Skocz do zawartości
tomek15h

Rzepak i nawożenie [połączone]

Polecane posty

Lukaszjarm    4

wlasnie jak beda niedobory to bedzie widac a rzepak obserwuje caly czas i nic sie nie dzieje . jak bede widzial ze czegos brakuje to dam dolistnie zeby podratowac zanim sypany siarczan bedzie dostepny dla roslin i tak samo z innymi skladnikami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marekgizio    1
Jadł kolega kiedyś schabowego przez skórę? Nie? To dlaczego rzepak chce kolega karmić przez liście?

Jak uważasz że można porównywać jedzenie przez skórę i pobieranie odżywek przez liście to leżę na brzuchu.

 

Właściwe to takich mądrościach nie wiedzę sensu dalszej rozmowy z tobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

Jeśli rzepakowi nie barkuje siarki to pobieranie azotu nie jest utrudnione. Jeśli na lisciach nie ma objawów niedoboru siarki to w czym jest problem? Po co w takim razie pchać siarkę kosztem azotu albo przy takiej samej dawce azotu po co wydać więcej pieniędzy?

Przy pierwszych objawach niedoboru można pokryć zapotrzebowanie z powodzeniem nawozami doslistnymi gdzie jest to o wiele tańsze.

ja kilka lat wstecz też nie nawoziłem rzepaku siarką i było git, rzepak zaczął coraz częściej pojawiać się na polu i zaczeły się problemy, np w trakcie kwitnienia płatki miały kolor biały :blink: niska zawartość nasion w łuszczynach itd, ile kg S dostarczysz w jednym zabiegu? ja uważam że przez nawożenie dolistne to można uzupełnić tylko okresowe niedobory danego pierwiastka, azot też możesz dawać dolistnie, dużo taniej, ale z powodzeniem trudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Prawdą jest, że efektywność podania nawozu przez liście jest dużo bardziej efektywniejsza od podania doglebowego. Jeśli chcemy szybko uzupełnić braku jakiegoś makro- lub mikroskładnika to ten sposób jest najlepszy. Zauważyłem, że ciągle rośnie zainteresowanie i chęć zastosowania tego sposobu nawożenia. Gdy jednak braki są duże, to zazwyczaj lepszym sposobem jest nawożenie doglebowe.

Edytowano przez marekpieg1234

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    569

nie, ja nie dałem i nie mówie ze to zle czy dobrze - generlanie stwierdzić czy dobrze czy zle moze osoba która próbki robi na jednym polu, bo inaczej to wszystko o kant d... potłuc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

wlasnie kazdy inaczej robi i u kazdego inne sposoby sie sprawdzaja . ja tam o porade pytam sie sasiada bo on dba jak nikt inny w okolicy i wiem przynajmniej ze mamy taki sam rodzaj gleby i klimat i jak u niego sie cos sprawdza to i u mnie powinno byc ok .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@lukaszjarm, co do Twojego poprzedniego postu na pewno dobrze, że stosujesz szybko działające nawozy na wiosnę, bo to ma duże znaczenie. Co do siarki, jeśli piszesz, że Ty nie widzisz potrzeby stosowania, to może i tak jest, bo przecież kto zna swoje pole lepiej niż on sam. Na innym polu ktoś inny znów będzie potrzebował dużej dawki siarki. Podsumowując, ja uważam, że to czy siarka jest konieczna, czy nie uzależnione jest od warunków na danym polu, dlatego trudno jest doradzać komuś czy należy stosować siarkę czy nie, gdy o polu nic nie wiemy. Oczywiście każde pole ma inną zawartość siarki i na to trzeba patrzeć, bo po co niepotrzebnie pchać się w koszty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yacenty    569

a ja w tym roku spróbuję zrobić doświadczenie

pół pola zasilę saletrą a pół czymś z duża zawartością siarki - oczywiscie mówimy o jednej działce, jednej odmianie rzepaku, takiej samej technologii uprawy - orkowo albo bezorkowo

później zobaczymy czy to widać gołym okiem i czy ewentualnie zauwazy to kombajn przy koszeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majranjd    8

Jak uważasz że można porównywać jedzenie przez skórę i pobieranie odżywek przez liście to leżę na brzuchu.

