiem ile w tym prawdy, może to tylko plotka, ale jak dla mnie całkiem logiczny. Otóż, każdy zgarniacz przejeżdża nam parę razy dziennie po kanałach. A wiadomo, beton ma swoją wytrzymałość ale podobno nawet kropla wody x milion takich kropli może swoje zdziałać. I podobnie ma się rzecz w przypadku zgarniaczy, podobno, że po paru latach użytkowania zgarniaczy na kanale robi nam się lusterko, tak pięknie wyszlifowane lusterko, jaki będzie efekt to już chyba mówić nie trzeba, każdy na pewno nie raz miał problemy z krową która nie może wstać, bo się ślizga, nie mówiąc już o tych co im się nogi "rozjechały". Jest jakieś rozwiązanie i na taki przypadek, bo na kanałach kładzie się maty. Koszt wiadomo spory, efekt na pewno i pozytywny dla krów. Ale i to niestety ma swoje minusy. Słyszałem o przypadku kiedy maty poleżały przez dwa lata, a za którymś razem zgarniacz zepchnął całą matę do kanału poprzecznego... :D

- i jeszcze jeden aspekt, też całkiem przekonujący jak dla mnie. Jak zgarniacz "idzie" od początku obory i zgarnia sobie tą gnojowicę to dojeżdżając do końca, na odpowiednio długiej oborze niesie przed sobą piękną kałużę, głeboką na 20 a może i więcej cm, i długą na dwa metry. Praktycznie nie ma opcji, żeby krowa przeszła przez nią jakoś i miała dalej czyste kopyta. Sami się zresztą przyjrzyjcie na jakiejś oborze z takim rozwiązaniem, że krowy zawsze są jakoś podejrzanie brudne.

- odnośnie koszów - nie powiedziałbym, że takie rozwiązanie wyjdzie nam jakoś szczególnie taniej. Weźmy pod uwagę koszt samych zgarniaczy, koszt wybudowania potężnego zewnętrznego zbiornika, niejednokrotnie też trzeba stosować jakieś pompy do przepłukiwania kanału "samospławnego", także suma sumarum wyjdzie nam na to, że koszt wybudowania jednego czy drugiego rozwiązania, wyjdzie nam podobny. Może jedynie oborę "płytką" ze zgarniaczami pobudujemy szybciej, bo wiadomo nie trzeba dwa miesiące w ziemi siedzieć.

 

 

Słyszałem ostatnio, że są już - tylko na rynku zachodnim jak narazie niestety, ruszta z jakąś gumą, przez która gnojowica przelatuje, ale guma spowrotem się odchyla i zasłania szczelinę, co ma niby ograniczać wydostawanie się gazów to obory. Nie widziałem, nie mam żadnych doświadczeń z tym związanych ale jak by ktoś miał jakies foto albo info to bardzo chętnie posłucham :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CzeStraM    0

Witam. Dzięki za Wasze spostrzeżenia i opinie.. ;) Ogólnie to i tak już postanowione - bankowo cała na rusztach.. Ale poza tym pytań i wątpliwości nadal co nie miara.... Głównie teraz kieruję je do rolstudenta ale na każdą opinię czekam.. :D

Na jaką głębokość poszedłeś z kanałami?? Ja planuję oborę na ok. 90 dojnych + młodzież i suche i chciałbym pod rusztami zrobić rezerwę na ok. pół roku (wykluczam definitywnie zbiornik zawnętrzny - miejsce, pompy, pogoda itd.). Może przeginam ale jak wyliczyłem to potrzebowałbym ok 2mln m3 - myślę o dobrych trzech metrach gł. kanału, więc oborę wtedy podnieść o metr ponad poziom terenu...

Porodówkę masz w oborze?? Dobrym pomysłem byłoby przykrycie miejsc pod porodówkę i cielaki do 3 m-ca pełną płytą (znaczy się kanałów w tym miejscu)????

No i konstrukcja - czekam teraz na porównanie kosztów słupowej i bezsłupowej... Ogólnopolskie firmy. Później porównanie z lokalnymi wykonawcami... A Ty czym się kierowałeś ??

Ogólnie to mam niezły młyn, heh.. :blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

ja ma 3m w najgłębszym miejscu i 2,5 w miejscu pobierania gnojowicy

w sumie 1450 m3

obecnie utrzymuje 100 krów i 70 młodzieży

szambo tak na styk mogło być troszkę większe

 

porodówka to bardzo złożony problem

ja mam położone deski na ruszta i ściele tam słomą

ale rzadko przychodzi tam coś na świat znaczy staramy się zęby tak było ale nie zawsze tak jest

co do cielęta to wg polskich przepisów pół roku muszą być odchowywane na podłodze pełnej

w praktyce jest to 4 miesiące, i również kojce dla cieląt mam na deskach

z tego względu ze kiedyś chciałem cielętnik postawić i tak cielęta do 3 tygodni to kojce indywidualne

później 2 kojce grupowe

 

zarówno porodówkę i kojce dla cieląt można zrobić tak jak mówisz

pamiętaj tylko o kratkach ściekowych

tylko główny kojec dla krów zasuszonych to ruszt

 

w lato cielaki odchowywane za na wybiegu wracają do obory tylko na okres zimy

 

konstrukcyjna bez słupów to około 20% więcej

plusów jest kilka

pierwsze to ocieplenie łatwo położyć płytę poliuretanową

kolejnym jest proces mycia jest łatwiejszy

następnym jest dowolne wykorzystanie przestrzeni

o znajdzie się jeszcze kilka

ale to ty podejmujesz decyzję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja mam pytanko do speców od budynków czy takie rozwiązanie ma sens:

