Skocz do zawartości
mario3004

Oszczędności w produkcji rolnej

Polecane posty

kamil900830    3

BlackMamba

Dobrze prawisz ;) Ale według mnie wielu rolników z dystansem podchodzi do grup producenckich.Nie raz spotkaliśmy się z kantowaniem rolników albo niezapłaceniem za towar .Prezes ,księgowa zwineła manatki i szukaj wiatru w polu.Oczywiście można się sądzić ale ile to potrwa i ile to będzie kosztować.Moim zdaniem za dużo lat nas komuna biła po d*pie i każdy rolnik chce sam gospodarować,chodzi mi głównie o łączenie gosp. tak jak kiedyś jeden prof. kadził że będzie bardziej efektywniej i taniej . :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Problem w tym ze ta osoba teraz żałuję ze ten ciągnik kupiła.

 

Jak ktoś będzie kupować to niech się zastanowi czy faktycznie taki mu potrzebny a nie tylko czy sąsiad ma gorszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BlackMamba    1

Tu nawet nie chodzi o dosłowne łączenie gospodarstw, ale o łączenie na papierku. Nawet nie trzeba być w bliskim sąsiedztwie, by wpływać dzięki grupie na obniżenie kosztów zmiennych poprzez stosowanie tej samej technologii produkcji. Najlepiej jednak dzielić się wszystkimi kosztami i w kupie wpływać na ich obniżenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

deer    176

Dlaczego jak w Polsce zaczyna się jakiś temat na temat który dotyczy większej liczby osób - wszyscy znają doskonałe przepisy, wszyscy chcą dobrze a wychodzi jak zwykle czyli nadal jest źle ?? ;)

 

Wszyscy jak jeden mąż upatrują przeszkód gdzieś (sąsiad nie chce się przyłączyć do grupy producenckiej; nie stać mnie na zakup maszyn do bezorkowej uprawy bo za drogie) tylko u siebie nie.

 

I dlaczego aż tyle propozycji oszczędności nakładowych? A może najpierw zacząć od oszczędności beznakładowych ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    190

Jak dla mnie kupowanie ciągnika 80 km na 15 ha to jest głupie.Ja obrabiam ponad 90 ha i dopiero teraz sprzedałem 1224 [główny] ,a dlatego że się zbyt psuła a nie dlatego że była za słaba.

Ja mam wszystko porobione na czas a rzepak siałem 26 sierpnia,a niektórzy koło mnie w wrześniu, a mają mniej ha a ciągniki większe.

Po drugie ;ja robię na tym praktycznie sam;

Znajomy ma ponad 100ha i 4 letniego NH 140km i co z tego.Jak rzepak siał 15 września, i ciągnikiem najętym, w podorywkę;

Lepiej; Zrobił podorywki po ścierni 20 listopada, a 25 najął ciągnik z agregatem żeby pszenicę posiać.Bo się jeszcze chwali że ani ziarka nie ma posianego.

Oczywiście nie zdążył bo śnieg spadł.

Ale się z nim zgadać to najmodżejszy na gminie.

Co do oszczędności;To jak nie dasz tego co powinno być i nie obrobisz na czas to i nie będziesz miał plonu a zatem i dochodu.A po drugie że nie mamy wpływu na cenę naszych produktów.I to jest najważniejsze.

Bo co z tego że kupimy duże maszyny jak nie będą one wykorzystana jak powinny być.Tylko kasę wydamy i się będziemy na nie patrzeć jak ładnie stoją i pracują parę dni w roku i się nie zdążą zagrzać.

Tutaj najpierw poszukać oszczędności, żeby po zakupie maszyny ona pracowała a nie stała.Bo od stania nie przybędzie nam pieniędzy ale odwrotnie.Bo trzeba wydać kasę, a później do niej sprzęt dokupić i postawić bo nie ma co nim robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi382    98

U mnie są takie oszczędności że na 20 ha pastwisk pasą się cały rok konie i bydło a a kolejne 15 ha łąk jest na siano i 6 ha koniczyny na kiszonkę a dopłata spora do prod zwierzęcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamlupus    2

Ale też wypasem mniej się uzyskuje paszy ;) to tak z mojej kalkulacji.

