Skocz do zawartości
Przemas15

Warto zostać rolnikiem ??

Polecane posty

milanreal1    290

To zależy...jak to mawiał pewien profesor, czy będziesz się uczył czy studiował ;)

Mój wykładowca np mówi że studiuje się całe życie.

Ja poszedłem na rolnictwo i po 1,5 miesiąca nic ciekawego nie było a jak popatrzę na to czego uczą się 2-3 rok rolnictwa to nie żałuję że tu jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

Nie chodzi mi o to żeby w ogóle nie pójść na studia . Tylko na inny kierunek . Ale zawsze chciałem i nadal chcę iść na jakiś rolniczy . Tylko że potem jest ciężko z robotą . A interesuje mnie rolnictwo , a w szczególności hodowla bydła ...

 

Jeśli jesteś kumaty z biologi,, czy chemii to po maturze idź na zootechnikę, nie wiem jak u Ciebie ale w moim regione potrzeba ludzi po tym zawodzie i to nie tylko w weterynarii, ale i różnych firmach paszowych, czy zaopatrujących rolnictwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelll48    272

Chcę abyście mi powiedzieli co będzie lepsze:

A więc tak bardzo uwielbiam rolnictwo,ale problemem jest iż mam zbyt mało ha(zaledwie 6,5 rolne 1,5 nieużytki) by być z zawodu rolnikiem.Rodzice polecają mi iść do Częstochowy do Szkoły Mundurowej (Kierunek Strażak)ale ta praca mnie na pewno nie będzie tak satysfakcjonowała jak rolnictwo.Mam plany w przyszłości po ukończeniu szkoły pracować zawodowo i być rolnikiem tzw."Po pracy" i rozwijać je,aktualnie mam 14 lat i namawiam tatę, aby kupił na początek Ursus'a C-385/902/912 a potem całe sprzęty i zabrał pole na dzierżawę od sąsiada (nie ma komu przepisać jest w podeszłym wieku i zapalenia oraz techniki do rolnictwa niema (typowy leń)ma on tak samo jak ja w jednej długości 6,5 ha oraz dzierżawę od dwóch kolejnych sąsiadów po 3,5 łącznie by było 20ha ),żeby jak dorosnę mógł mieć większe szanse na rozwój gospodarstwa.

Zostało mi teraz wybrać:

-czy iść do zawodowej pracy

-czy też zostać rolnikiem( co w prost uwielbiam)

Z góry dzięki za odpowiedzi :D

Pozdrawiam Paweł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

klejnus    0

Narazie nie myśl o tym. Moge Cie zapewnić ze przez kilka lat duzo może sie zmienić. Ja też w twoim wieku miałem pełno planów i co roku je zmieniałem. Twój tata może sie rozwijać i jak moze to niech bierze zieme w dzierzawe. A co do twoich planów to na dzis nic nie wiadomo. Za kilka lat to nawet gospodarstwa 100ha moga miec problem z utrzymaniem sie a co dopiero takie co maja poniżej 30. Narazie sie ucz i tyle. Wyrób sobie jakiegoś technika i w razie w po szkole jak nie będziesz chciał sie uczyć masz jakiś zawód itd. Na moje plany zostaw do 3gim i wtedy myśl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cieplym3    8

Temat rzeka, i tak właśnie jest- oj chłopaki ładnie się rozpisaliście :)

Widzę, że przeważają opinie "na nie" hmm... tylko jakby się tak zastanowić to to jest forum rolnicze, i myślę,że każdy obecny tu user czy nie user to gospodarstwo ma, no prawie każdy :) więc skąd u Was tyle negatywizmu?, skoro tak myślicie, to rzuccie to wszystko w pi*du i droga wolna do "lepszego życia". Jasne, wiem, że się tak nie da, trzeba za coś spłacać kredyt, i wrzucić coś do garka, więc potraktujcie to jako przenośnię. Napisałem to tylko aby uświadomić co niektórym z Was moi mili, że zawód rolnik jest Polsce i światu potrzebny, ktoś musi zasuwać żeby drugi mógł zjeść, a, że to nam przypadło w udziale... można płakać i robić, albo robić i być ze swojej pracy dumnym :D lub jak wcześniej napisałem- w pi*du :)

 

PS. Nie wyssałem tego z palca, pracuję i jestem z tego dumny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcinus    2

