Skocz do zawartości

Polecane posty

fumfel    0

Witam wszystkich forumowiczow. Kupilem niedawno ursus 914 85r i mam problem z obrotem plugu, obraca tylko w jedna strone a w druga nie chce, zeby obrocil musze zamieniac weze miejscami. Mam 4wyjscia hydrauliczne z podnosnika, probowalem zamieniac je miejscami ale bez efektu....mial kos moze podobny problem?? Dodam ze pompa jest nowa kipruje ladnie z tym ze nie wiem dlaczego wajche trzeba wdusic do dolu zamiast pociagac do gory zeby kiprowal. prosze o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamcioxxxx    0

nie chce podnosic podnośnika ursus 385 na wolnych obrotach jak dam gaz do konca to powoli podnosi ale jak puszce gaz to zaczyna opuszczać co morze być tego powodem ? pozdrawiam i czekam na odpowiedz

 

Połączony

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariusz27    4

a wumieniales wogole kiedykolwiek uszcelniacze w tloczysku glownym podnosnika mysle ze to jest powod zurzycie uszczelniaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gieru    0

Miałem kiedyś to samo.

Po pierwsze słabo podnosi - ewidentna wina pompy. Nawet na małych obrotach powinna pług 4 skibowy, agregat 2.8 szarpnąć bez problemu.

Po drugie mówisz ze zaraz opada - wina pierścieni na tłoczysku. Najpierw lecą pierścienie a zaraz za nimi pompa bo pcha olej w dziurawca ;) i nic z tego nie wynika ;)

Od dawna masz ten ciągnik? Targał jakieś ciężkie sprzęty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mocher    8

koledzy a co trzeba ustawić w podnośniku bo jak podniosę jakiś pług agregat lub cokolwiek to gdy jest już w górze to powinno pompę rozłączyć i dać podnośnikowi opaść przez nieszczelności na tłoczysku (jeśli ma słabe uszczelniacze na tłoczysku) a ona daje cały czas, uszczelniacze były mieniane więc nie powinna wogóle opadać a pompa słychać jak pracuje ciągle, dodam że mam również 2 siłowniki wspomagające i podnośnik nie jest oszczędzany bo dźwiga dość ciężkie sprzęty. Po cichu myślę że pewnie trzeba zawór wyregulować ale nie wiem gdzie on się znajduje i jak go wyregulować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

W niektórych ursusach pod siedzeniem jest takie pokrętło które służy do zamykania tego całego obwodu aby podczas transportu nie opuścił. Poczytaj w instrukcji jak to jest dokładnie i dowiesz się czy masz to w swoim ciągniku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mocher    8

mam ten zawór ale już raz mi podnośnik się rozleciał bo właśnie go zakręcałem z ciężarem podczas transportu na pole żeby pompa nie pracowała, ale wtedy siłowniki wspomagające nie pomagają i wszystko wtedy siedzi na tłoczysku i aż mi ścięło tego bolczyka co trzyma tłoczysko i tłok wypadł z tulei i wpadł do tylnego mostu ale na szczęście nic nie uszkodziło bo akurat był na zębach cały czas podnoszony do góry :D i właśnie nie wiem gdzie trzeba to jakoś i jak podregulować, czy to wina zaworu czy może rozdzielacza?

Edytowano przez mocher

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

To jest to jakaś grubsza sprawa....Z tymi podnośnikami to są jajca,w 904 cztery razy zdejmowałem plecak. Ale i tak nie jest do końca dobrze, bo nie wajcha nie ma pełnego skoku tylko niby nie powinna podnosić a podnosi.... <_<

Chodzi Ci o ten zawór?:c5bf.jpg

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mocher    8

tak ten sam zawór tylko ja mam starego typu i jest on z góry wkręcany, a co do twojego problemu to spróbuj przestawić dźwignie od tych regulacji pozycyjnych i siłowych do samej góry i wtedy powinien podnośnik reagować na każdy milimetr ruchu dźwigni od podnoszenia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Tylko że ten zawór jest od hydrauliki zewnętrznej która jest zależna od mikropompy.Zakręcając zawór powinieneś wyłączyć także pompę od hydrauliki wewnętrznej.Możliwe że przez to się tak stało...