 

Kosząc i dowożąc bydłu paszę do obory ponosi się co prawda koszt paliwa, ale jest lepsze wykorzystanie łąk. Trawa nie jest zabrudzona odchodami, nie jest wytłuczona, nie pozostają niedojady, równomiernie potem odrasta.

(Poza tym i tak bydłu na pastwisku trzeba dowozić wodę.)

 

Uzytki zielone zasiewać lucerną i kończyną, zawierają więcej białka, szybciej odrastają dając więcej masy.

 

Poza tym zamiast nawozów sztucznych stosować jak najwięcej obornika i gnojowicy na łąki, na orne z resztą też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

A może najpierw zacząć od oszczędności beznakładowych ??

zmniejszyc dawke wysiewanych nasion, zmniejszyc dawke wody przy opryskach co jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

To jest zmniejszenie nakładów ;) a o tym nie pisałem :).

 

Oszczędności beznakładowe to rezerwy które tkwią w całym procesie produkcyjnym, ich poszukiwane i wykorzystywanie.

 

Podstawowe to optymalny dobór termin wykonywania zabiegów agrotechnicznych i ich celowośći - tu wg. mnie są największe rezerwy.

 

Optymalizacja kosztów poprzez prawidłowe zarządzanie posiadanym parkiem maszynowym - odpowiednie przygotowanie sie do sezonu przewidywanie ,,wąskich gardeł'' i ich eliminacja.

 

Ujmując najprościej - każdy łańcuch jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniwo. Należy u siebie te słabe ogniwa eliminować, jednak żeby je dostrzegać należy nie jako spojrzeć na to co robimy z boku. Powinien być to proces który nie ma końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

zeby eliminowac najslabsze ogniwa potrzebne sa naklady i to calkiem spore, wiec nie wiem w takim razie dalej co to sa oszczednosci beznakladowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

jak masz dajmy na to przestarzaly siewnik, ktory nie trzyma odpowiedniej glebokosci siewu, dawka leci jak chce to jedyne co mozesz zrobic, to wymienic zloma na cos nowszego.

to bedzie bardzo racjonalne zagospodarowanie takiego zasobu, ale wiaze sie z nakladami na nowszy siewnik. praktycznie tak samo jest ze wszystkim.

 

owszem zdarzaja sie przypadki, ze ktos nieracjonalnie wykorzystuje swoj sprzet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mario3004    0

Ale też wypasem mniej się uzyskuje paszy :) to tak z mojej kalkulacji.

 

Kosząc i dowożąc bydłu paszę do obory ponosi się co prawda koszt paliwa, ale jest lepsze wykorzystanie łąk. Trawa nie jest zabrudzona odchodami, nie jest wytłuczona, nie pozostają niedojady, równomiernie potem odrasta.

(Poza tym i tak bydłu na pastwisku trzeba dowozić wodę.)

 

Uzytki zielone zasiewać lucerną i kończyną, zawierają więcej białka, szybciej odrastają dając więcej masy.

 

Poza tym zamiast nawozów sztucznych stosować jak najwięcej obornika i gnojowicy na łąki, na orne z resztą też.

 

Dowożenie paszy jest pracochłonne i przy dzisiejszych cenach paliwa drogie. Konie pasące się na łące nie pozostawiają niedojadów a sama lucerna i koniczyna dla koni to nie za bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LowRider    33

Jeden kilogram owsa kosztuje ok. 50 groszy. Dzienna maksymalna dawka dla ciężko pracującego konia to ok.10kg, czyli 5zł na dzień. W ciągu jednego dnia (8-10 godzin pracy) parą koni i pługiem jednoskibowym można zaorać ok. 0,5ha, czyli zaoranie 1ha w ciągu 2 dni kosztuje ok. 20zł.