Chcę abyście mi powiedzieli co będzie lepsze:

A więc tak bardzo uwielbiam rolnictwo,ale problemem jest iż mam zbyt mało ha(zaledwie 6,5 rolne 1,5 nieużytki) by być z zawodu rolnikiem.Rodzice polecają mi iść do Częstochowy do Szkoły Mundurowej (Kierunek Strażak)ale ta praca mnie na pewno nie będzie tak satysfakcjonowała jak rolnictwo.Mam plany w przyszłości po ukończeniu szkoły pracować zawodowo i być rolnikiem tzw."Po pracy" i rozwijać je,aktualnie mam 14 lat i namawiam tatę, aby kupił na początek Ursus'a C-385/902/912 a potem całe sprzęty i zabrał pole na dzierżawę od sąsiada (nie ma komu przepisać jest w podeszłym wieku i zapalenia oraz techniki do rolnictwa niema (typowy leń)ma on tak samo jak ja w jednej długości 6,5 ha oraz dzierżawę od dwóch kolejnych sąsiadów po 3,5 łącznie by było 20ha ),żeby jak dorosnę mógł mieć większe szanse na rozwój gospodarstwa.

Zostało mi teraz wybrać:

-czy iść do zawodowej pracy

-czy też zostać rolnikiem( co w prost uwielbiam)

Z góry dzięki za odpowiedzi :D

Pozdrawiam Paweł

 

 

Najlepiej ja pójdziesz do pracy a po pracy będziesz mógł prowadzić gospodarstwo w mojej okolicy prawie wszyscy tak robią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wito    0

A czytałem że zootechnik zarabia grosze i strasznie odpowiedzialna ta praca . Nie mówię że inne nie są , ale ta akurat jest strasznie odpowiedzialna , bo jak np. padnie krowa to od razu na bruk ... Co o tym sądzicie ??

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
frutis    0

Jeśli zootechnik zarabia grosze to rolnik zarabia nędzne grosze o ile w ogóle zarabia. Poza tym zootechnik ma takie coś zwane urlopem o czym rolnik może sobie tylko pomarzyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wito    0

Napisałem że słyszałem , a nie że tak twierdze . :( Wiem że żadna praca nie dorówna pracy rolnika , ale szukam alternatywy w razie co plan się nie powiedzie . To co powiecie jak to jest z tą odpowiedzialnością i pensją zootechnika ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz_820    0

Akurat odpowiedzialnosc to cos ciekawego w tym zawodzie tylko musisz sie uczyc. Powiedzmy że pracujesz w jakiejs firmie zajmujacej sie sprzedaza paszy, sam decydujesz o wszystkich proporcjach i np opracujesz jakaś pasze okaze sie że jest bardzo dobra, jest na nia popyt dostajesz na pewno premie... Z zarobkami nie wiem jak jest ale na pewno nie jest źle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
frutis    0

Odpowiedzialność pracy zootechnika jest znikoma. Najwyżej źle przygotujesz paszę, rolnikowi padnie pół stada, firma straci jedynie klienta a Ty pracujesz sobie dalej. Na tym jedynie ucierpi rolnik a nie Ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziomek1994    3

Czy majac wykształcenie geodety mozna przejac gospodarstwo ?Bo mam dwa wybory albo isc na geodezje lub do liceum ekonomicznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

Przejąc to chyba możesz nawet po gimnazjum. Ale bez wykształcenia rolniczego rodzice ( lub wujek, babcia, dziadek) nie dostaną renty strukturalnej, a ty nie dostaniesz wsparcia dla młodych rolników - 50 tysięcy złotych na rozruch. Możesz przejąć gospodarstwo a wykształcenie uzupełnić w ciągu 2-3 lat ( nie pamiętam dokładnie ile) i wtedy premię dostaniesz ale jak w ciągu tego okresu czasu nie uzupełnisz wykształcenia to będziesz musiał oddać kasę z powrotem.

