Skocz do zawartości
fezoi

Agregat na przednim TUZ .

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
fezoi    47

Kolego RafZielak ciekawie piszesz , mam jednak pewne wątpliwości . W jaki sposób wał pchany przed ciągnikiem może w czasie pracy dociążać przednią oś ? Moim zdaniem to on ją odciąża , jedynie na uwrociu po jego uniesieniu można mówić o dociążaniu .Nie zapominajmy również o tym , że zawieszenie wału na przodzie , powoduje , że balast (przedni obciążnik ) "zostaje w domu ". Moim zdaniem nie można mówić o przesuszaniu gleby jeśli uprawę przeprowadzamy w jednym przejeździe . Agregat na przodzie w moim założeniu ma wyeliminować np. bronowanie po orce ,które na pewno przesusza ziemię . Pozdrawiam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

Ależ oczywiście, że masz 100% rację i ani przez chwilę nie pisałem o dociążania przodu w trakcie pracy przy opuszczonych maszynach bo i po co wtedy cokolwiek dociążać. Dociążenie to jest bądź co bądź potrzebne tylko w momencie gdy unosimy agregat i siewnik zaczepione z tyłu.

Jeśli chodzi o przesuszanie gleby ... każdy zabieg agrotechniczny tego dokonuje w mniejszym bądź większym stopniu niezależnie od tego w jakich odstępach po sobie następują.

Jak już wielokrotnie napisałem ... nie jestem przeciwnikiem stosowania wałów na przednim TUZie. Krytykuje czy też podważam jedynie wieszanie tam agregatów talerzowych czy sprężynowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fezoi    47

Zależy co komu pasuje :) . Czasami też się zastanawiam np .jaki ma sens wałowanie po którym za chwilę idzie brona aktywna i rozluźnia to co zostało zagęszczone ( może lepiej odwrotnie ?) Tego agregatu z dyskami (talerzami ) i włóką bym nie skreślał , wyrównanie i pocięcie orki to dobra podstawa dla agregatu biernego i siewnika z tyłu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Tomek90    196

@RafZielak z dociążeniem jesteś w błędzie ale nie do końca bo jak się bedzie zachowywać niedostatecznie dociążony przód ciagnika?? Odpowiedni balast odrazu poprawia jego trakcje. Co do wałów to tak jak mówię nie widziałeś pewnie ciężkiej ziemi do uprawy gdzie w moim wypadku miejscami łamią się zęby w agregacie. Mając z przodu wał doprawiający gleba jest w jakimś stopniu wyrównana i zageszczona gdzie wjeżdzając w orke nie latasz po całej kabinie. W sprawie agregatu bierny/aktywny wiedziałem że bedziesz przeciwny i nie jesteś jedyny bo niektórym pokarzesz pole obok robione biernym to i tak bedzie dalej uważał że jego aktywny zrobił lepiej tylko porównaj wschody przy takim Horschu Pronto czy Lemkenie Solitair to zmienisz zdanie, a uprawiona gleba nie odstaje niczym od wirówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

@Tomek90 ... O dociążeniu nie ma co gadać. Gdy mamy na tylnym TUZie sporo żelastwa balast z przodu zawsze poprawia trakcję. Dlatego też przy przejazdach z ciężkim agregatem z tyły i doczepionym jeszcze na hydropaku siewnikiem wiszący z przodu drugi agregat ma sens, ale już w polu gdy jest opuszczony nie dociąża ciągnika jak to już wcześniej zostało powiedziane. I tutaj w kwestii dociążenia już niewiele się zdziała. Gdy mamy z przodu agregat niestety balastu już nie powiesimy.

 

Ja cały czas polemizuje jedynie z wieszaniem z przodu drugiego agregatu robiącego to samo co ten z tyłu. Nie krytykuje wałów, nie krytykuje włók, nie krytykuje sensu wykorzystywania przedniego TUZa do pracy bo przecież do tego jest. Krytykuje dublowanie sekcji sprężynowych czy talerzowych, które jedynie powiększą nam zużycie paliwa (przykład ... siew 3 metrowym siewnikiem do którego użyty został (może trochę na wyrost), ale ciągnik 160 KM) przy niewielkim wpływie na jakość pracy. W obecnym świecie liczy się ekonomia, a ekonomia wymaga upraszczania prac i ich ograniczania do niezbędnego minimum.

