Skocz do zawartości
petes

Rutwica wschodnia

Polecane posty

damian007    2

Witam damian007,

posiadam trochę nasion rutwicy, u siebie już posiałem i mi zostało, nie są skaryfikowane więc kiełkowanie jest na poziomie 30%.

 

 

Jeśli była by taka możliwość z chęcią odkupił bym od ciebie te nasionka :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnikix    4

Rutwica wschodnia 'korzysta' z bakterii brodawkowych .

@Gramgo jaka cena tych nasion od Ciebie?

I ile płaciłeś zdobywając je?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

piotr034    0

Witam forumowiczów i czytelników Top Agraa B) B) B)

 

ja się nie znam na rutwicy kiedyś jakieś 10 lat temu widziałem nasiona .No też na to zwróciłem uwagę ze to prawie lucerna .Ale badania są prowadzone przez uniwersytet przyrodniczy w Wrocławiu .I z tego co ja wiem to oni raczej widzieli z tej rośliny taki pożytek by ja na ugorach uprawiać .i kosić na nasiona a słomę rozdrabniać plon nasion o ile pamięć mnie nie myli poniżej 500 kg z ha .A na temat kiszonek albo siana nikt sie nie chciał wypowiadać wiech chyba by nagrody nobla z tego nie było :blink: :blink: Daje namiary na naukowców zajmujących się tym tematem cyt ,,

Józef SOWIŃSKI, Edward MOŻDŻEŃ. OCENA PRZYDATNOŚCI RÓŻNYCH METOD UGOROWANIA RUTWICĄ WSCHODNIĄ (Galega orientalis Lam.) W WARUNKACH SUDETÓW W ZALEŻNOŚCI OD TRWAŁOŚCI PLANTACJI, s. 139-148.

 

W latach 2001-2006 w Górskiej Stacji Wdrożeniowo-Upowszechnieniowej (GSWU) w Paszkowie koło Polanicy Zdroju przeprowadzono badania mające na celu ocenę przydatności rutwicy wschodniej (Galega orientalis Lam.) do ugorowania użytków rolnych. Trzykrotnie w latach 1992, 1995, 1998 wysiewano nasiona rutwicy w ilości 30 kg na ha. Do roku 2001 corocznie rutwica była zbierana kombajnem na nasiona, a część nadziemna pozostawała na polu mulczując glebę. W 2001 roku wytyczono poletka, każde o powierzchni 16 m2 i zastosowano 4 metody ugorowania rutwicy: koszenie jednorazowe rutwicy i usunięcie materii organicznej z pola, koszenie jednorazowe rutwicy i pozostawienie materii organicznej na polu, koszenie jednorazowe wraz z rozdrobnieniem rutwicy i pozostawienie na polu, pozostawienie roślin rutwicy na polu bez koszenia.

Rutwica jest gatunkiem trwałym i może być użytkowana powyżej 10 lat na tym samym polu. Produkcja biomasy z ugoru założonego najwcześniej (w 1992 roku) była na takim samym poziomie (770 g z m2) jak uzyskana z plantacji założonej trzy i sześć lat później (odpowiednio 770 i 760 g z m2). Zastosowane metody ugorowania nie miały istotnego wpływu na szacowany plon. Uzyskane wyniki wykazały, że rutwica nie musi być koszona w warunkach sudeckich.

Jeszcze parę rzeczy wiem ale może kiedyś dopisze powodzenia w uprawie tej rośliny :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
honker    1

Też jestem nią zainteresowany. Jak wam sie udała. Można dostać gdzieś nasiona kwalifikowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shazam    0

Witam

Ja już posiadam u siebie na polu Rutwice od roku, nasiona kupiłem na Litwie, nie ma problemu bo tam można już kupić zaprawiane odpowiednio nasiona z tym szczepem bakterii. Moja żona jest z Wileńszczyzny i ja do teściów co jakiś czas jeżdżę do Jaszun mała miejscowość koło Wilna, a niedaleko w Solecznikach można ją kupić gotową do siewu, tylko tam oni nie nazywają tego rutwicą, już dokładnie nie pamiętam, ale coś tam kozielnica, czy jakoś tak, muszę się teścia zapytać. Jadę na litwę teraz na wielkanoc, a sam ją siałem w maju wiec jesli ktoś jest zainteresowany to proszę kontakt na PRIV i się możemy dogadać z sprowadzeniem nasion ( oczywiscie ograniczona ilośc nasion, bo mam tylko osobówkę z przecietnej wielkości bagarznikiem) Mieszkam w okolicach Zambrowa, od razu informuje że nie wiem jak wyglądało by wysłanie tego w przesyłkach, najpierw muszę się tego dowiedzieć jakie były by koszty i czy mi się bedzie chciało z tym jeżdzić na pocztę czy coś... Dogadać się możemy, ale na prywacie telefoniczny kontakt podam do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ptak    0

Czytałem, że przed wysianiem trzeba pomoczyć chwilę w kwasie bo nasiona twarde czy coś i jak się nie namoczy to wzejdzie ok 40%. Słyszał ktoś o tym? Bo szczerze to trochę się boję ładować to w kwas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gramgro    2

Ja moczyłem w kwasie rutwicę. Można ją skaryfikować albo w kwasie albo mechanicznie. Jak kupiłem nasiona to dr.  powiedział dokładnie jak moczyć. Tylko że to było ze 3 lata temu już. Nie pamiętam ile dokładnie trzeba to moczyć. oczywiście nie można tego robić w pomieszczeniu i trzeba zachować środki ostrożności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gramgro    2

Powiem Ci że mi nie wyszła w uprawie. Skaryfikowałem ją a i tak mało jej było w mieszance z trawami. Jak ja miałem to jeszcze nie było można dostać bakterii probiotycznych z którymi wchodzi w symbioze. Została wyparta przez trawy i lucernę. Od tamtej pory nie próbowałem dalej siewu jej.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oloolosz    2

Witam

Ja już posiadam u siebie na polu Rutwice od roku, nasiona kupiłem na Litwie, nie ma problemu bo tam można już kupić zaprawiane odpowiednio nasiona z tym szczepem bakterii. Moja żona jest z Wileńszczyzny i ja do teściów co jakiś czas jeżdżę do Jaszun mała miejscowość koło Wilna, a niedaleko w Solecznikach można ją kupić gotową do siewu, tylko tam oni nie nazywają tego rutwicą, już dokładnie nie pamiętam, ale coś tam kozielnica, czy jakoś tak, muszę się teścia zapytać. Jadę na litwę teraz na wielkanoc, a sam ją siałem w maju wiec jesli ktoś jest zainteresowany to proszę kontakt na PRIV i się możemy dogadać z sprowadzeniem nasion ( oczywiscie ograniczona ilośc nasion, bo mam tylko osobówkę z przecietnej wielkości bagarznikiem) Mieszkam w okolicach Zambrowa, od razu informuje że nie wiem jak wyglądało by wysłanie tego w przesyłkach, najpierw muszę się tego dowiedzieć jakie były by koszty i czy mi się bedzie chciało z tym jeżdzić na pocztę czy coś... Dogadać się możemy, ale na prywacie telefoniczny kontakt podam do siebie.

 

i co??jak ci rośnie ta rutwica?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×