Skocz do zawartości
zetor7745

Problem z bydlem (krowy mleczne)

Polecane posty

mrursus7    5

Witajcie mam problem.

Otóż mam krowe która od 5 tygodni ma problem z kopytem , smarowanie itd ale jakos powoli wychodzi i dokładnie 4 dni temu kładąc sie dziwnie połozyła sie na bok tak jakby sie przewróciła czasami stała na 3 nogach bo jedna miała chorą. No i tego dnia zganialismy ją raz dwa wstawała na sekunde i sie kładła. Na drugi dzien spuchła jej cała szynka ta z tyłu przy ogonie bomba masakra najprawdopodobniej stłuczona smaruje jej i troche jej schodzi ale z dnia na dzien coraz mniej ma siły juz wczoraj tak sb wstawała wstała i sie przewróciła zaraz , a dzis wstała tylko tyłem a przód niechciała postawic tak jakby sama wiedziała ze nieda rady sie utrzymac. Przyjechał weteryniarz dał jej wapno i jakies witaminy ale ona nie to ze nie moze jesc ! ona je normalnie tak jak zawsze wieke kraje wszystko co potrzebne poprostu nie moze wstac ! weteryniarz mówił ze 1 tydzien i koniec beda oznaki ze nie moze wstac wgniecienia itd. Powiedzcie mi co mam zrobic ? czekać jeszcze wyjdzie jej to ? opuchlizna schodzi juz prawie stoi na tył ale ona jakby sie bała ;/ przekrecamy ja z boku na bok aby odlezynów nie miała co mozna z tym zrobic ? prosze o pomoc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JPH2    25

jak jest mozliwość to dzwonić do tego co bydło odbiera od ciebie i zaraz sprzedać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damian40000    85

jak się da to wyprowadz ją albo wyciągnij z obory żeby była na ziemi nie na betonie. Na ziemi ma dużo łatwiej wstać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803

Moja kiedyś wsadziła nogę pod nadjeżdżający wyciąg szynowy. Stłuczenie niby niewielkie ale zaraz wdała się ropa, miała coraz większe problemy ze wstawaniem, opuchlizna, odleżyny mimo codziennego przekręcania. Brakowało jej 2 tygodnie do ocielenia. Jakoś dotrwała i ocieliła się. Doiliśmy ją ze 2 tygodnie leżącą bo już nie miała siły i bała się wstawać a potem i tak poszła na ubój bo na dłuższą metę to już nie miało sensu.

Ja na Twoim miejscu bym ją sprzedał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mrursus7    5

Własnie dziś rano podczas dojenia probowalismy ją zegnać wstała do pewnego momentu i gdyby nie poślizgneła by sie to by wstała. Widac postepy dziś własnie sama sie obkreca nie trzeba już samemu ją ciągnąc.Opuchlizna juz sie zmniejsza . Ja mam cichą nadzieje ze sie uda :) bo juz sama probuje wstac a wczoraj przedwczoraj to ani drgnęła

Edytowano przez mrursus7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
subiektywny    4

witam, mam problem z krówką, wycieliła się ona 5 dni temu, poród normalny bez żadnych komplikacji z tym, że łożysko wyszło z niej dopiero trzeciego dnia no i wiadomo troche z tego był i jest nieprzyjemny zapach z zadu, ale wczoraj ok. godz. 19 zauważyłem, że ma problemy ze wstawaniem (zaznaczę, że cały dzień normalnie się pożywiała i nic u niej złego nie zauważyłem), nie chciała wstać więc zgoniliśmy ją i chcieli wyprowadzić na zewnatrz bo wiadomo w oborze była straszna duchota, gdy wychodziłaprzewróciła się i już do dziś nie wstała, po jej przewróceniu zmierzyłem goraczkę okazało się, że ma 41.6 więc szybko po weterynarza, przyjechał koło 21 i dał jej kroplówkę,l wapno plus zastrzyki na zbicie temperatury i powiedział, ze na razie nic więcej nie moze zrobić, około północy temperatura spadła do 40,9 dziś rano miała 40,6, widać, ze ma chęc do jedzenia bo zajada to co jej podsunę pod pysk, wody też ze dwa wiaderka wypiła ale w zaden sposób nie moze wstac, podrywa sie ale jaby ma za mało sił, dodatkowo zauważyłem, że dziwnie pokasłuje całkowiecie podobnie jakby miała zapalenie płuc, doradzcie co mam robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzetor9540    1260

U mnie też tak jedna miała , wstała i się przewróciła. Złamanie miednicy miała... :( Może Twoja akurat tego nie będzie miała czego Ci życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Porażenie poporodowe i zakażenie łożyskiem. Jeżeli nie wydaliła łożyska max. po 36 godzinach powinieneś alarmować weterynarza. Przyczyna - brak witamin i minerałów w karmie. Uleczalne - ale musisz mieć dobrego weterynarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
subiektywny    4

