Skocz do zawartości
zetor7745

Problem z bydlem (krowy mleczne)

Polecane posty

Luke16    144

Zauważyliście że teraz coraz częściej krowy po wycieleniu zapadają na coś.

 

Wczoraj 2 przypadki takowe miałem, dzisiaj jeden ... Po osluchaniu brak przemieszczenia trawieńca lecz po zrobieniu testu na ketoze aż się granatowy zrobił ... krowa nie schudła, kupa taka jak powinna być, żadnego smrodku z ryja a test granatowy ... Skończyło się na kroplówkach.... Wszystkie krowy to samo ... ketoza ... i niektóre późno po wycieleniu ... chyba przesilenie zimowo-wiosenne... ale człowiek się źle czuje a co ma zwierze powiedzieć ....

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JPH2    25

Przyczyny dwie. 1- albo sąsiad uderzył różkiem lub sypią mu się do oka paprochy z siana, samo przejdzie lub kupić u weta krople do oczu i zakropić

2- łzawienie z oczu występuje też przy infekcji górnych dróg oddechowych /kaszel, wyciek z nosa, przyspieszony oddech, temperatura/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kkrzysiekk    0

Ketoza jest to choroba metaboliczna. Proponuje zmienić żywienie skoro łapie u was krowy. To na pewno jest tego przyczyną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Luke16    144

kkrzysiekk weź to przetłumacz rolnikom ?? :P Oni topornie do tego podchodzą jak powiem o żywieniu każdy mówi że daje dobrze i tego jest inna przyczyna :D ja swoje powiem, zrobię, swoje wezmę i jade dalej ... Troszkę tych ketoz już leczyłem i chyba z 2ma rolnikami doszedłem do porozumienia jeżeli chodzi o żywienie a reszte wiedziało lepiej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

Luke16 masz rację, rolnikom to się wogóle przetłumaczyć nie da. Jakiś czas temu znajomy mi opowiada że kupił rok temu jałówkę, wycieliła się z pół roku temu i nie mało zdechła bo takaaa chuda sie zrobiła, mleka ładnie dawała, a na weta wydał do cholery i sprzeda ją bo pozytku z niej nie ma bo juz sie zacielić nie chce. Ja sie pytam czy treściwą daje, a on "czego jezcze, on kasy to wykładał nie bedzie zeby ta cholera jeszcze osypke żarła"..... Ręce opadają normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rob334    3

mam problem z krówka, wycieliła sie 6 kwietnia, z początku wszystko było dobrze, po wycieleniu dostała drinka, każdego dnia dowlewowo wapno i glikol, siary dawała dużo, teraz obcieła mleko do 25-30l/ dzien. Od wczoraj jest taka osowiała, nie chce jeść tylko czasami tam coś skubła, podaliśmy jej wczoraj drozdze dwa razy, to po tym zauważyłem ze żuje, wczoraj miała 39,4C, dzisiaj troche lepiej jadła kukurydze, ale troche zjadła i leży, temperatura dzisiaj 38,8C, dalismy drozdze i glikol, badalismy ją testem od ketozy to nic nie wykazało, uszy i rogi zimne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

Uszy zimne zimne? Czy letnie takie jak u innych krów? Bo to jest różnica... Uszy zimne mogą wskazywać na odwapnienie ale piszesz że temperatura w normie chodź niekiedy przy hipokalcemi temperatura może iść do góry lub trzymać się w normie ale w większości spotkanych przeze mnie przypadków znacznie się obniżała... Ja bym jeszcze zbadał macice czy nie powstał jakiś stan zapalny ;) ale obstawiam jakieś początki odwapnienia ;)

 

sacrable wyprzedziłeś mnie :D

 

P.S. Bez kroplówek się raczej nie obędzie ... Warto też na wyposażeniu gospodarstwa posiadać wapno podskórne ;) jest mocne i długo działające... Wlewki są to doraźne sposoby leczenia tylko ...

