Skocz do zawartości
krzysio58

Przyczyny spadku żyznosci gleby

Polecane posty

winson92    0

moim zdaniem nalezaloby sprawdzic PH ziemi wziasc probki ziemi do sprawdzenia w laboratorium. tam ci sprawdza dadza wyniki czego brakuje a czego jest za duzo w glebie.

 

a wapno stosowales kiedykolwiek czynie?

 

jesli zle doradzam to poprawcie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fezoi    47

Badanie ph i zasobności w makro składniki zawsze się przyda, ale problem może być bardziej złożony. Mogła się np. wytworzyć podeszwa płużna lub gleba jest "martwa".Możliwości jest wiele .Na podeszwę to głębosz lub stopniowe pogłębianie orki zimowej.Przyorując słomę warto dodać azot, przy niskim ph wiadomo, wapno .Poplony na przyoranie, obornik i prawidłowy płodozmian też glebie nie zaszkodzą .Takie jest moje zdanie .Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

suzuki21l    5

co 3 lata przydało by się okopowe uprawiać, słomę przykrywać z mocznikiem, no i obornik ,obornik , + obornik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zetek5340   
Gość Zetek5340

Spróbuj głęboszem ją przerobić powinno pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slaw17    22

Napisz jakie rośliny siejesz, czy stosujesz obornik lub gnojowicę, kat. gleby, kiedy ostatnio wapnowałeś pola, ile sypiesz nawozu. Z tymi danymi będzie łatwiej coś poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOREZ    34

Raczej zbyt wysoko azotem kolega nawozi.

Proponowałbym analizę gleby, sprawdź stosunek P:K.

Wapnuj mniejszymi dawkami przez okres 3 letni.

Głębiej uprawiaj, płyciej wykonuj orkę.

Poplony jak najbardziej wskazane.

Płodozmian przede wszystkim.

 

Być może siew uproszczony zda w tym przypadku rezultat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pabloooo    13

zdecydowany brak wapna na twoich polach, niskie pH, i zniszczona struktura poprzez brak tego pierwiastka co powoduje ze masz problemy z gospodarka wodno-powietrzną . Na początek do 3 ton dobrego wapna na pole na ha i przez kolejne lata(2) zmniejszyć ilość wapna (do 1-1,5 t na ha) i po 3 latach zbadać zasobność gleby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Denison    1

Poprostu ziemia uległa procesowi zwanemy ,,zmęczeniu gleby,,

Niektórzy znawcy wyrażają pogląd, iż ze zmęczeniem gleby mamy do czynienia wtedy, gdy dochodzi do wystąpienia niżej wymienionych czynników:

 

 

-jednostronnego wyczerpania jednych składników pokarmowych z gleby lub nadmiernej akumulacji innych;

-obniżenia wartości pH (zakwaszenia gleby);

-nadmiernej koncentracji soli (wysokie EC gleby);

-akumulacji fitotoksycznych chemicznych środków ochrony roś­lin lub zanieczyszczeń antropogenicznych.

Edytowano przez Denison

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ksys    2

Nikt nikogo nie zmusza do stosowania nawozów i śor,zawsze można przejść na produkcję ekologiczną ale tam do produkcji należy dołożyć zużycie swojego kręgosłupa.Poza tym w ekologie można się bawić na kilku hektarach,a nie na kilkudziesięciu.Mam sąsiada,który prowadzi prawie ekologiczne gospodarstwo(nie stosuje nawozów i śor twierdzi,że jest niopłacalne)to gdy przyjdzie do zbiorów to okazuje się,że z hektara jęczmień mieści się do zbiornika kombajnu.Jeżeli komuś takie gospodarowanie odpowiada to OK ale większość rolników woli gdy na ich polu rośnie piękne zboże,które daje duży plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmija2a    1

No to ja bym proponował:

 

- zrezygnować z pługa

- dobry płodozmian

- mniej chemii

- ograniczyć liczbę przejazdów na polu.

 

Przynajmniej tak mi się narazie wydaje, na moich 5,6kl. piaskach.

Niestety na te efekty, trzeba dłuuugooo czekać. Napewno, mniejsze plony, ale też i mniejsze nakłady. Trzeba też trochę innego sprzętu, a to też kosztuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Nie chcodzi mi o to żeby ktoś mi gratulował plonów, poprostu niezgadzam sie z twoja teorią. Nawozów nie sypie dużo, wapno sieje tylko te z cukrowni. Jezeli ma sie dobre gleby i dba sie o nie to sa efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

A ja powiem tak, gdyby stosowanie ŚOR i nawozów sztucznych nie było opłacalne to by ludzie ich nie stosowali.

