Skocz do zawartości
mario3004

Oszczędności w produkcji rolnej

Polecane posty

LowRider    33

ale zobacz ile oszczędził:) bez hałasu na powietrzu i kręgosłup nie boli od niewygodnego fotela:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

Tak jest najprościej powiedzieć, potrzeba pieniędzy na sprzęt :).

 

Biorąc za przykład dalej ten siewnik, ile rolników narzekających na swój sprzęt że ch..owo sieje; próbowało regulować denka (ba czy wiedzą w ogóle że taka regulacja istniej ?), czy ktoś próbował kiedyś wymieniać stopki w redlicach lub je ostrzyć - w ogóle czy zastanowił się i próbował dociec jak bez ponoszenia wydatków usprawnić sprzęt który posiadamy, lub po poniesieniu niewielkich nakładów?

 

Tak jak @pioter napisał - szeroko rozumiana ,,organizacja pracy'', czyli wiedza ;).

 

Tak to nieraz jest że ludzi myślenie boli, każdy uważa że rozwiązaniem problemu jest tylko sprzęt nowy, a nie naprawa już starego (nieraz koszt niewielki a efekt kosmiczny). Nowy też trzeba regulować, przeglądać konserwować.

 

Organizacja pracy u niektórych jej w ogóle brak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Bardzo waznym czynnikiem jest badanie gleby na zawartosc makro, stosowanie wapna, zwalczanie perzu innych roslin bardzo konkurencyjnych, stosowanie nasion kwalifikowanych, organizacja pracy. Sprawny siewnik do zboza, rozsiewacz do nawozow, dobrze ustawiny opryskiwacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Sadek    450

Odnośnie tego opryskiwacza dzwoni kiedyś znajomy i zadaje pytania:

- ile wody na ha mi wychodzi

- jaka prędkość

- ciśnienie

- dysze

 

Poinformowałem ale mówię że prędkość to musi sobie zmierzyć, to On na to że to chyba 3 będzie a czy to musi być tak dokładnie !!!!!!!!!!!!!

 

Opryskane - opryskane a jak to już inna sprawa (środki nie działają lub przypalają zboża itp.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wacek21    35

U nas we wsi ludzie podlewaja zdoza- dosłownie. Przejechał opryskiwaczem a trawa jeszcze wieksza, ale co opryskane? - opryskanie :)

I jest oszczędność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xsc    54

Patrzac, na rozrzutnosc rolnika, zastanawiam sie skad oni biora na to kase? Czyzby rolnictwo bylo zbyt oplacalane? Tacy ludzie w/w powinni dawno upasc, w kazdej innej branzy taki nie profesionalizm prowdzi do jednego.

Ja nie widze, zadnej oszczednosci w grupowaniu sie rolnikow. I tak kazdy kupuje inne srodki w roznym terminie, kilkaktornie probowalismy kupowac cos wspolnie z innymi i nigdy to nie wychodzilo.

Jesli chodzi o nowy sprzet, sklanialbym sie ku wiekszej ilosci uslug, w niemczech jest to bardzo dobrze rozwinieta i prosperujaca glaz gospodarki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

Patrzac, na rozrzutnosc rolnika, zastanawiam sie skad oni biora na to kase? Czyzby rolnictwo bylo zbyt oplacalane? Tacy ludzie w/w powinni dawno upasc, w kazdej innej branzy taki nie profesionalizm prowdzi do jednego.

wlasnie dla mnie to zadne oszczednosci, to po prostu zawod rolnika. to ze ktos jest kretynem to nie mowcie, ze nie bycie nim jest oszczednoscia.

brzozak2 rusz głową to się dowiesz co to są oszczędności beznakładowe.

