Skocz do zawartości

Polecane posty

brzozak2    236

2 dni po 4-5 godzin takiej wlasnie intensywnej pracy czyli ok 50 ha, a reszta juz ludzik, 100 ha bez cisnien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

czyli razem 150 ha??????

Ile KM ma twój największy ciągnik??

rozumiem że możesz poświęcic 4-5 godz dziennie na pracę w polu?

Edytowano przez walek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

brzozak2    236

tak po lub przed koszeniem te 50 ha pod rzepak, a reszte arealu robie jak juz mam posiany rzepak, na spokojnie.

 

max. 230 KM wg ECE R24, ale bedzie chipowany w czerwcu, mam nadzieje, ze powyzej 250 wyskoczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@walek długo masz Compila?

 

@brzozak2 bo mogę zrobić każdy zabieg osobno i odstępie czasowym. Jak mokro Compilem nie zrobisz, bo wał strunowy się zaklei, a tak zgrzebłem, korzystasz z dużej wilgotności, przejedziesz i czekasz... Korzystam z tych samych argumentów dla których @walek sceptycznie nastawia się do Top Downa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

a jak nie masz odstepu czasowego? jak masz 1000 ha i nie masz czasu bawic sie w 3 uprawy?

 

ani zgrzeblo, ani compil, ani top down, nie jest uniwersalnym narzedziem dla sredniego gospodarstwa pragnacego uprawiac bezorkowo i juz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

Ja nawet na chwilę obecną nie posiadam gospodarstwa

mam nadzieję ze w roku 2011 będę miał jeszcze wiecej ciekawych doświadczęń z tą maszyną

Co do wału to mozna sobie zamówić nawet 3 różne rodzaje wałów - zresztą nawet przy tym strunowym się nei zaklei bo przeciez będziesz mieszał słomę z ziemią 10 albo i więcej km na godzinę.

 

Tu się zgadzam kazdy zabieg osobno to możliwość robienia dokładnie tego co się chce.

Co ci po wspominanym tu ciągle Top Downie skoro pomiędzy jego funkcjami nie ma czasu tylko wszystko idzie naraz - dla mnie nie tędy droga.

A co z tym KNR na twojej uczelni można się tam z kimś skontaktować???

 

A jak masz 10 000 ha i musisz te 3 uprawy zrobić.

Jak ktos ma 1000 ha i nie ma czasu zrobić porzadnie to niech sprzeda je na działki i się nie męczy

 

Brzozak bo nie ma narzędzia uniwerslanego - bo tak jak tu wcześniej pisałem.

 

Założenia masz ciężkie ale masz mocny ciągnik a to plus - rozumiem że nikt poza Tobą nie pracuej w polu a ty nie masz czasu.

 

na płytko kup sobie carrier 5 metrów koniecznie ze zgrzebłem do słomy - no ale na te 50 ha to minimum 10 godzin będzie potrzebne.

Jeśli orzesz to ja bym tu zakonczyl zakupy.

Jeśłi nie chcesz orać wcale to horsch tiger 3 metry.

Jeśli będziesz od czasu do czasu orać to terrano 4 metry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

mam 5 metrowego karata i kupilem go ze wzgledu wlasnie na uniwersalnosc.

 

strunowy wal sie zalepi jak jest troszke wilgotno nawet jak bedziesz smigal 20 km/h.

 

jak ktos ma 1000 ha to kupuje top downa, lub jeszcze lepsza tego typu maszyne i robi wszystko w jednym przejezdzie i to jest tedy droga :)

 

uprawowe narzedzia horscha w ogole mi sie nie widza w moich warunkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jak ktoś ma 1000ha to kupi buka rzędu 400KM i jakiś wszystko w jednym mający agregat od Wyspiarzy i wtedy ma kompleksowo. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

Ale 5 metrowy karat ma tylko 3 rzędy zębów roboczych i to jest lipa bo to za mało - i na pewno nie jest to maszyna uniwersalna. Wiem ty się z tym nie zgodzisz masz prawo.