Co do przyorania słomy, bez N to da odwrotny skutek do zamierzonego, trzeba dac mocznik, chyba że się dysponuje obornikiem czy gnojówką.

Co do poplonu z gorczycy, bez N daje jej marne szanse do dobry rezultat :P Łubiny to już inna bajka, ale zaprawić nitragina by się przydało.

Możesz mówić żeby nie stosować chemii ale niestety bez wapnowania o dobrych rezultatach można zapomnieć. Główną przyczyną kwaśnych gleb są m.in kwaśne deszcze, i przewaga opadów nad ewaporacją, na dalszym miejscu jest dopiero stosowanie nawozów "kwaśnych". Oczywiście można i nie wapnować tylko jaki jest sens siać żyto czy owies na lepszych glebach? Bo sianie pszenicy czy rzepaku na niskim pH to będzie klapa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

Podstawowe wady spadku żyzności to WAPNO!!!!! (niskie Ph) jak również brak pruchnicy zacznij siac poplony na przyoranie i przekonasz sie po 2 latach co to daje, ja zeszłem z nawozami do 1/3 dzięki temu przy tym samym i wiekszym plonowaniu.

 

W moim przypadku ziemia zaczeła dawac konkretny plon po 3 latach siania poplonów i po wapnowaniu w drugim roku poplonów, niestety ja poplony orze na wiosne to wielka strata, żeby tak na zieono zaorac to dopiero masy przybywa w ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Hubert Ja stosuję EM 6 rok wcześniej robił to Ojciec i widzę efekty UG-max to fakt jest UG-szajs ale EM działa przynajmniej w moich warunkach.

Ja nie liczę poplonu jako dawki nawozowej, może to błąd bo przy tym samym nawożeniu na kawałkach gdzie był poplon i go nie było efekt plonu rośliny był widoczny, ale z drugiej strony wzrosła ilość masy organicznej w glebie. Należy zauważyć, iż gorczyca poprała znaczne ilości P i K dlatego to co oddała to jedynie część gdyż część masy zgnije a nie rozłoży się na próchnice a przecież w całej roślinie wartości odżywcze były. Na pewno zwiększy Ci się objętość wodna bo gorczyca ma bardzo rozbudowany system korzeniowy a obecnie dobra gospodarka wodna to spora część sukcesu. Ważne jest też to, że jakby nie patrzeć miałeś roślinę fitosanitarną (jeśli oczywiście posiałeś takową odmianę). Gdzieś kiedyś wyczytałem, że 30t poplonu z gorczycy to 7-10t obornika. tylko nie kojarzę, gdzie poszukam i dam znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tyle, że obornik dostarcza już gotowych substratów do budowy humusu, a w przypadku poplonów muszą one najpierw zostać rozłożone do składników ulegających humifikacji. Ogólnie im wprowadzana do gleby substancja organiczna ma mniejsze powinowactwo węgla do azotu tym szybciej ulegnie przetworzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Hubert Ja stosuję EM 6 rok wcześniej robił to Ojciec i widzę efekty UG-max to fakt jest UG-szajs ale EM działa przynajmniej w moich warunkach.

Ja nie liczę poplonu jako dawki nawozowej, może to błąd bo przy tym samym nawożeniu na kawałkach gdzie był poplon i go nie było efekt plonu rośliny był widoczny, ale z drugiej strony wzrosła ilość masy organicznej w glebie. Należy zauważyć, iż gorczyca poprała znaczne ilości P i K dlatego to co oddała to jedynie część gdyż część masy zgnije a nie rozłoży się na próchnice a przecież w całej roślinie wartości odżywcze były. Na pewno zwiększy Ci się objętość wodna bo gorczyca ma bardzo rozbudowany system korzeniowy a obecnie dobra gospodarka wodna to spora część sukcesu. Ważne jest też to, że jakby nie patrzeć miałeś roślinę fitosanitarną (jeśli oczywiście posiałeś takową odmianę). Gdzieś kiedyś wyczytałem, że 30t poplonu z gorczycy to 7-10t obornika. tylko nie kojarzę, gdzie poszukam i dam znać.