Myślenie nie boli.

masz jakis problem do mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Problem ależ skąd po prostu jak sam mówiłeś nie wiesz na czym polega oszczędzanie beznakładowe. więc to był jeden z wielu sposobów na który każdy srednio rozgarnięty gość wpaść powinien. A na forum chyba właśnie o to chodzi żeby sobie czasem coś wyjaśnić czyż nie? dziś ja wyjaśnie tobie jutro ty mnie. :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Najłatwiejsze oszczędności to szukanie uproszczeń w parku to jak już wyżej pisano łączenie maszyn w zestawy. Optymalizacja harmonogramu, logistyki, zarządzania. Duże oszczędności i wzrost wydajności w żniwa, to sypanie na przyczepy "w locie". Nie ma gorszej straty czasu jak jeżdżenia z połową zbiornika przez pół pola. Dodatkowo oszczędnością jest trzymanie mniejszej liczby ciągników. Chodzi o korzystanie z ciągnika wyposażonego w ekonomiczny WOM albo wykorzystywanie niższych prędkości obrotowych. Szczególnie w pracach rzadko wykonywanych, gdzie nie opłaca się trzymać ciągnika specjalnie do tychże prac. Dobór odpowiedniej odmiany, dotrzymywanie terminów, stała kontrola. W hodowli trzody oszczędności to dobrze zbilansowana dawka paszy, dobrze jak wykonana jest próba ziarna z jego składem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

wlasnie dla mnie to zadne oszczednosci, to po prostu zawod rolnika. to ze ktos jest kretynem to nie mowcie, ze nie bycie nim jest oszczednoscia.

 

Ładnie ubrałeś to w słowa :huh:. Miałem jednak mniej więcej to sam na myśli :huh:. Niestety jednak dla większości jest to odkrycie. Tym bardziej jak czytam to co piszą na AF. Może i lepiej bo Ci lepsi mają dużo łatwiej przez to :D. Co by było jak by wszyscy byli mistrzami -przejebane :huh: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

taaa i ceny jakie marne przy nadprodukcji, chociaz coraz mniej mi sie chce w nia wierzyc na poczet funduszy inwestycyjnych :huh:

 

rozbawil mnie jeszcze tekst o tym jak ktos katuje 60'tke i ze jest nie ten tego, a wlasnie dla mnie jest ten tego, bo co moze biedaczyna wymyslec z ta 60'tka? musi wcisnac gaz do dechy, zeby to chcialo cokolwiek pociagnac, a ten co sie z niego nasmiewa i mowi, ze on jest lepszy bo jezdzi oszczednie na 1500 obr/min (przy pracach ciezkich, bo przy lekkich to rzeczywiscie uszu szkoda na wiecej), to powiem mu, ze sam jest niezbyt rozgarniety i swiadczy to tylko o tym, ze nie umie dobrac maszyn towarzyszacych do ciagnika, zeby wykorzystac jego mozliwosci :huh: .

 

to samo z organizacja pracy. co tu mozna zorganizowac?

rano wstajesz skacowany, trzeba sie ogarnacc, wyszyscic i nasmarowac kombajn, nalac paliwa heja w pole dopoki ci witki nie opadna. gospodarstwo rolne to nie fabryka, ani lotnisko, zeby robic chocby cwierc etatu dla inzyniera produkcji, logistyka czy kadrowego. 99% gospodarstw w Polsce nie zatrudnia wiecej jak 10 ludzi na stale wlaczajac w to rodzine, przy takich zasobach wystraczy tradycyjna k..wa donosnym glosem, by prace ruszyly z kopyta :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

No to raczej sprawa oczywista że orki na 1500 obr/min nie da rady robić efektywnie chodzi o dobór odpowiednich przełożeń i obrotów silnika do obciążenia. Ale to przecież pozostaje pojęciem względnym jeden to zrozumie i w miare możliwości zastosuje w swoim gospodarstwie a drugi bedzie dalej szukać dziury w całym i snuł domysły. i jakie można maszyny wymyślić towarzyszące do 60 co jak ma ktoś agregat 2,5m i czuje że ciągnik ma jeszcze trochę mocy w zapasie to ma go sprzedać na złom i kupić nowy 2,7 m to raczej nie jest dobre rozwiązanie nie zawsze da się idealnie dobrać maszyny do ciągnika jak jest za mała to jak lekko idzie nadrobisz straty szybkością ale jak jest za duża to się robi problem. każdy dobrze wie że park mwszynowy w każdym gospodarstwie jest często dziełem przypadku kupisz troche mocniejszy ciągnik to i zaraz trzeba by było wszystkie maszyny zmienić tylko czasem to się nie opłaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