 

Dziad swoje baba swoje strunowy wał może ci się zalepić wiosną - w uprawie pożniwnej nie widziałem takiej historii - zawsze możesz zamontować gumowy jak zechcesz.

 

Jak ktoś ma 1000 ha to powinien liczyć a jak już policzy to raczej nei kupi Top Downa i nie będzie robił jednego przejazdu bo się kilka lat później będa z niego sąsiedzi śmieli - no ale jak ktoś lubi jak się zniego śmieją.

 

A co ty masz za warunki że horsch nei da rady.

Widziałem już horscha na piachu, glinie, madzie - suchej, mokrej i wszędzie sobie radził - aha na kamieniach też widziałem.

 

Bobek a co to ten buk 400 KM

i po kiego 400 KM na 1000 ha 350 starczy z nawiązką.

Edytowano przez walek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

aj chłopaki kłócicie się nie potrzebnie

każdy ma swoje upodobania

jednemu podoba się kolor czerwony innemu zielony

 

mnie tylko ciekawi ile taki compil kosztuje

i proszę się tu nie zasłaniać tajemnicą handlową bo zgodnie z jakaś tam ustawa wszyscy konsumenci mają prawo do jednakowego traktowania i podania cen (między innymi dlatego karzy produkt w sklepie powinien mieć czytelnie podana cenę)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

Ale 5 metrowy karat ma tylko 3 rzędy zębów roboczych i to jest lipa bo to za mało - i na pewno nie jest to maszyna uniwersalna.

a co 3, 4 i 6 metrowy ma jakas inna liczbe belek?

dlaczego wg. ciebie nie jest uniwersalny? robie nim plytka podorywke na glebokosc 5, jak wole na 10 cm, uprawe pod zboza 20-25 cm i pod rzepak 30 cm i wiecej. w takim systemie jaki sobie wymyslilem, akurat w miare dobrze sie sprawdza (zastanawialem sie troche nad wyborem i nadal bardziej uniwersalnej machiny nie znalazlem) i jest mnie stac na nia, na tak stosunkowo malym areale.

Dziad swoje baba swoje strunowy wał może ci się zalepić wiosną - w uprawie pożniwnej nie widziałem takiej historii - zawsze możesz zamontować gumowy jak zechcesz.

no wlasnie, dziad swoje baba swoje, mam agreagat uprawowy Unia atlas xxl i jesli tylko troche powacha wilgoci to caly zabity po pol godziny pracy. jezdzilem z nim 15 km/h i wiecej i tak samo sie zalepia. wiosna, jesienia, po plugu, bez plugu, zawsze po pracy lom i 3 godziny skubania, a efekt uprawy zaden. lemkena tez mialem, jakbys mial cos Unii do zarzucenia i efekt byl ten sam.

jak pisales - nie masz gospodarstwa - to czemu sie z nami klocisz?

Jak ktoś ma 1000 ha to powinien liczyć a jak już policzy to raczej nei kupi Top Downa i nie będzie robił jednego przejazdu bo się kilka lat później będa z niego sąsiedzi śmieli - no ale jak ktoś lubi jak się zniego śmieją.

mozesz jakos to poprzec argumentami?

A co ty masz za warunki że horsch nei da rady.

Widziałem już horscha na piachu, glinie, madzie - suchej, mokrej i wszędzie sobie radził - aha na kamieniach też widziałem.

mam takie warunki, ze horsch poprzez umieszczenie ukladu jezdnego na koncu, a nie w srodku maszyny jest niedostatecznie zwrotny na moje 2-3 ha dzialki.

wal jest za lekki i ma za mala ilosc pierscieni, by w jednym przejezdzie uzyskac zadowalajaca mnie gruzelkowatosc. sasiad pracuje cultusem z podobnym walem co w horschu (zelaznym pierscieniowym) i pole po nim to pobojowisko ;[ w odroznieniu od tego http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/241548-bedzie-pszenica/ (tutaj akurat leciutki kawalek, ale malo takich u mnie).

terrano w testach wypada duzo slabiej od karata pod wzgledem wymieszania i wyrownania pola, wiec jesli wg niego patrzysz to rzeczywiscie 3 belki to zdecydowanie za malo.

