Skocz do zawartości
zetor7745

Problem z bydlem (krowy mleczne)

Polecane posty

Thomas2135    1188

Zanim wezwiesz doktorka lepiej zrób antybiogram z mleka, żeby nie leczył na "ślepo". Co do kolegi wyżej o wlewkach dla krów było masę postów kilka miesięcy temu. Wpisz gliokol lub gliceryna w szukajce i wszystko znajdziesz. Podajesz jak na opakowaniu 200-300g na szt na dzień. Nie przesadzaj z tym, bo większą dawką zaspokoisz jej dobowe zapotrzebowanie na energię i przestanie jeść. Podobno dawka 1,5 l glikolu jest dla krowy śmiertelna, tak przeczytałem w TP Rolniczym. Osobiście stosuję glikol 99,9% , bo tak zalecił mój wet. i jest najskuteczniejszy i żadnych innych mixów. Z pobieraniem raczej nie ma problemu, bo wlewam do poidła i jak pragnienie przypili to musi wypić. Oporne sztuki dostają do pyska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Witam, mam poważny problem z krową od kilku dni prawie nic nie jje, z początku miała wodnistą biegunkę, podałem jej Propiosan z kieliszkiem wódki. Przy przytknięciu ucha do prawego boku(tam gdzie miękko) nie słychać pracy żołądka. Po braku poprawy wezwałem lekarza podał jakieś zastrzyki w tym co zauważyłem to m.in. Coffenal i wlał Siarczan Sodu 0,5kg z 4litrami wody.

Powiedzał że żołądek stanął :unsure:

Przedwczoraj jeszcze dostała tubę Rumenu doustnie.

Wydajność spadła do max1l na udój i doję ją teraz raz na dzień.

Wczoraj wezwałem ponownie lekarza bo nie było wcale poprawy, zalecił wlać jeszcze siarczan sodu 0,5kg + 3l wody + 2l oleju spożywczego.

Jeśli to nie pomoże to kazał krowę sprzedać i najgorsze jest to że to jest najlepsza krowa.

Poprawy nie widać jest za to coraz gorzej i krowa chudnie.

 

Czy rzeczywiście pozostało mi tylko najgorsze czyli sprzedaż, co zrobić??

Edytowano przez Junkers

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Thomas2135    1188

Z tym olejem spożywczym to wet. ostro przesadził. Olej wyściela cały przewód pokarmowy przez co utrudnione jest pobieranie i wchłanianie innych składników pokarmowych. Teraz jak będziesz jej coś podawał, to może być kłopot z działaniem takiej wlewki. Olej podaje się tylko w ostateczności i to w przypadku wzdęcia nie wiem tylko drobno czy grubo bańkowego. Miałem podobny bardzo przypadek z krową po cesarce. Zacznij podawać jej glikol propylenowy 99,9% łącznie z żywymi drożdżami i propiosanem. Dorzucaj koniecznie do tego jakieś witaminy, bo one też są konieczne w przemianach metabolicznych. Zleć wykonanie jeszcze kroplówki. Moja nie jadła prawie nic przez 2 tyg i już jedynym wyjściem było uśpienie, bo była na antybiotykach, ale z tego wyszła z tym, że to Simentalka. Krowa nie złapała może jeszcze jakiegoś wirusa skoro miała biegunkę? Sprawdzaliście temp. Może wypadałoby podać jej antybiotyk w postaci penicyliny(penstreep).

Edytowano przez Thomas2135
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Wet. tłumaczy biegunkę tym że żołądek nie przepuszcza pokarmu tylko wodę. Temperatura była mierzona i jest prawidłowa.

Z tym olejem teraz też mi się wydaje że przesadził. Tak w ogóle zalecił wlanie 3l ale wlałem 2. Zrobię jak mówisz i dam znać i ogólnie to dzięki za poradę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hawkblizyce    0

Termin wycielenia krowy był tydzień temu. Przez ostatnie 2 dni z wymienia leci mleko. Co zrobić: doić czy zostawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1188

Jak wygląda ta krowa? Zaczęła się "opuszczać", i widać, że na dniach się wycieli? Jeśli wymię jest na prawdę duże i obrzmiałe to możesz spokojnie ją wydoić. Taką siarę można zamrozić i po rozmrożeniu i podgrzaniu bez obaw podać cielęciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Popieram poprzednika.