 

Dzięki za radę ;) Zobaczę czy to pomoże :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Panowie , mam taki problem w c-385 .

 

Mianowicie wczoraj orałem , rano gdy był zimny podnosił "skokowo" - ok powiedzmy ,że ma prawo (choć teraz nie jestem tego taki pewien ) , pojechałem orać , rozgrzał się - podnosił bardzo ładnie , przyjechałem do domu w srodku dnia , po kilku godzinach znów pojechałem , znowu podnosił "skokowo" przejechałem kilka razy i powinien już podnosić ładnie a on nadal tak szarpał powolutku do góry - wpadłem na pomysł by włączyć i wyłączyć pompę (pod schodkami) - pomogło zaczął znowu płynnie i ładnie podnosić .

Dziś pojechałem wykańczać orkę - myślałem ,że będę musiał pług z pola ściągać innym ciągnikiem bo za cholere nie chciał podnieść :mellow: kilka - kilkanaście razy włączałem i wyłączałem pompę - w końcu podniósł "skokowo" szarpiąc przy tym (jak to zwykle bywało rano) .

 

Na mój rozum jakiś frez , tryb , wypust się wyrobił i nie chce włączać pompy (teraz sobie myślę ,że to to powodowało szarpanie gdy był zimny olej ) , zdjąłem tą pokrywkę z dzwignią przy pompie i się załamałem bo nie widzę możliwości wykręcenia tej pompy (jak patrzę po zdjęciach nowych pomp to są tam tylko 2 śrubki ?) , czytałem ten temat i boję się ,że to może być jakieś uszkodzenie mechanizmu sprzęgającego pompę ? A tego nie można naprawić bez rozpoławiania ?

 

Chyba się załamię , bo orki jeszcze sporo , ale najgorsze jest ,że mam większy agregat i nie pociągnę go innym ciągnikiem ...

 

 

EDIT: wyjąłem pompę , nie widzę żadnej nie prawidłowości w niej , frez w najlepszym stanie , ręką nie mogę jej przekręcić , jest produkcji "Hydrotor" czy jakoś tak z 2004 roku .

 

Czyli kłania się rozpoławianie :( Ktoś ma pojęcie ile kosztują części ?

Edytowano przez pawlus224

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Nie tylko co rozpoławianie, tylko rozdzielacz chyba jest tu przyczyną.U Nas jest tak w 904 ale podnosi czy ciepły czy zimny.Ale zapnij pług samemu, to już nie da rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    186

To na pewno nie będzie napęd pompy, bo jakby zerwało to nic by podnośnik nie reagował i słychać by było piszczenie, zgrzyt ze skrzyni pośredniej.

Może byś właśnie rozdzielacz, lub zawiesił się zawór w plecaku. Weź odkręć korek pod szybkozłączami , zobaczysz w środku śrubę z nakrętką, jakimś bolcem, wkrętakiem ją uderz, Odbije bo to jest tak jakby na sprężynie, może puści.

Jak ni to raczej możesz ściągać plecak i szukać jakiś mechaników co się trochę na tym znają.

A jeszcze jak przestał podnosić to miałeś ciśnienie na szybkozłącach do kipru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

tomek73 dobrze gada. Jak się napęd spierniczy, to raz i na amen :)

 

pawlus- poziom oleju i filtr sprawdzałeś? O-ringi na króćcu ssawnym pompy są ok? Dzieje się tak samo na wszystkich rodzajach regulacji automatycznej podnośnika? Masz w nim może pompkę wspomagającą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Podnosił szarpiąc , po kilka cm i przy tym było słychać takie "szumy" wtedy tą małą dzwigienką wyłączyłem pompę (dzwignia od podnośnika była cały czas w pozycji podniesione , ale podnośnik nie zdążył podnieść do końca ramion) , ponownie ją włączyłem i podnośnik podniósł żwawo do góry (tak jak powinien) .

