Skocz do zawartości
jan2130

Dopłaty do produkcji świń

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
jan2130    17

Witam panowie awiec sprawa przedstawia sie tak był umie wczoraj kuzyn który pracuje w gminie i mowił ze z jego powiatu wszyscy wójtowie mieli spotkaniei natym spotkaniu debatowali jak pomoc chodowc trzody wnioskuja do rzadu o wprowadzeniu dopłat do produkcji swin takie cos na styl jak była pomoc dla mleczarzy i wnioskuja jeszcze o zmiejszenie stawki vat na swinie dla rolników vatowców ciekawe co z tego wyjdze czy waszych gminach wchodza z takimi propozycjami i jak myslicie cos z tego bedze ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja pierwsze słyszę, obecnie sytuacja z trzodą jest do d*p. Jakoś nie chce mi się w taką dobroć wierzyć ciekawe dla kogo miała by trafić taka pomoc może do tych dużych hodowców :lol: jak nawet coś będzie to wszyscy nie dostaną masz może jakieś info dokładniejsze w internecie bo nic konkretnego nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Może niektórym podpadnę ale napiszę. Aby uzdrowić rynek wieprzowiny wystarczy wprowadzić kwotowanie produkcji jak w przypadku mleka połączone z rozsądną obsadą na hektar i w ciągu roku sytuacja zrobi się bardzo klarowna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mszk8    26

Mi nie podpadłeś jestem tego samego zdania. To by było rozsądne. Tylko wtedy jestem ciekaw co by zrobili wielcy producenci? Jeżeli limit miał by przypadać do ha to jestem za, ale jeżeli limit trzeba było by kupić... To był by koniec "rodzinnych" hodowli a fabryki wyrabiały by 300% normy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuzaj63    25

Popieram.Kwotowanie jest chyba najtańszym sposobem utrzymywania opłacalności produkcji ew. kontraktacje.

Zaraz odezwą się pewnie głosy że "komuszką" zajeżdża,że to zablokuje rozwój gospodarstw itd itp ...

Ale przecież przez gospodarkę wolnorynkową zaczyna nam sie robić "wyścig szczurów" kto taniej wyprodukuje ,kto taniej sprzeda...a rzeźnicy się śmieją,konsument nieświadomy sytuacji czepia sie "a czego Ci rolnicy jeszcze chcą" ,a my z rękami do ziemi gonimy do przodu :)

 

 

A do tego kwotowania można by jeszcze dołożyć ubojnię "w rękach "rolników i dużą chłodnie do przechowywania półtusz.

Edytowano przez kuzaj63

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Kwotowanie? Kiepski pomysł. Jak widzicie na przykładzie mleka nie za bardzo pomógł. A wójtowie to mają małe pole do popisu żeby pomóc hodowcom. Ani nie mogą zmienić podatku VAT ani nie będą mogli tego dotować z gminnych budżetów. Jedynie mogą zrobić ulgi w podatku od nieruchomości czy rolnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

W trzodzie szybki rozród i duża plenność oraz łatwość transportu paszy na duże odległości powodują właśnie taką destabilizację rynku. Dodatkowo gdyby tucz musiał być na głębokiej ściółce na pewno poprawiło by to sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mszk8    26

Kwotowanie? Kiepski pomysł. Jak widzicie na przykładzie mleka nie za bardzo pomógł.

Rozwiń myśl bo z całym szacunkiem nie bardzo rozumiem... :huh:

Edytowano przez mszk8

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Kwotowanie mleka miało zapobiec niskim cenom i co za tym idzie nadwyżce surowca na rynku. Mimo tego cena mleka były różne. Najlepszy przykład to ostatnie niskie ceny skupu mleka które się dość długo utrzymywały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martini89    3

Zobaczymy co bedzie się działo na rynku mleka bez kwotowania.... mleczarze jezcze będą wołać ..KWOTOWANIE WRÓĆ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cihu    123

to chyba nie chodzi o dopłaty do chodowli świń. Ma być interwencja na rynku i chodzi tu o dopłaty do przechowywania półtusz. Wydaje mi się, że coś ktoś gdzieś usłyszał, trochę dodał swojego, źle przekazał dalej i wyszła nielicha historia (z cyklu "science fiction")

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mszk8    26

Wspólna polityka rolna od czego jest? Polska przejmuje w czerwcu prezydencje w UE jak politycy nie dadzą du*y to będą mogli wykorzystać ten okres dla naszego kraju, w co jednak niestety wątpię bo zbliżają się przecież wybory do sejmu i senatu... ale może jednak... Pożyjemy zobaczymy. @StasiekS niskie ceny mleka? To jakie dla ciebie są odpowiednie? U nas średnio ponad 1zł za 1l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25

StasiekS

Niskie może i były ale gwarantowały zyski(jeśli mówimy o Polsce oczywiście). Co prawda minimalne ale zawsze, a sytuacja ta zdażyła sie praktycznie jeden raz o którym wspomniałeś - można by się sprzeczać że wyjątek potwierdza regółę.

Na rynku trzody od dawna są wahania cen i jak ceny są niskie to są poniżej kosztów produkcji.

Nie uważam żeby odrazu wprowadzać kwotowanie, ale na przykładzie mleka widać że system ten sprawdza się w dłuższej perspektywie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
beret1990    24

a ja powiem tak...zapomnieli o producentach trzody i wszystko wskazuje na to że ta produkcja wyginie, zostaną tylko fermy i nic nam nie pomoże;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Były rejony gdzie mleko było po 60gr/l. Czy ta cena zapewnia opłacalność to już nie wiem.

