Skocz do zawartości
adamkon

Kupować ciągnik czy jeszcze poczekac?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
radzikus    0

Niech ktoś mi powie jak możne się nie opłacać Vat przy prowie na nowy ciągnik + osprzęt ?

 

Prawda jest taka jak przekazuja przedmówcy- vat przy braku inwestycji jest bzdurą chyba że "kreatywna ksiegowosć" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Tyle, że PROW właściwie się już skończył.... Stary, skończ studia, wyszalej się, poznasz nowych ludzi, nowe poglądy i nie zajmuj się jakimś traktorem. Jeszcze zdążysz się napracować. Wrócisz, to jak będziesz chciał to kupisz sobie pięć :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

proste pytanie to i prosta odpowiedz;masz kasę to bież-krzyż ci podziękuje(wygoda itp.),nie masz kasy,musisz pożyczyć to jeszcze nie;czyjaś d..a na twoim krzyżu się przewiezie.u nas w okolicy kilku to jakieś działki posprzedawali,nieużytki(ceną dochodziło do 100 za metr)to i w nowe ciągniki zainwestowali,domy odstawili,jakaś fura-zastrzyk gotówki dla poprawienia swej wygody,a morga z całości nie tak wiele ubędzie,można i tak-ale to blisko trójmiasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

prometeusz    2
Napisano (edytowany)

Masz rację. Ojciec już za bardzo nie chce pakować się w duże kredyty, a co do rodzeństwa to mam tylko siostrę, która już kończy studia i myślę, ze nie będzie nić ode mnie chciała. To nie te czasy, że rodzeństwo się o ziemie kłóciło, przynajmniej tak mi się wydaje.

nie o ziemię tu chodzi, siostrze też się coś na start w życiu należy, ojciec na pewno o tym myśli, siostra musi gdzieś mieszkać, jakieś mieszkanie jej by się przydało lub dom, sama sobie teraz przecież nie da rady, wiadomo jakie są zarobki, coś o tym wiem, mam trzy siostry, niedawno wychodziły za mąż i brata, jeszcze studiuje ale też trzeba będzie mu pomóc, nie każe mu przecież iść gdzieś mieszkać na pokoju lub wynajmować mieszkanie

Edytowano przez prometeusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asharot    176

Masz rację. Ojciec już za bardzo nie chce pakować się w duże kredyty, a co do rodzeństwa to mam tylko siostrę, która już kończy studia i myślę, ze nie będzie nić ode mnie chciała. To nie te czasy, że rodzeństwo się o ziemie kłóciło, przynajmniej tak mi się wydaje.

To źle ci się wydaje,bo do póki jest na garnuszku rodziców to jest OK ale tylko to do czasu kiedy będzie mieć męża a to nigdy nie wiadomo na jaki szwagier ci się trafi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

z rodzeństwem jest różnie.we wsi gość przeję gospodarkę bo żadne nie chciało(robić itp.)jak po latach pierwszą działkę sprzedał i to dobrze to wszystkie się darły że im się z gospodarstwa spłata należy.pieniądz zmienia ludzi ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fliegl    4

Dać 150tyś za to żeby mieć 20KM więcej jak dla mnie to szaleństwo zwłasza na gospodarstwo 30h

a dopłaty nie wiadomo jak długo jeszcze będą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Mojm zdaniem nowy ciagnik bez prow to niezbyt dobre rozwiązanie wydasz około 200 tys. Brac kredyt na taki zakup na kilkanaście lat to tez głupota. Jesteś teraz na takim etapie, że róznie może wyjść. Np poznasz dziewczynę która nie zechce na wsi mieszkac trafi ci się dobra praca itd. Lepiej poczekaj te 3 czy 4 lata będzie nowy prow bedziesz miał jakiś prezyzyjniejszy plan na życie itd.

Zakup większego rozrzutnika powinienes łatwo ojcu wytłumaczyć po pierwsze większy później łatwiej sprzedać jak by co, po drugie robisz mniej kursów. Jak kupisz rozrzutnik około 8 t mtz powinien sobie z nim poradzić a i 100 konnym ciągnikiem nie wstyd taki ciągać.