Ciągnik na zaoranie 1ha potrzebuje ok 15l paliwa, jego cena wynosi ok. 4zł/l czyli koszt samego paliwa na ha wynosi 60zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pioter    44

oszczędności beznakładowe to dla mnie przede wszystkim organizacja pracy :) przeważnie nic nie kosztuje, a przez większą wydajnośc koszty niższe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

jak masz dajmy na to przestarzaly siewnik, ktory nie trzyma odpowiedniej glebokosci siewu, dawka leci jak chce to jedyne co mozesz zrobic, to wymienic zloma na cos nowszego.

to bedzie bardzo racjonalne zagospodarowanie takiego zasobu, ale wiaze sie z nakladami na nowszy siewnik. praktycznie tak samo jest ze wszystkim.

 

owszem zdarzaja sie przypadki, ze ktos nieracjonalnie wykorzystuje swoj sprzet.

 

Tak jest najprościej powiedzieć, potrzeba pieniędzy na sprzęt :).

 

Biorąc za przykład dalej ten siewnik, ile rolników narzekających na swój sprzęt że ch..owo sieje; próbowało regulować denka (ba czy wiedzą w ogóle że taka regulacja istniej ?), czy ktoś próbował kiedyś wymieniać stopki w redlicach lub je ostrzyć - w ogóle czy zastanowił się i próbował dociec jak bez ponoszenia wydatków usprawnić sprzęt który posiadamy, lub po poniesieniu niewielkich nakładów?

 

Tak jak @pioter napisał - szeroko rozumiana ,,organizacja pracy'', czyli wiedza ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas21    3

A dla mnie np. stosowanie ŚOR w odpowiednim terminie, fazie rozwoju rośliny, w jakimś konkretym celu a nie oby popryskać, określanie progów szkodliwości i podejmowanie decyzji czy określony zabieg przyniesie więcej szkód niż korzyści, odpowiednie dobieranie substancji czynnej w stosunku do tego co chcemy osiągnąć wykonując zabieg. Znam ludzi którzy pryskają CCC nie patrząc na nic a juz napewno nie na to w jakies fazie rozwojowej znajduje się roślina, albo sieją pszenice 260kg/ha w połowie września a potem ładują podwójne dawki antywylegacza.

W tym roku przyszedł do mnie taki dalszy sąsiad z pytaniem czym ja w tym roku pryskałem, spisał na karteczkę i pojechał prosto do sklepu kupić dokładnie to samo bez sprawdzania co sie na polu dzieje.

Dla mnie takie zachowanie to marnowanie kasy na własne życzenie, a eliminowanie tych błędów nie wymaga nakładów a wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Sedno sprawy ;).

 

Z tym że @lukas21 wykazał tylko wąski wycinek całej działalności rolniczej :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
silva    18

Mniej jeść. Zyskujemy pieniądze ale i czas. Chodzić w starych ubraniach. ;) I co jeszcze? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
deer    176

Jeśli dla Ciebie to jest rozwiązanie to popieram jak najbardziej :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wracając do tematu ciagnika 120km na 15ha co w tym dziwnego? Jesli koleś miał kase to sobie sprawił taką zachciankę, jeśli mu zazdrościsz to odpuść sobie. W niemczech rolnicy maja Fendty 936 na 50ha, do tego 6skib zawieszane i 6m siewniki i to nikogo nie dziwi...

 

Co do oszczedności to jezeli ktos ma produkcję zwierzęca np. trzoda chlewnia może teoretycznie zrezygnowac z sztucznego nawozenia przedsiewnego pod QQ, uzupełnić nawożenie pod zboża, rzepak, łubin (calkowiecie zastapic sztuczne) i inne... zmnijszając przy tym koszty zakupu sztucznych nawozow.

1 dawkę nawozową wiosenna N można zmniejszyć o połowę stosując najpierw nawoz sztuczny w odpowiedniej ilości.