Bobek a co to ten buk 400 KM

i po kiego 400 KM na 1000 ha 350 starczy z nawiązką.

a co jak bedzie mial 400 to gorzej zrobi, wiecej paliwa zuzyje czy jak?

aj chłopaki kłócicie się nie potrzebnie

każdy ma swoje upodobania

jednemu podoba się kolor czerwony innemu zielony

wierz mi, ze w moim przypadku to nie jest gra w kolory. kazdego ziemia powinna miec upodobania, a nie rolnik :)

ja sie wciaz zastanawiam w jaki sposob ewentualnie moglbym cos ulepszyc, wiec czasem jest potrzeba nawet sie poklocic, byle konstruktywnie B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

Każdy lemken ma 3 rżedy belek chodziło mi ze inne marki mają np 4 przy zawieszanej maszynie.

Horch tiger lub terrano ( zawieszany żeby nie było) też moze tak głęboko pracować a wg mnei jest lepszy - cenę tez ma do przełknięcia a belki 4.

Ale ty piszesz o agregacie uprawowym a nie podorywkowym tak więc nie ma co tu dyskutować. Wiosną że sie wal moze zapchac to się zgadzam w 100%.

 

A to tylko Ci co mają gospodarstwo mogą sie znać - nie wiedziałem przepraszam.

 

Bo jak tak przez kila lat pouprawiasz kilka lat na razówke to zrobisz sobie podeszwę albo matę ze słomy - zastrzegam to moje doświadczenia.

 

A to kup sobie Horscha na podnośnik a nie przyczpianego - na polu ma nie być ładnie ma być dobrze

Testy maszyn to sobie tylko czytam ale nigdy się nimi nie kieruję bo robią je ludzie(firmy) którzy nie pracują nimi 2 -3 sezonów tylko kilkadziesiąt ha

 

Te 400 KM to będzie nieruchliwy klocek albo na gąsienicy albo łamany na bliźniaku - pierwszy ma wysokie koszty eksploatacji drugim się ciulowo z pola na pole przejeżdża - oba sa tylko do uprawy czyli przez większą część roku będą sobie stały i rdzewiały za Moje /Twoje ciężko zarobione pieniądze.

 

Do rolstudent - compilem nie handluję a do podawania ceny nie czuję się upoważniony i tak dużo napisałem i jak ktoś chce to sobei cenę wyduma i się duzo nie pomyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

dobra to jedziemy dalej...

Każdy lemken ma 3 rżedy belek chodziło mi ze inne marki mają np 4 przy zawieszanej maszynie.

no co ty? liczy sie liczba redlic, a nie belki, bo co z tego, ze horsch bedzie mial belke wiecej, jak na niej zawieszone tylko 2 redlice. zgodze sie, ze wieksza liczba lepiej miesza, ale przy tym wydluza maszyne i wymaga wiekszej mocy - coz trzeba optymalizowac z moim malym traktorem i malymi polami.

Horch tiger lub terrano ( zawieszany żeby nie było) też moze tak głęboko pracować a wg mnei jest lepszy

bo? czlowieku slyszales o czyms takim jak argumenty?

Bo jak tak przez kila lat pouprawiasz kilka lat na razówke to zrobisz sobie podeszwę albo matę ze słomy - zastrzegam to moje doświadczenia.

jak uprawiasz na 30 cm i wiecej nie masz podeszwy, mate ze slomy troche ciezko wytworzyc przy uprawie bezorkowej

A to kup sobie Horscha na podnośnik a nie przyczpianego - na polu ma nie być ładnie ma być dobrze

nie kupie sobie horscha, ani zadnego innego tego typu, bo juz kupilem lemkena.

to ty uzyles bardzo profesjonalnego okreslenia "ladnie" nie ja. ja pisalem o prawidlowej gruzelkowatosci, jesli dla ciebie 20 cm bryly sa dobre to zycze rownych wschodow rzepaku :)

Testy maszyn to sobie tylko czytam ale nigdy się nimi nie kieruję bo robią je ludzie(firmy) którzy nie pracują nimi 2 -3 sezonów tylko kilkadziesiąt ha

byc moze, ze tak jest, nie mniej na tym akurat tescie mozna bylo dostatecznie duzo wyciagnac wlasnych wnioskow, po przedstawionych zdjeciach.

bylem tez w fabryce horscha i na pokazach oprocz tigera mt, zaden kultywator nie zrobil na mnie dobrgo wrazenia. moje odczucia pokryly sie z owym testem, ba na podstawie tego testu moi koledzy z wydzialy robili prace magisterska, przeanalizowali wszystkie konstrukcje w danych agregatach i tez doszli do zbieznych wnioskow.