 

Mam pole o powierzchni 7ha, w kształcie idealnego kwadratu. Przeznaczyłem je na doświadczenia właśnie z UG-M oraz gnojowicą. Pole podzielone na 2 cześci I gnojowica II UG po 3 latach porównywalnie lepszy efekt jest na polu nalewanym gnojowicą.

 

Ponadto tak jak Bobek pisze, naturalne nawozy dostarczają wiecej mikroorganizmów niż różne sztucznie produkowane Emu i inne.

 

Krzysio@ dobrze piszesz, ale przeczysz sobie, jezeli chcesz przywrócić harmonie ziemi i ogolnie przyrody to napewno sztucznie produkowane robaczki i mikroorganizmy z EMów tego nie zrobią. Lepsze efekty dają nawozy naturalne - niestety nie każdy je posiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

UG-szajsu do EM nie porównuj ;) Po za tym pisałem już o tym kilka razy w innym temacie i co niektórym na PW, że sieję poplony gdzie tylko się da. Poplon + EM działa jak nawóz naturalny, co do samego EM nie wiem czy coś by zdziałał, ściernie po pszenicy rozkłada ładnie i nie ma problemu w rzepaku, tak samo z liśćmi buraka w pszenicy. Słomę z qq także bardzo szybko rozkłada.

Ponadto tak jak Bobek pisze, naturalne nawozy dostarczają więcej mikroorganizmów niż różne sztucznie produkowane Emu i inne.

Z tym się całkowicie zgadzam, ale zastosuj EM na słomę z qq i zobaczysz że będzie różnica w rozkładzie ;)

Oczywiście mówię tu u uprawie bezorkowej bo takową stosuję. Jak to jest w orce to nie wiem. U mnie się to sprawdza resztki pożniwne w szybki i skuteczny sposób są przetwarzane na próchnicę, dodatkowo bakterie zwiększają ilość CO2 w glebie co także jest korzystne. Aha i nigdzie nie napisałem że bakterie zastąpią nawozy ;) Przyczynią się do lepszego wzrostu tak ale nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania roślin w NPK i inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

Różnicy w rozkładzie kolega chciał zobaczyc ja co roku tne porznie z gryki i przed talerzowanie odrazu bior eopryskiwacz 30kg mocznika na hektar i pryskam i talerzuje, za miesiąc nie ma śladu gryki a masy mam z tego od groma zawsze, w sumie juz w tym roku roku nie bedzie pryskania bo badania sobie znowu zrobiłem to już azotu mam pod dostatkiem w glebie jedynie soli mi brakuje i znowu wapna na jesien wtankuje z 50t, i poplony ozime zrobie bo jare to strata ogromna.

 

Dokładnie, niech ktoś zajedzie sam do stacji badania ziemi i zapyta co powinno byc w ziemi to powiedzą, że nie wyrównasz Ph niemając odpowiedniej ilości pruchnicy w glebie, no i co do sypania samego Azotu zdeka głupota, żebym sypną 170kg azotu na mieszanki str. zbożowe to wszystko leży, w tamtym roku robiłem ten eksperyment połowa kawałka saletrzak 100kg, druga połowa 150kg i klapa peluszka nie rosła jak powinna, no i wszystko prawie leżało ot i mi impreza. Gleba 4-5 klasa więc to nie luks ziemia ale daje piękny plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak ktoś już wcześniej powiedział podstawa to uregulować pH. smile.gif Bez tego nie ma co sypać nie zliczonych ilości nawozu, bo w środowisku kwaśnym przyswajalne formy składników stają się nie pobieralne dla roślin. wink.gif EM nie zastąpią nawożenia PK, oczywiście jeżeli wcześniej ktoś obficie nawoził potasem i fosforem, to przez kilka lat może nie zauważać spadku. tongue.gif Wystarczy posiać rośliny, którym wysokie nawożenie PK sprzyja, to o niskiej zasobności przekona się bardzo szybko. smile.gif Przykładowo żyto potrafi nawet 20 lat znosić nie nawożenie PK, bez widocznych efektów, o ile wcześniej ktoś obficie sypał nawozy. wink.gif Jak już wcześniej padło drobnoustrojom glebowy bardziej odpowiada pH słabo kwaśne lub obojętne. Także taniej wyjdzie uregulować pH niż lać nie wiadomo ile EM. tongue.gif

 

Moja opinia jest taka, EM nie zastąpią nawożenia, dobrego zmianowania itp. Są uzupełnieniem podanych aspektów, realnie widać ich działanie. Gleba to twór żywy i pewne rzeczy wychodzą po kilku latach, także nie zawsze to co jest opłacalne w danym roku, będzie rzeczywiście korzystne w wymiarze długo terminowym. Obecnie rolnictwo skupią się na jak największym dochodzie z jednostki powierzchni w kontekście plonu, natomiast nie skupia się na tym, jakie ma to oddziaływanie na miejsce produkcji na przestrzeni lat. Na szczęście coraz więcej mówi się o rolnictwie zrównoważonym.

