Skocz do zawartości
SZYMANOX

Stukanie w silniku T-25

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
T-25
zbyszekbrzuze    111

Zawory nie mają nic do tego. Wydaje mi się , że to panewki już kiepskie.

 

Szczerze, to nigdy nie widziałem zaworów od Władka, ani nie regulowałem, bo nie ma takiej potrzeby.

 

Gazem się nie zgasi (to dobrze, bo nie muszę się martwić, że zgaśnie) tak jest na obrotach ustawiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
volvo    23

Odprężnikiem gasi się tylko awaryjnie ciągnik w razie awarii pompy wtryskowej!

Jak można tak postępować z traktorem?I potem kup od takiego ciągnik...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witek2010    32

Zawory nie mają nic do tego. Wydaje mi się , że to panewki już kiepskie.

 

Szczerze, to nigdy nie widziałem zaworów od Władka, ani nie regulowałem, bo nie ma takiej potrzeby.

 

Gazem się nie zgasi (to dobrze, bo nie muszę się martwić, że zgaśnie) tak jest na obrotach ustawiony.

 

Gazem się u Ciebie nie zgasi bo masz go źle ustawionego. Prościej jest to ustawić niż przeżutki w rowerze a potem można go normalnie gasić jak ustawa to przewidziała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Wladus25    0

Gosciu nie gas na odpręzniku bo pożniej go nie odpalisz bo dzwigienki będą do wymiany jak bylem maly to tak robilem az po pewnym czasie ciągnik nie chcial zapalic a co do walu to jak sie przesuwa to lepiej sie pospiesz z naprawa bo to kwestia czasu jak sie urwie przez te luzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

Nigdy się nie zastanawiałem nad tym, jak sie gasi Władka...

Jeśli piszecie mi, że źle to robię, to wezmę śrubokręt i przestawię śrubke od wolnych i będzie gasł.

____________________________

Gosciu nie gas na odpręzniku bo pożniej go nie odpalisz bo dzwigienki będą do wymiany jak bylem maly to tak robilem az po pewnym czasie ciągnik nie chcial zapalic a co do walu to jak sie przesuwa to lepiej sie pospiesz z naprawa bo to kwestia czasu jak sie urwie przez te luzy

 

Pewnie miałeś za ciasno ustawiony i dlatego pogięło dźwigienki.

___________________________

 

Ciągnik 20 lat gaszony odprężnikiem i chodzi, a tu takie głupoty, że nie będzie potem odpalać...

 

Spojrzę jeszcze do instrukcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

kolego zbyszekbrzuze jak masz w miarę ciśnienie oleju to są wydarte pół pierścienie ustalające wał na panewkach głównych i wał przesuwa się do przodu i tyłu.ściągaj miskę olejową i odkręć główną panewkę wyjmij pierścień ustalający wał i podjedź do sklepu i zrób pomiar z nowym.Jak będzie podjechany to wymień wszystkie i powinno pomóż :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr697    1

Jak pamiętam: (bo dawno rozbierałem silnik) jak odkręcisz stopę środkową na wale to nie wymienisz tych półpierścieni.

Ale może ktoś to już robił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilczur    2

Może obok tematu ale:

U mnie odkąd pamiętam gasi się tylko odprężnikiem i to od nowości.. traktorek nie widział jeszcze remontu poza zmianą pierścieni kilkanaście lat temu. Fakt że teraz silnik ma zajechany bo wali olejem, grzeje się i ma mało mocy ale uważam że to gaszenie nie tylko mu nie zaszkodziło ale i ułatwia ponowny rozruch bo paliwo jest już w przewodach.

Może i tak nie jest fachowo i prawidłowo, dlatego nikogo nie zachęcam ani nie namawiam do takiego działania ale u mnie się sprawdza doskonale i nawet gdy kiedyś nadejdzie czas remontu to metoda gaszenia pozostanie u mnie niezmieniona.

Edytowano przez wilczur
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Kolego wilczur co do gaszenia władka na odprężniku to powiem tak że głowice i zawory dostają po tyłku ale to każdy ma swoje rację.Ale ze ma lżej odpalić to byś nie pisał takich bajek bo paliwo zostaję ci w przewodach.W silniku dieslla zawsze zostaje paliwo w przewodach tylko odcinając dawkę żeby zgasić nie zostaje wtryśnięte.Ja mam właka po kapitalce rozrusznik od c360 i pali od strzała mimo ze po remoncie przeszedł już 200 tysiące motogodzin.Wymiana oleju w silniku co 150 motogodzin a w pompie paliwowej co 15 i to pompiarz się dziwił bo wymieniał w niej łożyska i zębatkę na samoregulatorze a sekcji paliwa nie ruszał mimo ze ma prawie 8 tysięcy motogodzin i teraz zimą w te mrozy -25 stopni prostownik pod baterie na 20 minut strzał i wladek dyga.Jak dopracujesz wszystko to nie ma bata ten Ciągnik pali beż zarzutów w porównaniu do c360 którą posiadam też po kapitalce 1000 motogodzin wszystko zrobione na czas zawory wtryski i pompa poustawiane i to dwa do trzech razy obróci z rana zanim zapali a władzio strzał i dyga.A kolego piotr697 też robiłem remont i tak jak mówisz na środkowej panewce jaś problem z wymianą pierścieni ustalających wał bo są wypusty ustalające pierścień i ja nie wyciągniesz wału to nie wyjmiesz. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