 

Innego razu ileś razy przełączałem tę dzwigienkę bo nie chciał wcale podnieść na ciepłym oleju (co dziwne wyłączała się ciężej niż zwykle) i nie było reakcji , dopiero za którymś razem podniósł szarpiąc i wydając szumy ...

 

Po przestawieniu dzwigni hydrauliki zewnętrznej brak reakcji (a chyba powinno wyraźnie zdusić silnik , albo chociaż wydać odgłos ,że ciężko ma ? Na każdej pozycji jest to samo - nie ma różnicy .

 

Oleju dolałem przed pracami polowymi , bo wydawało mi się ,że to szarpanie podnośnikiem było przyczyną niskiego stanu (dolałem 10 litrów hipolu 6 i dopiero miarka się zaczeła maczać ) .

 

Filtrów oleju nie ruszałem . O-ring jest na tym końcu co wchodzi w korpus jeden , nie jest ani poszarpany ani nic . Nie wiem czy mam w nim pompkę wspomagającą - jeśli ktoś mi wytłumaczy gdzie ona jest to odpowiem na to pytanie .

 

Mówicie ,że to rozdzielacz ?

Spróbuję tak jak mówicie "puknąć" w tą śrubkę z tyłu (wiem która to ) .

 

Nie ukrywam ,że się na tym nie znam , ale na "chłopski rozum" objawy są takie jakby "coś nie trybiło" , wcześniej gdy był zimny tak podnosił szarpiąc po kilka cm , a teraz jest tak nawet na rozgrzanym oleju (o ile wogóle podnosi , bo zdarzyło się ,że wogóle nie było reakcji) . Więc wygląda jakby coś stopniowo się zdarło ? Sam nie wiem .

 

Wszelkie porady , trop by rozwiązać ten problem są dla mnie cenne , sam tego robił nie będę (jeśli to coś poważnego) ale chociaż może coś podpowiem mechanikowi dzięki wam .

 

EDIT: Tata podsunął mi myśl ,że to może pompa się zatarła ? Skoro koledzy w tym temacie pisali ,że nowe pompy dawało się ruszyć rękoma , a ta moja jest ręką nie do ruszenia ? Pewnie mogła się zatrzeć skoro był ubytek oleju ?

Edytowano przez pawlus224

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stefano1    39

Pompka wspomagająca (tłoczkowa) znajduje się pod pompą od wspomagania. Jeśli z prawej strony masz oprócz zasilania i powrotu do pompy wspomagania jeszcze dwa przewody idące w stronę tylnego mostu, to to, do czego są podłączone w skrzyni pośredniej to pompka wspomagająca.

Pytałem o pompkę wspomagającą, bo po wyłączeniu głównej pompy hydraulicznej, potrafi ona czasem (w zależności od ogólnego stanu technicznego) podnieść sama lżejsze maszyny :) Skokowo, centymetr, po centymetrze. A to mogło by wskazywać jednak na brak działania głównej pompy hydraulicznej w Twoim ciągniku.

 

Luzowałeś może przewód z wyjścia pompy? Powinno bardzo mocno rzygnąć olejem ;)

 

Po wykręceniu pompy nie patrzyłeś, czy idzie przekręcić frezem w który wchodzi pompa w skrzyni pośredniej? (nie powinno się dać, bo zazębienie jest stałe). Bo to była by 100% diagnoza napędu pompy.

 

Dało się ruszyć Twoją pompę jakkolwiek, czy stoi na dębowo? Bo faktycznie mogła stanąć kołkiem i rozwalić napęd.