Co do mojego przypadku to krowa cudem (albo i nie) wyzdrowiała. Żołądek zaczął w końcu trzeszczeć, ale mleka to po niej teraz ni ma prawie wcale. Poprawa jest od prawie tygodnia a mleka jest 3L/dój.

Lekarz mówił że jeśli8 nie będzie poprawy do byłego piątku to kazał dzwonić i on zrobił by "drenczing" czyli wlewanie 45l wody z jakimś środkiem do żołądka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1188

Drenching z najlepszym w świecie według Sano Stimuldigest. Rozwalają mnie te propagandowe reklamy na niemal każdej gazecie rolniczej. U mnie też dawała trochę więcej, ale po czasie zwiększyła, choć już nie daje tego co powinna. Jeśli pisałeś, że to najlepsza krowa i władowałeś w nią jak się domyuślam sporo kasy to bez sensu byłoby się jej pozbywać. Moja łącznie z cesarką, antybiotykami i wlewkami, kroplówką pochłonęła ze 2,5 tyś, ale musiałem odratować za wszelką cenę, bo kupiłem ja za ponad 8 tyś.

Co właściwie jej pomogło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz000    2

ja już czekam 5 dni i nic nie widać moja krowa jest belgiem podobno belg sie cieżko cieli tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawlo547    5

Zauwazyłem wczoraj wieczorem ze krowie z pochwy idzie biały sluz tak na oko 20 cm długi ale po jakims czasie wciagneła to było to sluz biały krowa ma 10 lat i pytam sie bo kupiłem ja w sobote i nie wiem czy mam wzywac wetrynarza czy nie i dodam jeszcze ze krowie jeszcze nie przyszło wymiaczko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1188

Wciągnąć śluz raczej niemożliwe. To nie smark z nosa. :D A tak na poważnie to normalne, że wysokocielnej krowie wypływa śluz ze sromu. Czy kolor, aby jest na pewno biały, czy może szklisty-przezroczysty. Bywają i w żółtym kolorze, więc nie ma powodów do obaw. No chyba, że krowa jest niecielna to biały śluz wskazuje na zapalenie szyjki lub pochwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol23    1

Co można jeszcze zrobić

Krowa wycieliła się w czwartek rano. Generalnie wszystko jadła i było ok.w piątek podobnie. W sobotę zadzwoniliśmy po weterynarza bo się nie "oczyściła". Przyjechał zrobił co swoje dał jej dodatkowo glukoze i wapno. Za jakieś 5 godzin w sobote wieczorem krowa nie chciała wstać dostała porażenia poporodowego znów przyjechał dał jej 4 butelki (250ml) wapna + jakieś zastrzyki na apetyt, bo słabo jej zoładek pracuje. Krowa przestała jeść i pić. W niedzielę koło południa przyjechał znów dał podobnie leki 4xwapno + zastrzyk na trawienie (nie znam dokładnie nazwy). Krowa trochę zjadła jakieś może 0,5kg śruty + pokrojony burak pastewny a także liście z niego więcej nie chciała i wypiła jakieś 2 wiaderka wody. Kręciła się tylko nawet próbowała się podnieść ale siły nie miała. Dziś ciągle leży tylko znów przestała jeść zjadła może kęs siana rano i może kilka liści z buraka + jakieś 3x8l wody Aha weterynarz stwierdził że na razie nie będzie ja faszerować lekami i trzeba czekać 48h. Generalnie to przewracamy ją co 12 godzin z boku na bok, Dziś rano dała z pół litra mleka, wieczorem przaktycznie wcale. Myślałem żeby jej drożdzy dać ale weterynarz powiedział że to jej nie pomoże.Mieliście może podobne przypadki? Da się coś jeszcze zrobić czy tylko czekać na jej śmierć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poziomka    10