Powiem tak:

Każdy gasi jak chce, najważniejsze, że silnik się zatrzyma :D

 

Przy gaszeniu odprężnikiem zostaje wtryśnięte paliwo na tłoki i ono potem pomaga przy rozruchu (dodatkowa dawka ropy)

 

Należy tylko pamiętać, żeby nie wyciągać odprężnika na dużych obrotach, bo procesy spalania 'podgrzeją' zawory ssące i gniazda ich, które nie są przystosowane do takiej pracy.

 

Wiecie co... Już niedługo koniec szkoły, to z własnej ciekawości i z konieczności remontu rozbiorę ten silnik i może pojawię się w temacie o remoncie silnika, albo założę nowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilczur    2

Jeśli będziesz miał możliwość zrobienia czegoś w rodzaju dokumentacji lub wskazówek jak przeprowadzić remont tego silnika to ja bardzo chętnie to poczytam, myślę że nie tylko mnie ale i wielu innym osobom się to przyda bo nie każdy miał okazję i możliwość rozbierania silnika a niejednemu się to przyda, i fajnie by było jak by znalazło się w jakimś temacie coś na wzór bardziej szczegółowego opisu jak to przeprowadzić (o fotkach to już nawet nie wspomnę bo by było miodzio :) )

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zbyszekbrzuze    111

No dobra! Zobaczę co da się zrobić :)

Lubię robić fotki, to nie będzie z nimi problemu, gorzej z czasem na pisanie i wrzucanie zdjęć na serwer...

 

Wskazówki? No cóż... po coś się chodziło na mechanizację i na Kółko Miłośników Pyrkających Sprzętów ^^

 

Powoli zaczyna mi się tu podobać, choć mam konto od 2008 roku, to pierwszy raz ktoś tak miło się do mnie zwrócił tutaj.

Edytowano przez zbyszekbrzuze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sypki    0

Witam

By nie zakładać nowego tematu to się podepne i odkopie ten :)

 

Wspomne że nie jestem zbyt obczajony w temacie silników.

Mam problem właśnie z tłukoncym się silnikiem we władku :/ Dzwięk ten jest metaliczny tak jakby jakiś kawałek blachy obijał się w tłumiku (metal o metal) ale to raczej odpada bo tłumik jest orginalny czyli ma kope lat i na bank wypalone wszystko w nim (jak się w nocy jedzie to czasami widać sporadyczne iskierki z tłumika). Najbardziej to słychać na wolnych obrotach ale czasami niema tego chałasu wcale (dziwne). Jak próbowałem namiezyć chałas na ucho to moim zdaniiem 1 głowica (ale czy tak na ucho jest mozliwe namierzenie tego to niewiem :/ to chyba moze nawet ze środka bloku dochodzić a wydawać się ze gdzieś wysoko, no ale oczywiście pewnie się myle). 1 z głowic ma około 6lat a 2 głowica więcej bo nawet niepamientam by była wymieniana. Teraz bardzo mało smigam t25 ale wydaje mi się jakby na małych obrotach jakiś zamulony był i niezbierał się (pompa i wtryski nowe) :/

 

Wielkie THX za jakieś podpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sypki    0

THX za info

A da się to jakoś sprawdzić zdejmując tylko głowice czy muszę rozebrać wszystko ?

A co moze jeszcze innego mogło by tak stukać ? Bo moze jakbym kopał kiedyś do tej tulejki to mozna odrazu inne części sprawdzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

musisz zdjąć głowice i zdjąć miskę olejowa i odkręcić korbowód i go wysunąć bo raczej nie jesteś w stanie inaczej wyczuć luzu.A może być też pęknięty wał korbowy.Ale jak piszesz ze słychać do góry to stawiam na korbowód. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sypki    0

No ok i dzienki za podpowiedz.

Sam na pewno bym nie wykombinował co by to mogło być a jedynie kręciłbym się że to w okolicy głowic.

