Skocz do zawartości
zetor7745

Problem z bydlem (krowy mleczne)

Polecane posty

Ziomster720    5

Krowa je i pije tyle co przed ocieleniem - zatuczyłeś ją? 

Zależy jakiej rasy jest ta twoja krowa... Krowa pyskiem doi. Po wycieleniu krowy nie są w stanie zaspokoić swoich potrzeb na pasze, ze względu na ,,słaby apetyt" Powinieneś podawać jej pasze o podwyższonej zawartości energii. Uchroni ją to też przed chorobami metabolicznymi. Ile jakoś doisz i z jakiej rasy. A także zobacz czy nie doi  jej także coś innego...

 

oxytocyną tak jak kolega wyżej ci radzi. Ale stosuje się ją też gdy jałówka nie chce puścić mleka (ze stresu i nie tylko) mimo że je ma. Bodajże też przy wycieleniach.

Edytowano przez Ziomster720

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kr9292    60

Pisałem już wcześniej ale jakoś nie uzyskałem odpowiedzi. Czy wiecie co może być przyczyną puchnięcia stawów? Bo mam z tym ogromny problem, bez wzglęgu na wiek i wydajność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukbold    397

kwasica. Pewny nie jestem ale za dużo treściwych, za mało strukturalnej paszy (siano, słoma, sianokiszona)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kr9292    60

Kwasice raczej bym odrzucił. Kał jest wporządku. Najwydajniejsze sztuki dostają 6 kg tresciwej i to w 3 odpasach. Do tmr daję 1kg słomy na sztukę. Ze względu na stawy Przez ostatni miesiąc sprzedałem 3 sztuki i szykują się kojelne. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mr1997    0

Witam, mam pytanie odnośnie tego czy ktoś miał problem z neosporozą. Posiadam jedną sztukę która poroniła, w przyszłym tygodniu jak najszybciej się jej pozbędę. Czy ta choroba jest niebezpieczna, chodzi mi o prawdopodobieństwo zakażenia innych sztuk. Dodam ze obecnie bydło
Utrzymywane jest systemem uwięzionym .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leszekb    34

Krowa na końcu strzyka ma strupek który nie chce się zagoić mimo że stosuje diping ,, HM vir film ,, myślałem to smarować neomycyną w maści taką dla dzieci ale to antybiotyk i pewnie by w mleku to wykryli . Co stosujecie w takich wypadkach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1190

Leszek czasem mam takie właśnie problemy z gojeniem. W tej chwili jedna ma spore otarcie na brzegu strzyku i niewiele pomaga smarowanie. Stosowałem Alantan+, ichtiolową, jakąś od weterynarza(śmierdzi rybami, ale nazwę podam jak chcesz) w tej chwili tormentiol. Dopiero po nim jest minimalna poprawa. Innej kiedyś ta rybia maść pomogła. Widocznie nie każda działa.
KR9292 sprawdzałeś pasze na obecność mykotoksyn? Może któraś pasza z ujowego źródła?
Potem wyślę Ci na PW numer do mojego weterynarza.Być może zechce pomóc. Z jakiego powiatu jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kr9292    60

Powiat bielsk podlaski.  Dobry wet by mi sie przydał, bo chociaz w okolicy jest ich sporo zaden nie ma zamiaru pomóc czy doradzić tylko leczyc to co chore. Co do mykotoksyn to jedynie słoma i zboże są kiepskiej jakości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziomster720    5

Gojenie wymienia trochę trwa. Gdy u mnie pomiędzy strzykami była rana wet stosował pederipra spray (Na nacie jest ulotka -Tkanki jadalne: zero dni.Mleko: zero dni.) a jak na własną rękę to tylko alu spray.

 

Co to tych stawów... Jakie to są dokładnie?

Czynniki zewnętrze nie powodują tego? (np. złe legowiska, coś nie tak w oborze itp.)

Może brak jakiejś witaminy - A,D,E.? Brak - biotyny, wapnia, fosforu, cynku, selenu. Może brak miedzi? (objawy : mają takie jasne koła wokół oczu). Jak kwasica odpada to może zasadowica - zła równowaga kwasowo zasadowa? Ale przede wszystkim nie jest to spowodowane złym żywieniem?

Edytowano przez Ziomster720

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cesus    1

Witam, mam pytanie odnośnie tego czy ktoś miał problem z neosporozą. Posiadam jedną sztukę która poroniła, w przyszłym tygodniu jak najszybciej się jej pozbędę. Czy ta choroba jest niebezpieczna, chodzi mi o prawdopodobieństwo zakażenia innych sztuk. Dodam ze obecnie bydło
Utrzymywane jest systemem uwięzionym .





Najpierw zbadaj krew i wyjdzie czy ma neospore a tego się nie leczy tylko brakuje sztuki nawet jak są sztuki na uwięzi to i tak przechodzi to na inne teoretycznie jak ma to jedna sztuka to mają wszystkie a to dziadostwo prowadzi do 70% poronien

Edytowano przez cesus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kr9292    60

Co to tych stawów... Jakie to są dokładnie?