Tutaj oszczednosci sa bardzo duze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mario3004    0

Mniej jeść. Zyskujemy pieniądze ale i czas. Chodzić w starych ubraniach. ;) I co jeszcze? :)

 

Jak ty głupio piszesz, aż się czytać nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Jeden kilogram owsa kosztuje ok. 50 groszy. Dzienna maksymalna dawka dla ciężko pracującego konia to ok.10kg, czyli 5zł na dzień. W ciągu jednego dnia (8-10 godzin pracy) parą koni i pługiem jednoskibowym można zaorać ok. 0,5ha, czyli zaoranie 1ha w ciągu 2 dni kosztuje ok. 20zł.

Ciągnik na zaoranie 1ha potrzebuje ok 15l paliwa, jego cena wynosi ok. 4zł/l czyli koszt samego paliwa na ha wynosi 60zł.

A ten chłop co za koniem chodził dwa dni to za darmo to robił i w ramach rekreacji :)

brzozak2 rusz głową to się dowiesz co to są oszczędności beznakładowe, np, jeżdżąc głupią 60 jak wsadzisz na nią jakiegoś dekla który nie ma pojęcia o tak popularnym takrze w rolnictwie ecodraiwingu to ona spali jak smok a jak będzię jeździć nią ktoś z głową to napewno spali mniej i tę sama robote zrobi. to jest oszczędzanie beznakładowe. Myślenie nie boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez blabla
      Witam, mam pytanie odnośnie nawożenia pola nawozami mineralnymi przed założeniem plantacji truskawek. Truskawki sadzę na przełomie maj-czerwiec, obornika nie rozwoziłem. Na wiosnę mam jeszcze zwapnować ziemię. Pole ma 70 arów. Jaki polecacie nawóz w postaci granuli ?


    • Przez wojtii
      Przydało by się dać wapno na pole, tylko jakie? Wiem tylko tyle, że muszę wapnować. Ale jakie dać, ile i gdzie je kupić w okolicy Wrocławia, bliższej lub dalszej?
    • Przez AGRObombula
      witam mam pytanie czy moge pozypać wapmag wiosną na oziminy a dokładnie na jęczmień czy mo powstań negatywne skutki jakię albo pomoże ktos już zwas takie coś na wiosne na oziminy zastosował
    • Przez Rolnikix
      Witam
      Zamierzam w tym roku ściąć ok 5-10ha słomy u siebie, praktycznie pierwszy raz, i zastanawiam się co najlepiej zastosować na drobno pociętą słomę? I nie chodzi mi tutaj o uprawę pola, a nawóz/oprysk który pomoże szybkiemu rozkładowi słomy i przyswajaniu jak największej ilości składników w niej zawartych do gleby bez powstawania oczywiście pleśni i innych niekorzystnie wpływających na strukturę gleby czynników.
      Myślałem nad zastosowaniem mocznika w ilości 100kg/ha, jednak obiło mi się o uszy że są o wiele lepsze substancje/nawozy korzystniej wpływające na glebę.
      Proszę o swoje spostrzeżenia i porady na ten temat.
    • Przez ADAM10121997
      Witam moje gospodarstwo opiera sie na produkcji roślinnej(głownie zboże). 
      Posiadam pewien dylemat co do płodozmianu na swoim gospodarstwie. 
      No własnie, pszenica się najbardziej opłaca, ale myślę ze nie można jej siać rok w rok w jednym miejscu, słyszałem, że przez to niszczy się ziemia .Dlatego moje pytanie brzmi jaki stosować płodozmian aby jak najbardziej optymalnie wykorzystać areał, żeby mieć zyski przy czym nie niszczyć ziemi.? Od razu mówię, że nie sieje rzepaku ponieważ nie mam odpowiedniego kombajnu, ale może w przyszłości..
      Piszcie jak u was wygląda ta sprawa:)
×