Skocz do zawartości
MichalP

Buraki cukrowe kilka pytań

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Zenonim    51

Możliwe, sam tak daje pod pszenice i rzepak , ale buraki jak przy takim nawożeniu osiągasz takie plony no to tylko gratulować!! wszystko jest do czasu jak to się mówi z pustego nie nalejesz. za pare lat zobaczysz na jakim poziomie zasobności będziesz miał ziemie. dobrze , że kiedyś nawozy były za grosze i dziadkowie przyczepami ładowali w pole to teraz masz jeszcze zasobność. 

Edytowano przez Zenonim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mario81    6

W tym co napisał lukejro jest zysk i ekonomia i nie prawda że przy takim nawożeniu mu zasobnosc gleby spadnie bo daje je regularnie a nie od swieta. Zenonim Twoje nawożenie to przerost formy nad trescią.Ty wiecej nie zjesz i burak tez wiecej nie wchłonie.Przy nawożeniu 140kg azotem 120kg potasem 60kg fosforem i uregulowanym ph  jest 60ton ale na IVb bez szaleństw z odżywkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    200

Spokojnie Zenonim, ponieważ korzystam z płatności rolno-środowiskowych to z urzędu jestem zmuszony do prowadzenia analiz gleby także wszystko jest pod kontrolą. Gospodarstwo samodzielnie prowadzę od 2003 r także nawet jakby w glebie był zasobny "bank" składników pokarmowych to do dzisiaj bym go już dawno wyczerpał. Zresztą do takich plonów dochodziłem przez kilka lat także ta zasobność rośnie a moim zdaniem wszystko zależy od uregulowania ph (dostępność składników)  Nawet tutaj na forum wielu doświadczonych kolegów pisało o tym, że po przeprowadzeniu analiz gleby w poszczególnych latach rezygnowało z nawożenia PK bez spadku plonów. Także naprawdę warto robić te analizy bo to naprawdę są śmieszne pieniądze a pozwalają zaoszczędzić duże pieniądze wydawane na nawożenie "na zapas".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Camry    12

w moim rejonie nasza gleba jest bardzo bogata w fosfor natomiast bardzo niski jest potas ,analizy robię od przeszło 10 lat ,ile bym przez te lata nie dawał potasu zawsze mało,natomiast fosfor  w niskich dawkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
renovoltage    73

Jak macie naturalnie gleby bogate to nie ma o czym pisać nie każdy ma taki "problem".

 

Cztery lata temu badania wskazywały na średnią do wysokiej w potas , dziś w tym samym miejscu niska do średniej, było zboże,  buraki , zboże, zboże, cztery lata wszystko zbierane nic nie zostawiało resztek, pod buraki był obornik w słusznej dawce, cztery lata temu 200 kg soli, później 300 kg, znów 200 kg, w zeszłym roku 400 kg na ten ork 600 kg soli i obornik pod buraki .

 

Ciekawe gdzie podział się ten potas oraz jak wyglądała by zasobność jak bym dawał na bogato takie dawki ale lubofoski 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mario81    6

15 lat obrabiałem usługowo 10hetarowy kawałek, uprawa od orki po zbiór.Własciciel typowo nastawiony na dopłaty a nie na plony.Na początku dawał 100kg-200npk pod korzen póżniej juz nic tylko pogłownie saletra max 200kg,Wapna i obornika przez 15 lat to pole nie widziało.Jak wszedł w ,,poplony,, to non stop jare były pszenica z jeczmienien na przemian.Plony w zaleznosci od roku 3-4tony.Teraz mam to pole w dzierżawie i jak robiłem badania to ph 6 a fosfor i potas praktycznie wszedzie wysoki.Może tak jak kolega wyzej napisał że ziemia sama w sobie zasobna w  te skladniki. Klasa ziemi 3-4,słoma zawsze zostawała na polu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
renovoltage    73

Ciekawy mają klimat  2002 rok wchodzą ph 4,5-5  

 

"-ph stabilne(pola nie są wapnowane od roku 2003)"

 

2009

ph 7-7,5  :lol:

 

Co oni dali że tak ph podnieśli w rok i to na stałe ?

 

Trochę naciągane ale nie chodzi tutaj tylko o to, ziemia sama z siebie co roku "odda" 70 kg potasu bo składa się z niego  ale jak ktoś ma małą początkowa zasobność to tak łatwo tego nie da się przeskoczyć... a jak jeszcze słabo sypnąć to już w ogóle w dłuższej perspektywie katastrofa.