Dla niektórych obecne ceny świń się opłacają więc trochę podaliście kiepski przykład. W Polsce dużo rynek psują mali hodowcy którzy co chwilę zmieniają zdanie z hodowlą. Po drugie jak chcecie podwyższyć ceny skoro to zakłady i pośrednicy dyktują ceny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan2130    17

Ja pierwsze słyszę, obecnie sytuacja z trzodą jest do d*p. Jakoś nie chce mi się w taką dobroć wierzyć ciekawe dla kogo miała by trafić taka pomoc może do tych dużych hodowców :lol: jak nawet coś będzie to wszyscy nie dostaną masz może jakieś info dokładniejsze w internecie bo nic konkretnego nie ma.

Przeciez mleczaza pomogli dali im po pare groszy prow tesz odrebny zrobili a onas wszyscy zapomieli kwotownie swin co to da jak pogłowie i tak małe jest w Polsce a od hektara kwote to ja jakos sobie nie wyobrazam chyba niewiem jaki by miał to byc przelicznik na ha bardzej srednia sprzedaz prze ubiegłe lata to predzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darek1972    45

Na rynku mleka wahania są rzadsze ale boleśniejsze. Ostatni spadek cen mleka był poprzedzony wysokim wzrostem cen mleka w proszku na rynkach światowych i według analityków ceny nie odzwierciedlały ani spadku produkcji mleka ani większego zapotrzebowania na mleko w proszku. Dzięki kwotowaniu rynek mleka jest bardzo stabilny i przewidywalny

Edytowano przez darek1972

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
beret1990    24

ja bym wolał np kontraktacje...przykładowo odstawiam 500szt rocznie, podpisuje umowę z zakładem mięsnym że przez 2011 rok odstawie im 500szt po minimalnej cenie 4,50 za wagę żywą a jeśli mięsność będzie ponad przeciętna to dostanę dodatki, wtedy wiedziałbym na pewno że mogę inwestować!

(może w agrobiznesie nasza dyskusje pokażą;p)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
beret1990    24

tak jest ale jak odstawiasz 3000-5000 szt rocznie;] mój kolega ma produkcje ok 2500 szt w cyklu otwartym i szukał cały rok zakładu który mu zagwarantuje cenę na cały następny rok i nikt nie chciał takiej umowy podpisać....jedynie mogą stały odbiór zapewnić i dodatki i premie to jest parę złotych do sztuki....a co po tym jak trzeba kupić zboże za 800 zł i sprzedać tucznika za 350 zł! to jest kradzież;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
StasiekS    72

Aż tak dużych ilości nie trzeba mieć. Mój znajomy odstawiał tuczniki do zakładów(a ja trochę na niego) i miał taką umowę kontraktacyjną. Nie miał może stałej ceny ale miał stałe widełki cenowe. Gdy kiedyś wieprzowina kosztowała 2,8 zł/kg on z dodatkami dostawał 3,6zł/kg. Mówił że niższej ceny nie miał. Ale gdy ceny były po 5zł on dostawał coś koło 4,7zł. I według mnie to jest fajne rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vvojtas1    25

Były rejony gdzie mleko było po 60gr/l. Czy ta cena zapewnia opłacalność to już nie wiem.

Dla niektórych obecne ceny świń się opłacają więc trochę podaliście kiepski przykład. W Polsce dużo rynek psują mali hodowcy którzy co chwilę zmieniają zdanie z hodowlą. Po drugie jak chcecie podwyższyć ceny skoro to zakłady i pośrednicy dyktują ceny?

Były i takie gdzie w tym czasie było po 1zł/l. Jak chcesz podać przykład to średnią cenę za 1 rok w Polsce a nie dzielić na jakieś regiony, transport w Polsce jest rozwinięty i nie jest to kwestia lokalizacji produkcji co najwyżej pewnej minimalnej wielkości bo jak ktoś ma kwotę 20 000 l to naprawdę ciężko uzyskać godziwą cenę.

Znajdź mi choć jedną osobę dla której obecne ceny świń się opłacają. Obecnie jest źle, ale rok 2010 z pewnością nie wyszedł na minusie, a 2011 jeszcze nie wiadomo. Co niemienia faktu że obecnie dokłada się do produkcji. Ciekawie jak się komuś opłacają gdy tucznik zje 300kg paszy za jakieś 360 zł i 360 zł za niego dostaniesz gdzie koszt prosięcia weterynarz obsługa amortyzacja. Chcesz być w porządku pokaz kalkulacje (masz tu przykładowa jedna z "rzetelniejszych" http://www.wir.org.pl/kalk/trzoda.htm). Teraz średnio wychodzi ponad 100zł w plecy. Mali hodowcy psuli rynek 5 -10 lat temu i wcześniej, teraz rynek psuje import. Co 3-4 kg wieprzowiny na półce w polskim sklepie jest z importu. Zakładom łatwiej jest przepłacić za 30% importu (głównie gorszej jakości) a 70% kupić po zaniżonej cenie w Polsce w tym jest cały szkopuł produkujemy nie w Polsce a w UE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Senator    44

ja bym wolał np kontraktacje...przykładowo odstawiam 500szt rocznie, podpisuje umowę z zakładem mięsnym że przez 2011 rok odstawie im 500szt po minimalnej cenie 4,50 za wagę żywą a jeśli mięsność będzie ponad przeciętna to dostanę dodatki, wtedy wiedziałbym na pewno że mogę inwestować!

(może w agrobiznesie nasza dyskusje pokażą;p)

Takie coś było by super, ale wiadomo jak zwykle g*wno z tego będzie bo Polskiego rolnika trzeba j**ać na każdym kroku przy produkcji trzody :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×