Co do rodzeństwa uważam, że rolą rodziców jest mniej więcej sprawiedliwie dzieci podzielić. Tak, aby mogły sobie po latach na święta zyczenia złożyć. Mieszkania w mieście i ogólnbie życie jest dość drogie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19Damian89    0
Napisano (edytowany)

Ja na twoim miejscu bym kupil Ursusa 110KM cena kolo 120tys netto jak sie nie myle albo Forterre w podobnej ceni i ilosci koni nie ma sensu sie pchac w zachodnie ciagniki ktore moge sie zaczac psuc za pewien czas i wtedy bedzie dopiero katastraofa dla kieszeni i zdrowia bo dosc nowy ciagnik a zepsuty stoi. Pierw kup ciagnik pozniej do niego maszyny.

 

36ha to nie jest w cale tak malo jak tu co nie ktorzy pisza jesli chlopak ma glowe na karku i rozsadnie inwestuje to bedzie zyl sobie lepiej niz ten co ma 100ha a nawet i 200ha bo nie sztuka jest posiadanie duzej ilosci ziemi i hodowli sztuka jest to dobrze wykorzystac i miec z tego jak najwiecej korzysci a jak najmniej nerwow. Bo jesli ktos nie potrafi poradzic sobie z 30ha to i z 300ha nie poradzi sobie ..

 

@hubertuss mowisz ze mieszkasz w miescie i jak sam zauwazyles zycie jest drogie a place marne a mysle ze on by mial duzo lepiej z tych 36ha ktore pewnie z czasem powiekszy niz pracujac w miescie bo ile dostanie? 1100zl najnizsza karajowa malo gdzie mozna dostac wiecej, sam mieszkam w miescie i pracuje od poniedzialku do soboty cale dnie blisko i mam 2200zl na reke ale co z tego jak mnie cale czys nie ma w domu nie mam czasu na nic majac rodzine w przyszlosci nie mialbym z nia prawie kontaktu rano wychodzac oni spia wracam oni spia juz prawie czy to takie kolorowe zycie?

Edytowano przez 19Damian89

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Znam ludzi, którzy jeszcze 5 lat temu prawie nie mieli co jeść. Dzisiaj zarabiają po 5 tys miesięcznie i to ze średnim wykształceniem. Ciężko jest o dobrzepłatna prace ale wiem, że takie oferty się zdarzają oczywiście w zalezności od kierunku studiów i miejsca zamieszkania czy tez miejsca gdzie się chce pracę podjąć.

Teraz z innej beczki, trzeba odpowiedziec sobie na pytanie. Skoro z takiego areału udało się kupić jak do tej pory mtz a to czy gospodarstwo udźwignie kredyt 120 czy 150 tys. No chyba, że w domu są inne wydatki ale to na jedno wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Co tu wyliczać, zastanawiasz się czy teraz czy kiedyś tam kupić ciągnik, zobacz sobie cenniki maszyn porównaj ceny sprzed kilku lat i teraz jak cenniki rosną, za kilka lat może być jeszcze gorzej, planujesz coś kupić to kilka tysiaków pewnie macie w gotówce, po co za gotówkę kupować gruber i rozrzutnik, sprzedaj c 360 lub mtz jeszcze masz już na wkład własny weź kredyt preferencyjny na ciągnik z maszynami dostaniesz na pewno rozłożą na wiele wiele lat i nawet nie będziesz czuł że spłacasz, za to poczujesz komfort pracy nową maszyną i wyrobisz się ze wszystkimi pracami, pomyśl o tym bo pewnie marzec/kwiecień znowu wszystko podrożeje z 5-10% nowy belarus to też ciekawa propozycja masz już mtz to wiesz co i jak i nie podrożał horędalnie ostatnio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Jakie podwyżki? Po co te bajdużenie rodem z prlu, jutro nie będzie, podrożeje itd. Dzisiaj na rynku maszyn jest taka konkurencja, że podwyżki przy tych cenach sprzętu są naprawde symboliczne i czesto wymuszone jak np wyższy vat. Np pamietam jak w 2008 r gadałem z przedstawicielem korbanka na polagrze mówił mi, że ceny 54xx zazynają się od 37 tys e netto. Dzisiaj tez za tyle kupisz podobnie jest np z jd 5m ceny praktycznie sie nie zmieniają. Wachania mogą być spowodowane kursem euro ale jdąc tą drogą można stwierdzić równie dobrze, że jeśli złoty się umocni maszyny z zachodu stanieją.

