Skocz do zawartości
tomek15h

Rzepak i nawożenie [połączone]

Polecane posty

jaco25    262

U mnie z kolei taka heca z sarnami, że znaleziono padłego lisa i podobno ze wścieklizną, niestety jakiś ,, nadgorliwy" obywatel zadzwonił do weterynarii i ta instytucja nałożyła całkowity zakaz polowań na całą zwierzynę. Ale jak łatwo zauważyć wściekłe są tylko lisy a co ma lis do sarny??? czort ich tam wie, każdy teraz rozkłada ręce, weterynaria że wścieklizna, myśliwi niby, że nie mają co strzelać a co za tym idzie nie ma kasy na odszkodowania na rolników a saren jak było do czorta tak jest dalej. W naszym regionie myśliwskim mieli odstrzelić bodajże 90 sztuk nie strzelili żadnej bo niby wścieklizna, niestety te ówże zwierzątka nie mają u nas żadnego wroga naturalnego i teraz łatwo się domyślić ile tego będzie na przyszły rok. Jeszcze jak dawniej ludzie chowali więcej bydła to kosili dwa raz do roku to dużo wykasowali kosiarkami, sarny nie miały gdzie siedzieć, a teraz nikt prawie bydła nie trzyma koszą ludzie raz do roku przeważnie końcem lipca a to zdąży dorosnąć i zwiać... Pocieszające jest to, że dużo rzepaków ludzie na siali to przynajmniej nie golą tylko jednemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
globus512    17

Z rzepakiem to jest różnie, niby jest go dużo, ale znam dużo z autopsji przypadków gdzie ludzie posiali rok temu pierwszy raz i od razu mruz je wykosił i wyleczyli się z rzepaku. Areał też nie był mały bo albo 20ha, albo 40 jak słyszałem a takich ludzi jest więcej zapewne.

Na moim rzepaku sarny też się żywią, jest sporo też takich roślin że zjedzone do samego stożka, ale myślę że korzeń jest, na jesień był duży i ładnie rozwinięty, dostał obornik, npk i teraz saletrosan i powinno to mu dać kopa jak wiosna wróci więc za ok 2tyg dostanie saletre i myślę że powinien się zregenerować, odmiana Visby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

margoo78    61

Przydało by się opracowac jakiś oprysk, który by odstraszał zwierzynę lub ewentualnie na tyle zmienił smak roślin aby stały się nieapetyczne. Tego rodzaju preparaty są np w sadownictwie do ochrony drzew przed zajęcami (skutecznośc taka sobie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tespis17    21

Ciągam się trochę po sądach w podobnych sprawach więc się w przepisach orientuję.

 

Kolego podaj mi te przepisy bo Ja też lubię się ciągać po sądach :) .

Napisz mi także w jaki sposób jest liczony protokół szkód w przypadku saren??

Edytowano przez tespis17

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sajgon    12

Ustawa prawo łowieckie z dnia 13 października 1995r. a w szczególności art. 49 tej ustawy w oparciu o który wydane zostało rozporzadzenie Ministra Środowiska z dnia 08 marca 2010r. w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych.

W przypadku szkód wyrządzonych przez sarny w zimie w uprawie rzepaku powinna być określona liczba roslin na m2(czyli określenie czy obsada jest prawidłowa,a nastepnie procentowo określona wielkość szkody. Jesli obsada roslin jest prawidłowa to mnoży się szkodę wyrażoną w procentach przez średnią wojewódzką plonów rzepaku z ostatnich lat. Jeśli rolnik udokumentuje że zbiera więcej niż średnia wojewódzka(faktury sprzedaży rzepaku z poprzednich lat) to wstawia się plon z gospodarstwa.Cena rzepaku jest brana z dnia szacowania szkody. W przypadku kiedy kwota odszkodowania jest za niska, a rolnik jest pewny tego to składa wniosek do sądu o zabezpieczenie dowodu.(art. 310 Kodeksu Postepowania Cywilnego). Sąd przysyła biegłego z zakresu rolnictwa, który na miejscu ustala wielkość szkody. Sąd na podstawie opinii biegłego w trakcie rozprawy sądowej ustala kwotę odszkodowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1496    0

W czwartek rano rozsiałem nawozy, w piątek rzepak przykrył już śnieg. Na dodatek pada dziś od samego rana. Coś z nich zostanie czy nie mam na co liczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matyziak    6

do drzew to jest cos takiego jak servacol, stosoany w duzych ilosciach i duża skutecznoscia w lesnictwie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
patrykDF    4

hmmm. Kolego z tego co wiem przycięcie rzepaku przez sarny to jest spadek rzędu 10%.