 

Właściwe to takich mądrościach nie wiedzę sensu dalszej rozmowy z tobą.

 

Ha! a pewnie że można, weź spróbuj jechać na samych witaminach w pigułkach, czy kremach na skórę, jak nie będziesz dostarczał z pożywieniem makro (białek, tłuszczy, węglowodanów). A jak zaznaczyłem wcześniej siarka jest MAKRO składnikiem.

Wiem, to dla niektórych zbyt dużo,ale to tylko ograniczona wyobraźnia nie pozwala zrozumieć praw przyrody. W końcu jesteśmy jej częścią, czy się to komuś podoba czy nie.

 

Ty to taki wytrawny koneser słówek, cytujesz to co Ci się podoba i tworzysz swój własny światopogląd. Dlaczego nie odniosłeś się do reszty wypowiedzi? Przecież to się jedno z drugim wiązało?

Poza tym wiesz co to jest pobranie z polonem składników pokarmowych?

Układałeś kiedyś coś takiego jak plan nawozowy?

A później się dziwić, że mamy gleby zdegradowane.

 

Ja piłeczkę odbiłem, ale widzę, że gram ze ścianą, więc należy poprawnie przyznać Ci rację i usunąć się w cień, bo szkoda moich nerwów.

 

Aaaa i przepraszam szanowną resztę czytających, miało być grzecznie, ale nie wyszło. Jakoś nie lubię jak ktoś pisze, że postępowanie inne od jego jest głupotą.

Edytowano przez majranjd
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@majranjd być może rzepak Pioniera wymaga innego specyficznego odżywiania i nawożenia :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

Najgorsze jest to że zanim ktoś zauważy niedobory siarki w swoim rzepaku jest już za późno na uratowanie plonu niestety żniwa są raz w roku. Później człowiek sobie pluje w brode że nie posłuchał rad innych, powiem ze swojego doświadczenia że żadne dolistne dokarmianie nie cofnie strat wywołanych niedoborem siarki. Tak samo sceptycznie kiedyś podchodziłem do nawożenia siarką wiele lat tłumaczono że przemysł nas truje że padają kwaśne deszcze itp. po kilku latach intensywnej uprawy rzepaku przyszedł czas że uzupełnienie siarki w glebie stało się koniecznością. Także wzrost plonu nowych odmian rzepaku, powoduje że zwiększa się jego zapotrzebowanie na siarkę, kilka lat temu jak ktoś zbierał 2,5t/ha to się cieszył z dobrego plonu rzepak wówczas pobierał z gleby jedynie ok. 37kg siarki, teraz plony w dobrym roku przekraczają 4,5t/ha przy tym plonie rzepak potrzebuje już blisko 70kg siarki/ha.

Wszyscy macie rację są rejony kraju gdzie przemysł nadal dostarcza siarkę z atmosfery lub tak w ubiegłych latach ,,wzbogacił ziemię" że jej zapasy są wystarczające. Także gospodarstwa które od niedawna uprawiają na swoich ziemiach rzepak nie mają takich problemów.

Ja mieszkam w okolicy gdzie nie ma przemysłu i intensywna uprawa rzepaku w moim gospodarstwie trwa już od 25 lat, ostatnie 5 lat zmianowanie trójpolowe więc jeśli bym nie dostarczył ok.60kg S/ha mógłbym się pożegnać z przyzwoitym plonem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

A u nas jakieś 5 lat temu były plony rzepaku na poziomie 4,5 tony a teraz już 3,5 średnio na tych samych polach i myśle że to może być spowodowane m. in. brakiem takich składników jak siarka. Bo chyba dopiero pierwszy rok będziemy stosować siarke razem z całym planem nawozowym+dolistne tylko będzie problem jesli się zwiększy plon :P bo nie będzie wiadomo dzięki czemu tak sie stało.