Co do kredytów zdajecie sobie sprawę ile kosztuje ciągnik nowy do tego rozrzutnik a ile używany mtz. Jaki to bedzie wkład? Przypusćmy nowy ciągnik 100 km to koszt około 150 tys. Weź kredyt na 15 lat. Ile on będzie wart za 15 lat 50 tys. I teraz najważniejsze pytanie czy twoje gospodarstwo da radę zarobić więcej niż koszty kredytu i koszty eksploatacji maszyny. Czy po 15 latach wyjdzie na to, że pracowało się tylko po to aby mieć ciągnik Czy ten ciągnik bedzie narzędziem, które zarobi na siebie i pozwoli ci zarobić jakieś pieniądze dla ciebie? Czy będzie to coś co pochłonie cały zysk a po 15 latach trzeba będzie kupić nowe i karuzela odnowa się zacznie.

Wiem, że kazdy chciał by miec nowe itd. Jednak widzę, że wielu nie umie liczyć ludzie rzucają się na nowe pomimo, że nie dokońca ich stać a potem płaczą, że na wsi bieda. Zakup ciągnika bez prow nie mówiąc o dodatkowych maszynach jeszcze to duże obciążenie i naprawde w nielicznych gospodarstwach takie inwestycje mają sens ekonomiczny.

Mojm zdaniem kup używany rorzutnik około 8 t jak pisałem ewentualnie gruber do mtza. Jak coś to gruber za 3 lata odsprzedasz. Bedzie nowy prow to pomyślisz o ciągniku. Jeśli nadal będziesz chciał gospodastwo prowadzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Super widocznie całkiem nieźle wyrabiasz się ze starym ciągnikiem i tak naprawde nie potrzebujesz mocniejszego nowego, o czym Ty gościu piszesz że na kredyt na 15 lat nie wyrobi gospodarstwo, więcej miesięcznie na fajki wydają ludzie niż na miesięczne spłacanie ciągnika w kredycie na 15 lat :lol: szkoda czytać takie bzdury, nowy ciągnik sam na siebie zarobi a co będzie za 15 lat tego nie wie nikt, siedz sobie i gdybaj dalej jak się cenniki zmieniają, dla mnie wystarczy że w 2008 nie kupiłem kilku innych istotnych maszyn razem z ciągnikiem i mogę sobie teraz w brodę pluć, bo myślałem że kiedyś się kupi że już bardzej nie zdrożeje, a w 2 lata np. prasy sipmy zdrożały około 5 tyś zł kosiarki tury i inne maszyny taks amo po ponad 10-15 % a dieler powie że to tylko o inflacje, to ja nie wiem jaka inflacja jest w tym kraju bo wyliczając z cenników to 6-8% rocznie, cenniki na ten rok szkdoa gadać, pozostaje tylko kupowanie maszyn na bazarze made in stodoła.

Prow fajna sprawa ale i zobowiązanie, nie każdy dostanie i nie wszystko naraz, płaczą to ci co nabrali pół agromy na prow a potem na same odsetki komercyjne nie ma :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Narcotic    0

No to chłopakowi doradziliście napewno już wie co ma zrobić, jedni mówią bierz kredyty i nowe porządne maszyny inni mówią nie bierz kredytów i męcz się dalej tym co masz. Moi rodzice też posiadali kiedyś tyle ha i duże kredyty które udało się spłacić ale to były inne czasy,inne koszty produkcji dziś nie zaryzykowaliby dużych kredytów przy tym areale. Teraz biorę maszyny tylko na Prow bez kredytów ponieważ mam oszczędności, gdyby nie było Prowu napewno nie kupiłbym nowych maszyn chociaż stać mnie kupić je za gotówkę. Niesłuchaj dzieci typu tomuśgigant który kupił komputer odliczył vat i teraz zachęca Cię do przejścia na vat albo fliegl który boi się że mu dopłaty zabiorą. Jeśli zamierzasz rozwijać gospodarstwo kupować ziemię to ok. to dobra inwestycja, cena ziemi napewno nie spadnie, dopłat na pewno nie zniosą chociaż też na pewno nie wyrównają we wszyskich krajach. Co do kupna ciągnika, maszyn to musisz sam dokładnie policzyć czy Ci się to opłaca sam zresztą najlepiej znasz sytuację w swoim gospodarstwie. Ja tylko opisałem sytuację w moim gospodarstwie która jest dobra a nowych maszyn na kredyty i bez prowu bym nie kupił chociaż męczyć się ze starym złomem też bym nie chciał, dlatego nie mówię żebyś brał/nie brał kredyty, moi rodzice dzięki kredytom rozwinęli gospodarstwo, czasami kredytów nie da się uniknąć ale trzeba je brać z głową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492
Napisano (edytowany)