 

Co do tego gospodarstwa to nie wiadomo jaka była i jest zasobność obecnie, a problem byłego pgr mógł polegać wyłącznie na złej  niechlujnej uprawie  zaniedbaniach w agrotechnice i jakiś rażących błędach anie w samym pługu

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel177    4

A może pole wsio miało ale roślina nie była w stanie się przebić?Może robili płytkie uprawiki i skorupa była parę cm niżej?Po wielu latach takiej uprawy to normalne.Zaorali i dostali co chcieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    226

Te pola wcale pługa nie widzą, byłem u niego na gospodarstwie, to jest młody Francuz.

On wszedł mocno z  poplonami tu podejrzewam  tkwi sedno takiego wzrostu  wszystkiego.

Koło mnie jest gospodarstwo co z pługiem pożegnał się już z  10 lat i jak robiliśmy u niego odkrywki na polu to efekt był  rewelacyjny, zero podeszwy płużnej, korzenie roślin powyżej 2 metrów.

Raz dla porownania zrobili  odkrywkę  u sąsiada to tam była tragedia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
major_89    35

Pewnie, że technologie bezorkowę się sprawdzają. Ale pamiętajmy że takie gospodarstwa dysponują sprzętem który potrafi wzruszyć 25 cm gleby i cyklicznie idzie głębosz. A jeśli chodzi o technologie orkową sukces tkwi w jakości jej wykonania. Nie " pyskamy " na 15 cm lecz na 25-30 cm w zależności od uprawy oraz gleby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    200

Te pola wcale pługa nie widzą, byłem u niego na gospodarstwie, to jest młody Francuz.

On wszedł mocno z  poplonami tu podejrzewam  tkwi sedno takiego wzrostu  wszystkiego.

Koło mnie jest gospodarstwo co z pługiem pożegnał się już z  10 lat i jak robiliśmy u niego odkrywki na polu to efekt był  rewelacyjny, zero podeszwy płużnej, korzenie roślin powyżej 2 metrów.

Raz dla porownania zrobili  odkrywkę  u sąsiada to tam była tragedia..

 

Tam już od dwóch lat nie ma "młodego Francuza" zostali przejęci przez grupę Pieprzyk. Wszystko co tam pisali to prawda, plony mają wysokie, wszystko robione w 100% bez orkowo ale nie piszą o tym, że większość pól jest deszczowane. Nie widziałem żeby uprawiali buraki na polach na których nie można podlewać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    200

On był tylko zarządcą. Mnie tylko zastanawia fakt, że skoro nie wapnowali to poco był im potrzebny  Tytan z adapterem do wapna ? ;)  Przecież nie kupili go tylko na usługi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kozik251    9

Witam ! 

  Mam takie pytanie trochę nie bardzo związane z uprawą buraka. Zamierzam kupić nowy traktor i mam pytanie czy szerokość opon 34 cm w takie podrośnięte buraki wjedzie nie pozajeżdża ich?


Mój kanał na YouTube:

Żywiec Akpil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ansu    86

Mam opony 11,2 i jest OK. przy 12.4 jeszcze wchodzi oczywiście pod warunkiem że traktor nie zajmuje miejsca na po dwóch przejazdach siewnika. Ty masz 13.6 to już bardzo precyzyjnie trzeba jechać i buraki przy ścieżkach będą rzadsze i gorsze  Znajomy jeździ koło środkiem rządków, dwa rządki odpada, ale sąsiednie to rekompensują

Edytowano przez ansu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alio    63

Ja mam do pryskania nawet 9.5 opony i nie raz jak się człowiek zagapi to się wyjedzie kawałek rządka. Znajomy pryska na kołach 13.6 i jak mówi zawsze te 4 rządki ma albo z brakami albo wszystkie buraki przechylone na zewnątrz i później problem z dobrym wykopaniem.

 


Sprzedam tegoroczne nasiona facelii tanio. 

Pomogłem choć trochę? Wciśnij zieloną strzałkę. To nic nie kosztuje....
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomek73    226

Ja mam 270 mm to chyba 11,2 i nie mam żednych problemów, teraz mogę założyć 520 mm i chyba ścieżki będę robił na 30 metrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alio    63

Ja miałem spotkanie po kampanii w grudniu i był gość co działa w związku buraczanym (ksc) i mówił że na przyszły rok jest przymiarka do 125-128 zł tona ale jeszcze nic pewnego.  


Sprzedam tegoroczne nasiona facelii tanio. 

Pomogłem choć trochę? Wciśnij zieloną strzałkę. To nic nie kosztuje....
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawekr6    12

Czy ktoś stosował pod buraki nawoz Korn Kali + Polidap i na jaki czas przed siewem buraków go rozsiewacie? Zazwyczaj stosowałem nawozy z Yary a w tym roku zastanawiam sie czy wybrać Korn Kali + Polidap czy yara 7-12-25 oczywiście przedsiewnie daje tez saletrzak z Borem a pogłównie 2 dawki saletry. Który wariant lepiej waszym zdaniem wybrać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez goodkat
      Witam wszystkich:) nie zauważyłem tematu typowo pod ziemniaki bardzo wczesne, a ich uprawa jest bardzo ciekawa. Proszę o dzielenie się swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Zachęcam do dyskusji.
       