 

Ale zanim zaczniesz rozbierać, zajrzyj do filtra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

To tak , na tę chwilę wydaje mi się ,że nie mam pompki wspomagającej (z prawej strony jest taka blaszka z otworami wentylacyjnymi i wychodzi z niej właśnie tylko jeden gruby przewód i drugi cieńszy i idą w stronę zbiornika oleju wspomagania ) , ale jutro sprawdzę na 100% .

 

Pług waży minimum te 450-500 kg i opisane zachowania podnośnika były gdy pług był podczepiony .

 

Nie luzowałem przewodu , tylko tyle ,że wykręciłem całą pompę i przewód odkręciłem (jutro skręcę i zastosuje się do tego co piszesz ) .

 

Pompę dziś sprawdzałem czy da się ruszyć , ręką nie ma szans ale już kombinerkami dało się , przyłożyłem palec do otworu zassawnego pompy przekręciłem raz w koło i nic nie poczułem by zassało (choć może nie powinno ? ) . Na stałe nie stanęła bo do końca podnosił ale "skokowo" , jedynie na swój głupi rozum zastanawiam się czy może się nie zatarła i raz tłoczy tyle o ile , raz wcale , a wcześniej (na rozgrzanym) bardzo dobrze - czy jest to możliwe ? Czy taką pompę da się jakoś sprawdzić poza ciągnikiem ?

Nie patrzyłem czy tryb da się ruszyć , choć nawet gdy coś jest zdarte w napędzie to może nie dałbym rady ruszyć bo w jakimś stopniu by trzymało (?) .

 

W swoim ciągniku mam dwa filtry puszkowe przy tylnym moście (bliżej koła ) starego typu i jeden tak jakby wyżej pompy (podobny jak od układu wspomagania , jak hydrauliki w bizonie ) , ostatnio zerknąłem na te dwa to były czyste , a tego wyżej pompy nigdy nie rozbierałem .

 

 

Jutro skręcę pompę , podłączę przewód (poluzuję) i sprawdzę czy ciśnienie idzie na niego (choć podejrzewam na 90% że albo sama pompa albo jej napęd jest winien , teraz tylko pytanie która opcja ;) ale chyba inaczej się nie dowiem jak nie kupię nowej pompy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mocher    8

na odległość wydaje mi się że zjadło ci frez na tulejce od napędu pompy co wchodzi w niego pompa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Ja już nie wiem ...

 

Ale napiszę wam co nowego się okazuje ;)

 

Poluzowałem przewód od pompy , gdy dzwignia rozdzielacza jest na pozycji "opuszczanie" to ledwo olej się z pod niego wydobywa , gdy wezmę dzwignię na pozycję "podnoszenie" gdy pług jest podczepiony i podnosi go ledwo ledwo "szarpiąc" to z poluzowanego przewodu wydobywa się spieniony olej koloru siwego , tak jakby mieszanina oleju z powietrzem pod ciśnieniem wyraźnie większym niż w pierwszym przypadku .

 

Sprawdzałem też ręką a raczej palcem tryb gdy pompa była wyjęta a załączona przez "sprzęgiełko" i miał najpierw luz około milimetra , więc wyłączyłem sprzęgiełko (czyli pozycja wyłączona pompy) , przekręciłem tym trybikiem w środku i znów włączyłem - wtedy luzu było jakieś 5 mm ;) Ale wyraźnie był luz a dalej opór (nie ,że na całym ruchu mały opór jakby było coś zdarte) .

 

 

Pojechałem więc męczyć się agregatem , nie chciał podnieść - włączyłem , wyłączyłem ledwo podniósł ale podniósł , gdy się rozgrzał podnosił wolniutko , ale bez szarpnięć , na wolnych obrotach silnika (gdy dzwignię hydrauliki zewnętrznej przestawiałem na wydatek , było słychać ,że pompa tłoczy olej i jest ciśnienie) , ale co najciekawsze gdy podnosił wolniutko na wolnych obrotach silnika i nagle dodałem gazu do tych około 1500-1700obr/min silnika podnośnik zatrzymywał się i dalej nie podnosił :o (przy włączeniu na "wydatek" dzwigni hydrauliki zewnętrznej wogóle nie było reakcji , jak to się działo na wolnych obrotach) , gdy znów obroty silnika spadły do tych 900/min to albo wcale nadal nie podnosił , albo podnosił znów powolutku , albo trzeba było opuścić i znów podnosić na małych obrotach silnika , dodam ,że zrobiłem tak 2 hektary i cały czas nie było innej reguły na podnoszenie jak tylko na wolnych obrotach .