Z tym się zgodze kredyty można brać czasami trzeba ale wszystko z głową. A nie odrazu bierz kredyty kupuj wszystko nowe i super. Ciągnik na siebie zarobi oczywiście. Tylko w niekażdym przypadku o tym własnie pisałem tylko nie wiem czy masz problemy z czytaniem czy ze zrozumieniem tego co czytasz. Pozatym gospodarstwo to nie tylko spłata kredytu tżeba jeszcze wyrobic na inne koszty, trzeba też coś zjeść i się ubrać. Dlatego staram się nie dawac głupich rad. Radzę dokładnie przeanalizowac swoje gospodarstwo na co je stać a na co nie. Koniec lat 90 tych i poczatek 2000 wielu też się rzucało na kredyty a potem co? Blokowali drogi z lepperem, bo może bank umoży.

Pozatym nawet średnio rozgarnięty człowiek z umiejętnością liczenia na poziomie podstawówki policzy szybko, że więcej można zyskać czekając 3 lata na prow ze starym traktorem niż stracić na podwyżkach i to tylko na niektóre maszyny. Dziwnym trafem najbardziej drożeją te produkowane w polsce.

Edytowano przez hubertuss

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Tutaj to się zgadzam drożeją najbardziej polskie maszyny ;[ , a to czy ktoś może poczekać sobie 3 lata na prow czy chce już to już indywidualna sprawa każdego gospodarstwa czy ktoś może poczekać, ja nie mogłem czekać bo się już nie wyrabiałem, jak ktoś może poczekać to niech czeka, ciekawe jak nas łaskawa unia obdaruje dotacjami na modernizacje po 2013 hehe :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Tak nas obdaruje, jak zadba o to nasz rząd. Niezapominajmy, że dopłaty czy to na modernizacje czy inne to pomoc dla rolnika a kiełbasa wyborcza dla polityka. Wiec kto by nie żadził bedzie chciał rolnika uszczęśliwić zwłaszcza nie swoimi pieniędzmi.

I jeszcze troszkę matematyki przypuśćmy, że wkład własny pójdzie na maszyny towarzyszące np rozrzutnik i gruber. Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę, że ciągnik w cenie 150 tys z kredytem na 15 lat i koszty jego eksploatacji typu serwis, filtry, oleje itd w rozłożeniu na miesiąc będzie kosztował rolnika 1000 zł. Gdzie paliwo, gdzie inne koszty prowadzenia gospodarstwa. Nie mówie juz o wyżywieniu i ubraniu. Jeszcze raz podkreślam zakup maszyn bez prow jest dużym obciążeniem i naprawde radzę dobrze przemyśleć. Inaczej jak mawiają może być sąd, komisja i eksmisja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lamboEVO100    175

ja bym kupił bo mi się wydaje że dopłat na modernizacje nie będzie a ciągniki napewno podrożeją ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marrus    0

Właśnie że na odwrót ciągniki stanieją bo teraz są drogie przez PROW i inne dofinansowania.Po 2,3 latach cena traktora może spaść nawet o 20%.Porównajcie sobie ceny z przed 2000 roku a teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lamboEVO100    175

taa jak 20% stanieją to będzie dziwne

w 2000r było wszystko tańsze bo takie czynniki jak inflacja, podwyżka watu podnoszą cenę a dopłaty z PROW nie podnoszą tej ceny aż tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62
Napisano (edytowany)

Tak nas obdaruje, jak zadba o to nasz rząd. Niezapominajmy, że dopłaty czy to na modernizacje czy inne to pomoc dla rolnika a kiełbasa wyborcza dla polityka. Wiec kto by nie żadził bedzie chciał rolnika uszczęśliwić zwłaszcza nie swoimi pieniędzmi.

I jeszcze troszkę matematyki przypuśćmy, że wkład własny pójdzie na maszyny towarzyszące np rozrzutnik i gruber. Nie wiem czy wszyscy zdają sobie sprawę, że ciągnik w cenie 150 tys z kredytem na 15 lat i koszty jego eksploatacji typu serwis, filtry, oleje itd w rozłożeniu na miesiąc będzie kosztował rolnika 1000 zł. Gdzie paliwo, gdzie inne koszty prowadzenia gospodarstwa. Nie mówie juz o wyżywieniu i ubraniu. Jeszcze raz podkreślam zakup maszyn bez prow jest dużym obciążeniem i naprawde radzę dobrze przemyśleć. Inaczej jak mawiają może być sąd, komisja i eksmisja.