Chyba ani geodezja, ani ekonomik nie daje wykształcenia rolniczego. Na pewno technikum rolnicze się na to łapie, możliwe że jeszcze technikum mechanizacji rolnictwa i agroturystyki ale nie pamiętam dokładnie. Możesz iść geodezję czy liceum ekonomiczne, a po technikum czy liceum zrobić sobie zaocznie 2 letnie studium technik rolnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przemas15    0

A czy jak ja jestem w technikum z zawodzie mechanik to po skończonej szkole muszę mieć zdaną maturę jak zdam na zawodzie mechanik ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    584

witam!! jak myslicie, do jakiej pracy lepiej isc, kierowca ciezarowek (ciagnikow siodlowych z naczepa) czy kierowcy ciagnika rolniczego do jakiegos duzego gospodarstwa?? zastanawiam sie bo nie wiem jeszcze dokladnie czy zostane na gospodarstwie. w tych czasach nie oplaca sie prowadzic gospodarstwa nastawionego na produkcje mleka wiec rodzice sie zastanawiaja czy nie sprzedac gospodarstwa, ja oczywiscie jestem przeciwko nim no ale nie wiadomo. u nas w okolicy jest duzo takich wiekszych gospodartsw po 1500-3000 ha wiec pewnie nie bylo by trudno o prace. nawet myslalem zeby sprzedac gospodarstwo i kupic jakies male na Zulawach ale nie wiem ile by trzeba bylo dac za takie ok. 30 ha ziemi i pare budynkow. oczywiscie maszyny bym mial no ale nie wiem sam, wiem tyle ze za sama moja zemie dostalbym ponad 4 mln zl do tego jeszcze bydlo i budynki, mysle ze ponad 6 mln bym wyrwal. starczylo by na kupno gospodarstwa na zulawach??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

A czy jak ja jestem w technikum z zawodzie mechanik to po skończonej szkole muszę mieć zdaną maturę jak zdam na zawodzie mechanik ?

Jak zdasz maturę to będziesz mieć maturę i możesz iść na studia. Jak zdasz egzamin zawodowy będziesz mieć tytuł zawodowy technik mechanik. Jedno i drugie to niezależne sprawy. Do matury nawet nie musisz przystępować. Może mieć zdaną maturę i egz zawodowy, możesz mieć maturę w plecy a egz zawodowy zaliczony, możesz mieć oblane i maturę i egzamin zawodowy zależy czy się będziesz uczyć. Kiedyś było inaczej były prace dyplomowe i łatwiej było.

Jeżeli oblejesz egzamin zawodowy to masz wykształcenie średnie ogólne jak po liceum ogólnokształcącym - ale zamiast w 3 lata zrobisz je w 4 i rok w plecy tak jakby jesteś, dlatego trzeba zdać ten egzamin, bo jak nie to lepiej trzeba było iść do LO

 

Do kolegi powyżej - lepiej dać gospodarstwo w dzierżawę i sobie pracować, masz pensje z roboty i gość Ci płaci czynsz za dzierżawę. A za parę lat sprzedać to jeszcze więcej kasy weźmiecie - poza tym sprzedaje się tylko raz - a żyć trzeba jeszcze dużo lat - może się poprawi sytuacja to można wrócić do gospodarki.

Zarówno praca traktorzysty i kierowcy ma swoje wady. Ciężarówką jeździsz po całym kraju lub europie, robisz dużo km, śpisz w trasie jesz z miski lejesz na koło, niezbyt ciekawa robota, ale masz dzienny limit tyle i tyle godzin jazdy, nikt Cie nie zmusi do pracy 13 czy 16 godzin dziennie. No ale rozładunki załadunki, kolejki w zakładach, nie jest tak różowo, zarobki też nie są duże - lepiej pomyśleć o swoim aucie i naczepie - sprzedać parę ha i by było na zestaw tir z naczepą. Mój sąsiad ma 2 auta i 3 naczepy i nieźle z tego żyje - sam jeździ dwoma autami - jedno auto stoi na polu koszą na nie lub kopią ziemniaki, a drugim pełnym jedzie zdawać, potem wraca stawia puste na pole a pełnym znowu jedzie :blink:

Praca traktorzysty wiadomo w sezonie od rana do nocy, jak mają dużo pola to jeżdżą dzień i noc tylko tankowanie i zmiana paliwa. Ale w dużych gospodarstwach często jeździsz dużym nowoczesnym wygodnym ciągnikiem, ale praca monotonna - jeździsz cały dzień robisz to samo, albo dwa- trzy tygodnie albo dłużej dzień w dzień robisz jedną robotę np orzesz. Ale jako traktorzysta jesteś codziennie w domu a nie po dalekich obszarach się bujasz.