Porażenie poporodowe i zakażenie łożyskiem. Jeżeli nie wydaliła łożyska max. po 36 godzinach powinieneś alarmować weterynarza. Przyczyna - brak witamin i minerałów w karmie. Uleczalne - ale musisz mieć dobrego weterynarza

 

ale napisałem, że łożysko wyszło w całości tylko , że na trzeci dzień

 

U mnie też tak jedna miała , wstała i się przewróciła. Złamanie miednicy miała... :( Może Twoja akurat tego nie będzie miała czego Ci życzę :)

 

oby to nie było złamanie miednicy, w moim przypadku ona prawie podnosi zad ale nie moze do końca wstać, z jednej strony na drugą także się przekręca, nogi obydwie też wyrywa, jak zachowywała sie u ciebie przy złamaniu miednicy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
subiektywny    4

No właśnie - na TRZECI dzień. Późno. Po prostu póżno... A czy zaraz po porodzie wstała?

 

tak, wstała zaraz po porodzie, od porodu minęło już 5 dni cały czas sie pożywiała tylko wiadomo z tyłka jej waliło bo łożysko sie rozkładało i wypływała taka rudawizna ale jadła wiec nic nie robiłem, tak jak napisałem po 3 dniu łożysko wyszło w całości, śmierdzieć dalej śmierdziało, może to jakieś zapalenie macicy i stąd ta gorączka no ale najgorsze, że ona nie może wstać, dzwoniłem już do wet ma przyjechać i próbować ją podnosić, zobaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konrad82    46

Jak podnosi zad to sprobuj ją p[odnieść pasami. U mnie jedna miała odwapnienie ,dostala leki 2 razy i zaczela sie podrywac ,bloczek w sufit i do gory jak ja postawiliśmy to stala prawie cały dzień.Krowa jak poleży kilka dni to już sama nie wstanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Jeśli lekarz jest dobry, i odpowiedzialny (lekarz - a nie rzemieślnik) to powinien podać antybiotyk. Przynajmniej 2 dawki dziennie przez 4 dni.

Krowa ma zakażenie bakteryjne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
subiektywny    4

jest diagnoza, ostre zapalenie macicy, gorączka w tej chwili 40,5, dostał antybiotyg za 2 godziny bedziemy próbować podnosić, raczej to nie miednica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Rzec by można - a nie mówiłem...?

 

Posty połączone.Opcja edytuj działa

 

Napisany Wczoraj, 20:45

Daj znać co z tą krówką.

Edytowano przez KRISTOFORn
Pisanie posta pod swoim postem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kierowiec    18

Mój problem polega na tym że krowy mają ogromny problem z zacieleniami. Wydajność mają skromną bo około 6000 l. stado liczy 20 krów dojnych i niestety już w tym roku musiałem sprzedać 5 z powodu że nie chciały się zacielić nawet za 4 razem kupiłem lizawki z selenem wet podawał zastrzyki z hormonami ale to nie pomaga;/ dostają sianokiszonkę kukurydzę i własne śruty + śladowe ilości śruty rzepakowej i w lato są całe dnie na pastwisku. Ciężko przy takim obrocie inwestować i tak dużo tracić. Niestety kolejna sztuka dostała ruję w dniu w którym powinna się ocielić ;/ i dużo sztuk ma też ciche ruje.Próbowałem naturalnie ale to też nie pomaga. Inseminator jest jeden na dużym obszarze więc nie wiem czy to może być jego wina. z roku na rok jest coraz gorzej. Słyszałem że niektórzy mają problem zapalenie macicy itp ale chyba nie u wszystkich sztuk na raz ;/ w tym roku udało się tylko u jednej bez problemu za 1 razem załapać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bazalt50    9

Nie wiem ile jest w tym prawdy, ale słyszałem gdzieś, kiedyś, dawno - że krowy "zapasione" i trudno się zacielają, i ciężko się cielą.

Jestem takim okolicznym "akuszerem" bardziej z przypadku, niż konieczności i wykształcenia. W ciągu -dziesięciu lat zaobserwowałem prawidłowość następującą; krowy okrąglutkie jak bułeczki jest zajedwabiście ciężko ocielić. 3-4 chłopa ma co robić. rzadko kiedy cielę jest ułożone prawidłowo do porodu, potem krowy dość długo wydalają łożysko, A jak pytam o zacielanie to 2-3 krotnie inseminowanie nie jest wyjątkiem. Inną sprawą jest pazerność ludzka i zacielanie nasieniem byków potężnych ras, "zeby bycek był i cosik grosza wzionć".