Ciekawie to wyliczasz, jakby ciagnik był jakimś zbytkiem, a jak ktoś starym ciągnikiem pracuje to co nie zmienia filtrów, olejów nie płaci serwisu, remonty starego ciągnika też kosztują, wystarczy policzyć co roku do starego ciągnika się dokłada, wymiana wielu części przestoje podczas głównych prac i koszty paliwa, 1 tyś miesięcznie to tak dużo? taki ciągnik robi około 500mtg rocznie to jeśli średnio będzie palił 2-3 litry mniej od starego to już jest około 5 tyś rocznie a 2gie 5 tyś pewnie wydajesz rocznie na części do starego ciągnika, a możesz kupić nowy ciągnik za 120 tys i będzie to wtedy 750zł miesięcznie :lol:

I co co roku dokładasz do starego ursusa/mtz-ta i co z tego jak ciągnik staje się coraz większą ruiną, za 15 lat nie będzie się nadawał już do niczego a ciągle do niego dokłądasz

Edytowano przez Ferdek07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52
Napisano (edytowany)

na główne pytanie nie ma doskonałej recepty,o ile jest w ogóle,za dużo czynników które nasze każde gospodarstwo różni,każdy z nas jest różny i różnie myśli,co nie znaczy że każdy nie ma racji,kierując się doświadczeniem lub przeczuciem.w zasadzie to jest pytanie dla filozofa-bo dotyczy sensu istnienia.każdy z nas pisze co "JA"bym zrobił(na swoim miejscu,jego miejsca nie znam)ale dla kolegi(chociaż obcy)NIE DA RADY i brak kompromisu,powiem tak "co byś nie doradził to złe".

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ciekawie to wyliczasz, jakby ciagnik był jakimś zbytkiem, a jak ktoś starym ciągnikiem pracuje to co nie zmienia filtrów, olejów nie płaci serwisu, remonty starego ciągnika też kosztują, wystarczy policzyć co roku do starego ciągnika się dokłada, wymiana wielu części przestoje podczas głównych prac i koszty paliwa, 1 tyś miesięcznie to tak dużo? taki ciągnik robi około 500mtg rocznie to jeśli średnio będzie palił 2-3 litry mniej od starego to już jest około 5 tyś rocznie a 2gie 5 tyś pewnie wydajesz rocznie na części do starego ciągnika, a możesz kupić nowy ciągnik za 120 tys i będzie to wtedy 750zł miesięcznie :lol:

I co co roku dokładasz do starego ursusa/mtz-ta i co z tego jak ciągnik staje się coraz większą ruiną, za 15 lat nie będzie się nadawał już do niczego a ciągle do niego dokłądasz

Mówisz to na podstawie własnych doświadczeń? Dokładałeś rocznie 5 tyś zł do niezniszczalnego MF 255?

Lambo pali 3 litry mniej od MF 255 :blink: .

Wydaje mi się, że starasz się udowodnić innym, że Twój wybór był słuszny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomusgigant    1
Napisano (edytowany)

Narcotic dziecko to ty jeszcze jestes , bo widze że nawet nie umiesz czytac ze zrozumieniem, i powiem Ci na uzywane wiecej siana potrzeba jak na nowe kup sobie ciagnik i wymien na poczatek opony, akumulator, przecieki i inny pakiet niespodzianek :) juz se policz pewnie tego sie nie liczy bo jest jeżdzący jak kupujesz, skoro na prow skladales i miales oszczednosci to rozumiem ze ponad 300 tys zl miales na koncie (oszczednosci) i sobie czekalo 10 lat az jakis program bedzie tak?? to albo jestes jakims przedsiebiorcą co pgr za grosze kupil 15 lat temu i gospodarka to zabawa dla Ciebie masz z czego dolozyc i wydaje Ci sie że dużo wiesz albo jestes kawalerem który prowadzi gospodarstwo z rodzicami i dziadki za rente dom utrzymują i taki jestes mądry ,a moze zlozyles na prow jakąs małą sume? a jak na pelną kwote to pochwal sie ile czasu odkladałes:)

To jest ta caly czas obecna wsród nas wiejska mętalność nie weźmie kredytu bo sie cyka ale nie liczy ze co rok kapitalke w 360 robi bo chodzi non toper a kolega wspomnial nie jeden na fajki taką rate straci, jeszcze odnosnie serwisu w starych traktorach nie wymieniasz oleju?? gwarancji masz max 2 lata i po gwarancji juz nie masz serwisu sam olej mozesz wymienic i nasmarowac nie straszcie go sam wie na ile moze sobie pozwolic:) a z 36 ha dobrej ziemi juz sie cos zrobi ja nie mówie zeby 500 tys bral ale 120 to by nawet nie poczul