rozbawil mnie jeszcze tekst o tym jak ktos katuje 60'tke i ze jest nie ten tego, a wlasnie dla mnie jest ten tego, bo co moze biedaczyna wymyslec z ta 60'tka? musi wcisnac gaz do dechy, zeby to chcialo cokolwiek pociagnac, a ten co sie z niego nasmiewa i mowi, ze on jest lepszy bo jezdzi oszczednie na 1500 obr/min (przy pracach ciezkich, bo przy lekkich to rzeczywiscie uszu szkoda na wiecej), to powiem mu, ze sam jest niezbyt rozgarniety i swiadczy to tylko o tym, ze nie umie dobrac maszyn towarzyszacych do ciagnika, zeby wykorzystac jego mozliwosci B) .

 

 

U mnie Same Titan 190 był przez 14lat z przerwami chorobowymi wykorzystywany bardzo mocno, i po ok. 6000mth zaczął odmawiać posłuszeństwa. A ojciec wówczas sprzęt dobierał taki jak był na rynku wraz z serwisem. Same serwis był najbliżej (inna sprawa że to śmiech a nie serwis) i cenowo był OK. Zdecydował się na ten ciągnik i pługi 6x50 Kvernelanda w najprostszej wersji aby nie iść w koszty. Przejął wtedy PGR i sporo ziemi i musiał szukać jakiegoś sprzetu aby zrobić wszystkie prace polowe przy jednoczesnej oszczednosci. Czy na tym dobrze wyszedł? i Tak i Nie...na 50ha ciężkiej ziemi ten ciagnik miał kosmicznie ciężko, pamiętam sytuacji że przod ciągnika do góry podnosiło na 0,5m. Za to na reszcie areału 700ha był w sam raz i jego możliwości były wykorzystywane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

@brzozak co do organizacji pracy to mam na myśli bardzo szerokie pojęcie o którym pisał @bobek np. sypanie zboża w biegu, bo tradycyjne k..wa donośnym głosem dla mnie daje efekt najwyżej podczas wyrzucania obornika widłami... B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hodowlaniec    0

Jak widać sporo jest sposobów na wprowadzanie oszczędności w gospodarstwie, ale trzeba się zawsze trzymać jednej zasady - wszystkie innowacje należy na spokojnie przeanalizować i uskuteczniać z głową. Wiadomo, że to co w jednym gospodarstwie świetnie się sprawdza i daje spore oszczędności, gdzie indziej wcale nie musi zadziałać. Czasem diabeł tkwi w szczegółach B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    450

Ktoś pisze co tu organizować??? Dla jednego przegląd maszyn przed sezonem i konserwacja po sezonie to norma, a dla drugiego jest to dziwne bo niby był postawiony na chodzie to za rok też powinien chodzić (z tym się zgodzę), ale podczas przeglądu wyłapujemy słabe ogniwa maszyny które nie obchodzą nam sezonu i je wymieniamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poosa21    53

Dużą oszczędnoscią jest wysłanie żony do roboty na cały etat :huh: bo znam takiego rolnika który jest z taka fladrą że szkoda chłopa, panienka ciagnie z niego kase ile tylko moze, nic nie robi nawet nie wie gdzie ma pole, a gościu chodzi jak ostatnia łajza a ma około 100ha ziemi, wszystki sprzęt ma ponad 20lat. Na wczasy ona sama jeździ bo on musi po nocach w polu zapierniczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stachux    6

