Skocz do zawartości
tomek15h

Rzepak i nawożenie [połączone]

Polecane posty

piotrb14    187

Koledzy, skoro o zaprawach to pytanie jak kiedyś było i jak będzie???

 

Uprawiam rzepak dopiero 2 rok, z uwagi na bardzo słabe ziemie 5 kl piachy, i nikt nigdy nie próbował ja próbuję, z różnym skutkiem, po żniwach będę mądrzejszy, ale do zpraw

 

ma być nowa zaprawa Lumiposa, zobaczymy jej skuteczność, a jak działały zaprawy na bazie neonikotynoidów?

Ile wówczas pryskaliście na robaka na jesieni i na wiosnę?\

Ile pryskamy dziś?

Ja pryskałem 2 razy jesienią, raz wczesna wiosna, 2 razy kwitnienie, dużo? mało?

 

Może doświadczeni koledzy się wypowiedzą???

Państwom ościennym ministrostwie Rolnictwa wydali czasowe zezwolenia na stosowanie zapraw, u nas MIN ROL nie dało zgody.

 

Cos musi być na rzeczy skoro nie dopuścili Tiametoksamu ktory był w Cruserze tylko dali jakąś inną substancję. Dokładnie jak pisał już ktoś, gdy odjęli zaprawę na robaka rzepak nie potaniał a teraz gdy przywrocili jej zamiennik to cudownie podrożał. Z tego co widzę są zaprawione najnowsze i najdroższe odmiany - może to taki marketing żeby lepiej zeszły.

 

Co do pryskania zależy od pola i tego co mają sasiedzi. Jeśli masz wąskie pole miedzy dwoma sąsiadami którzy mieli rok wczesniej rzepak niż Ty to będziesz miał dużą presję robaka, w takiej sytuacji praktykujemy oprysk 1 sekcją od miedzy dursbanem bo strasznie to robactwo przenika przez miedzę min śmietka ktora podgryza rzepak a potem zakolami nie ma go od miedzy.

 

Jest rok tj ten np gdy na jesieni aby 1 raz dodałem od robaka środek gdy pryskałem od grzyba ale nie był aż tak konieczny bo rzepak był zaprawiony. Widziałem jednak dziurki w liściach więc dodałem. 2 lata temu tez był zaprawiony ale pryskałem w fazie 2 liści cyperkilem bo niby go nie jadły ale latały duże chmary muszki.

 

Podobnie na wiosnę z pryskaniem, Czasami nawet do kwitnienia trzeba jechać 2/3 razy i potem na opadanie płatka, ten rok był jakiś łaskawy i aby raz załatwił robotę i potem na opadanie.

 

U nas na piaskach i lekkich glebach próbują siać bez orania żeby ograniczyć straty wody, nie wiem jak to sie im sprawdzi ale też możesz sprobować i zasiać hybrydę o ile masz dobry kombajn żeby zebrać  go. Głębiej się zakorzeni i może dłużej utrzyma się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wilhelm    401

Tak jak mówicie, po wycofaniu zapraw owadobójczych nasiona rzepaku dziwnym trafem nie potaniały nawet o złamaną złotówkę !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

Ja w tym sezonie wykonałem 8 zabiegów przeciwko szkodnikom, ale efekt widać.

 

Mam takie pytanie, co szanowne grono sądzi o takim pomyśle, mianowicie w tym roku będę siał rzepak po grochu i tak sobie pomyślałem, żeby PK rozsiać w stojącą roślinę, czyli krótko mówią wjechać w groch i rozsiać nawóz pod rzepak.

 

Co Wy na to?


Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Kula07    140

Napewno nie większą niż Ty.

 

Ale, chętnie dowiem się, dlaczego uważasz to za zły pomysł?


Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
EKO-ENERGIA    8

Kombajn mam nowy Tucano Claas, wiec damy radę, a co do hybryd to co byś Piotr polecił???

2 rok sieje Monilita, trudno coś powiedzieć nt odmiany jak nie mam porównania.

