Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przeczytałem cały temat i jestem daisy pełen podziwu i wierze, że uda Ci się to poukładać...a co do pracy na wsi to pracujesz dla siebie i na swoim i nikt Cie nie wygoni za 10-15 lat, a garba od roboty to w dzisiejszym świecie wszędzie musisz się dorobić by coś na tej ziemi mieć z tego....i wszędzie czy za biurkiem czy na roli czeka Cie ciężka praca.

A jeżeli swoją przyszłość wiążesz z gospodarstwem to zaczynaj jak najszybciej ale i z głową

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bonzoo1224    0

przeczytałem cały temat i jestem pełen podziwu dla ciebie daisy.nie wszyscy dzis chcą pozostac na wsi a tym bardziej kobiety.co do rodziców to sie nie przejmuj ja miałem duzo gozej pomysl jak wytrzmac z zacofanymi tesciami?jestes wzorem kobiet do nasladowania.trzymam kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

@daisy chciał bym mieć taką żonę jak Ty, wyjdziesz za mnie :rolleyes: ?

 

A tak na poważnie pisałaś że wszystko robisz ręcami w oborze, krowy też ręcznie doisz? Może byś opisała jak wygląda obora w środku to może byśmy coś doradzili co zmienić żeby było lżej.

 

Jeszcze ta sprawa z podjęciem pracy to z tego co ja wiem, to przez te 5 lat od przekazania na strukturalną nie mogę się zatrudnić i nawet nie chciałabym skoro mogę pracować u siebie.

 

Kto Ci tak powiedział? Pierwsze o czymś takim słyszę.

 

Bo w rodzicach to jest jeszcze stare przekonania że młody pracuje a stary gospodarz trzyma kasę. Ja też miałam taką sytuację tylko upór i stanowczość słuchać robić po swojemu tak jak nam pasuje

 

Chyba w większości przypadków tak jest że nawet po przepisaniu gospodarstwa starzy nadal chcą rządzić i tylko na siłę da się ich odsadzić od stołka.

Edytowano przez st220

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

janek82    3

pewnie ze kazdy chce sobie samemu rzadzic ale od starszych rad czasem warto wysluchac albo mowic ze tak zrobie a robic po swojemu :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daisy    0

Oooo,widzę ze choć minął rok od kiedy postanowiłam się "wygadć",poradzić to nadal jest temat na topie. Co oczywiście mnie cieszy :D . Pewnie też powodem jest to,że teraz ciut więcej czasu na przeglądanie tematów. Ja jestem bardzo związana z tym miejscem i nie potrafię jak niektórzy wyjechać gdzieś i zostawić dom. Dla mnie jest nawet męką wyjechać na weekend w wakacje,jeden dzień OK ale dłużej to już nerwy mnie biorą czy coś się nie dzieje,zaraz mam wyrzuty sumienia,że mogłam zostać. Wychowuję się od dziecka na gospodarstwie i sądzę,że to ma ogromny wpływ na mój charakter. Szczerze się przyznam,chociaż może i nie powinnam :P ale nie cierpię stać przy garach,jest to dla mnie zło konieczne,mogę robić wszystko inne byle tylko omijać gary szerokim łukiem. Kocham zwierzęta,nawet za te sińce na nogach ;[ ,super sie patrzy jak rosną aż duma rozpiera,że to nasza zasługa. Chęci pracy w gospodarstwie to nie wszystko,bo tak naprawdę to trzeba kochać to co sie robi żeby nie znienawidzić tego,a powodów też nie brakuje bo i zwierzęta chorują ,i ceny za nasze towary są nie zawsze zadowalające,czasem "wali"się wszystko naraz a wtedy to trzeba mieć silne nerwy. Czasem są dni gdy wszystko jest piękne i pozytywnie człowieka nastawia ,że wzbić by się można i latać, a czasem wręcz odwrotnie wtedy to złość ogarnia z byle powodu. Ale takie dni to chyba każdemu sie zdarzają bez względu na wykonywaną pracę. Póki co u mnie beż zmian,no może poza tym,że już nie rozmyślam o szukaniu pracy bo jednak mam jej dość u siebie. Krówkom się nie poprawia w związku z czym w najbliższym czasie kilka się wymieni ale to już nie zamierzam się tym zamartwiać aż tak bardzo, bo nie warto zdrowia tracić na takie sprawy. Najważniejsze,że zdrowi jesteśmy,mam wspaniałego, zdrowego syna który rozwesela mi każdy dzień,rodzice nadal są "na chodzie" i razem tak dzień za dniem. Najgorsze jest tylko to co się dzieje w tej "naszej" polityce,jak rolników chcą ukochać i dowalić oby jak najciężej mieli,a co tam wojnę przetrwali,to kolejne eksperymenty trzeba przeprowadzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez krzysiu12
      Witam.Obora pokryta jest blacha trapezową pod blachą jest folia i podbite jest to od środka styropianem.  Strasznie skrapla sie woda pod styriopianiem  i później leci po scianach. Co moge z tym zrobic? zmienić podbitke? Macie jakies pomysły?
    • Przez Pawel6840
      planuję w najbliższym czasie dobudować kawałek obory. Była by ona dobudówką do ściany obory którą obecnie mam i przejście z korytarza paszowego na nową oborę prosto na korytarz. Dwie obory dzieliła by ściana. Obora miała by wymiary takie jaka ma ściana obecnej czyli 19 metrów długa i 5 metrów wysoka. Dach musiał by być jedno spadowy więc w drugim miejscu obora musiała by być trochę niższa ale taka aby chociaż C-330 się zmieściła do środka ponieważ będzie z drugiej strony przejazd aby wypychać obornik na płytę stanowiska tylko po jednej stronie. Szerokość by wynosiła około 6 metrów. Ile kosztowały by same materiały.
      Zdjęcie obory jest na mojej galerii, to ten budynek z lewej z białej cegły
      pozdr
    • Przez Balzak
      mam zamiar kupić dojarkę przewodowo używaną tylko nie wiem na którą sie zdecydować, pomóżcie. czekam na wasze sugestie i opinie.
    • Przez farmer_89
      Witam, mam pytanie jaki bylby orientacyjny koszt zamontowania 9 poideł w oborze razem z całym materialem i robocizna, może ktoś montowal ostatnio?
    • Przez hodowcamlody
      Spotkał się ktoś z wygrodzeniami do właśnie obory uwięziowej nie pozwalającej przechodzić krowie na korytarz paszowy podczas wganiania z pastwisk do obory? Planuję budowę nowej obory i nie wiem jak rozwiązać tą istotną kwestię, krowy na pastwiskach przebywają od maja do pażdziernika, tereny podgórskie to powierzchni do wypasu nie brakuje. Z góry bardzo dziękuję, niby google jest ale nie mogę nic znaleźć.
×