U nas był również takie przypadek że krowa po wycieleniu była osłabiona nie miała apetytu i miała problem ze wstawaniem,lekarz był ze trzy razy stosował wapno i jakoś wstała , gdy złapie ona siły to trzeba ją zganiać i próbować , turem bym nie próbował podnosić krowy bo szkoda jej żeby nic nie pekło a z resztą w chlewie ciężko by było ją podnieść .Trzeba być zawsze dobrej myśli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

karol23 nie jestem weterynarzem ale wydaje mi się że do paraliżu doszła ketoza lub przemieszczenie trawieńca wnioskuję po tym że po kroplówce i lekach na trawienie zaczęła trochę jeść i pić kiedy leki przestały działać krowa przestała jeść a to że nie wstaje to efekt osłabienia . Ketoza jest chorobą przewlekłą i jedna kroplówka i zastrzyk nie pomoże trzeba to powtarzać plus wlewki z gliceryny z witaminami a jeśli jest to przemieszczenie trawieńca to operacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol23    1

Generalnie weterznarz był jescze wczoraj znów dal jej wapno zastrzyki na trawienie i witaminy ale zbytnio nie ma poprawy krowa nie je czy ktoś może skupuje takie bydło pourazowe w kujawsko-pomorskim czy już po tej aferze sprzed miesiąca nie ma szans i czeka ją tylko bacutil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JPH2    25

W gazecie rolniczej-Tygodnik Poradnik Rolniczy- od dzisiaj jest cykl artykułów o problemach poporodowych u krów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kalar    7

Generalnie weterznarz był jescze wczoraj znów dal jej wapno zastrzyki na trawienie i witaminy ale zbytnio nie ma poprawy krowa nie je czy ktoś może skupuje takie bydło pourazowe w kujawsko-pomorskim czy już po tej aferze sprzed miesiąca nie ma szans i czeka ją tylko bacutil?

 

 

A ja mam inne pytanie w związku z tą sytuacją: czy ktoś się orientuje jak to wygląda od strony prawnej obecnie - co z takim zwierzakiem zrobić który nie wstaje? bo jeśli ubojnie brać nie chcą, to co zwierzę ze złamaną na przykład nogą ma sobie zdychać powoli za oborą? Bo przecież nie każdy właściciel będzie chciał wziąść na siebie koszt uśpienia krowy... sam już się zetknąłem w terenie z 2 zwierzakami tak zdychającymi i usłyszałem o 3 które już zdążyły "zejść" sobie w taki sposób? przecież te zwierzęta zdychają z głodu lub pragnienia najczęściej bo ból odbiera chęć jedzenia i trwa to dość długo... Co kuźwa na to mądrzy "miłośnicy" zwierząt którzy tak głośno krzyczeli o uboju rytualnym?, może jak zwierzę warte grosze to już nie warto o jego prawa zabiegać? A może jednak ktoś (gmina, Inspekcja Weterynaryjna bądź jakikolwiek inny podmiot państwowy) ma obowiązek pokryć koszty uśpienia takiego zwierzaka? A może to ubojnie mają obowiązek zabrać takiego zwierza tylko próbują się migać od tego? Jeśli ktoś ma jakieś wiarygodne info na ten temat niech się podzieli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcinek192    8

słuszne pytanie. . Ale z tego co wiem to takie zwierzę trzeba uśpić :( chyba że ktoś zna inna opcje .. Kolejna chora sytuacja. .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ursus11    19

Generalnie weterznarz był jescze wczoraj znów dal jej wapno zastrzyki na trawienie i witaminy ale zbytnio nie ma poprawy krowa nie je czy ktoś może skupuje takie bydło pourazowe w kujawsko-pomorskim czy już po tej aferze sprzed miesiąca nie ma szans i czeka ją tylko bacutil?

 

Kolego musisz ją jak najszybciej postawić na nogi. Musisz miec 2 mocne pasy. Zakładasz 1 za przednimi nogami 2 przed wymieniem i podnosisz ją turem czy cyklopem.

Moja samodzielnie wstawała dopiero po 4 dobrach. Leżała 56godzin po tym czasie zaczęliśmy ją podnosić.

Podnosisz ją i niech tak postoi z 1 godzinę. I tak kilka razy na dobę. Na pewno się odwapniła.

Lekarz robił badania na stłuszczenie wątroby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol23    1

Krowa niestety padła w środę wieczorem ale bezpośrednią przyczyną nie było najprawdopodobniej odwapnienie ale jakieś wewnętrzne zakażenie tak przypuszczał lekarz, a co do podnoszenia to raczej byłoby ciążko bo budynek niski i ciężko tam czymkolwiek wjechać, a zresztą to by wiele nie dało bo prawie nie jadła, a ostatniego dnia to nawet pić nie chciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×