 

Sąsiedzi nie uprawiali i nie uprawiają rzepaku więc przez miedzie jak i u mnie nie było rapsu lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    187

Ja w tym sezonie wykonałem 8 zabiegów przeciwko szkodnikom, ale efekt widać.

 

Mam takie pytanie, co szanowne grono sądzi o takim pomyśle, mianowicie w tym roku będę siał rzepak po grochu i tak sobie pomyślałem, żeby PK rozsiać w stojącą roślinę, czyli krótko mówią wjechać w groch i rozsiać nawóz pod rzepak.

 

Co Wy na to?

 

Pójdzie jedna zlewa i cały nawóz spłynie z wodą :)) a po 2 tu gdzie przejedziesz wygnieciesz groch więc nie wiem skąd takie pomysły wasm do głowy przychodzą. Rzepakowi w 1 fazach rozwoju wystarcza to co ziemia sama z siebie ma w sobie. PK rozkłada się z czasem i jest dostepna dla rośliny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

Polecam Rohana, fajna, wdzięczna odmiana, dobrze sobie radzi na słabszych stanowiskach, charakteryzuje się szybszym wiosennym startem (jak to hybryda) i wcześniejszym terminem dojrzewania.


Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    187

Kombajn mam nowy Tucano Claas, wiec damy radę, a co do hybryd to co byś Piotr polecił???

2 rok sieje Monilita, trudno coś powiedzieć nt odmiany jak nie mam porównania.

 

Sąsiedzi nie uprawiali i nie uprawiają rzepaku więc przez miedzie jak i u mnie nie było rapsu lata

 

Jeśli niedobory wody to wybierałbym jak najwcześniejszą odmianę. U nie zaobserwowałem że jak jest dobry rok i wszystko w porządku to czy liniowka czy hybryda, jaka odmiana by nie była to i tak plonuje tak samo. Z 2 strony liniówki sa tanszcze i rosną małe np quartz i gdy pryskasz go na płatka nie ma takich strat w przejezdzie co w hybrydzie wysokiej. Mam Exstorma i quartza obok siebie to w exstormie (hybryda) do teraz widać ślady pryskania na płatka bo jest około 20/30 cm wyższy od Quartza, A z kolei Quartz tylko delikatnie pochylił się przy oprysku i teraz nie widać gdzie było jeżdzone. Dlatego trzeba sie liczyć że ścieżki w wysokiej hybrydzie to praktycznie pusty przejazd. Wybór zależy do Ciebie. Możesz spróbować zasiać bezorkowo i zapraw nasiona obowiazkowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

 nie wiem skąd takie pomysły wasm do głowy przychodzą.

 

Z pomocy dla powodzian.

 

Żaden z Twoich argumentów nie jest trafy.

 

Po pierwsze, właśnie dlatego, że nawóz zostałby rozsiany w stojącą roślinę, to można uniknąć jego spłynięcia podczas ulewnych deszczy, (wręcz przeciwnie, kilka lat temu, na tej konkretnej działce, zmyło Nam nawóz za raz po jego rozsianiu przed siewem rzepaku), po drugie, groch będę jeszcze sklejał i desykował więc nic więcej kolejnym przejazdem nie zniszczę, po trzecie, wiesz o ile cm rocznie przemieszcza się PK w glebie? A z racji, że uprawiam bezorkowo to nie ma obaw o jego "wyrzucenie". Kolejnym plusem jest czas, zawsze w czasie żniw trzeba się sprężać i tak miałbym już jedną robotę mniej.

 

Poproszę więc jakieś konkretne minusy.


Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    187

Z pomocy dla powodzian.

 

Żaden z Twoich argumentów nie jest trafy.

 

Po pierwsze, właśnie dlatego, że nawóz zostałby rozsiany w stojącą roślinę, to można uniknąć jego spłynięcia podczas ulewnych deszczy, (wręcz przeciwnie, kilka lat temu, na tej konkretnej działce, zmyło Nam nawóz za raz po jego rozsianiu przed siewem rzepaku), po drugie, groch będę jeszcze sklejał i desykował więc nic więcej kolejnym przejazdem nie zniszczę, po trzecie, wiesz o ile cm rocznie przemieszcza się PK w glebie? A z racji, że uprawiam bezorkowo to nie ma obaw o jego "wyrzucenie". Kolejnym plusem jest czas, zawsze w czasie żniw trzeba się sprężać i tak miałbym już jedną robotę mniej.