 

 

Co powiecie panowie na ten temat ? Mnie to skłania jakby do winy pompy hydraulicznej która łapie lewe powietrze - może tak być ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mocher    8

a dokładnie sprawdziłeś frez od napędu pompy palcem go nie wyczujesz, bo będzie ci się wydawać że frez wporządku a tam go prawie już nie będzie. przy podnoszeniu pewnie pomaga ci pompa wspomagająca i dlatego podnosi, a jak nie to pewnie pompa, dobrze by było jak byś miał drugą pompę i założyć i sprawdzić co się będzie działo i wtedy ewentualnie kupić pompę żeby się w koszty nie pchać darmo

Edytowano przez mocher
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Jak mówisz że masz spieniony olej to znaczy że już pompa się skończyła i nie tłoczy oleju tylko do mieli.I tylko podnosi ci przez pompę wspomagającą.Tak jak tu kolega już wspomniał.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Ale niby ustaliliśmy ,że mój ciągnik nie ma pompki wspomagającej (z prawej strony tylko przewody do układu kierowniczego) chyba ,że Ją mam a nie wiem o tym - jeśli coś źle mówie to z nie wiedzy .

 

Jak mówię , sprawdzałem luz/ruch tego frezu (po wyjęciu pompy) w który wchodzi wałek pompy i raz był mały , a po przełączeniu , przekręceniu i włączeniu znowu większy .

 

Na swój chłopski rozum to jeśli byłaby to wina frezu to szybko z dnia na dzień w ogóle pompa by nie dawała oleju bo wytarłby się do cna , znaczy stopniowo coraz mniej by podnosiła a w końcu wcale - czyż nie ? W dodatku gdy włączam tą dzwigienką pod schodkami pompę to gdy robie to powoli , wyraźnie słychać zazębianie się w pewnym momencie i załączanie napędu , gdyby było zdarte to pewnie nie byłoby słychać wręcz każdego ząbka podczas załączania .

 

Dziś znów pracowałem agregatem i dziś podnosił bardzo słabiutko , ale po dodaniu gazu wyraźnie szybciej (drgając i szarpiąc przy tym) .

 

Ja to sobie wyobrażam ,że ta pompa ma za każdym uruchomieniem inną "melodię" to znaczy jak się ułoży to podnosi , jak inaczej to wcale a inaczej ledwo .

Szkoda ,że dziś po pracy gdy był ciepły nie odkręciłem przewodu by zobaczyć czy pieni olej - wtedy była by chyba jasność , jak @locke mówisz ,że to wina pompy ?

 

 

Nie mam od kogo wziąć pompy na sprawdzenie , więc kupię (najwyżej będę miał ją na sprzedaż jeśli okaże się inaczej) , ta co jest ma wydajność 25.6 bodajże , Hylmet , 2004 rok produkcji , do tej pory podnosił na niej pięknie (nie wiem czy to ma związek ze sprawą ale wydaje mi się że przed samą awarią podnosił szybciej niż jeszcze rok temu - czyżby polepszenie przed pogorszeniem?) zastanawiam się czy kupić najtańszą z zwykłą wydajnością czy tą wzmacnianą 33 l ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursus3850    0

mam problem z podnosnikiem w ursusie 385. na zimnym oleju podnosi na wolnych obrotach. jak troszke pochodzi to slabo podnosi. pompa jest nowa, rozdzielacz po regeneracji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×