Wysyłanie żony na pełny etat ale to też nie zawsze można sobie na to pozwolić... Moim zdaniem tak jak koledzy wyżej mówili trzeba adekwatnie dopierać maszyny do areału aby były wykorzystane w stu procentach a co niektórym to ciężko przychodzi trochę pomyślunku nikomu nie zaszkodzi. A co do nawożenia to jeśli ktoś ma produkcje zwierzęcą to może zmniejszyć koszty nawożenia sztucznego poprzez stosowanie większej ilości obornika, gnojowicy itd. a resztę tylko uzupełnić w nawozach sztucznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
79agroJOHNY    5

Dużą oszczędnoscią jest wysłanie żony do roboty na cały etat :rolleyes: bo znam takiego rolnika który jest z taka fladrą że szkoda chłopa, panienka ciagnie z niego kase ile tylko moze, nic nie robi nawet nie wie gdzie ma pole, a gościu chodzi jak ostatnia łajza a ma około 100ha ziemi, wszystki sprzęt ma ponad 20lat. Na wczasy ona sama jeździ bo on musi po nocach w polu zapierniczać.

 

W takim razie możesz mu doradzić, żeby sobie zobaczył ten filmik

- może to właśnie jego kobitka rozbija się po mieście traktorem, a później wyciąga kasę na odszkodowania :lol: Jeśli tak, to lepiej niech facet pilnuje sprzętu, bo szkoda go na takie akcje :) Lepiej, żeby w polu posłużył... Choć z drugiej strony trzeba jej przyznać, że ma ułańską fantazję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

O taka reklama to jest sposób beznakładowej oszczędnośći :lol:

 

Pol-mot zamiast wykupować reklamy kręci filmik jak to niby baba nie chcący uderza w samochód :. Naiwniaki sie podniecają i sami reklamę rozpowszechniają :rolleyes: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez blabla
      Witam, mam pytanie odnośnie nawożenia pola nawozami mineralnymi przed założeniem plantacji truskawek. Truskawki sadzę na przełomie maj-czerwiec, obornika nie rozwoziłem. Na wiosnę mam jeszcze zwapnować ziemię. Pole ma 70 arów. Jaki polecacie nawóz w postaci granuli ?


    • Przez wojtii
      Przydało by się dać wapno na pole, tylko jakie? Wiem tylko tyle, że muszę wapnować. Ale jakie dać, ile i gdzie je kupić w okolicy Wrocławia, bliższej lub dalszej?
    • Przez AGRObombula
      witam mam pytanie czy moge pozypać wapmag wiosną na oziminy a dokładnie na jęczmień czy mo powstań negatywne skutki jakię albo pomoże ktos już zwas takie coś na wiosne na oziminy zastosował
    • Przez Rolnikix
      Witam
      Zamierzam w tym roku ściąć ok 5-10ha słomy u siebie, praktycznie pierwszy raz, i zastanawiam się co najlepiej zastosować na drobno pociętą słomę? I nie chodzi mi tutaj o uprawę pola, a nawóz/oprysk który pomoże szybkiemu rozkładowi słomy i przyswajaniu jak największej ilości składników w niej zawartych do gleby bez powstawania oczywiście pleśni i innych niekorzystnie wpływających na strukturę gleby czynników.
      Myślałem nad zastosowaniem mocznika w ilości 100kg/ha, jednak obiło mi się o uszy że są o wiele lepsze substancje/nawozy korzystniej wpływające na glebę.
      Proszę o swoje spostrzeżenia i porady na ten temat.
    • Przez ADAM10121997
      Witam moje gospodarstwo opiera sie na produkcji roślinnej(głownie zboże). 
      Posiadam pewien dylemat co do płodozmianu na swoim gospodarstwie. 
      No własnie, pszenica się najbardziej opłaca, ale myślę ze nie można jej siać rok w rok w jednym miejscu, słyszałem, że przez to niszczy się ziemia .Dlatego moje pytanie brzmi jaki stosować płodozmian aby jak najbardziej optymalnie wykorzystać areał, żeby mieć zyski przy czym nie niszczyć ziemi.? Od razu mówię, że nie sieje rzepaku ponieważ nie mam odpowiedniego kombajnu, ale może w przyszłości..
      Piszcie jak u was wygląda ta sprawa:)
×