Te 400 KM to będzie nieruchliwy klocek albo na gąsienicy albo łamany na bliźniaku - pierwszy ma wysokie koszty eksploatacji drugim się ciulowo z pola na pole przejeżdża - oba sa tylko do uprawy czyli przez większą część roku będą sobie stały i rdzewiały za Moje /Twoje ciężko zarobione pieniądze.

jak ktos ma 400 KM to lepiej zeby roznicowal ciagniki wzgledem mocy (uciagu), a na pewno na tym rdzewieniu taniej wyjdzie w ogolnym rozrachunku B)

poza tym o fendtcie 939 nie slyszales? claas robi axiona pod 400 KM, chyba nh tez cos szykuje.

 

nie wiem czy konwencjonalny ciagnik na blizniakach o szerokosci ponad 4 metry, jest bardziej ruchliwy w przejazdach miedzy polami, a o transporcie drogowym nie wspominam, niz ciagnik gasiennicowy.

wedle swojego doswiadczenia moze powiesz, ze stosowanie blizniakow nie jest uzasadnione przy wspolpracy z tego typu maszynami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

No to jedziem

Tu chciałem się pokajać - sprawdziłem dziś konstrukcję Horscha i lemkenen również i zauważyłem że w moje wypowiedzi wkradł się jeden błąd - w sumie moze i mały ale istotny.

Horsch zawieszany równiez ma 3 rzędy redlic a w tych rzędach ma w sumie mniej zębów.

Dopiero wersja przyczepiana ma 4 rzedy belek i taką samą liczbę zebów co Lemken - urażonych przepraszam.

 

Nie masz małego traktorka i w sumie nie masz nawet małych pól - można by się pokusić o wersję przyczepianą ale istnieje obawa ze mogłaby ona sprawiac trudności w manewrowaniu.

 

To co ustaliliśmy w toku dyskusji:

mi podoba sie Horsch - Tobie Lemken - ok

oba mogą pracowac na tych samych głębokościach - ok

Lemken ma więcej redlic od Horscha - ok

 

Wg mnie

- Horsch jest tańszy w eksploatacji - mneij elementów smarownych - prostsza konstrukcja

Maszyny Horscha przyczepiane na pewno ( maszyny zawieszane po części)- stwarzają dobra bazę do zrobienia z nich maszyny która w jednym przejeździe potrafi głęboko spulchnić 30 cm i zasiac rzepak ( wygląda to źle) plon i koszty całości ok

 

Podeszwę da się zrobić i na 30 cm głębokości tak samo jak matę ze słomy ( właśnei wtedy gdy się wszystko robi na razówę) da się zrobić przy uprawie bezorkowej.

Owszem przyznaję że jest trudniej zrobić matę ze słomy ale zrobić można.

 

Jeżeli masz madę albo ciężką glinę i robia ci się przy uprawie 20 cm bryły to:

- masz coś nie tak z ziemią np. zły odczyn

- źle uprawiasz ( nie takie maszyny)

- jest sucho

- po prostu Twoja gleba tak ma ( najmniej prawdopodobne)

 

W pojęciu ładnie mozna w sumie ująć wszystko - wiadomo że jak się robią takie bryły to nikt w to nei posieje rzepaku - pytanie dlaczego bryły się robią.