 

Poproszę więc jakieś konkretne minusy.

 

chyba Ty nie wiesz jak woda potrafi płynąć polem i myślisz że groch utrzyma Ci nawoz ;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

Nie będę z Tobą na ten temat ciągnął dyskusji.

 

Powtórzę się, poproszę o rzeczowe wady/minusy.


Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrb14    187

Nie będę z Tobą na ten temat ciągnął dyskusji.

 

Powtórzę się, poproszę o rzeczowe wady/minusy.

 

Człowieku napisałem Ci że rzeczowym minusem tego jest możliwość że wszystko poleci Ci z wodą zgodnie ze spadkiem. A że Ci się nudzi teraz to nic nie poradzę. Wieksze prawdopodobienstwo że zlewa pójdzie Ci przez 1,5 miesiąca bo tyle do siewu rzepaku około niż przez pare dni jak rozsiejesz przed siewem. Powinienes sie cieszyc że Ci tylko nawoz zmyło bo gdybys zasiał rzepak tj mowisz to i rzepak by Ci spłynął z nawozem :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

Tak jak napisałeś. To jest tylko możliwość. Żaden z Nas, nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić czy napewno i ewentualnie ile. Kolejną sprawą jest to,że nawóz nie będzie leżał 1,5 miesiąca na powierzchni.

Nudzić mi się nie nudzi, mam sporo roboty, ale napewno mniej niż w żniwa.

Edytowano przez Kula07

Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sawka71    3

Z pomocy dla powodzian.

 

Żaden z Twoich argumentów nie jest trafy.

 

Po pierwsze, właśnie dlatego, że nawóz zostałby rozsiany w stojącą roślinę, to można uniknąć jego spłynięcia podczas ulewnych deszczy, (wręcz przeciwnie, kilka lat temu, na tej konkretnej działce, zmyło Nam nawóz za raz po jego rozsianiu przed siewem rzepaku), po drugie, groch będę jeszcze sklejał i desykował więc nic więcej kolejnym przejazdem nie zniszczę, po trzecie, wiesz o ile cm rocznie przemieszcza się PK w glebie? A z racji, że uprawiam bezorkowo to nie ma obaw o jego "wyrzucenie". Kolejnym plusem jest czas, zawsze w czasie żniw trzeba się sprężać i tak miałbym już jedną robotę mniej.

 

Poproszę więc jakieś konkretne minusy.

 

Bezorkowo powiadasz po grochu hm....ja w zeszłym roku siałem po grochu wybrałem odmianę półkarłowatą(trzyma szyjkę przy ziem,nie wyrośnie zbyt wysoko) z Pioniera i jestem zadowolony poza tym orałem i jeszcze miałem dużo grochu który trochę miejscami zagłuszył rzepak wiec rada jak pryskać to powschodowo a PK rozsiać po żniwach nie kombinuj. Ja tam rozsiewam PK dwa razy w roku pod siew i wiosną.

Edytowano przez sawka71

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
STIG0013    406

Z wodą nie powinno polecieć, fosfor jest tak mało ruchomy że można siać z zapasem na kilka lat, chyba że pole to jakaś piaskownica to sory, potas może jakby było bardzo dużo opadów i pójdzie głębiej bo jest dużo bardziej ruchomy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

Spokojnie, to mój nie pierwszy rzepak po grochu. Chwasty zwalczam powschodowo, Navigator + Metazchlor. Co do tego PK, to ja widzę same zalety wcześniejszego rozsiewu, dlatego pytałem czy ktoś może mi wskazać takie argumenty żeby się wstrzymać od tego pomysłu.


Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamilc017    35

Kula co do zwalczania chwastów zwalczasz tylko powschodowo Navigator + metazachlor(np.Metazanex)? W jakiej fazie 4-5liści rzepaku? Poprawiasz potem czymś ? Czy Ci się niezdażyło? Wiadomo 1liścienne póżniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie, to mój nie pierwszy rzepak po grochu. Chwasty zwalczam powschodowo, Navigator + Metazchlor. Co do tego PK, to ja widzę same zalety wcześniejszego rozsiewu, dlatego pytałem czy ktoś może mi wskazać takie argumenty żeby się wstrzymać od tego pomysłu.