Czynniki zewnętrze nie powodują tego? (np. złe legowiska, coś nie tak w oborze itp.)

Może brak jakiejś witaminy - A,D,E.? Brak - biotyny, wapnia, fosforu, cynku, selenu. Może brak miedzi? (objawy : mają takie jasne koła wokół oczu). Jak kwasica odpada to może zasadowica - zła równowaga kwasowo zasadowa? Ale przede wszystkim nie jest to spowodowane złym żywieniem?

 

Zwykła stara obora uwieziowa na sciółce, tu juz od wielu lat się nic nie zmieniło. Witamin dostają w opór. Dla zasuszonych (bo z nimi też mam problem) daję wit dla zasuszonych czyli też raczej bym to wykluczył. sr mocznik w stadzie ok 240, wiec zasadowica to chyba raczej nie jest. Masakra jakaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozal22    15

sprawdź czy masz psy nie chore na tą chorobę. czasem i u mnie poroni krowa jakaś na 2-3lata. Mogła się uderzyć w nos stojąc w stnowisku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafik256    19

Najpierw zbadaj krew i wyjdzie czy ma neospore a tego się nie leczy tylko brakuje sztuki nawet jak są sztuki na uwięzi to i tak przechodzi to na inne teoretycznie jak ma to jedna sztuka to mają wszystkie a to dziadostwo prowadzi do 70% poronien

 

kolego nie opowiadaj głupot... przy tej jednostce chorobowej nie ma zakażeni poziomych. Krowa od krowy tego nie złapie, chyba że ktoś jej pomoże np. brak podstaw higieny przy inseminacji. Źródłem zakażenia są psy i to je trzeba izolować od krów. Krowę z neosporą można spokojnie użytkować zachowując minimum bioasekuracji, nie ma potrzeby natychmiastowej sprzedaży. Trzeba tylko pamiętać że taka krowa urodzi ciele, które bedzie już nosicielam pierwotniaka. Dlatego nie zostawiamy takich zwierząt do remontu stada.

Podstawą postępowania jest zbadanie całego stada i sprawdzenie ile sztuk jest już zakażonych. Od tego zależy dalsze postępowanie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cesus    1

Zgadza się można trzymać ale jedynym lekarstwem w takiej sytuacji jest sprzedaż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1190

kr9292 myślałem, że mieszkasz gdzieś bliżej Łomży, bo ten wet co jakiś czas jedzie w tamte okolice obsłużyć duże obory( np szczepienia). Kiedyś już miałeś jakiś problem z komórkami przez kiepską rzepakową. Być może powinieneś zacząć od sprawdzenia pasz na mykotoksyny. Dopiero jak to wykluczysz to można by zapytać co dalej i zrobić jakieś badania krwii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziomster720    5

Co do neosporozy cancium To tak psy są jej nosicielami. Łożysko od zakażonej krowy powinno być dokładnie sprzątane. Co ciekawie niektóre krowy mają, mogą wykształcić surowice przeciw temu, czyli nie będą na nią podatne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1190

Maxio bardzo szczegółowo opisałeą problem. Napisz z czym dokładnie problem.
Ruje są regularne czy ciche? Zacielasz i powtarzają czy porzucają po 30-40 dniach? Wet badał im jajniki? Są jakieś torbiele, ropne wycieki? Czym i kiedy zacielasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxio    1

U niektórych regularne ale po zacielaniu powtarzają. Choc są tez i ciche.Wet zawsze przed inseminacja sprawdza jajniki i mówi ze u niektórych nie są duże.Z torbielami mialem problem u 2 sztuk.Ropne wycieki tez sporadycznie.Zacielane sa przeważnie nasieniem z WWS.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kr9292    60

jezeli nie zwichneła stawu, lub nic nie złamała i bedzie mieć apetyt to powoli dojdzie do siebie. Prawdopodobnie porażenie nerwu. Bedziesz musiał pomagać jej wstawać i koniecznie musi przebywać na głebokiej ściółce. Powoli powinna dojść do siebie

 

 

 

Teraz ja mam do was pytanie. Badałem całe stado na neosporoze. Jest kilka wyników wątpliwych, jak to interpretować? Wet sam nie wiedział co mi powiedzieć.

Edytowano przez kr9292

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    344

Przede wszystkim zabierz ją z betonowej posadzki ,na jakąś miękką ściółkę ,ponieważ tak stale będzie się'' rozjeżdżać ''.  Weterynarz konieczny !

U mnie mam też z tym problemem krowę ,wyszła z tego ,ale jest ułomna ,stoi obecnie na twardym stanowisku przy ścianie ,by choć jedną nogą się miała o co zaprzeć jak wstaje . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×