Jak możesz pokaż mi punkt w kodeksie łowieckim chętnie zapoznam się z nim (nie chcieli mi zostawić kodeksu).

 

 

Tutaj masz 2 letnie badania dotyczące wpływu uszkodzenia rzepaku przez zwierzynę łowną. I spadek rzędu 10% to troche mało.

http://www.progress.plantprotection.pl/pliki/2011/PPP_51_1_30_Wegorek_P.pdf

 

Ustawa Prawo łowieckie z dnia 13 października 1995 przyblizy Ci za co i komu należy się odszkodowanie.

 

 

 

Napisz mi także w jaki sposób jest liczony protokół szkód w przypadku saren??

 

Jeżeli uszkodzenie występuje na całej powierzchni to możesz np: iść po przekątnej pola i co np. 50metrów liczyć obsadę na 1m2 uwzględniając rośliny nieuszkodzone, uszkodzenie liści w 50%, uszkodzone w 100%, bądź pozbawione stożka wzrostu następnie w zależności od wyników negocjujesz z kołem odszkodowanie podbierając się ww. badaniami bądź innymi posiadanymi prze Ciebie bądź koło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Przedwczoraj rozsialiśmy nawozy, a wczoraj nasypało śniegu z 15cm.. i teraz topnieje woj. opolskie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matyziak    6

To zalezy od tego jak szybko sie bedzie rozpuszczac, moim zdaniem jak bedzie tak 2 stopnie na plusie, to nie ma mowy o tym by był jakis spływ, no chyba ze na duzych nachyleniach. ja rozsiałem w piątek i poki co mam nadzieje ze cos tam zostanie.(sól + saletrosan)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Ja 3 tyg temu przy takiej pogodzie nic nie spłynie na 100% lepiej żeby nawóz czekał niż odwrotnie. Teraz ci co nie posiali sa w gorszej sytuacji .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja 3 tyg temu przy takiej pogodzie nic nie spłynie na 100% lepiej żeby nawóz czekał niż odwrotnie. Teraz ci co nie posiali sa w gorszej sytuacji .

przesań gadać kto zrobił dobrze a kto źle , bo wiadomo że ten kto posiał powie że dobrze zrobił a ten kto nie posiał też powie że dobrze zrobił. znajdz mi osobe która posiała i powie że źle zrobila to będziesz mistrz. Ja mam pola takie ze dziś śnieg stopnieje pojutrze mogę wjechać z nawozem, i takich pól jest 80 procent w polsce. Nagle wszyscy maja dobre gleby, podmokłe? Mi się zdaje że mniektórzy zabardzo koloryzują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ta 80% napewno jak u mnie kilka powiatow sieje na mroz zreszta wieksze gospodarstwa tylko na mroz bo inaczej nie ma opcji na wjazd a ty mi 80% piszesz ciekawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BARABUS    6

ja dziś byłem na lustracji rzepaku, zaczyna się przebijac przez śnieg, ziemia pod śniegiem jest nie zmarznieta a rzepak zieloniutki i wygląda bardzo obiecująco, zasilony był 6 marca i chyba jednak mu to służy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Pewnie że służy . Nawóz musi czekać na roślinę a nie odwrotnie. 80% zmelirowanych gleb??przestań chyba ze 100ha:-) i co z tego że ty jutro posiejesz nawóz? Jak zanim zacznie działać to min 4-6 dni a tak pod śniegiem już jest w wierzchniej warstwie gleby i wystarczy promyk słońca i roślina ma co jeść. Ja akurat posiałem tylko na rzepaku i życie to sa rośliny które np : żyto , wykożystuje to pod śniegiem jak tylko jest 1 stopień powyżej zera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arek    113

