Skocz do zawartości
adamkon

Kupować ciągnik czy jeszcze poczekac?

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
UrsusCzesio    303

Ja myśle też że najpierw zaczął bym od najtrudniejszej rzeczy i najdrozszej czyli ziemie. Jak już będziesz miał tyle że nie będziesz mógł sie wyrobić to weźniesz jeden sezon kogoś do pomocy i wtedy pomyślisz o nowym ciągniku. 36 ha i 80Km ciągnik to jednak spokojnie się wyrobisz sasiad tylko 10 mniej i C-360 dyma i zawsze sie wyrabia do pomocy ma ciapka. Ale on ma życie w sobie dzień i noc jedzie a spokojnie dniami by sie wyrobił B) Także ja bym najpierw o ziemi myślał i tak jak ktos napisał rozrzutnik możesz większy kupic jedynie do full go nie załadujesz.

Co do hydrauliki MTZ to ona ogólnie jest mocna tylko sie poci ale jakiś wolny dzionek gdy człowiek sie nudzi zdjemujesz obudowe w kabinie bierzesz klucz i zmieniach uszczelki to jest chwila z silownikiem więcej roboty.

Edytowano przez UrsusCzesio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dyczko0    22

leniwy27 :

Gleba 4a, 4b trochę V jak to w wielkopolsce, łąk zero

po żniwach, talerzówka gdzie potrzeba przemieszać słomę oraz po rzepaku, jeśli nie orka na mniejwięcej 20cm więcej nie ma warstwy płużnej, przed siewem agregat lub brona, siew, opryski, nawożenie, na wiosnę to samo agregat lub brona, siew, nawożenie i opryski.

Jeden pracownik na stałe no i wiadomo do żniw więcej. Zeszły rok ?? Podam przykład 4 tony rzepaku i 8 ton pszenżyta z ha ?? Jakieś pytania jeszcze masz ?

I nie potrzeba to tego bajeranckich ciągników i drogich maszyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leniwy27    1

no to ci powiem ze dobrze sobie radzisz i kazdy wie że podstawa to mieć ha tylko ten towar jest deficytowy a w naszym rejonie dzierzawy dochodzą do 2200zl z ha i weź tu rządz. I chyba jesteś nieliczny bo wiekszość na twoim miejscu to by przynajmniej miała jako ciągnik główny 230km :rolleyes: he he.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

prometeusz    2

chodziło mi o to, że w tak młodym wieku nie warto podejmować zbyt pochopnych decyzji o kredycie, zwłaszcza gdy przyszły gospodarz nie jest jeszcze żonaty, sam z własnego doświadczenia wiem, że nie jest proste przekonać dziewczynę aby została na wsi, mam 33 lata i dopiero teraz znalazłem taką dziewczynę która nie robi z tego powodu ceregieli, pomimo tego, że pochodzi z miasta a muszę zauważyć, że mieszkam 12km od dużego miasta i moja przyszła małżonka może iść do pracy w swoim zawodzie, jeżeli będzie taka jej wola i tak raczej będzie, ponieważ nie mam aż takich obowiązków które nakazywałyby pracę aż dwóch osób, poza tym rodzice jeszcze mi pomagają ale niektórzy nie mieszkają w tak korzystnym miejscu i zaciągnąć dziewczynę w jakąś okolicę gdzie wszędzie daleko nie jest łatwo

poza tym po ukończeniu studiów może trafić Ci się posada w jakiejś firmie z branży i na etacie będziesz miał lepiej niż na roli

a wracając do sprzętu to Mtz można założyć turbo i moc mu wzrośnie wydatnie oraz wzmocnić hydraulikę bo , z całym szacunkiem dla jednej z powyzszych wypowiedzi z gruberem 3 metrowym to raczej rady nie da, jeżeli nie jest zbyt wyeksploatowany, a jeżeli jest to sprzedać tego, a kupić mocniejszego juz z turbiną te 10 czy 20 tyś na dokładkę nie jest to zbyt wielka kwota a można przy odrobinie dobrej woli i cierpliwości poszukac naprawdę coś dobrego

o dofinansowaniu to chyba na razie można będzie juz zapomnieć bo po tym naborze wniosków to raczej już kasy nie będzie

P.S.