 

W kwestii agregatów biernych i aktywnych i przewagi jednych nad drugimi dyskutował nie będę bo to jest dyskusja podobna do tych o wyższości Fendta nad JD i odwrotnie. Wszystko zależy od konkretnej maszyny, od konkretnego pola, od użytkownika, od ziemi, a przede wszystkim od stawianych wymagań. My nie posiadamy aktywnego i żyjemy aczkolwiek ... z czysto fizycznego punktu widzenia ciężko jest polemizować z tym, że urządzenie napędzane aktywnie i niezależne od prędkości jazdy ma szanse zrobić jednak dużo większą robotę przy pojedynczym przejeździe.

Edytowano przez RafZielak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

A więc na przyszłość, napisz że tak mi się wydaje, bo niektórzy mogą Cię opacznie zrozumieć. Osobiście uważam (tak mi się wydaje) że przejazd jednorazowy dwóch narzędzi lepiej doprawi role niż jednorazowy.Osobną kwestią jest czy taka potrzeba jest czy nie, każdy musi sam to ocenić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

Agregat z przodu praktycznie ciągnik jego nie odczuwa to pewnie spalanie jest minimalnie większe a ziemia lepiej doprawiona, i jestem tego samego zdania co wiesio bo co 2 przejazdy to nie jeden i zawsze lepiej doprawiona gleba a z drugiej strony nie każdy sobie może pozwolić na wały z tyłu w agregacie typu crosskill bo ziemia np mokra i zaraz robi się wał pełny. Wracając jeszcze do aktywny/bierny :P uwierz mi że ciężar robi swoje przy agregacie biernym talerze potną a wał pełny tak przydusi że niema prawa co tam zastać a wschody miodzio ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

@Tomek90 ... Czytając Twoją wypowiedź śmiem wątpić w to czy kiedykolwiek zaczepiłeś do przedniego tuza i pchałeś agregat typu wymienionego w tym temacie Agro-Masz AUP 40 jednocześnie z ciągniętym bliźniaczym agregatem AS 40 na tylnym TUZie. To, że tego nie zrobiłeś można Ci wybaczyć bo nie każdy ma takiej potrzeby i sprzęt (!!! ja również !!!), ale braku znajomości zasad fizyki już nie można puścić bokiem. Twierdzisz, że taki agregat z przodu będzie praktycznie nie odczuwalny? Może wręcz doda ciągnikowi mocy i polotu? :-P Ja jednak uważam, że będzie on miał zapotrzebowanie na moc identyczne z tylnym. Przyjmując zapotrzebowanie modelu AS 40 na katalogowe 100-140 KM ten montowany z przodu czyli AUP 40 będzie potrzebował nie mniej niż dodatkowych 50 KM (niestety na stronie Agro-Maszu nie znajdziemy danych katalogowych, ale wziąłem pod uwagę bliźniaczą konstrukcję i odjąłem umownie 50 KM wynikającą chociażby z faktu nieprzyczepiania drugiego siewnika). Wnioski ... potrzebujemy 1,5 raza większego ciągnika i mamy 1,5 raza większe spalanie. Nie da się by coś robiło jakąś pracę i nic nas nie kosztowało. Perpettum mobile nie istnieje. Zobacz jaki ciągnik służy do demonstracji takiego zestawu na YouTube.

 

Podkreślam po raz kolejny bo nawet nie próbujecie zrozumieć moich wypowiedzi. Nie krytykuje wałów i włók. Wały nie będą miały aż tak dużego zapotrzebowania na moc. Wały mają sens i zapewnią nam wstępne rozdrobnienie dużych brył ziemi po orce. Krytykuje dublowania identycznych maszyn uprawowych tak jak to zaproponował Agro-Masz z którego zresztą chyba się już wycofał skoro na ich stronie nie widzę śladu po modelu AUP.

 

O wyższości agregatów jednych nad drugimi już jest temat także dyskusję uważam za bezsensowną.