Edytowano przez Luke16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luke16    144

to dzwoń po weta niech przyjeżdża i podaje kroplówki ;) 2 wapienka + jakąś glukozkę i krowa powinna się ożywić :) bo wskazuje to na odwapnienie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pablo16    13

Witam. Mam problem( po raz kolejny) z krową tym razem jedna z krów dostała biegunki. Już wczoraj jej dostała no i wczoraj z rana normalnie jadła wieczorem już tak słabo no i teraz też tak słabo jje. Co można jej podać żeby jej pomóc zwalczyć biegunkę i poprawić apetyt?? Na proszkach dla cielaków pisze że nie wolno podawać dla dorosłego bydła więc odpada. Może zaparzyć jej i podać siemię ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tymek2001    0

Witam mam problem z krowo mleczną. Ma gorączkę ok.40 stopni. Nie ma apetytu, chyba nie pracuje jej żwacz.Co drugi dzień przyjeżdża weterynarz.Dostawała drożdże jednak to chyba nie pomagało.

Edytowano przez tymek2001

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1064

u mnie też niestety jałówka i jakaś inna starsza krowa poroniły w 8 miesiącu (z dnia na dzień - jedna po drugiej) :( :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aleyah    0

Witam,

Bardzo proszę o pomoc, mamy ogromny problem z krową, chcę pomóc rodzicom bo wet leczył, leczył, teraz wyjchał na urlop a z krową dalej źle i boję się, że cała historia zakończy się wywózką do rzeźni :( Krowa (70% limousine) ocieliła się 11 kwietnia i zaczęły się jazdy - samo wycielenie było masakryczne bo z w 11 kwietnia z rana wyszedł jeden cielak, wet pomógł bo szło tyłem, niby wszystko ok - pojechał. Od południa z krową coraz gorzej pojawiło się parcie. Przyjechał wet, stwierdził, że to zaleganie poprodowe podał dożylnie Antiparen plus zastrzyk na stawy bo strasznie bolały ją nogi.( Dodam, że krowa jest wieeelka, na moje niewprawne oko ma 500 kg). 12 kwietnia - okazuje się, że jest...drugie cielę, ciąża była bliźniacza (Bo się mu wcześniej wieczorem nie chciało ręki włożyć) - też szło tyłem, razem z mężem i ojcem jakoś je wytargali, cielę martwe, no przepadło.. A z krową dalej nieciekawie.. pojawiła się gorączka, brak apetytu. Ketoza została wykluczona, potem dostała Jecuplex, po którym niby troszkę się poprawiła. Wet generalnie przyjął diagnozę, że to wątroba i "zablokowanie układu pokarmowego" (wybaczcie, że tak to piszę, ale jak mówię ja się kompletnie na tym nie znam) Od wczoraj strasznie ciężko dyszy, ma lekką wydzielinę z nosa, jak mama ją osłuchała, o ile tak to można nazwać to stwierdziła, że żołądek ani drgnie... A wet se pojechał za Leszno i wraca w poniedziałek. A w okolicy oprócz niego to sami "spece", ale od psów i kotków, normalnie masakra:/ Trochę poczytałam to forum i nie wiem, przemieszczenie trawieńca dawałoby takie objawy? A może to jednak coś z płucami, a wet się uparł na wątrobę i leczyć trzeba co innego? POMOCY! Będę wdzięczna za każde sugestie, aha żywienie to siano, buraki pastewne, wysłodki, otręby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olecka    25

Ja na Twoim miejscu tak domowymi sposobami to zagotowałabym jej i podała siemię lniane, na żołądek to dobrze działa, a nie zaszkodzi w razie coś.

