Skocz do zawartości

Polecane posty

WHATEVER

Marcin349    26

zn według ciebie za drogo tylko że łyżka z 2,3k do tego sterowanie na dżoj, tur oryginalnie spasowany, mocna, dopasowana konstrukcja z samopoziomem, nowe oponki, w jednej dźwigni masz 2 prędkościowy rewers, zn a i b, dodatkowo, elektycznie włączany 4x4 , blokada, bez żadnego sprzęgła wom, leciutko tylko dźwigienkę przesuwasz i tyle, komfort w kabinie jest podobny jak w nowym ciągniku za minimum 130 tysięcy a gdzie markowy tur itd. A popatrz sobie na ceny ciągników innej marki np. zetor 7745 nie dość że tuningowana c-360 to opony średnie w tej cenie no i biegi między nogami jak w c-330.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Luke16    156

Marcin za mfa bym nigdy tyle nie dał po przygodach z elektroniką u sąsiadów którzy posiadają mfy nigdy bym mfa nie kupił. ... :P nie tak dawno w identycznym jak Twój u sąsiada skrzynia padła oj zabolało po kieszeni.... A zetor jak to zetor wszystko mechaniczne i części dostępne w każdym kiosku... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

soltys48    344

nie chodzi czy to mf czy zetor czy też jakikolwiek inny tylko o dość wysoką cenę jak za taki wiek ciągnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Luke16    156

sołtys też o tym pisze bo niech po 100mth trafi się remont skrzyni to zaboli ... Jest to używany ciągnik i wszystko się może stać tym bardziej chodził w turze a co za tym idzie skrzynia, napęd dostały już przez te lata w kość ... a szczerze to baska ma racje za te same pieniądze weźmie się nówkę na prow :) Tylko trzeba poczekać ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wlkpmder    6

Tylko że na prow trzeba się załapać

 

i po za tym opinie serwisów na temat nowych ciągników też są różne to że kupujesz nowy nie znaczy że sie nie popsuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

andrejus    157

A jak się nie załapiesz na prow to "bulisz" z własnej kieszeni i czekasz na następny rok. raty trzeba płacić, ciągnik sie starzeje i traci na wartości. Poza tym żeby kupić coś markowego ( nie ursus, belarus, farmtrac itp ) w granicach 130 KM to koszt około 200 tyś zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Niuniek1996    9

Żyto w tygodniu będę do ciebie na młyn ciągnął :D

 

Czemu sprzedajesz TM-a ?

Nie cytuj poprzedniego posta!

Edytowano przez danielhaker

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marcin349    26

Ja wam powiem tyle że nawet zaglądaliśmy do skrzyni zęby ładne i nie zjechane, wszystko działa jak powinno. A że drogo to popatrz na ceny innych ciągników. Ja nie mówię nic no ale porównanie zetora do mfa dokładnie te modele to tak jakbyś porównał zetora proximę z skrzynią 10/2 do proximy power, porównanie raczej bez sensu. Bo jak już mówiłem zetor to jedynie olbrzymia kabina ale już sama jazda taka super nie jest. No i zetek ma przód kółka zazwyczaj 12.4r24 a tył 16.9r30 a mf ma 14.9r24 i tył 15.5r38 tak że on dużo lepiej wykorzystuje moc silnika. A co dofiansowania to raz że żeby kupić ciągnik o podobnym standardzie to jak mówiłem 130 tysięcy trzeba dać a markowy tur to koszt 30-40 tysięcy. Do tego raty i już się opłacalne to nie robi no szczególnie że teraz to nie dość że trudno się będzie załapać to jeszcze strasznie duże wymagania w gospodarstwie będą stawiane jak np. wymagane 16 ESU itd. A co do roku to oglądnij sobie ile sobie cenią za inne bardziej zaawansowane traktory z lat 1990-95 to się głowa może rozboleć. Ciągnik pracował w turze ale nie jest on ani pogięty (jedna rurka przy ramce ale to nie stwarza jakiś problemów a żeby to wyprościć to potrzeba z 0,5h i proste) tur nigdzie nie pęknięty, do tego w komplecie oryginalne stopki do odpinania tura, nowy rozdzielacz ten od 2,3 sekcji, nowy dżojstick, a z licznika wychodzi że robił rocznie 300-400mtg co myślę jest normalnym przebiegiem jak dla ciągnika. Oryginalne opony widziałem jakie były na nim to jeszcze zostało z 0,5cm bieżnika tak że dużo się nie napracował w turze. Ja nic nie chwalę bo wiadomo parę rzeczy nie działa no np. nawiewy niekiedy tak niekiedy nie no i sterowanie z błotnika jest rozwalone ale myślę że byle elektryk sobie z tym poradzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



Marcin349    26

Tapicerka porwana w 1 miejscu, parę dodatków w kabinie nie działa, tam wyszła rdza tutaj coś przykrzywione no jak w normalnym użytkowaniu. Dodatkowo to ma jak mówiłem rozwalone sterowanie z błotnika no i to tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marcin349    26

Jak sprzedamy ciągnik to sprzedamy jak nie, będzie się dalej nim robiło. Z ceny to trochę można by spuścić no ale to trzeba obgadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pawel885    380

Większość polskich rolników woli dać 40tys za zetora 7245 niż 50 za masseya czy inny zachodni ciągnik epokę do przodu... Każdy pisze że w zachodnim coś tam siadło znajomemu i kupę kasy zapłacił ale jakoś żaden właściciel....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sadek    448

Tylko szkoda że ten znajomy znajomego rzeczywiście nie istnieje.

Edytowano przez Sadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bobytempelton    158

A skąd wiecie że nie istnieje? może ja nim jestem i wkłada sie pompy wody za 1300zł czy naprawia ehr za kilka tys, czy skrzynie na bide za 6tys...faktycznie maszyny są o epokę lepsze, ale utrzymanie tez jest o epokę droższe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach





Marcin349    26

E no nie przesadzajmy bo mf jest jednym z tańszych traktorów jeśli chodzi o utrzymanie, ogólnie przód ciągnika to prawie to samo co ursus 4514 więc tanie części a z tyłu to są koszty może większe ale wcale nie mają porównania do JD albo Fendta z tych lat.

 

My jakbyśmy sprzedali to może wymienimy na nowszy i silniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sadek    448

A skąd wiecie że nie istnieje? może ja nim jestem i wkłada sie pompy wody za 1300zł czy naprawia ehr za kilka tys, czy skrzynie na bide za 6tys...faktycznie maszyny są o epokę lepsze, ale utrzymanie tez jest o epokę droższe...

 

Nie twierdzę że wszyscy nie istnieją ale wypowiedź znajomy znajomego daje dużo do myślenia, a że ktoś płacze że części drogie to już inna sprawa stać na maszynę to musi też być stać na utrzymanie (ale dofinansowania czy kredytu na remont w korzystnych warunkach nie dają).

 

Jeszcze pytanko czy właściciel "płacze" jak usłyszy cenę części, czy jest na to przygotowany ?

Edytowano przez Sadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wlkpmder    6

Z tymi częściami nie ma tragedii może i droższe ale założysz i jedziesz a do zetora czy ursusa tanie części i bardzo tandetne mechanik narzeka że kilka razy trzeba rozbierac i wkładać kolejną nową "tanią" część nie oszukujmy sie części droższe ale i lepsze. Każdy musi sobie przekalkulować tańsze części i stracony czas na naprawy czy droższe części i więcej czasu na polu niż w warsztacie.

 

http://otomoto.pl/zetor-10145-tur-widly-A340953.html

 

Ale ktoś wymyślił masakra :unsure:

Edytowano przez wlkpmder

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×