U nas wszystkie działki są zmieliorowane, ziemie są średnie i nawet kilka dni po roztopach nie ma szans wjechać w pole bo się robią głębokie koleiny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czy plon rzepaku jest zagrożony, gdy opóznię pierwszą dawkę nawozu do przyszlego poniedziałku-wtorku, zakładając że ta prognoza dla mojego rejonu się sprawdzi? Co stracę, a co ewentualnie zyskam podejmując ryzyko przesunięcia wysiewu nawozu na pierwsze dni kwietnia , zamiast w końcu lutego bądz początku marca , jak uczy teoria? http://www.twojapogo...erutow/16dniowa

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Hehe, wyczuwam ironię. :) Z początkiem przyszłego tygodnia ma nieco przymrozić w nocy, wtedy sam mam zamiar lać azot. Tą prognozę, co wcześniej przytoczyłeś to można o kant poopy rozbić, chociaż całkiem pokrywa się z tą, której sam używam.

http://meteomodel.pl/gfspl/T2M/162

windguru.cz

 

Nie wiem też, jak ze śniegiem u Ciebie, u mnie ma jeszcze jutro i pojutrze ładnie dosypać (a dziś rano było 30cm, teraz co nieco stopniało), nie mam zamiaru aplikować na śnieg, bo z RSM-u cały azot amonowy uleci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Tak jak opóźnisz dawkę azotu to plon może być zagrożony nawet do 40 % przykład z zeszłego roku : posiałem w koleiny po kolana brnąłem jak amfibia ale posiałem plon po wymarznięciach 3 tony ziemia 4-5 mozaika. Kolega śmiał sie ze mnie posiał bez kolein początek kwietnia koniec marca - plon 2.5 tony i strata w nawozach bo dał więcej myślał że nadrobi. Teraz należało wysiać wieloskładnik z azotem lub mocznik ja wysiałem saletrzak bo nie spodziewałem sie takiej pogody i nie kupiłem mocznika. Roślina odrzuca pewne rozgałezienia z powodu głodu i automatycznie redukuje plon więc należy podać jak najszybciej jej jedzenie :-). Absolutnym błędem jest natomiast podanie nawozu na śnieg lub zamarznięta ziemie przed spodziewanym opadem deszczu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eMWu    484

Teraz wysiew mocznika nie ma sensu, przemiana z formy amidowej w azotanowa zachodzi dopiero przy temperaturze 10 stopni C. A roślina raczej nic nie odrzuca, bo procesy życiowe zachodzą w niej obecnie bardzo powoli. W przyszłym roku zakupię siarczan amonu i będę mieć wy... na pogodę. Nie trzeba robić kolein, wystarczy poczekać do niedzieli, chociaż fakt faktem, saletra (szczególnie kędzierzyńska) od razu się nie rozpuści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Witam!
      po ile placicie za saletre i inne nawozy?
      ja mam oferte po 670 za tone a slyszalem ze juz jest nawet po 800, jak to wyglada u was?
       
      pozdrawiam
      YacentY
    • Przez benek79
      Witam. Po ile płaca lub beda płacic za rzepak w sezonie 2008.
      Ja sprzedaje do ZT kruszwica ale ceny jeszcze nie podali,bedzie pewnie za pare dni.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Czy może ktoś mi pomóc w rozpoznaniu tych maszyn rolniczych? Poproszę o nazwy, będę bardzo wdzięczna
      1.
      2.
      3.
      4.
      5.
      6.
      7.
      8.
      9.
      10.
      11.
       
    • Przez MultiEko
      Sprzedam nawozy dolistne w cenach producenta- gwarancja najniższych cen, bez pośredników. Przykładowo boramina 7zł/l w detalu, 6,75 w hurcie. Pozostałe produkty w podobnych i niższych cenach.










    • Przez maxhack0303
      kupię obornik koński bydlęcy z transportem lub bez najlepiej do 150 km od krakowa
×