Edytowano przez RafZielak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesio    10

RafZielak, ok masz sporo racji, przynajmniej w teorii wygląda to dobrze, jednakże praktyka może być inna. Dlatego pytałem czy tak Ci się wydaje , czy też Masz takie doświadczenia.Sam szukam agregatu na przedni TUZ.Obecnie używam agregatu uprawowo siewnego talerzowego i jestem zadowolony z jego działania. Jednakże mam jakieś "połacie pól" które wymagają jeszcze jednej uprawy lub przejazdu . Rozwiązaniem ma być narzędzie na przednim TUZie.Skłaniam się ku agregatowi talerzowemu. No cóż, będę dublował narzędzia (agregat uprawowo siewny talerzowy + agregat talerzowy talerzowy na przednim TUZie).Jaki będzie to miało efekt, praktyka pokaże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz27    2

miło ze rozgorzała dyskusja na ten temat ale nie o to mi chodziło :) bo czy uważam że podczepianie drugiego agregatu z przodu ma sens to tą decyzję podjąłem już dawno i wiem że słuszną .każdy zna swoje gleby i wie co jest mu potrzebne i uwierzcie mi że przejazd agregatu tego typu bądź innego z przodu bardzo ułatwi prace temu agregatowi z tyłu ponieważ juz nie trzeba sekcji roboczej tylnego agregatu wpuszczać głęboko w ziemie żeby ją wyrównac ponieważ to uczyni ta przednia sekcja więc ze zużyciem paliwa bym polemizował ponieważ to co pochłonie pierwszy agregat będzie można zaoszczędzić na drugim ( oczywiście moge sie mylic ). więc jak możecie to piszcie czy ktoś ma takie coś i jak to się sprawuje żeby sie nie okazało że rozleci sie to po roku czasu a może macie jakies inne propozycje zamiast tego agregatu co ja przedstawiłem ? czekam na odpowiedź

Edytowano przez lukasz27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

@lukasz27 ... Ależ oczywiście, że taki agregat zrobi jakąś robotę. Oczywiste jest, że przez dwa agregaty ziemia będzie lepiej uprawiona niż przez jeden, ale niestety dość sporym kosztem. Spróbuj jednak od samych ciężkich wałów z przodu. Ten agregat, który Ty przedstawiłeś nie będzie aż tak wielkim obciążeniem. Ani to nie jest talerzówka z agresywnie ustawionymi talerzami, ani zęby sprężyste ... to "jedynie" talerze tnące bryły ziemi.

Maszyny stawiające duże obciążenia zawsze łatwiej się ciągnie niż pcha. Sprawdź czy Twój TUZ przedni w ogóle to wytrzyma bo o ile jest on przystosowany do unoszenia ciężkich maszyn o tyle już do ich pchania czy ciągnięcia niekoniecznie. Porównaj konstrukcję TUZa tylnego i przedniego.

Jeśli zaś chodzi o propozycje ... A może zamiast rozbudowywać zestaw uprawowo-siewny lepiej byłoby rozbudować pług o wał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz27    2

teoretycznie masz racje z tym wałem do pługa. moja decyzja odnośnie zakupu tego agregatu podytkowana była tym iż mam gleby różne i na ciężkiej glinie jak zaorze to się bryły robią jak to przeschnie i przejazd jednym agregatem pozostawiam wiele do życzenia. jest dużo brył i wschody w tych miejscach sa też lipne. poza tym mam też sporo piasków na których sieje się strasznie źle tym agregatem nabudowanym co mam zapada się on w ziemie. zauważyłem jedną prawidłowość jak jadę zaciągać bruzdy talerzówką i przejade czasami ta talerzówką po orce to siew po takim przejeździe to bajka . ciągnik jeździ praktycznie na pusto wogóle nie czuje że coś ciągnę z tyłu ale jak wjade w orkę bez tego przejazdu talerzówki z wałem to zaczynają się problemy od razu ciągnik ma co robić. stąd decyzja o zakupie czegoś na przedni tuz żeby wstępnie rozbiło mi to bryły na glinie i zagęściło piaski żeby jakość siewu była o wiele większa bo wiadomo że pole nie wybaczy błędów popełnionych podczas siewu a tych błędów nie da sie naprawić nawożeniem ani ochroną

Edytowano przez lukasz27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

Właśnie dlatego wydaje mi się, że wał do pługa będzie lepszym wyjściem. Rozdrobni jeszcze wilgotne bryły ziemi od razu po orce i wyrównując pole zawsze ograniczy trochę parowanie (wysychanie) ziemi. Sami ciągamy za naszym pługiem ciężkie dwa wały kolczaste (niestety są za ciężkie jak na ich mocowanie na ramieniu) i pole wygląda po nich na tyle dobrze, że nie musimy później go bronować przed wjechaniem agregatem uprawowym. Nie mamy problemów ze skakaniem ciągnika itp.