Dobrą sprawą byłoby pracować jako kierowca ale na bliskich trasach, np betoniarka, wywrotka, obsługa budowy, śmieciarka, wywóz nieczystości - praca 8-12 godzin, codziennie w domu.

W ciężarówce masz o wiele lepszy komfort jazdy niż w ciągniku, wiem bo jeździłem paroma ciężarówkami, scanią , volvem, dafem - mam prawko CE, nie myślałem o pracy kierowcy, raczej może kiedyś swoje auto kupie, zobaczymy co to będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    584

mam nadzieje ze sytuacja sie poprawi ale raczej tak bo juz za listopad za mleko bylo 1,05 zl a w tym miesiacu kolejna podwyzka o 5 gr :blink: czyli 1,10 zl netto za litr mam wiec nie jest tak tragicznie. od nowego roku kolejna podwyzka 5-10 gr ;) zapowiada sie super ale jak bedzie?? sie zobaczy. a co do pracy to siebie nie wyobrazam w innej pracy niz w tych trzech (rolnik, traktorzysta, kierowca) kiedys nawet bardzo chcialem byc kierowca ale mam wujka ktory jezdzi po europie i mowie ze to sie zyje jak pies (tak jak mowiles) lejesz na kolo, jesz z miski, spisz w budzie. co do traktorzysty to mnie nie zraza dluga praca na ciagniku, byle bylo radio, siedzenie wygodne no a to w nowych ciagnikach standard. w tym gospodarstwie co myslalem zeby tam pracowac maja prawie 2000 ha a maszyny to nowy JD 8530, DF Agrotron 250 KM, NH TM 150, MF 3690, Zetor Forterra 11441 2x ursus 1224 i ursus 914 (moze jeszcze jakiec ciagniki) wiec raczej praca "wygodna", no chyba ze na kombajniste bo paiery mam ale ciekawe czy by przyjeli takiego co prawie w ogole nie kosi kombajnem a na dodatek to tylko bizonem a tam maja same duze nowe kombajny (DF Topliner, JD 2066, NH CX albo CSX) no i kombajnem jezdzi sie tylko w zniwa a pozniej to bym musial innej roboty szukac. sam nie wiem. jezeli cena mleka wzrosnie z powrotem do 1,45-1,50 zl i sie dlugo bedzie utrzymywac to nie zrezygnuje z gospodarstwa a nawet bede je rozwijal. w koncu jesz 1,5 roku i moze dostane gospodarstwo ale pewnie jeszcze samodzielnie nie dam rady go prowadzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yarecki12    0

Koszenie nowym kombajnem jest o wiele prostsze niż bizonem, ja bym w bizonie i nh tupu TC nic nie zrobił, a kosił u nas NH CSX i CX, gościu dał mi pokosić csx bo jadł sobie obiad, nigdy przedtem nie kosiłem i sobie poradziłem z tym bez problemu, w bizonie to bym nie wiedział co do czego która wajcha, a tam wszystko opisane, jak zbiornik przekracza 70% pojemności to wyskakuje komunikat na kompie, różne błędy np za niskie obroty bębna wszystko się pokazuje na wyświetlaczu, bardzo wygodna praca, klima radio. Zarówno w CX jak i CSX nie można na nic narzekać, ich obsługa praktycznie taka sama, bo seria CS i TC to już mniej zkomputeryzowane. Mówię o CX chyba 8090 tym największym z serii CX z roku 2007, i csx z roku 2009 modelu nie pamiętam. Bo może w tych starszych inaczej było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mathieu92    112

Pogratulować @Henius91 zapału. Ale nie raz słyszałem że raz rolnik jest pod wozem a raz na wozie przez te wahające się ceny. Ale podzielam twoje zdanie że gdy w tym dobrym okresie się dorobisz i zainwestujesz to nawet kiedy przyjdzie jakiś kryzys to o wiele mniej go odczujesz.

Ja też jestem napalony na rolnictwo. Co prawda ja nie mogę mieć tak dobrego początku bo mam o wiele mniej ziemi z której bym się nie utrzymał.