Edytowano przez tomusgigant

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

Po pierwsze jak nigdzie nie pisałem, że nie może brac kredytu. Tylko podałem te elementy na które trzeba zwrócić szczególną uwagę. Co do wyliczenia tego 1000 uwierzcie mi że nie znajdziecie nowego 100 konnego ciągnika który, spali 2 - 3 litry mniej niż mtz, 2 - 3 litry więcej to tak. Poza tym koszt wymiany oeju w starym to 100 może 200 a ile kosztuje przegląd w nowym? Jak poczytacie sobie dokładniej af to dowiecie się, że te nowe też się psują i na gwarancji i po gwarancji. A części są dużoooo droższe. Nowy może się popsuc lub nie tak jak stary. Do tego jeszcze mozna doliczyć ubezpieczenie wymagane do kredytu itd chyba, że ktos dom zastawi. Nie pisałem, że ma jeździć mtz em przez 15 lat a góra 3. Widać, że u wielu to rodzice płacą rachunki dlatego mgliste pojęcie o jakiej kolwiek ekonomi mają. Tłumacze jasno i po polsku, ze gospodarstwa mają wiele innych wydatków nie tylko kredyt na ciagnik. Popytacjcie mamy i tata to może wam rozjaśnią w główkach za co i ile się płaci. Cała sztuka w tym, aby po opłaceniu kredytu i innych wtdatków jakies pieniądze jeszcze na zycie zostały ewentualnie coś odłożyć. Ci co tego nie rozumieją tyrają całe życie jak woły inni na nich zarabiają a oni po czasie oglądają sieza siebie i płaczą, że rolnikowi cięzko bieda i wogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Fugeo
      W najbliższym naborze będę próbował swoich prób w PROW. Chciałbym starać się o dofinansowanie na ciągnik rolniczy do pracy z ładowaczem czołowym, opryskiwaczem, rozsiewaczem nawozów.
      Moje propozycje:
      CASE IH FARMALL C 65/75
      DEUTZ-FAHR AGROLUX 65
      JOHN DEERE 5067E (minus to udźwig tylnego tuza - 1800 kg)
      KUBOTA M6060
      NEW HOLLAND T4.65 UTILITY
      ZETOR MAJOR 60
      I może jeszcze jakiś ursus, ale póki nie słyszałem żadnych sensownych opinii.
       
      Zależy mi na dobrej zwrotności , na jak najlepszym stosunku cena/jakość, niskim spalaniu, jak najmniejszej awaryjności, udźwig tura w granicach 1300-1500 kg.
    • Przez sslawek456
      Witam jestem tu nowy Stoję przed zakupem głównego ciągnika lecz nie wiem jaki wybrać,w gre wchądza:New holland t5 115 ec,Zetor fortera cl 110,case farmal 115 ewentualnie deutz fahr 5110g.Ceny są bardzo podobne,a jezeli chodzi ojakośc to zwracam się do was co sądzicie o nich ? i jak się sprawują w gospodarstwach ?
    • Przez rolnik17
      Jest w planie kupno mocniejszego ciągnika . Myśl jest o 7745 i 7340 ?
      Czy te modele to to samo czy są jakieś różnice,jakie maja spalanie awaryjnośc itp.Proszę o fachową odp. Z góry dzięki.
      Pozdrawiam rolnik17
    • Przez kopokop
      Witam jaki byście polecili ciągnik do pługa unia atlas 5 skib.Ziemie lekkie .
    • Przez jasikor
      Witam 
      Planuje zakup ciągnika o mocy 140-150 km. Pod uwagę biorę JD 6155 M POWER QUAD ECOSHIFT  oraz MF 7615 DYNA 6 ewentualnie 7614 DYNA 4. Wyposażenie ciągników miałoby być podstawowe wraz z przednim TUZ-EM i WOM-em oraz amortyzacja przedniej osi i kabiny. Chciałbym usłyszeć opinie właścicieli i użytkowników obu modeli, podzielenie się spostrzeżeniami. Chciałbym trochę dowiedzieć się na temat silników AGCO POWER stosowanych w MF - wady i zalety w stosunku do Perkinsa, spalanie, awaryjność. 
      Ceny obu modeli są podobne. proszę o pomoc i podzielenie się swoim doświadczeniem i uwagami. 
×