Jeśli zaś chodzi o zapadanie się agregatu w ziemię ... jeśli jeszcze dodatkowo przed nim spulchnisz ziemię agregatem talerzowym będzie się on zapadał jeszcze głębiej. Zastosowanie z przodu agregatu w wałem np. packera też nie ma sensu bo po kolei będziesz spulchniał, ugniatał i za ciągnikiem znowu spulchniał. :-) Nie ma możliwości takiego jego wyregulowania by jednak nie zagłębiał się tak bardzo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz27    2

no właśnie nie agregat waży 2200kg z siewnikiem oczywiście plus wchodzi prawie tona zboża do niego. i to wszystko jedzie na jednym wałe multipackera. pomysł mi się narodził jak zauważyłem u sąsiadów że porobili sobie takie cuda na przedni tuz i śmigają po polach aż miło popatrzeć.taki przejazd powinien wstępnie zagęścić tą glebę i wydaje mi sie że to rozwiąże mój problem z zapadającym się agregatem.wtedy bede mógł puścić ten tylny agregat płycej i to na 100% rozwiąże problem bo on nie będzie musiał głęboko pracować i przewracać tyle ziemi żeby wał nie dał rady jej przerobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

Nie masz wyjścia ... musisz spróbować ... choć moim zdaniem taki agregat jak przedstawiłeś raczej tu niewiele pomoże. Rozkruszy bryły, ale i przy okazji spulchni ziemię przed ciągnikiem więc tylny agregat z siewnikiem szczególnie przy tak dużej masie będzie wchodził jeszcze głębiej. Szukałbym raczej sposobu odciążenia tylnego agregatu tak by się nie zapadał. Jakieś koła w okolicach wału czy coś w tym stylu skoro sam wał nie wystarcza jako podparcie.

Jeśli jesteś posiadaczem tak dużego ciągnika jaki masz w awatarze faktycznie możesz się pobawić bo mocy Ci nie zabraknie, ale szkoda wydania 8000 PLN na coś co miałoby wylądować później w wiacie i być nieużywane. Może zacznij od pożyczenia takiego agregatu od kogoś i wypróbowania zamiast kupować w ciemno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz27    2

ja potrzebuje 4m a wszyscy w koło mają 3m zreszta kto ci pożyczy taki sprzęt w sezonie siewnym ? :)

nie ma szans to tak jakbys poszedł do sąsiada i powiedział że chcesz żeby kosił dziś u ciebie bo jest pogoda a jutro u siebie bo ma padać :) wydaje mi się ze się mylisz z tym wspulchnianiem gleby te talerze powinny właśnie ją zagęścić a nie wspulchnić a na tym mi najbardziej zależy. rozglądam sie jeszcze za czymś zachodnim ale tam ceny mają kosmiczne więc wtedy taniej wyszło by kupic jakiś agregat aktywny na te gliny ale znowu na piaski taki agregat się nie nadaję więc i tak źłe i tak niedobrze. musze wybrac mniejsze zło. :)

 

http://www.landwirt.com/pl/uzywane,732233,Fliegl-Frontpacker-3000-mit-Messeregge.html

znalazłem jeszcze cos takiego :) wygląda solidnei i tez powinno zrobic fajna robote

Edytowano przez lukasz27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

Ja nie mówię by Ci pożyczył w czasie siewu. Pożycz wcześniej nawet taki 3m i wjedź w pole na sucho, nawet bez ziarna, przejedź 50m i zobacz czy to jest to czego oczekujesz. Dodatkowo jeszcze będziesz miał łatwo porównać obszar robiony bez tego agregatu i z nim.

Ziemię zagęściłby Ci jakiś wał, czy to packer, czy gumowy, czy jakiś crosskill, ale nie talerze ewidentnie mające charakter tnący więc zagłębiające się w ziemię, a nie ją ubijające.