ten kto daje za dzierżawę 2200zł jest dla mnie zwyczajnym głupcem :lol:

to, że teraz pszenica jest po 900zł nie znaczy, że w następnym po tyle będzie, niech trafi po 500 to mamy prawie4,5 tony i co zostaje po za tym jak będziecie tyle dawac to nie długo wszyscy tyle będą chcieli

Edytowano przez prometeusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Najbardziej to mnie śmieszą tematy typu: jaki ciągnik pomocniczy na 8 ha (bo 60-tka za mała) :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leniwy27    1

Ja też twierdze że 2,2tys to chore i dlatego nie mam szans by powiekszać a i w zakupie też szaleją a ten rok co nadchodzi bedzie najgorszym bo ceny zbóz podbijają stawki. maniek33 popieram ale tak jest u mnie kuzyn na 5ha miał c 330 i c 360 stwierdził ze szału nie ma i kupił jeszcze zetora 7211 sieje rzepak i zboza :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaro    163

Nie no mocne -praktycznie obok domu mam pięciohektarowe pole-przecież to na upartego można łopatą obrobić :D .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marsen    58

dyczko0 jak ty masz 160ha to chyba sam piach i po tonie żyta zbierasz, a dopłatę obszarową (ponad 100tysiecy) oddajesz na radio Maryja, skoro latasz 914 i nie wiesz czy dasz rade spłacić ratę za kombajn.

 

Ale najpewniej masz 15 lat i tata ci jeszcze wszystkiego nie mówi.

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamkon    15

Co do partnerki życiowej to macie rację. Mam dziewczynę, która wspiera mnie w moich planach jednak ja sam nie chciałbym żeby pracowała w gospodarstwie i w ogóle trudno powiedzieć co będzie z tego związku za kilka lat, ale dziewczyn na rolnictwie nie brakuje :-) Z jednej strony macie rację, że lepiej żeby traktor był w stu procentach był wykorzystany niż miałby się nudzić, jednak przy dodatkowej hodowli robota zawsze jest. Czasami się zastanawiam czy nie lepiej na początek wymienić sześćdziesiątki na jakieś 70KM, które mogłoby pracować z turem i ogólnie w lżejszych pracach, ale znów MTZ powoli zaczyna się sypać choć ma dopiero 2tyś mth, ale to wszystko przez ładowacz czołowy. Hmm... z ziemią jest u nas tak sobie. Sąsiad chce sprzedać kilkanaście hektarów, ale ja przecież teraz tego nie kupię. Ciotka powoli likwiduje gospodarstwo wiec może w przyszłości udałoby się kupić lub wydzierżawić ok 20ha ale to znów oddalone o 6 km. Następna ciotka kupiła 13 ha ziemi 15km od mojego gospodarstwa wiec też może coś by się udało kiedyś wydzierżawić. Matka dziewczyny też ma kilka hektarów ale też kilkanaście km od gospodarstwa, ale jeśli wszytko dobrze by się potoczyło to może nie byłoby tak źle, ale czas pokaże.

Widzę, że temat cieszy się zainteresowaniem i cieszy mnie to, bo może dzięki temu mój pogląd na wszystko jeszcze bardziej się ukształtuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

6 km to jak na 20 ha nie daleko, warto pojechać, gdybym ja miał taką ciotkę to bym się zakręcił za tą ziemią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamkon    15

Tylko, że ona moa dwoje dzieci które są współwłaścicielami i nie wiadomo czy nie będą chcieli tego sprzedać za szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Nie ma co się przejmować. Co za dużo to niezdrowo. Będziesz miał mniej kredytu :) . Idąc tym tokiem myślenia i biorąc pod uwagę np to, że dzisiaj na jednej świni zarabiasz np 1 zł, to wystarczy sprzedać milion sztuk by zostać milionerem. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomusgigant    1

Moje zdanie chlopaki jest takie z 36 ha spokojnie można na rok 15 tys zł to jest polowa doplat:) Ja bym zrobił tak:) sprzedał c 360 i kupil zetora typu 10245 lub ursusa 1134 na poczatek i bez kredytu by dalo rade a na kredyt np. zwijarke i owijarke skoro masz bydło, jeszcze może cos zarobisz, jeżeli masz kupic T-088 kup sobie tandema 6 ton mniej awaryjny mniejszy i wszedzie wjedziesz:)lecz to kwestia gustu. Sam mam 30 ha i troche kredytów da sie z tym życ:) i zacznij od wejscia na Vat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek33    35