 

Dalej uważam ze bardzo płytkiej roboty kultywator to nie jest najlepsze rozwiązanie - lepsza jest krótka brona talerzowa, wspomniany compill, zgrzebło

 

Ja równiez bylem w fabryce Horscha i kazdy kultywator zrobił na mnei dobre wrażenie oprócz wspomnianego MT - ponieważ konstrukcja Mt nie odpowiada moim założeniom (za dużo funkcji w jednej maszynie) - odczucie moje mozna się z nim nie zgadzać.

 

JD tez robi ciagnik pod 400 KM

chodziło mi tylko o ciągniki łamane i gasienicowe - można je wykorzystac tylko do uprawy ( odpada transport, nawożenie opryski itd itp.) jelsi komus wyjdze w rozrachunku że gąsienica albo łamaniec będzie tąnszy od ciagnika konwencjonalnego - niech kupuje.

 

W ciągniku konwencjonalnym bliźniaki maozna zdjąc lub załozyć i np przyczepić do niego kosiarkę

Bliźniaki są niezbędne do prac uprawowych - no może nie przy pierwszej uprawce ale potem być powinny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@walek jakoś więcej faktów odnośnie Compila można?

 

Co do wału to nie od dziś wiadomo, że wał otwarty boi się mokrej ziemi. smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

Wg mnie

- Horsch jest tańszy w eksploatacji - mneij elementów smarownych - prostsza konstrukcja

mniej elementow smarownych nie oznacza prostszej konstrukcji ;) , z reszta wcale mi na prostocie nie zalezy

liczba elementow smarownych nie oddaje w zaden sposob tanszej eksploatacji, chyba raczej odwrotnie.

jak chcesz porownywac koszt eksploatacji to chyba najwiekszy wplyw maja ceny czesci pracujacych w glebie. u mnie to zaden koszt, raz, ze nie ma kamieni, dwa ze areal maly.

Jeżeli masz madę albo ciężką glinę i robia ci się przy uprawie 20 cm bryły to:

- masz coś nie tak z ziemią np. zły odczyn

- źle uprawiasz ( nie takie maszyny)

- jest sucho

- po prostu Twoja gleba tak ma ( najmniej prawdopodobne)

masz racje wina lezy po stronie maszyny, a raczej walu doprawiajacego w cultusie i to samo by bylo w horschu, dlatego to zla maszyna na moja glebe.

W pojęciu ładnie mozna w sumie ująć wszystko - wiadomo że jak się robią takie bryły to nikt w to nei posieje rzepaku - pytanie dlaczego bryły się robią.

bo jest uzyta zla maszyna.

Dalej uważam ze bardzo płytkiej roboty kultywator to nie jest najlepsze rozwiązanie - lepsza jest krótka brona talerzowa, wspomniany compill, zgrzebło

owszem jest lepsza, ale nie jest u mnie uzasadniona ekonomicznie, jakbym wydal 300 tys. na same agregaty to zwrocilyby sie za 10 lat, a nie za 3.

nie wiem ile moglbym zyskac w minimalnie lepiej wykonanej podorywce, tymbardziej, ze kompaktowki, az tak bardzo mnie nie przekonuja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LeF    24

Czytając wasze posty widać, że wiecie bardzo dużo o uprawie bezorkowej i używanych do tego maszyn.

 

Chcę nawiązać do pewnego kolesia, który ma duże gospodarstwo ( ok 4 tyś hektarów) i od bodajże 5 lat uprawia glebę bezorkowo. Używa do tego wyłącznie brony talerzowej Catros 6 metrów a sieje Rapidem też 6 metrów. Od 2 lat nie może normalnie wjechać na pole wiosną bo maszyny robią duże koleiny, kombajny mu się topią. W tym roku to na jego polach porobiły się oczka wodne (po kilka sztuk na każdym z kawałków). Zboże, rzepak wymakają w tych miejscach. Kukurydza na kiszonkę to ma może z 1,0 do 1,2 metra wysokości. Dwa lata temu posiał buraki w mulcz to korzeń był nieco większy od marchwi.

W tym roku albo zmądrzał albo widział, że dalsze takie oszczędzanie doprowadzi do strat i zakupił głębosza Agrisemu.

Powyższy przykład jest dowodem, że bezorkowo trzeba uprawiać z głową a nie odrzucić pług i nie zastępować go żadną maszyną do głębszej uprawy.