Myślałem nad hodowlą kur niosek. Na dzień dzisiejszy mamy dość skromne stadko-60. Ale gdyby tak powiększyć hodowlę do 120-150 kurek? Z jajkami myślę że bym nie miał problemu ponieważ moja mama sprzedaje czasami w pracy(często ludzie ustawiają się w kolejkę ;p) i ludzie z miasta umieją odróżnić jajka wiejskie od fermowych.

Wydzierżawiałbym pola stopniowo,zmienił ciągnik, ziemi bym raczej nie kupował ponieważ jak dla mnie jest droga w moich okolicach. Ostatnio była do sprzedania działka orna 2.93ha to gość chciał 150 tyś. zł. Do tego troszkę czasu zajmowały by dojazdy ponieważ działeczka oddalona o 13km od gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kalix    0

Witam Ja mam taki problem jestem w 3 klasie gim i poprostu kocham rolnictwo. ale mieszkam w miescie i niemam pola :/

lecz mój wujek ma ponad 160 ha co roku jezdze na zniwa i gdy tylko mam jakies wolne mu pomagam..

mysle nad szkoła rolniczą w legnicy.

mój plan jest taki ze przeprowadził bym sie do dziadków ponieważ wujek buduje dom i sie do niego przeprowadzi to logiczne xD

I mam nadzieje ze wujek by mi wydzierzawił jakies 25 ha jeszcze z nim nie rozmawiałem o dzierżawie kupił bym za młodego rolnika jakis niewielki ciagnik i kilka maszyn do niego (oczywiscie pozyczał bym maszny od wujka niektóre).

 

Pózniej kupił bym jakąś ziemie na własność i bym sie próbował.

 

Lub drugi plan załozyc firme usługową i mieszkac w miescie a dojezdzac do miejsca trzymania maszyn około 15 minut jazdy.

 

 

rozwijac co o tym sadzicie ? :lol:

 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz_820    0

Wątpie ze to wypali zwłaszcza kiedy wujek ma dzieci bo o tym nic nie napiales na MR kupisz co najwyzej belarusa 82KM a wątpie ze wujek ma maszyny do takiego traktora na 160ha dlatego raczej drugi pomysl jesli jest u ciebie mozliwosc utrzymania sie z takiej firmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    584

mysle ze takie cos jest w ogole nie oplacalne, chodzi mi o zaczynanie od zera. bo ja np. jak bym chcial kupic gosp. na zulawach to maszyny juz bym mial, a z reszta taki co od malego pracuje w gospodarstwie wie juz mniej wiecej co i jak, podaje to na swoim przykladzie bo takie rzeczy jak przemieszczenia bydla itp. juz bym potrafil zrobic. zeby prowadzenie gospodarstwa polegalo tylko na obrabianiu pola to mysle ze kazdy by sobie poradzil, ale dochodza sprawy z ARiMR i takie tam wiec...

 

a co do modernizacji mojego gospodarstwa, to zawsze moim o rodzicow "marzeniem" bylo wybudowac obore na 40-50 sztuk. i mysle ze za pieniadze z Mlodego Rolnika sie to zrealizuje, oczywiscie tyle pieniedzy to tyle co nic bo za taka obore trzeba zaplacic ok. 400-500 tys zl (hala udojowa itp) ale kazda suma sie przyda. jak by taka obora byla to praca stala by sie prostrza i lzejsza bo teraz to tylko widly i taczka, ani paszowozem nie mozna wjechac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gelo707    20

Jaka sytuacja w polskim rolnictwie jest każdy wie. Raz się jest na wozie raz pod wozem (najczęściej). Bardzo ciężko jest zaczynać od przysłowiowego zera w rolnictwie, trzeba mieć głowę na karku i mieć warunki, aby można było wykorzystać wszelkiego rodzaju dopłaty, ulgi, czy finansowania unijne.

Ja niestety nie mogę liczyć na dobrodziejstwa naszej uni, no co najwyżej dopłaty do ha. Pracuję na etacie (9-10h)i po godzinach praca w polu, czy to u rodziców czy u siebie. Mieszkam w regionie lubelszczyzny, gdzie kiedyś się mówiło że to "zagłębie porzeczkowe". Sam mam jak na razie tylko kilka ha obsadzone porzeczką. W każdym razie jestem na etapie inwestycji i mam nadzieję że kiedyś będę miał z tego dodatkowe źródło dochodu. Ceny w przetwórstwie owocowo warzywnym nie zachęcają do tego typu inwestycji, ale trzeba być cierpliwym bo po kilku latach chudych przychodzi rok że pokrywają się straty z lat ubiegłych i można powiedzieć że jesteś nawet na plusie :lol: Mam praktycznie wszystkie maszyny do tego typu pracy (oprócz kombajnu). Jak się rozejrzę to dużo ludzi sadzi porzeczki, ale potem nie bardzo o nie dbają, część zasadziła bo sąsiad sadził a po kilku latach są karczowane, bo sie nie opłaca. Jednak gdyby nie praca na etacie i pomoc rodzicow na pewno nie mógłbym dokupić narzędzi czy oprysków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przemas15    0