      Osobiście sadzę kilka arów, wiec wiedzy za dużej nie mam;)
    • Przez elektrotech
      stosowałem Sencor,Dancor...ale jakos nie bardzo jestem zadowolony..
      co stosujecie????
    • Przez mszk8
      Czy ktoś z was uprawia ziemniaki przemysłowe (skrobiowe)? Na jakich ziemiach najlepiej one plonują, jaka jest cena "materiału siewnego" i cena podczas zdawania do zakładu, jaki plon da się uzyskać z ha itp.,czyli tak jak w opisie tematu "wszystko o nim"
       
      Pozdrawiam mszk8
    • Przez matus123
      koledzy słyszałem o zaprawianiu ziemniaków przeciw stonce i chorobom grzybobójczym i zarazie podobnież jest to skuteczne proszę kogoś co zaprawia ziemniaki żeby mi opisał jak to robi i ile wynosi zaprawa na ha bo słyszałem ze ludzie zaprawiają ziemniaki w workach w wanie lub luzem .
    • Przez STP
      Witam. rok temu zakupilem uzywanego stolla v50 ze zbiorem lisci. warunki do kopania buraka byly bardzo niesprzyjajace, ciegle opady spowodowany ze liscie burakow byly ogromne i krachte (strasznie opite woda, ciegnely sie i nie lamaly). dodatkowo bloto i glina. z filmikow stolla na yt myslalem ze moje 4h buraka opanuje spokojnie z jednym pracownikiem. mylilem sie. stoll od poczatku nie dawal sobie rady, oglawiacz sie zapychal, tasma stawala, paski sie palily a buraki niekiedy zostawaly w ziemi. czesto tez smieci z lisci z burakow zapychaly sie miedzy wyorywaczem a oglawiaczem. najgorszy byl wlasnie ten oglawiacz. oglawiacz w stollu v50 posiada wiele regulacji, lecz po wielu regulacjach praca sie nie polepszyla. praca szla mozolnie, za kazdym rzedem glebiej w pole sie pogarszalo z powodu blota albo gliny. doszlo do tego ze ntz 82 o nowiuskich oponach stawal w blocie wraz z kombajnem i byl potrzebny kolejny traktor. wkoncu zapnelismy do kombajnu prona 1025 o szerokim ogumieniu. po kilku okrazeniach pronar wyryl sobie taka bruzde ze podniesiony oglawiacz ryl o ziemie, a sila traktora poprostu zlamala cala ta rame od oglawiacza wraz z tasma. zakupilismy cala nowa rame, zamontowalismy ja i wzmocnilismny. wyregulowalismy ja tak zeby miedzy wyorywaczem a oglawiaczem byl jeszcze jeden rzadek przerwy (po prostu odsunelismy oglawiacz od wyorywacza na jakis metr). wkolko zapychal sie oglawiacz, liscie stawaly miedzy oglawiaczem a tasma, wtedy paski sie slizgaly. postanowilismy wiec naciagnac paski z mysla troche wiecej mocy spowoduje ze te liscie po prostu jakas sie przecisna. to byl zly pomysl bo paski sie juz nie slizgaly, oglawiacz nadal sie zapychal a cos musialo niewytrzymac. za kazdym razem gdy zapchal sie oglawiacz a operator nie zdazyl wylaczyc przekaznika pekaly lancuchy od tasmy,  lancuchow jest tam kilka wiec pekaly w kolejnosci losowej. wkoncu po najrozniejszych kombinacjach alpejskich wyporzyczylismy neptuna, ktory nie dawal rady wykopac 0.3h dziennie (ale nadal to bylo duzo lepiej niz stoll, ktorym 1h kopalismy w kilka dni). wkoncu sobie odpuscilismy i wynajelismy rope bez zbioru lisci na ktorych nam zalezalo.

       
      i teraz mam pytanie, czego byla to wina ze to tak nie szlo? noza od oglawiacza? ogolnie maszyny? czy moze ten mokry rok to spowodowal? 

       
      i mam kolejne pytanie, czy liscie buraczane od ropy czy od holmera nadaja sie do zakisniecia? bo w teorii one nie zakisna bo te kombajny nie zbieraja glowek od burakow. czy istnieje dla tego jakas alternatywa, np. zasypanie wyslodkami.
       
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.