 

Ja jestem amatorem i stosuję zwyczajną podorywkę pługiem 1,5 cm na każdą tonę słomy). Wiadomo, pług niezbyt miesza resztki pożniwne, bardziej je odwraca. Dlatego u uprawie po podorywce stosuję kultywator aby wymieszał słomę w profilu glebowym. Dbam też o odpowiednie pH gleby, stosunek C:N oraz o jak najszybsze zarwanie ścierniska aby tempo rozkładu materii organicznej było zgodne z regułą Q10, daje mikroorganizmy UGmax lub EMy

Do orki siewnej słoma jest w większej części rozłożona. Tylko na glinach wyoruje się troszeczkę.

 

Brzozak2 a sprzęty Kockerlinga (np.Vector)brałeś pod uwagę? Co zdecydowało, że przegrały z Lemkenen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

tak kockerling byl najwiekszym konkurentem, zdecydowal wal, choc sts-a tez cenie bardzo wysoko, akumulator hydrauliczny pozwalajacy dociazyc tylna os ciagnika i mozliwosc zastosowania blizniakow w agregacie (ale to dopiero wniosek po zakupie, takze nie decydowal bezposrednio ;) ).

 

dobra wrocmy do compila, jakie jeszcze zastosowania oprocz podorywki posiada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

Wg mnie im mniej do swarowania tym lepiej - mozesz się z tym nie zgadzać.

Koszt części zamiennych trzeba liczyć na ha wtedy wyjdzie czarno na białym ile kosztują ( potem jak już sie uzyska twarde liczby można dywagować dlaczego sa takie a nie inne)

 

skoro to tylko wina maszyny to szukaj odpowiedniej - moim zdaniem jest jescze jakaś inna przyczyna - dalej dyskutowac na ten temat nie mam zamiaru

 

bo jest uzyta zla maszyna - odpowiedź jak wyżej

 

A ja cię nie zmuszam do kupowania żadnej innej maszyny - najpierw się pytasz co zrobić a jak ktos Ci radzi to sie obruszasz ze się nie opłaca że to że tamto.

 

 

Do bobek a jakie inne fakty Cię interesują????

Wały można założyć i gumowe pełne a pewnei gdybys chciał inne to też by było można.

 

Do LeF - wg tego co pisze Brzozak to ma po prostu złe maszyny - żadnych innych przyczyn przeciez być nie może.

 

Można nei orać i mieć niezłe plony i niskie koszty - mozna tez orać i byc zadowolonym czego Ty jesteś dobitnym przykładem -pozatym orka w sumie jest ok - podorywka to może slaby punkt całości.

 

Osobiście nie wierzę w EM i Ug maxy ( z tych dóch to już predzej w EM ale sie nie bedę wypowiadał bo nie stosowałem - znam ludzi ktorzy stosują i sa zadowoleni i polecają stosowac innym.

 

Kockerling też jest w sumie ok ale to inny odcień niebieskiego - żartowałem

 

No teraz to dopiero będzie sie działo - Compilem można siać ( potrzebny jest oczywiście zbiornik z aparatem wysiewającym ale siać można)

Edytowano przez walek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LeF    24

Walek ja pracuję w polu Ursusem c-360 to cudów nie zdziałam. Mógłbym kupić talerzówkę ale nie chce, wolałbym jakiegoś grubera lub coś w tym stylu. Tylko gdzie do c-360 ........ ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

siac mozna wiemy o tym, ale co zrobic z rzepakiem, gdzie potrzeba glebszej uprawy?

 

pod zboza tez niektorzy 20 cm zalecaja, a compil chyba na tyle nie uprawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walek    0

Bo na głęboką uprawę oraz do siewu rzepaku zalecany jest Strip-till

 

No C360 to może być ograniczenie - fakt ale z drugiej strony patrząc masz niskie koszt sprzetu na ha - a tak naprawde nie liczy się plon tylko zysk jaki osiągamy z 1 ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

no w polaczeniu ze strip till to moze byc ciekawe, tylko trzeba miec dobre prowadzenie rownolegle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×