Skocz do zawartości
yacenty

Orka pługiem bez kółka

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Orka
Ferdek07    62

Ja w mf 255 prakrtycznie w każdej maszynie odjołem kółka w pługu 2x30 kultywatorze a czasami nawet kopaczce do ziemniaków, cały czas pracuje na regulacji siłowej i właściwie ręka cały czas na dzwigni od podnośnika, w 3x30 jest gożej bo chwila jak głębiej na cieżsdzej ziemi wejdą i niema mfa :) ,ale z kółkiem bardzo mi sie zapycha jak oram ściernisko a w tym roku to masakra bo bardzo powykładane wszystko byłi i zwierzyna jeszcze dorobiła. Bez kółka właściwie nie da się pracowac c 330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misiek10    1

ja tez naleze do grona "oraczy", ktorzy nie wyobrazaja sobie orki bez kolka. kiedys probowalem doorac pole z niedzialajacym kolkiem - nie udalo sie. ;) jak jest kolko, to nie trzeba sie ogladac tak czesto do tylu, i pole jest rowniejsze, bo jest stala glebokosc orki.

 

no, ale jak ktos ma jakis ciagnik-cudenko, to moze i lepiej mu sie orze bez kolka.... ja nie wiem... <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Ja smigam bez kółka (pług wahadłowy + ZTS 16245) i ni enarzekam ze nierowno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DANIEL    1

Orać bez koła podporowego na końcu pługa? Czy Wy sobie żarty stroicie?

W ciągniku na którym orze nie ma żadnych bajerów typu EHR (nie wiem nawet co to jest) ustawiam głębokość na kółku i jazda nie bawię się żadnymi gałkami jak niektórzy wyżej piszą a pole jest równe prawie jak na stole (bez żadnych dodatkowych narzędzi doprawiających!- wygórowana prędkość jazdy)

Raz jechałem bez koła bo była taka sytuacja że nie chciało się obniżać koła (musiało iść w dole, ostatni przejazd) więc jak sobie popatrzyłem po tym przejeździe to jak po wojnie górki dolinki w miejscach gdzie pole było równiutkie...

Jeżeli orałbym na prostym polu (występują fałdy przez całą szerokość pól więc jeździ się raz z górki raz pod górkę) oraz była by wszędzie równa klasa to może taki system by wypalił ale w mojej sytuacji nie ma mowy.

 

ps. Jak widzę innych regionalnych rolników z ciągnikami rożnych klas o mocach nawet do 280 KM każdy z nich używa koła.

pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kołko owszem mam ale jest maxymalnie podniesione. Zreszta nawet jak mam ustawiona glebokosc na kolku i dzwignie od podnosnika opuszcze na max w dol to mi plug wlazi w ziemie po rame.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
misiek10    1

to chyba masz kolko za waskie, skoro tak Ci sie dzieje. bo normalną sytuacja jest, ze sie opuszcza do konca i plug sie "trzyma" na kolku i nie wchodzi glebiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MarcinPykuS    64

Ja mam przy pługu kółko i na nim reguluję głębokość pracy no i jeszcze na strzale ( śrubie )...a bez kółka pług będzie chodził jak chce i nie będzie równo krył...ale dokładnie nie wiem... <_< ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to chyba masz kolko za waskie, skoro tak Ci sie dzieje. bo normalną sytuacja jest, ze sie opuszcza do konca i plug sie "trzyma" na kolku i nie wchodzi glebiej.

 

 

Kołko jest ok nie zapada sie bo pewnie o to Ci chodzi. Poprostu przód pługa sie chowa po rame a tyl opiera sie na kołku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Koło na srodek? W moim pługu raczej slaobo to widze. Spróbuje z ta sruba. Bo chce poczuc te uczecie jak to jest opuscic gzwignie od podnosnika na sam doł i zeby ciagnik nie stawal deba;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprobuje tylko ze do transportu bede musial ja skrecac;( Bi i tak jest w sumie jak jade;(ale nie zaszkodzi sprobowac.pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    593

zawsze skrecam plug do transportu:) na polu w trakcie orki to ostatni lemiesz idzie prawie po ziemi jak nawracam


Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Blog o uprawie roślin na Dolnym Śląsku - Nasze uprawy - AgroFoto.pl
My agri pictrues

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze skrecam plug do transportu:) na polu w trakcie orki to ostatni lemiesz idzie prawie po ziemi jak nawracam

 

 

Po ziemi? Nie no to spoko . Juz sobie wyobrazam jak wahadlowy przerzucam w 2 strone a korpus szoruje po ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DANIEL    1
zawsze skrecam plug do transportu:) na polu w trakcie orki to ostatni lemiesz idzie prawie po ziemi jak nawracam