Hoduję krowy bo uwielbiam mleko. I poza okazyjną sprzedażą cielęcia i hałdą obornika nie daje mi to żadnych korzyści. Hoduję niemal na dziko, w oborze krowy warunki mają książęce, ale nie tuczę ich, jedzą to co akurat jest dostępne - delikatne siano, młodą trawę (gdy jest) rozdrobnione ziemniaki, dynię i piją źródlaną wodę - tę sama którą używam w kuchni. Nie zmieniam krowom diety na przed i po ocieleniu. Słowem szału nie ma. Ale nigdy nie miałem problemów z inseminacją (jeśli powtarzały to z winy mojej nieuwagi). A cielą się od lat same, a jeśli już pomagam, to symbolicznie.

Kłopoty z zacielaniem? Moje doświadczenie podpowiada, że najlepsza chwila do inseminacji to 16-18 godzina od początku rui. Jeno -panie - czy możliwe jest 24-godzinne monitorowanie zachowania krowy? Gdy widzę że krowa się "grzeje" rano - zamawiam "pana Byczka" na wieczór, jeśli widzę w południe lub wieczór - na rano. No i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
reebok    4

Mój problem polega na tym że krowy mają ogromny problem z zacieleniami. Wydajność mają skromną bo około 6000 l. stado liczy 20 krów dojnych i niestety już w tym roku musiałem sprzedać 5 z powodu że nie chciały się zacielić nawet za 4 razem kupiłem lizawki z selenem wet podawał zastrzyki z hormonami ale to nie pomaga;/ dostają sianokiszonkę kukurydzę i własne śruty + śladowe ilości śruty rzepakowej i w lato są całe dnie na pastwisku. Ciężko przy takim obrocie inwestować i tak dużo tracić. Niestety kolejna sztuka dostała ruję w dniu w którym powinna się ocielić ;/ i dużo sztuk ma też ciche ruje.Próbowałem naturalnie ale to też nie pomaga. Inseminator jest jeden na dużym obszarze więc nie wiem czy to może być jego wina. z roku na rok jest coraz gorzej. Słyszałem że niektórzy mają problem zapalenie macicy itp ale chyba nie u wszystkich sztuk na raz ;/ w tym roku udało się tylko u jednej bez problemu za 1 razem załapać.

"nawet za 4 razem kupiłem lizawki z selenem"- nawet? lizawki to podstawa już przy cielakach. Daj im jakieś dobre witaminy (josera, blattin), bo daleko nie ujedziesz, jeśli to HF'y. Jak są na pastwisku to rzepak zastąp minimum 500g soi/ sztukę, bo moczniki masz pewnie ponad 300 i też nie zacielisz. Lizawki dostępne non stop!

 

Pozdr.

Edytowano przez reebok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

@kierowiec jaki masz mocznik w mleku? Jak jest mniejszy niż 100 albo większy niż 300 to krowy bardzo ciężko się zacielają.

Edytowano przez damian40000

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kalar    7

Niestety kolejna sztuka dostała ruję w dniu w którym powinna się ocielić ;/

Kurczę panowie to jest wasz biznes i wasz chleb a spotykam się z tym zjawiskiem bardzo często... ja nie wyobrażam sobie jak można trzymać zwierzaka 9 miesięcy bez zbadania czy jest cielny... po 2 miesiącach od zacielenia można zbadać w kierunku cielności "ręcznie" nie trzeba nawet usg... to tylko kwestia niestety waszego niedbalstwa bo czy to taki problem wydać na to 10 czy 20 pln? A wiadomo wtedy jest czy nie jest cielna - jak nie jest i nie okazuje rui to walimy ofsynch i znowu po 2 miesiącach badamy... U Ciebie konkretnie kolego jeśli krowy nie są jakoś mega zapasione to stawiałbym na niedobór białka - stąd brak widocznych rujek... (ale to potwierdzić może tylko badanie mleka lub krwi na ilość mocznika [w laboratorium na moim terenie to koszt chyba 7 pln]) no i te witaminy... nie doraźnie jak już się wszystko sypie a profilaktycznie po trochu codziennie... w tej chwili to najlepiej jakieś z beta-karotenem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kierowiec    18

@reebok trochę źle napisałem chodziło mi o to że krowy nie zacielają się za 4 razem a lizawki dostępne od 6 miesiąca życia ! Z tego co wyczytałem to śruty poekstrakcyjne których mało stosuję podnoszą mocznik a kto ich nie stosuje ma niski mocznik. niestety nigdy nie miałem okazji zbadać mocznik mleczarnia tego nie robi a te paski z tego co mi wiadomo są niewiarygodne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
reebok    4

OK. Mocznik podnosi pastwisko i śruta rzepakowa. Śruta sojowa aż tak nie, bo to jest białko jelitowe. W Twoim przypadku zacząłbym od witamin 150g/ sztukę- miramin josera lub m92ade blattin coś z tych. Po zacieleniu 2 x 500ml wlewki ovulik z firmy over, to jest dodatek witaminowy z beta karotenem i dużą dawką energii na przeżywalność zarodków.

 

pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×