Niestety ... nie ma uniwersalnego sprzętu. Jak się ma skrajnie różne ziemie trzeba się liczyć z tym, że sprzęt trzeba mieć różny, dostosowany do tych ziem. :-(

Konstrukcja, której link podałeś wygląda naprawdę solidnie i ... niesamowicie ciężko. Przy 4 metrach będzie ważyła min. 1200 kg moim zdaniem. No i ta cena ... 4 razy większa niż polskie konstrukcje. :-(

Edytowano przez RafZielak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz27    2

dokładnie tylko trzeba znaleść złoty środek żeby wilk był syty i owca cała :)

żeby za tym agregatem był jeszcze jakiś wał to by było idealne rozwiązanie pocieło by gline i dodatkowo przygniotło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

Pochwal się co Ty za agregat z siewnikiem ciągasz bo aż dziwne dla mnie, że on jest tak niesamowicie ciężki i że nie ma sposobu na jego wyregulowanie zgodnie z potrzebami by się tak nie zapadał.

Niestety nie widziałem przednich agregatów z ciężkimi wałami dogniatającymi. Większość ma raczej lekkie wały rurowe lub płaskownikowe. Inna sprawa to sens dogniatania, drapania i kolejnego dogniatania. Zdecydowanie jednak polecam się rozejrzeć za wałem do pługa zamiast dodatkowego agregatu przedsiewnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

@RafZielak mówisz że wał do pługa lepiej bedzie no pewnie że tak bo już masz równe pole i zatrzymanie parowania ale ile tej mocy potrzeba do tego wału?? 140-150km na moich ziemiach a wał z przodu ciągnika mówie cały czas o Cambridge o szerkości 3m z agregatem upr-siewnym jest lepszym rozwiązaniem bo wystarczy 120-130km na spokojną pracę. Dodam że ziemia nie zagęszczona przed ciągnikiem a ciągnik i stosunkowo wąskich kołach zostawia po sobie koleiny jak siejesz w świeżą orkę pozatym jak mówiłem który agregat na tył ciągnika ma kopiowanie terenu bo te z agro-maszu to napewno nie mają. Nic dziwnego że nie widzisz sensu w tym na przodzie jak w twojej okolcy są same rurowe albo płaskownikowe no bo jaką to robote zrobi na glinie?? :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

W agregatach uprawowo-siewnych raczej kopiowanie terenu jest traktowane przez producentów jako zbędne bo one mają ten teren wyrównać, zniwelować wszelkie górki, dołki, koleiny zamiast powtarzać i jedynie spulchniać to co zastały na polu.

Oczywistym jest, że wał jaki by on nie był będzie potrzebował mocy. Oczywistym jest, że to zwykle w pługu ciągnik jest wykorzystywany najsilniej i dołożenie wału podczas orki jest najbardziej ryzykowne, ale ... skoro nasza Kubota mająca 105 KM daje radę ciągnąc na glebach 3B/4A pług 4x45 i podwójny, ciężki wał zębaty o szerokości 1,7 m to nie przesadzałbym z tymi 150 KM zwłaszcza z jakimś wałem typu Cambell. Sam Cambridge z przodu nie da rady rozbić brył ziemi po orce. Ogniecie to co zastanie niewiele ingerując w strukturę. A agregatów z zębami i Cambridgem nie widziałem. Nie pisałem też, że wszyscy u mnie mają same wały rurowe lub płaskownikowe tylko, że nie widziałem w ofertach producentów agregatów na przedni tuz z innymi niż właśnie takie wałami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

A kto produkuje takowe wały na przedni tuz co mówisz bo rurowy czy płaskowiniowy to dopiero mija się z celem?? Bo Cambridge i Cambel(ale tylko podwójny z ostrymi pierścieniami) to większość, zęby z przodu szerokie zęby maja za zadanie wyrównąć i rozbić cześciowo ziemie tzw włóka. Jeśli ciągacie taki pług z wałem 105km ciągnikiem to o czym my tu rozmawiamy gdzie umnie w 4 skibach porządnych 45-50cm na korpus chodzą ciągniki 120-150km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RafZielak    13

Kto produkuje agregat na przedni tuz z wałami rurowymi lub płaskownikami ... ano właśnie wspomniany w 2 poście tego tematu Agro-masz. I tamten agregat krytykuje od początku swojej aktywności w tym temacie jako totalnie pozbawiony sensu.