 

Czy na twoim polu występował bodziszek. I jeśli tak to ten pak zwalczył go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    209

@kula też już o tym myślałem tylko ja widzę problem w tym że może nawóz będzie mniej dokładnie rozłożony przez wyoskie rosliny (u mnie zboże) i raczej będę dawać pod gruber. Co do wymywania to niby jakim cudem?? Potas idzie pogłównie czy siarka i nikt nie ma takiego problemu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

Nic nie poprawiałem, Pola czyściutie. Co do bodziszka, to szczerze mówiąc nie sprawdzałem.

Wracając do PK, właśnie chodzi mi o to, żeby nawóz chociaż trochę przemieścił się w głąb profilu glebowego, i żeby zyskać na czasie w żniwa.

Jeżeli chodzi o rozmieszczenie poprzeczne nawozu, to myślę, że nie powinno być z tym problemu.

Edit. Chodzi chyba nie o wymywanie a o "zmycie" z pola.

Edytowano przez Kula07

Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daro189    12

Ktoś pisał na forum o tym, że jakieś wielkie gospodarstwo sieje pk i npk przed zbiorem zbóż już pod rzepak, aby nie tracić czasu.

W sumie każdy ma inne ziemie, ja raczej przechodze na superfosfat prosty (też rozpuszczalny w wodzie) z racji zasadowych i kwaśnych ziem, a większe granule są chyba bardziej odporne na uwstecznianie, a wysiew jak najwcześniej, pod podorywki, aby głowy później nie stracić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
strzechu    33

Co do PK rozsiewanego w przedplon , fosfor Ci sie specjalnie nie przemieści w głąb profilu , żeby go mieć głębiej trzeba wymieszać nawóz z glebą , Jak będzie czekał jest ryzyko że będzie bardzo duży opad i zmyje nawóz. Do tego będą zapewne jakieś straty spowodowane przejazdem ciągnika. Zabieg uzasadniony jedynie przy ekstremalnym braku czasu między zbiorem przedplonu a siewem . NPK najlepiej zaraz po zbiorze przedplonu przed zerwaniem ścierni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    140

Strat związanych z przejazdem nie będzie. Wiem, że fosfor za wiele się nie przemieści, ale napewno w jakimś stopniu się rozpuści. O zmycie bym się nie martwił.


Zapraszam na mój Vlog ;)

www.youtube.com/user/KulaXT/feed

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    15

Ja myślę że dobry pomysł do odważnych świat należy ja słyszałem że w podobny sposób sieją pszenicę po burakach wysiewaja dzień przed kombajnem on to przemiesza i tyle ale to tak swoja drogą a woda napewno niezmyje bo jak w takiej gęstej uprawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Witam!
      po ile placicie za saletre i inne nawozy?
      ja mam oferte po 670 za tone a slyszalem ze juz jest nawet po 800, jak to wyglada u was?
       
      pozdrawiam
      YacentY
    • Przez benek79
      Witam. Po ile płaca lub beda płacic za rzepak w sezonie 2008.
      Ja sprzedaje do ZT kruszwica ale ceny jeszcze nie podali,bedzie pewnie za pare dni.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Czy może ktoś mi pomóc w rozpoznaniu tych maszyn rolniczych? Poproszę o nazwy, będę bardzo wdzięczna
      1.
      2.
      3.
      4.
      5.
      6.
      7.
      8.
      9.
      10.
      11.
       
    • Przez MultiEko
      Sprzedam nawozy dolistne w cenach producenta- gwarancja najniższych cen, bez pośredników. Przykładowo boramina 7zł/l w detalu, 6,75 w hurcie. Pozostałe produkty w podobnych i niższych cenach.










    • Przez maxhack0303
      kupię obornik koński bydlęcy z transportem lub bez najlepiej do 150 km od krakowa
×