Adamkon. Może warto pomyśleć o innym profilu gosp. Dla kogoś kto produkuje np pod szkłem to jest to olbrzymi areał. Lepiej sprzedać 10 świń po 100 tys. :) Pozdr

Edytowano przez maniek33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamkon    15

Nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem. Proponujesz bym sprzedał C360 i MTZ-a i kpił jeden większy? Takie rozwiązanie nie wchodzi w grę bo bo potrzebny jest mały ciągnik pomocniczy a C330 jest zdecydowanie za mały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ice2006    0

powiem tak narpiew sie kupuje ciągnik a sprzęt to nawet można porzyczyć od sąsiada lub wykorzystać mniejszy ja zrobiłem ten błąd i teraz cierpie bo otrzymałem w darowiżnie 14 ha i c360 do remontu więc remontowałem,remontowałem i remontowałem końca nie było potem dokupiłem 15 ha więc trzeba było kupic większy ciągnik bo 60 po pierwszym roku na tym areale zajechałem chciałem fortschritta ale po oglądaniu u paru chandlarzy nie kupiłem ale za to trafił mi sie zetor 8011 w cenie fortschrita więc wziełem po roku znowu doszło ziemi do 100 i znowu sie nie wyrabiam a jak bym odrazu kupił porządny ciągnik to bym miał problem z głowy i na twoim miejscu brał bym nowy ciągnik bo nowe to nowe ja terz w tym roku będe brał nowy a te 10 patyków rocznie na spłate zawsze sie znajdzie jak nie z dopłat to ze sprzedaży;pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek    3

jeśli Twoje gospodarstwo jest tak mocne finansowo to kupuj traktor i się nie zastanawiaj bo raczej na nim nie stracisz! to nie auto że co roku traci na wartości! ale jeśli masz brać kredyt to się mocno zastanów! ale jak większość tu piszących jeżeli masz możliwość dobrania ziemi to to bierz, bo to jest towar którego cena wzrasta i wzrasta! a do tych "mądrych" co piszą ze obrabiają c-360 ileś tam ha-- znam i ja takich niewolników własnego losu jak jest jesień to ryją całymi dniami i nocami, a potem ręce bolą od kierownicy i co to za robota to jest męczarnia i tyle! wiec niech nikt nie gada że komfort nie jest potrzebny, bo jest! kuzyna (sam) obrabiał 16ha :lol: c-330m kilka lat + hodowla to jak sam mówił jest to totalna głupota!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

samo paliwo to nie wystarczy, inne środki produkcji to też za mało, ale Tobie cały vat od Twojej produkcji zabiorą, trzeba inwestować i to sporo, a chłopak studiuje i jak na razie gospodarstwo jest ojca i nie wiemy czy on ma chęć mocno się nadwyrężać, poza tym pewnie ma jeszcze inne dzieci i im też coś musi dać, a na wszystko nie wystarczy, wiem po sobie mam czworo rodzeństwa i każdemu się cos należy a najlepiej spłacić od razu, bo póżniej mogą być pretensje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomusgigant    1

na Vacie nie są Ci co sie US boją :) a jak sie cos popsuje to czesci tez nieraz sie sporo kupuje i fakture tez sobie mozna zalatawic jakies czy na nawoz na cokolwiek ja kompa jak kupowalem tez wliczylem i nie bylo problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamkon    15

samo paliwo to nie wystarczy, inne środki produkcji to też za mało, ale Tobie cały vat od Twojej produkcji zabiorą, trzeba inwestować i to sporo, a chłopak studiuje i jak na razie gospodarstwo jest ojca i nie wiemy czy on ma chęć mocno się nadwyrężać, poza tym pewnie ma jeszcze inne dzieci i im też coś musi dać, a na wszystko nie wystarczy, wiem po sobie mam czworo rodzeństwa i każdemu się cos należy a najlepiej spłacić od razu, bo póżniej mogą być pretensje

 

Masz rację. Ojciec już za bardzo nie chce pakować się w duże kredyty, a co do rodzeństwa to mam tylko siostrę, która już kończy studia i myślę, ze nie będzie nić ode mnie chciała. To nie te czasy, że rodzeństwo się o ziemie kłóciło, przynajmniej tak mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×