Na zachodzie wiesza się z przodu w zasadzie tylko ciężkie wały jak np. wspominane przez Ciebie Cambridge lub Cambel i to ma sens. Agromasz chciał być lepszy i zdublował agregaty wieszając z przodu i z tyłu ciągnika bliźniacze konstrukcje, ale widać się z tego wycofał bo na ich stronie po tej konstrukcji nie ma już śladu.

Mamy miejsca gdzie oczywiście nie ma szans by ciągnąć jeszcze wały, ale ogólnie 105 KM do wspomnianego 4x45 (a może 4x40 ... muszę zobaczyć jak jest ustawiony) wystarcza choć wcześniejszy MF 3070 mający w teorii 93 KM dość często wymagał zdjęcia jednej skiby i po zmianie ciągnika stwierdziliśmy, że albo nowy jest dużo mocniejszy, albo tamten był totalnie zajechany. Konie na silniku to jedno, a drugim jest ile tych koni trafia faktycznie na koła. Początkowo zastanawialiśmy się czy Kubota będzie dobrym wyborem, a po 1,5 roku pracy uważamy ją za prawie idealny ciągnik. Tu faktycznie ten malutki bądź co bądź silniczek jest wykorzystany na maksa. Ciężko znaleźć chociażby drugi ciągnik w którym tak duży procentowo udział mocy silnika byłby możliwy do wykorzystaniu na wałku WOM.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasz27    2

agregat to kuhn combiliner integra. mam chyba zdjecie gdzies u mnie w galerii

jest strasznie ciężki i stąd moje problemy z siewem i szukanie rozwiązania żeby polepszyć ten siew,

a teb agregat co wspominasz to faktycznie jest bez sensu z przodu pchać bo po co 2 razy robic to samo mi zależy na wstępnym ugnieceniu gleby i rozbiciu brył na glinie stąd pomysł przedniego wału tego typu co pokazałem w linku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    196

Ten co podłeś agro-masz to niezda egzaminu bo jest za lekki a doćisnąć nie dociśniesz zabardzo bo rama nie wytrzyma. Wybieraj coś z cambela albo cambridge i najlepiej z przodu żeby były szerokie łapy bo wąskie są nic nie warte. Cambel nawet pojedynczy wyjdzie drożej niż cambridge.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez dawca936
      Witam forumowicze. Zastanawiam się nad zakupem agregatu bronowego.  Mam okazyjnie możliwość zakupu agregatu z 2 polową broną ciężką i pojedynczym wałem strunowym na końcu o szerokości 2.1 m. Mam ciężką rędzinę do uprawy jak myślicie jest odpowiedni do C 330 ? 
    • Przez Wojtek026
      Czy ktoś posiada brony woprol mega 4 polowe 5,6m jakie opinie czy warte tej ceny czy pola bron o szerokości 130cm są dużo lepsze od standardowych bron na mój gust szersze pole zostawia równiejsze  pole czy warte tej ceny
    • Przez stasiex
      Bardzo jestem ciekawy jakie agregaty uprawowe dobieracie do swoich ciągników.
       
       
      U mnie jest tak:
       
      Unia Grudziądz Kombi B 2,8 m - pracuje z Zetorem 7211. (Uważam, że z 3 m też dałby radę, ale kupiliśmy węższy ze względu na transport po ulicach w mieście).
       
      Kiedyś mieliśmy agregat Uni 2,8 z jednym wałem i ciągnęła go 360.
    • Przez Wojtek026
      http://www.bomet.pl/oferta_tekst-24.html
      jakie Wasze zdanie na temat tego agregatu warto się w to pchać? cenowo są jakieś promocje na to zawsze to na hydraulice po szosie wygodniej ganiać i masa większa, a jak oceniacie robotę takiegi agregatu bez przedniego wałka 4 rzedy zębów i 2 wałki na łańcuszkach, ziemie mam lekkie
    • Przez ROLNIK7
      Witam, jestem zainteresowany kupnem agregatu uprawowego o szerokości 3.20 na gliniastą ziemię 4 klasy. Konkretnie zastanawiam się nad agregatem Dziekan z podwójnymi wałkami na docisku lub podobnym z Bometu bez docisku. Teraz pytanie który z tych agregatów jest wytrzymalszy, no i czy ten docisk daje jakiś lepszy efekt. Dodam że cena tych agregatów jest zbliżona. Liczę na waszą pomoc.
×