A nie lepiej, zahaczając cięgno, przy ciągniku zamocować je na najniższej pozycji natomiast przy pługu na najwyższej? Wtedy nie trzeba się bawić z skręcaniem/rozkręcaniem i ostatnia skiba przy nawrotach na polu nie ryśnie ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Terror    0

Generalnie w orke bez kółka można się bawić na prostym polu, ale nie wyobrażam sobie orania pofalowanego pola bez kółka. By musiało w traktoże 2 ludzi jechac chyba żeby jeden patrzył gdzie jedzie a dógi regulował pług.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pitermtk    6

Ja kiedyś orałem bez kółka B) jak mi się urwało ;) za ładnie to nie wygląda pole nie równe wychodzi raz wyżej raz niżej B) jak pisze ''Terror" w orke bez kółka można się bawić na prostym polu B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Ja czasem orze bez kółka. To znaczy jest kółko ale tylko tyle ze jest bo nie trzyma głębokości. Głębokość utrzymuje na siłowej.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    49

To równe pola masz? Przecież byle dołek koło wpada i pług się zagłębia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

Nie na siłowej ;) Zobacz film z orki na YT. Jest orane na siłowej. Kółko się kreci bo dotyka ziemi. Tam co prawda należało by trochę wydłużyć górny łącznik ale było twardo i dałem ze 3 obroty głębiej.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    49

A jak jakiś maluśki zgóreczek będzie to pług wyjdzie na chwile wyżej? Nie widze sensu orania takim sposobem jedynie cały czas masz dociążony tyl ciągnika (lepsza przyczepność)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arassso    3

ja czasem robie tak że tez właśnie kółko tyle co wisi na pługu ustawiam sobie na suwaku ogranicznik dokąd mogę puścić i jazda. Tylko jak straszne pagórki to trzeba nieźle manewrować podnośnikiem jak jade pod górkę to ciut podrywam do góry żeby kady korpus na tej samej wysokości szedł a jak z górki to się troche opuszcza do dołu tak robiłem jak miałem wieżyczkę rozbitą i nie szło pługa ustawić po zmianie wieżyczki kółko na koniec powędrowało i na śrubie pług się opiera i jazda mniej męcząca praca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

I właśnie o przyczepność mi idzie. Poza tym ciągnik ma lżej.

 

arassso ale orzesz na siłowej czy pozycyjnej?? Na siłowej trzeba czasem troszkę zmienić jeśli orze się pole mozaikowate np tu glina a dalej piasek. Takie dobrze by się orało na pozycyjnej ale właśnie wtedy jak koło ciągnika wejdzie na jakoś górkę albo dołek to pług idzie zaraz płycej lub głębiej. Do tego jeszcze na pozycyjnej zaraz bruzda się krzywi ;/


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez wonda
      witam szukam pługa obrotowego najlepiej 3x50 lub ewentualnie  jakiejś lekkiej konstrukcji 4x 35(40) do 10 tyś
      ciągnik zetor 82km ziemie lekkie 4-6 klasa (dużo klinowatych pól). Obecnie ciągam pług zagonowy polski chyba(Bareła) 4x40 idzie bardzo ciężko (pcha ziemie a nie ją odwraca masakra)a efekt jeszcze gorszy ale zetorek sobie radzi.
      Może ktoś mi doradzi jakiś pług zachodni używany 3x50+ lub 3x45+ albo 4x tylko lekki żeby nie było problemu z manewrowaniem.
      Na aukcjach internetowych jest masa trójek ale 3x 30,35,40 myślę że to strata czasu,  jak polski pług 160 cm szerokość robocza który idzie ciężko zetorek daje radę to taki z podobną szerokością zachodni,  który idzie o niebo lżej też by sobie radził (podnośnik wzmocniony 2 siłownikami)  a pola też by ubywało. Kiedyś trafiłem na pług 3  nie znam dokładnie nazwy bodajże ( van gerlich) i właściciel mówił że ma szerokość 45 cm na korpus ale niestety był już zarezerwowany w sumie to szerokość  robocza 135 cm ale już lepiej niż 120 na kilkunastu przejazdach to jest już sporo.
    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez hvr
      Jak w temacie, proszę o opinie użytkowników. Pług - Kverneland vd 93. 
       

    • Przez Trafik
      Jak w temacie, co polecacie zrobić, odłączyć ją całkowicie czy jakoś regenerować, miał ktoś podobny problem?

      Druga kwestia, polecacie ten pług bo mam go w kupnie, jakie pieniądze można za niego zapłacić. Ogólnie w dobrym stanie, nigdzie nie widać śladów spawania itp.

      Pozdrawiam!
×