Do Henius91

Masz doświadczenie z bydłem czy z ok 15-18 sztuk bydła można rozpocząć oddawanie mleka do mleczarni i czy to się opłaca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    584

no pewnie. znam takich co mieli 10 sztuk dojnych i oddawali, a oplacalo sie im bo osagali wydajnosc ponad 7000 l. jezeli dasz rade osiagnac taki wynik spokojnie mozesz nawet myslec o powiekszeniu stada. ja kiedys mialem tylko 18-21 sztuk dojnych i dostawalem nawet 1,40 zl za litr, to byl super interes bo byly male koszty produkcji teraz jest u mnie troche inaczej, nawet juz nie kupuje pasz takich jak rzepak. kiedys to krowy mialy u mnie full wypas bo dostawaly Protamilk z Sano, soje, srute rzepakowa i rozne dodatki a teraz kupuje tylko tanie pasze z Nutreny. cena mleka idzie w gore i moze znowu sie kupi troche soji, sruty rzepakowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Narko
      Zapraszam do dyskusji po przeczytaniu artykulu.
      http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/nieruchomosci-ostatnia-chwila-na-zakup-ziemi-rolnej,2208847,4206
    • Przez Luke16
      Da rade zarejestrować ciągnik teraz który był wyrejestrowany w 1989 roku??? Mam dowód rejestracyjny....
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Aries
      Na własnej posesji od dzisiaj czyli 01.01.2017 można wycinać drzewa bez zezwolenia jeżeli nie odbywa się ona na cele gospodarcze. Czyli u siebie prywatnie można już ciąć wszystko według uznania, pamiętając tylko, że wycina się łatwo a na urośnięcie trzeba długo czekać.
       
      Na cele gospodarcze zezwolenie obowiązuje na drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm czyli np. dąb, brzoza, sosna, świerk, grab, buk i inne nie wymienione w przedziale powyżej 100 obwodu.
       
      Warto ochłonąć po tym nagłym uchyleniu niesprawiedliwej blokady i najpierw przemyśleć co naprawdę trzeba wyciąć. Często człowiek rzuca się na możliwość kiedy tylko ona powstanie a potem żałuje.
       
      ====================================================
      4 stycznia - Dodaję praktyczną informację z gminy Gniezno
       
                                 *   *   *
      1 stycznia 2017r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach. Znosi ona wymóg uzyskania zezwolenia na wycinkę drzew i krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane w celach niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz są usuwane w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego.
      W pozostałych przypadkach (dotyczy to m.in. użytkowników działek na terenach Rodzinnych Ogrodów Działkowych, osób fizycznych i podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, wspólnot mieszkaniowych, osób prawnych) wymagane jest uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa, którego obwód pnia liczony na wysokości 130 cm przekracza: 100 cm – w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego; 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew, oraz na usunięcie krzewów rosnących w skupisku o powierzchni powyżej 25 m2. Wszelkie informacje w tym zakresie można uzyskać w  Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego pokój numer: 46, 47 oraz pod numerami telefonów: 61 426 04 45, 61 426 04 46, 61 426 04 47. Wnioski w sprawie wydania zezwolenia na wycinkę drzew lub krzewów są dostępne w Wydziale Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego ul. Lecha 6, 62- 200 Gniezno pokój nr 46, 47 oraz na stronie internetowej: www.gniezno.eu.
      http://www.informacj...ug-nowych-zasad
       
      Już nie ma wątpliwości - u siebie prywatnie tniemy jak chcemy a w "pozostałych przypadkach" (wymienione wyżej) jest ograniczenie między innymi w postaci podanych średnic mierzonych na wysokości 130 cm.
×