Skocz do zawartości
tomek15h

Rzepak i nawożenie [połączone]

Polecane posty

Mareg    1

mam pytanie, wziąłem na wiosnę pole 4klasa w dzierżawe gdzie przez jakieś 7 lat był owies bez grama nawozu, wapna, obornika , w tym roku na wiosne wsypałem 200 polifoski 6 i 100 saletrzaku pod mieszankę , planuje na jesien tam wsiać rzepak ale chcialbym to dobrze wygnoic i wywapnować kredą albo wapnem kornickim tylko mam pytanie czy bardziej nie zaszkodzę tymi dwoma operacjami i moze lepiej z którejś opcji zrezygnowac ? bo podobno wapno i gnoj w jednym roku to nie zbyt dobre połaczenie :/ oczywiscie przed zasianiem planuje dać 400 polifoski 6 , myslalem tez o zasianiu pszenicy a dopiero za rok rzepak ale zboze w zbozu to raczej lepiej bylo by rzepak,  proszę o podpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    7

Weź wygnoj a wapno te nawozowe pod agregat wysiej bo to i to pod pług nie przejdzie nawet na zasiane możesz juz wysypac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konio1011    12

Daj gnoj pod orke a wapno przedsiewnie najlepiej z 200-300 kg granulatu a po zniwach konkretne wapnowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Mareg    1

okej dzieki za porade :) zawsze robiłem tak pod pszenice w nagłych przyapdkach ze wapno nawozowe jak sypalem to pod agregat i niby nie było widac nigdy jakis  skutkow ubocznych ale pod rzepak sie bałem wiec wolałem zapytac :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
And2ej1    0

Panowie rzepaki będziecie sklejać i zasuszać czy nie ma to odpowiedniego sensu???? Pacząc na straty i koszt zabiegu(paliwo+opryski) wychodzi że nie ma ekonomicznego finansowo sensu robić tego zabiegu... co wy na to????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Panowie rzepaki będziecie sklejać i zasuszać czy nie ma to odpowiedniego sensu???? Pacząc na straty i koszt zabiegu(paliwo+opryski) wychodzi że nie ma ekonomicznego finansowo sensu robić tego zabiegu... co wy na to????

Jak to wyliczyłeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol19920    12

Nie trzeba liczyć żeby wiedzieć ze w niektórych przypadkach to oczywiste wyrzucanie kasy w błoto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
And2ej1    0

No niestety nie mam pojecia o biznonie( bo nigdy nie miałem) ale dominatorkiem 98 nawet idzie ;) na pytanie kolegi jak to wyliczyłem proste zobacz ile w przejeździe się ziarna osypuje jak na 1 ha daj my na to masz 3 ścieżki technologiczne (belka 15 metrów) to około 5 metrów spokojnie ci wyjdzie że jest bardzo mało rzepaku czyli plus minus jeden przejazd kombajnem kosa 3.9 ;) czyli tracimy około daj my na to 0.20 arów ,jak dosuszymy to ziarno nie będzie rosło więcej. 

Jak nie dosuszamy ziarno rośnie ale zbiór jest trudniejszy każdy o tym wie... A teraz kto dosusza kto tylko skleja a kto zamierza robić jedno i drugie ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137
Napisano (edytowany)

W dalszym ciągu nie widzę, żadnych obliczeń. Nawet jakby rachunek zysków i strat wyszedł na 0 to pozostaje Ci dużo łatwiejszy i szybszy zbiór.

Temat desykacji i sklejania to temat rzeka, jest jednak pewien bardzo prosty sposób na konkretniejszą wypowiedź w tym temacie, wystarczy sprawdzić u siebie. Część opryskać, część nie i wtedy sie wypowiadać.

Edytowano przez Kula07

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol19920    12

Owszem w pewnych sytuacjach desykacja jest konieczna ale nie zawsze. Desykowalem dwa lata z rzędu i moim zdaniem to guzik daje w przypadku gdy całą górę mamy wysuszoną. Jechać wcześniej gdy jest zielona równa się strata w tonażu. Oczywiście każdy sam musi podjąć decyzję czy warto czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Trudno oceniać spóźniony zabieg.

To tak jakby robić T1 w pszenicy w fazie liść podflagowego i dziwić się, że nie zwalczył chorób podstawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roxer    16

Wg moich obserwacji przy w miarę równym nie zachwaszczonym rzepaku desykacja nie ma sensu. Nie wiem jaki problem jest ze zbiorem nie desykowanego? Wolniejszy przejazd? I że niby to się zrekompensuje...? bo przecież czasu na zabieg desykacji nie trzeba poświęcać :) W poprawie wilgotności też nie zauważyłem różnicy. W ciągu 6 sezonów bez desykacji tylko w jednym miałem korektę ceny ze względu na przekroczenie. 

I jeszcze to wylewanie glifosatu...na rzeczy które później będziemy spożywać/smażyć. No jak tak można...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kula07    137

Rozumiem, że w tych 6 sezonach miałeś dla porównania część plantacji z desykowanej żeby móc porównać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1458

Moim zdaniem jeśli rzepak zaczął wylegać i będą późniejsze odrosty (zielone strąki) czy też był problem z chwastem to trzeba desykować , zaś jeśli łan jest równy , nie wylegnięty miejscami to po co to psuć i tłuc opryskiwaczem ?

 

  Jeszcze jak ktoś ma opryskiwacz znacznej szerokości i dużą działkę to straty nie będą duże , ale jak kiedyś desykowałem rzepak opryskiwaczem 12m to aż żal d*pę ściskał ile to się już osypało przez przejazd ziarna ;)

 

  Jest jeszcze inna kwestia - odpowiedni termin desykacji , ja miałem z tym problem ;)

 

 

 Bizonem bez stołu kosiłem i desykowany i nie desykowany , mi osobiście gorzej szło w desykowanym bo nagarniacz wywalał ścięte łodygi na siebie , albo za heder . Gdy nie był desykowany , w jakimś stopniu łodygi były jeszcze nie uschnięte i lepiej łapał je ślimak .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roxer    16

Z tych sześciu miałem porównanie w trzech sezonach, bo plantacje były na różnych działkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miwigos    80

Jak sie zdesykuje w odpowiednim czasie ,to nie ma różnicy w plonie,desykuje dobrą połowe ze względu na łatwiejszy zbiór i areał do koszenia na 4-5 dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

Ten odpowiedni czas to osypana ścieżka po części. Ile wydajność większa w desykowanym bo ja znaczącej różnicy nie widziałem w podobnym plonie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Poza tym dodajcie czynnik że niektóre odmiany genetycznie mają sztywniejsze łuszczyny, a dobry i terminowy zabieg na opadanie płatka potęguje to.

Choć dla wielu rolników desykacja musi być jak najszybsza żeby cena nie leciała, ale że zbierają mak zamiast nasion to już mniejszy problem (sarkazm).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    7

Ja w tym temacie popieram w stu procentach Kule lżej się mloci szybciej schnie po deszczu lepiej domlocony a nie wspomnę że już nie jednemu rzepak odobił i szybciej wymlocony to z głowy można pszenicę bombac jak inni w rzepak wyjeżdżają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek90    191

Kolego ciężko ci idzie bo kosisz po kostki jak zboże  :lol:  :lol:

 

 

@milanreal1 sklejacz to jest dla tych co californie sieją hehe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotr4255    7

Mi ciężko?po 15 ha rzepaku dziennie bizonem przy 4t ale do 2-4 rano jak idzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×