Rzepak przy plonie 4 ton pobiera ok 70kg siarki więc nie ma szans żeby tyle dać dolistnie i myśle że to możliwe że u nas plon spadł z powodu jego braku bo raczej reszta nawożenia się zwiększyła

 

Dziś byłem na spotkaniu gdzie reklamował się ADOB gość opowiadał ile procent wzrostu plonu daje stosowanie dolistnych wg zapotrzebowania(dziwnie to brzmi ale jaśniej na przykładzie):

- gdy jest optymalna ilość poszczególnego składnika pokarmowego daje to 100% zwyżki w plonie

- gdy zbadamy szczegółowo daną roślinę i zauważymy niedobór w sposób ukryty wewnątrz rośliny gdy jest on w początkowej fazie daje to zwyżkę plonów o ok. 30%

- ale już gdy zauważymy niedobór poszczególnych składników gołym okiem możemy uratować tylko 15% zwyżki plonów.

Opisywała to taka fajna tabelka ale nie moge jej znaleźć. Troche mogłem pokręcić ale tak to zrozumiałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Czyli według Ciebie stosowanie oprysków dolistnych daje 100% zwyżki plonu? śmiać się :lol: czy płakać ?:blink:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majranjd    8

Nie @Hubert to chyba nie tak.

Jeśli jest optymalna zawartość składnika, dla osiągnięcia zakładanego plonu to wtedy mamy jego poziom w 100% większy jak przy braku składnika.

Jeżeli natomiast zakładany plon będzie większy od zawartości składnika dostępnego w glebie to tak jak kolega usłyszał we wczesnej fazie niedoboru mamy szansę na 30% zwyżkę dokarmiając nalistnie. Jeśli natomiast wyruszymy w pole gdy już widać niedobory to jest tylko 15% zwyżki plonu.

Tak to pojmuję.

Nie wiem, nie byłem na tym spotkaniu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18
Napisano (edytowany)

Coś w tym stylu dzięki za pomoc w objaśnieniu. Tyle że nie chodzi o składnik. Bo składnik jest tylko chodzi o dodatek składnika do optymalnego poziomu oczywiście jesli jest niedobór. Oj Panie HubercieOjdana przecież dobrze wiesz że to nie o to chodziło co napisałeś. Raczej dla wszystkich to oczywiste.

Edytowano przez silva

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magda1713    0

Chyba chodziło o wykorzystywanie potencjału plonotwórczego. Ale to nigdy nie jest tak, że tylko nawożenie jest powodem wysokich plonów. Na zebrany plon składa się również ochrona przed chwastami i w znacznym stopniu ochrona przed szkodnikami.

Rzepak jest rośliną nieekologiczną, wymagającą intensywnej pielęgnacji, za którą płaci wysokim plonem. Rzepak uprawiany bez odchwaszczania ma średnio o 25% niższy plon, ale straty mogą sięgać 40%. Dodatkowo zachwaszczony rzepak wymaga większych nakładów na zbiór i dosuszanie. Przede wszystkim trzeba odchwaszczać jesienią, kiedy formuje się rozetka, żeby był niska i miała 8-9 liści, ale po ruszeniu wegetacji nie możemy roślin zostawić samych sobie. Najskuteczniejsze jest odchwaszczanie chemiczne.

Zwalczanie szkodników też jest bardzo ważne. Trzeba pamiętać, że każda zainwestowana złotówka w ochronę przed szkodnikami daje nam 13 złotych w plonie.

A jeśli chodzi jeszcze o tą siarkę, to jeżeli dajemy dużo N, to musimy zastosować siarkę, chociaż 40 kg/ha. wzmocni ona działanie tego azotu. I trzeba pamiętać, że siarkę stosujemy wczesną wiosną, nie jesienią!!! Najlepiej w formie siarczanu amonu ub innej formie doglebowej, dokarmianie dolistne nie jest tak efektywne. O siarce trzeba pamiętać jeśli się ma gleby lekkie i kwaśne, albo po okresie obfitych opadów.

Jak się stosuje bardzo dużo NPK i siarkę trzeba też zastosować Molibden i Bor. Jak będą braki tych mikroelementów to będą zamierały zawiązki łuszczyn czyli jest to jednoznaczne ze spadkiem plonów. Nawet do 80%.