Z jakich okolic jesteś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Litwin1988    1

ja bym zakładał stan zapalny.mogła pęknąć podczas porodu.a siemie napewno nie zaszkodzi może to tylko problemy z żoładkiem powodzenia i wytrwałości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aleyah    0

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi - odpowiadając na pytania: łożysko samo nie odeszło, ale została już wyczyszczona przez weta, miała gorączkę przez pierwsze dni, teraz już nie, yyy siemię dostała dzisiaj, myślimy też żeby może jej jutro drożdże zapodać - może to ją ruszy? Aha no i jestem z okolic Świdnicy.

Poczytałam trochę o lewostronnym przemieszczeniu trawieńca i dziwnie mi to wszystko pasuje... W poniedziałek z rana ściągam weta i trzeba będzie go przycisnąć żeby się w tym temacie wypowiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

aleyah te wety to same specy są, tydzień temu w niedzielę u mnie był przypadek że jałówka się wycieliła, straciła apetyt, miała gorączkę, zadzwoniłam po weta, nie przyjechał tylko wysłał taka nową co tytuł lekarski to chyba sobie kupiła, ani nie zbadała macicy, trawieniec puknęła 3 razy czy na miejscu, dosłownie 3 razy, kiedy inny wet czasami opukuje krowę kilka minut... w trakcie badania zaczęła gadać że teraz w terenie leczy duzo zapaleń płuc, przyłozyła słuchawkę i masz ci losie-zapalenie płuc! dała antybiotyk po którym nie było żadnych zmian, dalej była gorączka i brak apetytu. Za to kase umie trzepać, bo za taką wizyte wzieła prawie stówę a ja mleko jeszcze musze wylewać na ziemię do środy.

 

Gdzieś przeczytałam na forum weterynaryjnym "czy warto iść na weterynarię" odpowiedź człowieka, dosłownie: "jak chcesz duzo zarabiać to idź na wetę"

Edytowano przez 7891Firefox

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emi_osa    0

Witam wszystkich.

Chciałam się was poradzić. Dwa dni temu moja krówka poroniła. Była w 8 mc-u. Pierwszy raz mi się takie coś zdarzyło. Nie ukrywam, że do dziś to przeżywam. Szczęście w nieszczęściu akurat w ten dzień przyjechał wet pobierać krew na białaczkę. poradził mi abym przez 3 dni podawała antybiotyk COMBI-JECT i OXYTOCINI, i obserwacja. I moje pytanie: co wy dawaliście krówką w takiej sytuacji lub co radzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1192

W jaki sposób krowy są utrzymywane. Nie doszło może do ubodzenia jej przez inną. Nie przyplątał Ci się przypadkiem do stada wirus BVD, bo może powodować zjawisko? krowy przeszły jakiś czas temu ostrą biegunkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafik256    19

Jedna sztuka tym bardziej w 8 miesiącu to jeszcze nie problem stadny i nie należy się tym mocno martwić... Takie rzeczy się zdarzają. Tym bardziej że jest to pierwszy przypadek. Może po prostu uraz mechaniczny. Gdyby poroniły 2-3 sztuki w ciągu roku to juz warto szukać przyczyny. Nie jest to tylko BVD... jeszcze jest IBR, neospora, chlamydia, leptospira, listeria, mętwik, rzęsistek itd. itd. Oczywiście można to zawęzić ale do tego jest potrzeby bardziej szczegółowy wywiad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1192

Przy jednej sztuce może i faktycznie był to uraz mechaniczny. być może krowa się poślizgnęła w czasie lizania lub jakiejkolwiek innej czynności i uderzyła z impetem o posadzkę. Lekarz znający się na zwierzętach mówił mi, że nawet w trakcie gwałtownego kładzenia się krowy szyjka może się otworzyć, pójdzie śluz i poroni. Sytuacja może dziać się w przypadku zbyt krótkich stanowisk kiedy to zad krowy zwieszony jest nad krawędzią stanowiska. Na AF ktoś kiedyś wspomniał, że nawet od uderzenia w nos krowa może poronić. Napisałem o BVD, bo jest bardziej powszechne i spotykane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×