Chcę podzielić oborę na 2 części - przy stole paszowym i legowiskową. Ta przy stole ma być na ruszcie a pod nimi zbiornik na ścieki. Część legowiskowa ma być płytko ścielona słomą, jeden rząd stanowisk przy ścianie, 2 na środku obory( wejście od strony legowiskowej). Czy to dobry wybór? Gdyby tak było na rusztach prawdopodobnie znalazły by się maty z JFC, jakie są ich plusy i minusy? Po takich matach może poruszać sie robot? W przejściach między byłaby pełna posadzka, bez ściółki z lekkim spadkiem w stronę ruszt. Takie rozwiązanie pozwoliłoby zmniejszyć zużycie słomy czy też mieć więcej gnojówki na łąki. Po 2 stronie byłaby młodzież na głębokiej ściółce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

jakiś to sens ma na pewno jeden rząd legowisk to wtedy maty bo ścielenie przy rusztach odpada

2 rzędy niby możesz ścielić ale czy to rozwiązanie jest dobre ciężko mi określić

 

nie wiem jak maszyny do ścielenia przerzuca ruszt czy go nie będą zanieczyszczać słomą

moze to dobry pomysł ale na pewno wiele bardziej procochłonny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez MateuszW1129
      Witam tak jak w tytule chciałbym poznać opinie właścicieli takich obór ponieważ przymierzam się do budowy takiej obory.
      Dziękuje za odpowiedzi 
    • Przez Mateusznow
      Witam,
      Szukam budynku na halę do produkcji pelletu ze słomy myślałem żeby postawić halę łukową stalową ocieplaną pianką natryskową 20x11m z bramą przesuwną. W hali miałbym całą linie troche miejsca na palety z pelletem i wózek widłowy. Czy taka hala wystarczy? A na słomę myślałem postawić niedaleko hale 30x10m bez żadnej bramy, sucha słoma była by w zimę ale w normalne stogi też bym układał. Hala lekka a na niej plandeka. Co myślicie o tym?
    • Przez Artaban
      Cześć! Mam do was sprawę. Chcę stary budynek (schemat na dole) przerobić na oborę dla opasów, i tu moja prośba. Podpowie mi ktoś jak najlepiej to zrobić żeby było jak najmniej roboty z byczkami przy wyrzucaniu obornika, najlepiej turem ale jeśli się nie nie da to będą widły. A może ruszta? Dodam że chcę aby była to obora wolnostanowiskowa.
       
      Proszę nie pomijajcie tego, naprawdę zależy mi na waszych poradach.
       
      Zbieram wszystkie wasze uwagi, piszcie co byście polecili. Pozdrawiam
      Plan.bmp
    • Przez 1994szymon
      Siema!!! Mam dwa silosy bina(30t każdy). Mam zamiar w niedługim czasie dokupić jeszcze jeden (od 45 do 60t). BIN to porządna firma z tradycjami i jestem do niej przekonany jednak ostatnio obejrzałem stronę silosów Michał. Są tam silosy z lejem. To by było dobre rozwiązanie, jednak nie podaje ona ceny(chyba że się dobrze nie przyjrzałem ). Chciałbym się dowiedzieć jak są wykonane, z jakich materiałów (chodzi mi konkretnie o opinie właścicieli bo na stronie mogą sobie pisać co chcą ).
       
      P.S
      Jeżeli chodzi o lej to mi nie robi większej różnicy czy wewn. czy zewn.
    • Przez FajnyMarcus
      Witam chętnie wysłucham jak nie władować się w duże koszty i jak tanio wybudować. Z czego zrezygnować żeby uniknąć kosztów. Po kolei może ktoś coś dodać co się opłaca kupować z czego ściany robić, z czego dach, z czego drzwi itd. Na razie wychodzi mi tak że 1m2 wychodzi:
      cegła pełna 26zł
      pustak 22x25cm 27zł
      suporex 24x59cm 22zł
      suporex 24x39cm 19zł
      pustak żużlowy 24x49cm 20zł
       
      Może znacie inne cenniki materiałów na ściany? Podzielcie się.
      Materiały na garaż i na rozbudowę obory. Z czego można zrobić sufit w oborze? Mamy betonowy ale za nisko jest a można podnieść nawet o 1,5m bo nad tym jest słoma. No i z czego? Na 1m2 może być obciążenia rzędu 500kg max. No nie wiem z czego bo beton ok bo na lata bo się za zbroi, jakąś belkę się zrobi i ok ale nie wyobrażam sobie jak takiej inwestycji bo trzeba tam wrzucić z 25m3 betonu. Obora 7,5mx16m. Nie przeraża mnie koszt bo on rzędu 6,5k spoko. Ale samo lanie przecież steterem (pompą) nie sięgnie do 16m. Jakiś inny pomysł? Sufit musi izolować i żeby się nie skraplała na nim para wodna. PS. nie ma szans bez sufitu bo obora jest pod jednym dachem z duużą stodołą razem ich dach wynosi z grubsza 200m2 a w najwyższym punkcje stodoła ma z 8m na oko.
×