A tak jeszcze zapytam, głowica moze tak chałasować czy niema takiej opcji by wydawała takie dzwięki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
balcerek1    91

Jak by był za duży luz na zaworach to by zawory klepały ale to cały czas a jak by nie miały luzu to by tracił na mocy i kopcił ale luz zaworowy możesz sprawdzić. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrewk    72

Mamy pacjenta na oddziale - T25. Zaczął tak stukać, że aż strach przy nim było stać, a co gorsze słuchać tej melodii.

 

Przed rozebraniem ciśnienie oleju bez zmian, żadnego niepokojącego dymu z tłumika również nie było. Moc przed i po na tym samym poziomie.

 

Najbardziej stuka na niskich obrotach, na wyższych jest trochę ciszej.

 

Silnik po kapitalce : nowy wał + panewki / nowe korbowody + panewki / nowe tłoki, pierścienie, cylindry, glowice i masa innych dupereli

 

Przebieg 1000MTh

 

Po zdjęciu misy żadnych niepokojących oznak. Przeciwwagi na miejscu, nie poluzowane. Wszystkie panewki odkręcone - nigdzie nie widać aby wał był pęknięty. Po zdjęciu cylindrów, na tłokach też nie ma żadnych ostrych luzów. Na tłokach jest trochę nagaru jak i na głowicach. Nagar jest lekko przyklepany, przynajmniej tak to interpretuję. Może przez to tak stukać ? Bo ja już pomału rozkładam ręce <_< Luz zaworowy sprawdzony, sprężyny nie połamane. Jeszcze nie spotkałem się z czymś podobnym, jak jest awaria to musi być jakaś przyczyna, a tu mu chyba stukać się zachciało bez niej <_<

 

Kręcąc rozrusznikiem nic nie słychać, ale jak tylko załapie choćby na chwilę to wali jak głupi.

 

Jeżeli ktoś coś podpowie będę wdzięczny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wieslaw16    46

Może coś się dzieje z mechanizmem wyrównoważającym, może się zluzowało koło zamachowe na wale ,lub też dane nowego typu tłoki a starego typu głowice ,lub odwrotnie musisz kolejno posprawdzać to i przyczynę znajdziesz ,domysłów  możemy mieć bez końca coś w rodzaju wróżby, trza jednak kolejno posprawdzać to na pewno przyczynę znajdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez pronarek
      mam pytanie jak zamontowac rozdzielacz hydrauliczny we władku i czy według was jest sens montowania masztu od widlaka na przód czy wytrzyma os itd.
      czekam na odpowiedzi mój tata mówi ze to spokojnie wypali.(i tak zaraz złożymy wniosek na tura do mtz ale jeszcze nie wiem jakiego wybrac)
    • Przez adi972
      dlaczego w ruskim jak wrzucam wsteczny i na 1 to coś huczy
    • Przez Kondzik100
      Mój władek ma za małą dawke paliwa i sie zastanawiam gdzie mu sie ja podkreca . I tu mam do was pytanie gdzie i czym sie podkręca ??
    • Przez Eliasz
      Witam
      Ostatnio jadąc sobie drogą zauważyłem że na kopalni w dzrzewkach robi t-25 tylko z przednim napędem gdy zajechałem do domu sprawdziłem w swoim Władku czy posiada jakieś wyjście jest tam coś takiego chyba to czyli taka pokrywka z boku skrzyni tylko nie wiem co jest pod nią bo nie miałem czasu rozbierać
      i moje pytanie brzmi następująco ile może kosztować napęd i gdzie mógłbym go dostać oraz najważniejsze czy będzie on pasował
      Z góry wielkie dzięki
    • Przez wladek_t25
      Witam
      Po odpaleniu na jałowym bietu gdybdodaje gazu to z 700 obr. na 1800 zbiera się elegancko, lecz sprawa się typie gdy chwilę pojeżdze. Pod lekkim oporem wejście z 900 obr. na 1500-1600 to zajmuje z 10 sekund!! Nie wiem w czym rzecz, od średnich do max obr. wkręca się tak jak powinien. Pompa po regeneracji, nowa sekcja. Próbowałem delikatnie podregulować dawkę paliwa na większą, i to też nic nie dało. Kąt wtrysku idealny, co do mm. Co robić Panowie? Mam drugą pompę Ale w niej trzeba by było ustawić poprawną dawkę paliwa na stole probierczym. Jest może ktoś z okolic Elbląga i mógł polecić dobrego pompiarza? Ja zawiozłem do niby specjalistycznego zakładu to zmienili sekcję i mi ją oddali, nawet na stole jej nie regulawali bo założyłem ją to musiałem obroty regulawać i ten wkręt stop od gaszenia bo wykręcili. Zawiozłem drugiego zakładu w okolicy to opowiedzieli że pomp od ruskich nie przyjmują...
×