 

Podpisuje się pod @mineral1. Nikt nie każe sypać ogromnych dawek. Chodzi o zrównoważone użycie nawozów.

 

Prowadzono badania odnośnie występowania Azotobactera i z badań wynikało, że jedynie w 50% polskich gleb dało się go oznaczyć, bo reszta była za kwaśna i w nich nie występował. smile.gif Co więcej, bakterie symbiotyczne Rhizobium nie będą dostarczać azotu, jeżeli pH będzie nieuregulowane, zresztą spróbuj posiać roślinę motylkową na kwaśnym polu. tongue.gif Dżdżownice także, muszą mieć odpowiednie pH, aby dobrze funkcjonować i namnażać się. wink.gif

 

Nie chce mi się dalej pisać, ale generalnie, aby drobnoustroje glebowe dobrze się rozwijały, trzeba im zapewnić dobre warunki życiowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

zgadzam sie z bobek_farmer .

jesli sie zadba o dobre pH gleby i bedzie sie utrzymywalo je na poziomie optymalnym to bakterie sie beda rozwijaly same i plony beda na wysokim poziomie ale naworzenia NPK nie da sie zastapic bakteriami napewno .

i nadal nie uslyszalem odpowiedzi na moje pytanie jak uprawiac rzepak i jeczmien na ziemi o pH 4,0 i bez naworzenia NPK jakie beda plony a co za tym idzie jaki bedzie zysk z ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

Tylko jak w miarę szybko zwiększyć poziom próchnicy? Ostatnio byłem na pewnym szkoleniu. No i pewien rolnik który prowadzi swoje gospodarstwo metodami ekologicznymi, stwierdził że gdy zaczynał w ten sposób gospodarować, poziom próchnicy wynosił około 1,5%, a teraz po 15 lat ma średnio 1,8%. Dodam że stosuje płodozmian o którym wielu z nas może tylko pomarzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

to zaprzestaj stosowania nawozów poza N i napisz co ci wyszło po kilku latach wink.gif EM wspomoże ale nie zastąpi składników mineralnych, 6 lat bezorkowej stosowania poplonów EM, płodozmian że żadna roślinie nie powtarza się częściej jak co 4 lata rośliny nie należą do tych samych rodzin i co samo nie rośnie wink.gif widać to po próbkach gleby które idą do analizy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    94

masz racje w 1 kg dobrze przefermentowego obornika jest wiecj bakterii niz w litrze dowolnego preparatu.

pare faktow z literatury fachowej-w dobie internetu pewnie nie kazdy wie ze cos takiego jest,

w ciagu ostatnich 50 lat srednia ilosc prochnicy w glebie w polsce zmniejszyla sie o 40%.

przyczyny;

zmiany klimatu-cykliczne susze, drastyczne obnizenie poziomu wod gruntowych, bezmyslna melioracja,

specjalizacja gospodarst-coraz wieksze rozlogi jednej uprawy,brak miedz,zagajnikow itp,brak plodozmianu lub bardzo uproszczony, wyeliminowanie wielu gatunkow roslin-motylkowe,okopowe,trawy na gruntach ornych

brak nawozenia organicznego,

mechanizacja-coraz ciezszy sprzet-podeszwa plozna, u nas na bardzo ciezkich glebach to widac szczegolnie,

chemizacja-niewlasciwe stosowanie nawozow i opryskow,gdyby stosowac same nawozy azotowe to po 20 latach juz nic nie urosnie-zakwaszenie gleby bedzie tak duze, wieksze plony uzyskuje sie gdy nie uzywa zadnych nawozow niz sam azot.

wpyw roznych czynnikow na plony:

pogoda ok. 50%[opady,temperatura,naslonecznienie]

nawozy,opryski-25%

gleba,uprawa-15%

jakosc ziarna-10%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×