SŁUŻĘ RADĄ: hajnowka@pirol.pl, www.pirol.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majranjd    8

Aż grzech nie zapytać w takim razie :)

Jak koleżanka widzi ochronę rzepaku po 2014 roku?

Kiedy to wejdą w życie zasady integrowanej ochrony roślin?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magda1713    0
Napisano (edytowany)

Integrowana ochrona nie znaczy całkowitej rezygnacji z chemicznej ochrony. Tylko najpierw trzeba próbować innymi metodami: mechanicznymi, biologicznymi, a dopiero po przekroczeniu progu ekonomicznej szkodliwości, stosowanie chemii. Może jeszcze do tej pory w ogóle wymyślą coś nowego.

Może odmiany GMO zdadzą wtedy egzamin??? W końcu kukurydzy pomogło (odmiana BT), choć ja nie jestem zwolenniczką ingerencji w takie rzeczy

www.pirol.pl

Edytowano przez magda1713

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pani Magdo widzę że jestes z Hajnówki. Ale siedziby izby rolniczej w Hajnówce chyba nie ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Nie nie chodziło mi o potencjał plonotwórczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CROW    1

Wróćmy do siarki (S)!!!

Jak zapatrujecie się na takie nawożenie: jesienią lubofos 4q/ha (co daje ok 64kg S) a teraz na wiosnę tylko podpierać się opryskiem z siarczanem magnezu i odżywki wieloskładnikowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nawozy z LUVENY są bogate w siarkę. Według mnie to dobra alternatywa dla siarczanu amonu, stosowanego na wiosnę. Piszesz, że 64kg S, czyli w porządku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przemo    0

Teraz sam już nie wiem bo słyszałem różne opinie czy siarczan amonu powinno sie stosować jesienią czy wiosną? Siarczan magnezu raczej wiosną? Mam jeszcze pytanie do soli potasowej lepiej rozsiewać chyba jesienią?

W tamtym roku mieliśmy jakiś nawóz na rzepak który zawierał siarkę bor magnez i inne składniki siało sie go na jesień.(niestety nie pamiętam nazwy ani konkretnego składu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LeF    24

Właśnie tylko dla siarki w składzie Lubofoski stosuje ten nawóz. Ma 29% S i do tego wapń. Rzepaku nie sieje, daję pod zboża ok 100-150 kg/ha Lubofoski 4-12-12. Do tego oczywiście oprysk siarczanem magnezu siedmiowodnym.

 

Gdybym siał rzepak to z pewnością siarkę zastosował bym jeszcze wiosną w nawozach zawierających azot, magnez i siarkę np Yara lub może Sulfammo, Saletrosan. Należy się kierowa prawem Liebiga i dostarczać wszystkie składniki bądź to w formie dolistnej lub w formie stałej ( nawóz w granuli) pobieranej przez korzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Witam!
      po ile placicie za saletre i inne nawozy?
      ja mam oferte po 670 za tone a slyszalem ze juz jest nawet po 800, jak to wyglada u was?
       
      pozdrawiam
      YacentY
    • Przez benek79
      Witam. Po ile płaca lub beda płacic za rzepak w sezonie 2008.
      Ja sprzedaje do ZT kruszwica ale ceny jeszcze nie podali,bedzie pewnie za pare dni.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Czy może ktoś mi pomóc w rozpoznaniu tych maszyn rolniczych? Poproszę o nazwy, będę bardzo wdzięczna
      1.
      2.
      3.
      4.
      5.
      6.
      7.
      8.
      9.
      10.
      11.
       
    • Przez MultiEko
      Sprzedam nawozy dolistne w cenach producenta- gwarancja najniższych cen, bez pośredników. Przykładowo boramina 7zł/l w detalu, 6,75 w hurcie. Pozostałe produkty w podobnych i niższych cenach.










    • Przez maxhack0303
      kupię obornik koński bydlęcy z transportem lub bez najlepiej do 150 km od krakowa
×